Dodaj do ulubionych

Chce mi się wyć:-(((

IP: *.* 21.09.02, 13:08
Och jak jest mi smutno i źle :cry: Mój mąż w poniedziałek wyjeżdża w delegację. Miało to nastąpić już na przełomie czerwca i lipca ale on nie pojechał. Część jego kolegów tak a jemu jakoś się upiekło. W związku z tym zupełnie zapomnieliśmy o tym wyjeździe, aż tu w piątek rano mąż dzwoni z prazy z wiadomością, że w poniedziałek rano jedzie :( Może niektóre z Was pomyślą, że to śmieszne, że wielu facetów wyjeżdża za granicę i nie widzą się z rodziną miesiące a nawet lata, a mój będzie przyjeżdżał do domu co dwa tygodnie na sobotę i niedzielę, ale ja naprawdę to przeżywam. Nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji, że rozstwaliśmy się na taki czas. Chodzę po kątach i chlipię. Mieliśmy iść w niedzielę do teściowej na obiad, ale w tej sytuacji stwierdziliśmy, że zostaniemy w domu we trójkę i spędzimy ten czas razem. A on mi wczoraj po przyjściu do domu oświadczył, że kazano mu przyjść do pracy w sobotę i w niedzielę :fou: Żeby tego było mało teściowa ośwadczyła, że przyjedzie w niedzielę i obiad nam przywiezie, więc nici ze wspólnych ostatnich dni :(Najgorsze jest to, że Igusia będzie bardzo tęsknić bo jest bardzo za mężem i nie raz jak się obudzi rano jak Tomek szykuje się do pracy to jest wielki szloch i zawiśnięcie na szyji, nodze i czym tylko się da oraz prośba, żeby nie szedł do pracy, aż się serce kraje. Nie wiadomo ile to potrwa, ale ja już tęsknię i wyję w poduszkę. Mój mąż stara się być twardym ale wiem, że też to przeżywa. Tak mi smutno i źle :(Myszka.
Obserwuj wątek
    • Gość: BAJBUS Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 21.09.02, 13:16
      Myszko kochana tak mi źle, że Tobie tak smutno :((Ja też nie nawidzę rozstań, nawet tych krótkich.Trzymaj się i zagladaj częściej bo nawet ostatnio miałam za Tobą list gończy wypuścić ;)Ściskam mocno bajbus
    • Gość: kasiunia Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 21.09.02, 14:09
      Ilonko, nie wiem czy to jakaś pociecha, ale pomyśl sobie, jakie masz szczęście, jakie szalone szczęście, że masz takiego męża, za którym tak bardzo tęsknisz i który tęskni też za Tobą. Wiesz,są tacy mężowie którzy daliby się pokroić za możliwość takiej delegacji... :(trzymajcie się cieplutko kasia
    • Gość: Truskaw Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 21.09.02, 18:49
      Ilono wiem, że trudno Ci w to w tej chwili uwierzyć, ale zobaczysz, że wszystko się jakoś ułoży. Sama byłam (i ciągle jestem) w podobnej sytuacji. Różnica polegała na tym, że byliśmu z mężem w dwójkę, bez dzieciaczka i że musiałam opuścić miasto, w którym się wychowywałam i zacząć życie w nowym miejscu w mężem, którego więcej nie było niż był. Nie będę ukrywać - nie było łatwo, ale nauczyliśmy się jakoś "porcjować" nasze życie. Za to czas, jaki spędzamy razem jest dużo radośniejszy niż byłby gdybyśmy widzieli się 16 godzin na dobę. Jeśli masz tylko wokół siebie rodzinę i przyjaciół, na których możesz liczyć to dasz sobie radę z codziennością, a chociaż na pewno lepiej być blisko kochanej osoby jak najczęściej, to jeśli nie ma innego wyjścia niż czasowe rozstanie to spróbuj myśleć o tym jak będzie świetnie znowu się spotkać. Pozdrawiam.
    • Gość: juliiaa Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 22.09.02, 08:59
      myszuniu kochanasmile))nie smuc sie prosze! zobaczysz jak szybko ten czas jego nieobecnosci minie,trzymaj sie mocniutko!!!laurka,
    • Gość: PAULA Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 22.09.02, 09:22
      Myszko kochana nie myśl o tym jak będzie źle baez niego ,pomyśl o tym, kiedy będzie do was wracał.Jak cudne będą chwile powrotu,takie roastania mogą wpłynąć na wasz związek "odświeżająco".Pewnie będzie cięzko ale nie dajcie się!!! Igusia ma cudowną mamę która napewno poradzi sobie z tęsknotą swoją i jej.
    • Gość: Gosia1 Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 22.09.02, 10:35
      Myszko kochana, nie smuć się! Na pewno teraz widzisz wszystko tylko w czarnych kolorach, ale uwierz mi - będzie dobrze! Masz Maleńką, masz rodzinę i przyjaciół wokół siebie - nauczysz się żyć innym rytmem. Będzie to codzienność przez 12 dni a potem święto w domku przez dwa. Nauczysz się, że w ciągu 12 dni trzeba sprzątać, prasować, można mieć nieuczesaną głowę i rozdeptane kapcie - w czasie dwóch dni wszystko będzie tylko dla Was, dla Waszej Trójki. To naprawdę nie jest najgorsze. Ja mam niby męża na codzień, ale to "codzień" to dosłownie czasem tylko kilka minut dziennie. Tylko tyle, żeby wieczorem usłyszeć, że rano wychodzi do pracy już o szóstej. Zostaje gadu-gadu, smsy, rzadziej telefony, bo kosztują... Już teraz wiem, że biorąc pod uwagę nasze charaktery (zwłaszcza mój...) dawno byśmy się rozstali, gdyby przyszło nam spędzać ze sobą więcej czasu. Ewentualnie zagryźlibyśmy się nawzajem! :lol: A tak niezwykle mocno pielęgnujemy czas dany nam do spędzenia go razem. Myszko, czasem są to tylko godziny w ciągu miesiąca! Nawet nie weekend. Przekonasz się, że esencja życia smakuje lepiej! A Malutka też się przyzwyczai, tylko pomóż Jej, pokaż Jej, że to nie jest koniec świata, uśmiechnij się do Niej i pokaż Jej jasne strony sytuacji - nie skupiaj się na tych złych. Będzie Ci lżej, jak zaczniesz wyszukiwać tylko to, co jest dobre w całym tym galimatiasie. Trzymaj się kochanie!Pozdrawiam Gosia
    • Gość: AgnieszkaLO Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 23.09.02, 10:39
      Heja, Tyle mądrych rad, że nic dodać, nic ująć. Masz szczęściaro córeczkę. To mąż będzie w gorszej sytuacji.Gorąco Was ściskamy Ag i Marcinek
    • Gość: eMisiek Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 23.09.02, 10:49
      Oj jak ja Cię rozumiem. :cry:Co prawda w naszym przypadku jest sytuacja odwrotna bo to Ja wyjeżdżam na kurs na 5 tygodni- kurs - będe w tym czasie mieszkała z dzieckiem u moich rodziców - ale prawdopodobnie przez te 5 tygodni się nie zobaczymy z moim facetem. A najgorsze jest dla mnie to, że nasz synek- ma pół roczku nie będzie widział tatusia przez tak długi okres czasu- on go zapomni a teraz tak go uwielbia- nawet do mnie się tak nie smieje jak do niego.I tatuś nie będzie widział jak dziecko siada, jak się rozwija, może przegapi pierwszego ząbka. Dlaczego tak jest???????????Do tej pory rozstalismy się tylko 2 razy na okres tgodnie.Jak my to przeżyjemy?A na dodatek nie będe miała dostępu do komputera więc nawet Wam się nie pożalę.
      • Gość: IlonaCz Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 23.09.02, 10:59
        No i pojechał :( :(Ale mam cichą nadzieję, że uda mu się przyjechać w piątek lub sobotę i już liczę godziny.Dziękuję Wam gorąco za wsparcie, jesteście niezastąpione :)Pozdrawiam, myszka.
        • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 24.09.02, 08:01
          Ilona!Siostro we wdowienstwie slomianym!Szczesciaro! meza masz co 2 tygodnie, mozesz choociaz sie przytulic... a ja od sierpnia tule klawiature, caluje sluchwake telefonu, spie z kotem..... i tak do grudnia.....Boli, oj jak strasznie boli taka samotnosc, jak trudno czasami porozmawiac, porcjowac problemy i bolesci ( w koncu on ma swoje), jak trudno dzieciom powiedziec wszystko przez minute czy dwie..... Naradzamy sie co powiemy przez telefon temu kochanemu glosowi, a potem chrzanimi o jakiejs glupiej sukience, opowiadamy do kot obgryzl czy zaswinil.... buuuuu........ Czuje sie jak odlaczona od baterii- nie chce mi sie nic, nie czuje potrzeby robienia czegokolwiek. I pomyslec ze to ja wybralam takie rozwiazanie...... moze w pazdzierniku sie zmieni jak czasu bede miala jeszcze mniej......Ale nasmucilam nie?przepraszam...... :( :( :(
          • Gość: lea Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 24.09.02, 08:53
            ...myszko kochana...bedzie dobrze skarbenku, maz wroci, a Ty wpadniesz w jego ramiona, Wasza milosc wzrosnie, bedzie mocna i piekna. Wiem, ze tesknisz bardzo i pewnie smutno Ci w domciu ale masz corenke i pewnie chce miec usmiechnieta mamusie. Myszko - kochacie sie - to takie duze szczescie !!! :love:Sloneczko, przyjdzie dzien, ze skoncza sie jego wyjazdy.Wiem, ze to co napisze teraz moze niezbyt Cie pocieszy, ale to fakt: wazne, ze maz ma prace i Ciebie - no i mala, wspaniala coreczke :)mysiu - pysiu, usmiechnij sie bedzie dobrze :)caluski - lea
          • Gość: mama.Filip Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 24.09.02, 09:07
            Ilonko, rozumiem Cię. Ja też mam taki sam problem. W sobotę mój mąż wyjeżdża na dwa miesiące. Nie wiem jak wytłumaczyć synkowi (19 m-cy), że tata musiał wyjechać, on jest tak bardzo za tatą, tym bardziej, że obecnie mąż jest 24 godziny na dobę w domu. W ubiegłym roku, przed wyjazdem męża, Filip mówił "tata" a po powrocie ".a.a". Do dnia dzisiejszego nie wymawia literki t. Boże, jak On wtedy tęsknił. A co będzie teraz, chyba będziemy płakać we dwoje.Trzymaj się,Aśka
    • Gość: RybkaKatarzyna Re: Chce mi się wyć:-((( IP: *.* 24.09.02, 09:55
      Myszeńko Kochana Najdroższa :) Przecież Ci mówiłam,że masz mnie :) A tak na serio, to wiem co przeżywasz, ja też taka jestem, bardzo przeżywam kiedy Jacek wyjeżdża choćby tylko na parę dni.Jestem do niego bardzo przywiązana, bardzo Go Kocham, rozstanie dla mnie to wieeeeelki problem.Są ludzie którzy ze stoickim spokojem znoszą wszelkie psikusy losu, ja do nich nie należę.Doskonale Cię Myszeczko rozumiem i jestem z Tobą serduszkiem bo wiem, że Ci ciężko.Trzymaj się Kochana i myśl sobie zawsze jak pięknie będzie kiedy już będzie po wszystkim.Całuski i uściski.....KasiaRybka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka