Gość: Annnuszka
IP: *.*
11.03.02, 22:44
Wiem jak to zostanie (może) odebrane, ale pozwalam mojemu 7,5 miesięcznemu Michałowi wypłakać się w nocy. Dochodziło do tego,że budził się co 2 godziny. A noc jest do spania, także dla mnie. I od tygodnia pozwalam mu popłakać. Nie biegnę od razu. Każda minuta trwa godzinę , ale to działa. Kiedy przez 4-5 minut nie przychodzę- on płacze. Przychodzę, przytulę, wycałuję i odkładam do łóżeczka. On trochę marudzi, jeżeli nie zaśnie po 10 minutach- przychodzę znowu. I w końcu.....zasnął!!! I tak już od 4 dni! I jak się okazało , wystarczyło 3-4 dni . Nie ma godzin płaczu, tylko zdarzyło się już , że kiedy do niego nie przyszłam od razu, sam zasnął! To umacnia mnie w przekonaniu że dobrze przeprowadzić z dzieckiem taki trening. Bo i tak kiedyś będzie musiał nauczyć sie sam zasypiać. A ja bez snu tez nie wyglądam najlepiej.Anuszka