Dodaj do ulubionych

naciagacz?

01.12.06, 20:50
Mialam dzisiaj taki przypadek. Siedze sobie u kolezanki, nagle puka ktos do
drzwi. Facet pokazuje legitymacje (identyfikator) i mowi, ze jest z firmy,
ktora sprawdza gaz. Kolezanka wpuscila go do kuchni, po czym spojrzal na
kuchenke, junkers, podziekowal i poszedl. Nawet nic nie zapisal. Po jakims
czasie pukanie do drzwi. Sasiadka - przemila staruszka emerytka. Wypytuje sie
o tego faceta i mowi, ze wlasnie u niej jest, cos tam spisuje i chce od niej
100zl. Ona mowi, ze 2 tygodnie temu byl facet i spisywal gaz, a on na to, ze
on jest z innej firmy, ktora spisuje gaz. Koleznaka poszla z ta staruszka, po
ok. 10 minutach patrze, wychodza. Nie zaplacily mu, powiedzialy zeby
przyszedl jak syn wroci, bo mieszkanie jest na syna, albo niech da nr tel. do
szefa i ona zadzwoni i sie upewni. Facet ponoc sie zaczerwienil i zamotal.
Duzo myslalam o tej sytuacji i pomyslalam, ze moze trzeba bylo zadzwonic po
policje, moze to prawdziwy naciagacz, ktory poszedl do nastepnej
staruszki.Ale co w takiej syt. powiedziec policji? "podejrzewam ze u mnie
jest naciagacz"? Co wy byscie zrobily? Tak zebym na przyszlosc wiedziala.
Obserwuj wątek
    • lidia23 Re: naciagacz? 01.12.06, 20:54
      Ja bym odrazu zadzwoniła po policję. Tacy szukają staruszki mieszkające same w
      domu ogłądają mieszkanie i okradają je potem.
      lidia23.blox.pl
    • too Re: naciagacz? 01.12.06, 20:57
      naciągacz
      poinformujcie gazownię że się taki kręcił
      oni już zawiadomią policję
      ja takich panów nawet nie wpuszczam
      kiedyś powiedziałam "proszę przyjść jak będzie mąż" i już nikt nie przyszedł
      trzeba uważać zresztą gazownia nie bieże kasy do ręki inkasenta czy iinego
      faceta tylko na konto bankowe
      • egoya Re: naciagacz? 01.12.06, 21:26
        myślisz że powiadomią policje? trudno mi w to uwierzyć.
    • uli111 Re: naciagacz? 01.12.06, 21:42
      Dziewczyny, w takiej sytuacji NATYCHMIAST dzwońcie na policję, nawet jak macie
      cień podejżenia że to naciągacz lub złodziej. Znam takie sytuacje z autopsji.
      Dzięki spostrzegawczej i podejżliwej babci złapaliśmy z kolegami złodzieja
    • olamad Re: naciagacz? 02.12.06, 09:55
      Nie wiem, jak u Was - ale w Gdańsku reprezentant żadnej firmy dostarczającej
      media nie jest upoważniony do przyjmowania pieniedzy "do ręki".
      Co prawda raz mi się zdarzyło zapłacić inkasentowi za prąd, ale dostałam
      oficjalne pokwitowanie i gdybym tego nie zrobiła, odciąłby mi prąd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka