Dodaj do ulubionych

Internetowa społeczność?

IP: *.* 08.05.02, 22:36
Uwaga - ten post ma związek z dzisiejszą awanturą - kto wrażliwy niech nie czyta, bo łatwo o omdlenie.;-)No cóż przykro mi to pisać, ale do dziś uważałem e-dziecko za internetową społeczność. Całkiem sympatyczną zresztą i wartościową. Oczywiście dobrego zdania na temat pewnego grona osób piszących tu nie zmieniłem (bez względu na to, czy brały one udział w dzisiejszej dyskusji, czy też nie). Podkreślę jeszcze raz napisałem majla do Iki pod wpływem poniedziałkowych wydarzeń zainicjowanych bynajmniej nie przez Ikę i ze mną nie mających związku. Zwróćcie uwagę, że od tamtejszej scysji (z Iką) minęły już prawie dwa tygodnie. Nie będę się rozpisywał o tym co się stało w poniedziałek, bo po pierwsze nie czuję się upoważniony, po drugie nie wiem czy warto ( jest to dla mnie bardzo wątpliwe). Rzecz jasna chodzi o zachowanie bardzo podobne do tego co zrobiła Ika. Jak widzicie Ikę ceniłem nieco bardziej (zwróciłem się do niej na priv z sugestią przeproszenia innych użytkowników forum). Z poniedziałkowym aferzystą nie mam zamiaru podejmować żadnych dyskusji. Dorka już o tym pisała - dajecie mu pożywkę do dalszych ataków na to forum. No cóż - w tym momencie zaczyna się przykry dla mnie moment. Większość z wypowiadających się dziś osób ma głęboko gdzieś, to czy jest oszukiwana. Co więcej, kategorycznie nie życzy sobie aby takie rzeczy wyjaśniać w ich imieniu (a właściwie dlaczego akurat ich? - w niczyim personalnie imieniu się nie zwracałem). Cóż, zapomniałem, że żyję w kraju, gdzie zgłoszenie przestępstwa Policji jest bardziej haniebne niż samo przestępstwo. Ba, swoim występkiem niektórzy się chlubią znajdując poklask - "O jaki przedsiębiorczy - ten to się umie urządzić". Dowiedziałem się też, że "życzliwe" osoby obgadują mnie za plecami - na priv do Iki - to już (chyba, że Ika znowu kłamała pisząc po raz kolejny publicznie o swojej prywatnej korespondencji).Smutne to dla mnie ale cóż ktoś mi dziś napisał "Życie jest gdzie indziej" - trudno mu nie przyznać racji. Wracając do tematu tego wątku udowowdniliście dziś (mam na myśli większość osób, które wypowiadały się we wiadomym wątku), że jesteście klikaczami banerów, a nie żadną społecznością. Bynajmniej nie mam na mysli krytyki mojej osoby (bo to jak pewnie wiecie mam gdzieś - wyzwiska świadczą o Was) - prawie nikt nie zareagował na zasadniczy problem - oszustwa i kreowania wirtualnych postaci dla poparcia własnego zdania. Nie licząc wyjątków nie ma tam o tym żadnej wzmianki. Wy wolałyście widzieć paranaję, śledzenie postów, sąd kapturowy etc. No cóż, każdemu wolno wierzyć że facet który o godzinie 1:10 (w nocy) atakuje personalnie moją żonę jest ciężko zmęczonym tatusiem, który ma alergiczne dziecko i właśnie siedzi sobie u Iki (no bo przecież nie będzie rozmawiał z taką nudziarą - woli pobiegać po internecie - w końcu to Ona płaci za każdy impuls) i poza tym jednym postem nigdy nie napisał nic więcej (także na forum ""alergie, które tak śledzi). To samo można napisać o pozostałych dwu "koleżankach" Iki... Wolna wola. Wierzcie sobie w co chcecie i oburzajcie się na mnie ile dusza zapragnie. A jak wspaniale można się przy okazji wyżyć? No nie? Ach można w końcu dokopać temu wrednemu KvMowi, który tylko czyha aby się z kogoś pośmiać.PaKvMNie wstanę!Tak będę leżał!P.S. Wyrazy uznania dla eldada, który jako admin praktycznie nigdy nie wtrąca się w dyskusje i nie staje po żadnej ze stron konfliktu (tego czy innych).
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 01:03
      A ja sie wreszcie odezwę :)Przykro mi że ludzie tak bardzo lubią się kłócić.....ja nie lubie ani się kłócić ani oszukiwać...Może to brzmi infantylnie i naiwnie, ale.....na świecie jest tyle zła, tyle smutku, że chyba wystarczy...Szkoda że zamiast tworzyć zgraną "paczkę edzieckową" kłócimy sie, obrażamy......szkoda :(Pozdrawiam i życzę większej pogody ducha :)Zuzia z Michałkiam
    • Gość: Zuzanna Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 01:04
      to jeszcze raz ja - zalogowana, żeby nie było wątpliwości ;)Zuzia
      • Gość: asia.d.d Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 08:49
        to ja może też coś powiem- zgadzam się z Zuzanną, po co tracić czas na obrzucanie się błotem :what:z drugiej strony sądząc po ilości postów na wiadomy temaT obrzucanie się błotem jest chyba ulubioną rozrywką części użytkownikównie wiem o co chodziło z poniedziałkiem, ale zgadzam się, że posTy znajomych Iki (prawdziwych lub nie, mniejsza z Tym) były agresywne i nie wnosiły nic merytorycznego, a tylko zaogniały konFliktnie dziwie się też KvM, że zareagował gdy obrażano jego żonę, bo to chyba naturalna reakcja a że jest to osoba kontrowersyjna, to kopanie jej pewnie pomaga się lepiej poczuć (Tak jak Żydów i cyklistów)nie komenTuje sposobu reakcji KvMi to w zasadzie tyleAsia
    • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 09:45
      Powiem szczerze,że nigdy nie wdaję sie w awantury ale z tego co czytam widzę iż często większość awantur pojawia się w momencie kiedy swój post puszcza KvM to przykre. dajmy sobie na luz :)Nie czepiaj się wszystkich w tak przykry sposób.Może jeśli spróbujesz pogadać spokojnie to będzie OK. A tak większość z Nas jest już do Ciebie uprzedzona.Życzę Ci lepszych nastrojówMonika
    • Gość: 888 Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 10:44
      Drogi KvM!Myślę, że przy okazji i na ten post odpowiedziałam Tobie i innym w poprzednim wątku Iki, zerknij tam.Internetowa społeczność(przyjazna) istnieje mogę Cię o tym zapewnić, ale tu jak w życiu na zewnątrz, istnieją różni ludzie, różnie postrzegający sprawy, żyjący według swoich zasad. Kiedyś myślałam, że pewnych rzeczy można uniknąć na forum teraz wiem, że się tak łatwo nie da. Ale nadal uważam, że warto próbować, lecz z kulturą. To prawda że od wieków nad nią pracujemy i jeszcze (niestety!) kiepsko nam to wychodzi! :( Ale uczmy się, bo przecież właśnie dajemy przykład naszym dzieciom!!! Wymagamy od nich tyle, krytykujemy ich postawę, a chyba musimy zacząć krytykę i ZMIANĘ od samych siebie!PowodzeniaS.
      • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 11:36
        Tak, czytałem Twój post - masz wiele racji i niewątpliwie na tym forum, mimo, że nie ma cenzury jest i tak wyjątkowo spokojnie mądrze i merytorycznie. Pozdrawiam
    • Gość: Agata Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 11:25
      Nie zabierałam wcześniej głosu w żadnej z wiadomych "dyskusji", gdyż od dawna unikam takiego magla na forum. Teraz jednak chcę powiedzieć, że zgadzam się z istotą twojego myślenia. To znaczy zgadzam się pod warunkiem, że rzeczywiście nastąpił taki przypadek, że w dyskusji zostały stworzone fikcyjne postaci w celu poparcia własnego zdania przez samą autorkę. To wydaje mi się tak samo bez sensu, jak np. używanie wspomagających programów komputerowych w grach przez internet z innymi użytkownikami internetu. Przepraszam za to porównanie, alew ostatnio jestem fanem scrabble"a w sieci i stąd skojarzenie. Jest powszechnie wiadome, że niektórzy gracze używają tego rodzaju programów i osiągają dzięki temu wspaniałe wyniki. Ale co to ma wspólnego z grą, zabawą? Przecież to nie gra na pieniądze, tylko czysta rozrywka. Kogo oni oszukują?W tym przypadku jest moim zdaniem podobnie. Dyskutujemy, aby obronić swoje zdanie, przekonać oponenta do własnego stanowiska. Jeśli sami nie potrafimy tego zrobić siłą argumentów, to na pewno nie uczyni tego stworzona przez nas postać operująca w końcu naszymi własnymi argumentami (bo czyimi miałaby?). Chociaż jest opisany mechanizm taki, że ludzie wierzą w coś tym bardziej, im więcej ludzi się za tym opowie. Ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.Nie odnoszę się bezpośrednio do przypadku Iki, gdyż naprawdę nie wiem, czy taki fakt miał miejsce. Chcę tylko wyrazić swoją opinię o podobnych działaniach. Jeśli komuś przyszłoby coś takiego do głowy, niech się najpierw zastanowi, po co to robi. Niech raczej spróbuje sam zmierzyć się z "przeciwnikiem"Pozdrawiamagata
      • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 11:45
        Dzięki Agato. Szkoda, że tak mało osób myśli w ten sposób. Nie da się ukryć, że wyraziłaś to co ja chciałem przekazać o wiele lepiej i precyzyjniej ode mnie.Można mieć różne nawet najbardziej kontrowersyjne poglądy, czy sposób bycia, ale trzeba mieć dość szacunku dla siebie i inych by nie oszukiwać. Takie rzeczy są dla mnie po prostu czymś ochydnym - szczególnie gdy ktoś podszywając się pod kogoś innego robi ferment i publikuje na forum ordynarne kłamstwa (to bynajmniej w tym momencie NIE do Iki aluzja).
    • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 11:57
      BUHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHHAHAAHAjestes żalosny facet...krasnal
    • Gość: gosiaLachowska Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 12:11
      "NAJMNIEJSZY PIES ZAWSZE NAJGLOSNIEJ SZCZEKA"p.s.jestem szczesliwa,ze moj "stary " nie zajmuje sie plotami w internecie tylko pracuje ,jak ma wolne to zajmuje sie naszym synkiem,a jak synek spi to doksztalca sie lub robi cos pozytecznego w naszym domku.gosia.
      • Gość:  Dorka Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 13:08
        Gratuluję Gosiu i zapraszam do wątku o feministkach.Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?Zgadzam się z Tobą. Mój mąż też pracuje i się dokształca (informatyk nie może sobie pozwolić na labę). Na napisanie powyższego postu przeznaczył swój wolny czas (dzieci spały a żonka chłodziła poparzony język). Dokształcanie się traktuję jako pracę. Wolny czas dzielimy na ten spędzany z dziećmi, ze sobą i w "samotności" - są rzeczy, które mnie nie interesują, a męża owszem, i odwrotnie. Czasem zdarza się, że facet się zapędzi i marnuje czas na tłumaczenie pewnych spraw tym, co i tak nie zrozumieją :-( Ja na jego miejscu dałabym sobie spokój. Dorka
        • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? - do Dorki i KvM IP: *.* 09.05.02, 13:21
          Różnie bywa z moim zdaniem na temat Waszych poglądów, ale podoba mi się, że zawsze ujmujecie się za sobą. Tak trzymać!Pozdrowienia dla Sikorek!wink
          • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? - do Dorki i KvM IP: *.* 09.05.02, 15:18
            ciakawe jakie sa granice tego ujmowania sie za KvMem.co musi zrobic aby zona nie tlumaczyla sie wiecznie za niego, a powiedziala mu mam tego dosc!pozyjemy zobaczymy...ropucha(znudzona tym wszystkim)
        • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 15:13
          "Czasem zdarza się, że facet się zapędzi i marnuje czas na tłumaczenie pewnych spraw tym, co i tak nie zrozumieją"pomysl o tym ze on czasami pisze o rzeczach ktorych sam nie rozumie. pewnie reszta jest glupia - tylko on ma racje.ehhh szkoda slow.wiecznie sie za niego tlumaczysz Dorka.nie jest Ci zwyczajnie wstyd???ropucha
          • Gość: Paka Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 15:46
            Przyznam szczerze, że nie zauważyłam, żeby Dorka tłumaczyła się za KvM...Paka
            • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 16:22
              A ja przyznam szczerze, że tłumaczyła - wystąpiła przynajmniej raz w roli adwokata. To tak na marginesie.Poza tym mam dość wirtualnych kłótni - wolę pokłócić się "na żywo" ;) . Z życzeniami zgody i pogody :) Dorka, mama Wojtka
          • Gość: guest Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 15:51
            KvM zajrzyj na temat : Odpowiedź na mail, który otrzymałam od KVM-a... , - NOBEL dla KvM.Trzymaj sie i nie zawracaj sobie glowy znerwicowanymi panienkami zarywajacymi noce rzeby sie odgryzc i pokazac na forum ze to one mialy racje.Cale to podkladanie sie za kogos innego w wydaniu Iki, tylko po to zeby Was zmieszac z blotem uwazam za prymitywne. Proponowac komus takiemu jak Ika zeby przeprosil za swoje prostackie i chamskie zachowanie to jak mowienie do sciany. Normalna osoba dzieki Twojej prywatnej korespondencji moglaby cos zrozumiec i wyciagnac wnioski na przyszlosc, w przypadku Iki miales krwawy odwet ! Zreszto co tu wymagac...-marta
    • Gość: tatus Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 18:05
      A ja uwazam ze zarowno KvM jak i Ika sa siebie warci :-( Oboje jestescie zalosni po tych Waszych zenujacych klotniach tylko tyle moge powiedziec...Zachowujecie sie jak male dzieci!!! Nie macie wiekszych problemow?
    • Gość: <Jagna> Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 19:56
      Nie będę się wypowiadała kto lub co zniechęciło mnie skutecznie do tego forum. Bardzo dawno tu nie byłam, ale postanowiłam spróbować jeszcze raz. Myślałam, że widziałam już wszystko, ale to co zobaczyłam dzisiaj zwaliło mnie z nóg!Ludzie! Może ja jestem tępa, może jak wymagam zbyt wiele od ludzi, ale na litość boską: Co takiego może usprawiedliwić wyjeżdżanie do ludzi z groźbami NA ADRES PRYWATNY ??????????Nie czytałam dyskusji, w której ktoś tam podszywał się pod kogoś tam, ale nie muszę. Nie istotne dla mnie w tym momencie jest kto co wypisuje, tak długo jak ma to miejsce na forum!!! Ale na priva???????? Czy jeżeli ja się na kogoś wkurzę, poniesie mnie, w zamroczeniu hormonalnym nawymyślam komuś, to mam się liczyć z tym, że ktoś taki mi przyśle maila DO DOMU z jakimś kretyńskim ultimatum???? Przecież to jest jakieś chore! KvM, Twoje ukochane uwagi typu "żałosne", "współczuję", "smutne to..." itd, juz Cię dyskwalifikowały jako partnera do dyskusji, ale tym razem przeszedłeś samego siebie. Gratuluję! Mój ośmioletni syn ma większe wyczucie taktu i kultury. I Ty jeszcze piszesz o internetowej społeczności i jej poziomie? Ty, który po cichutku wysyłasz dziewczynie do domu groźby i warunki????A, i ludzie, nie piszcie do Iki na priva obgadywać biednego KvM. Tylko on ma prawo do wypisywania się do woli na domowy adres "za plecami".No i nie mogę sobie odmówić Panie Wszyscy Są Głupi Tylko Ja Mądry - "ohyda" pisze się przez "h".Jagna
      • Gość: Arwen Re: Internetowa społeczność? IP: *.* 09.05.02, 22:38
        A ja sobie czytam i tak my?lę: skończcie już ten temat :)Ika się uniosła, i KvM ... i po co to? Dajmy już spokój ... Pozdrowienia:hello:Arwen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka