Dodaj do ulubionych

Złość...

IP: *.* 27.09.02, 11:05
Witajcie dziewczyny :)Sporo Was wie, że mój mąż wyjechał w delegację i w sobotę przyjeżdża (hurrraaaa!!!). Niestety będzie dopiero około godziny 18 bo rano jeszcze idzie do pracy. Nie nacieszę się nim długo bo już w poniedziałek raniutko wyjeżdża. Do czego zmierzam. Właśnie 15 min temu zadzwoniła teściowa z pytaniem co słychać. Moje stosunki z teściową są bardzo dobre. Ale tym razem to mnie załamała i jednocześnie tak wkurzyła, że nie wiedziałam co powiedzieć. Stwierdziła, że przyjedzie w niedzielę. A ja chcę być tylko z mężem i córcią, chcemy się nim nacieszyć!!! Przecież będziemy miały go tak krótko. Moja teściowa chyba nie zdaje sobie sprawy co to znaczy tęsknota za ukochaną osobą i tu mam do Was prośbę. Poradźcie jak jej powiedzieć, żeby nie przyjeżdżała. Czy powiedzieć wprost, że chcemy być sami, czy powiedzieć, że gdzieś wychodzimy. Nie chcę jej urazić, ale nie chcę żeby przyjeżdżała. Poradźcie co robić.Z góry dziękuję i pozdrawiam, myszka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: Złość... IP: *.* 27.09.02, 11:34
      Myszko, na początek - ciesz się, że z teściową układa Ci się dobrze. A skoro tak, to przecież możesz z Nią porozmawiać, jak z przyjaciółką. I powiedzieć prawdę. Nie sądzę, aby poczuła się aż tak bardzo urażona, jeśli szczerze wyjaśnisz Jej, że bardzo kochasz męża (Jej syna), że bardzo, bardzo za Nim tęsknicie, że to pierwsza wizyta po pierwszym wyjeździe i że masz takie gorące pragnienie bycia z Nim sam na sam - tylko Wasza trójka. Bo jest to dosyć specyficzna sytucaja, że następnym razem - to czemu nie? Ewentualnie iść na kompromis, też szczerze i z sercem porozmawiać, wyjaśnić o co chodzi i zaproponować wizytę, ale króciutką, np godzinną. Bo widzisz, to jest Jej syn, pewnie i Ona się stęskniła... Nawet nie wiesz, jak ja Ci zazdroszczę takich układów z teściową. Dużo można zdziałać przy takiej sytuacji. Nie znam Was, ani tych układów, ale jak będziesz postępować z ogromną delikatnością, na pewno wszystko ułoży się ku obopólnej satysfakcji. I tego Ci życzę z całego serca! Pozdrówka Gosia
    • Gość: Ika Re: Złość... IP: *.* 27.09.02, 11:37
      Ktoś tu ostatnio miał podobny problem, Myszko :) Parę dni temu, poszukaj w postach :)A ja bym teściowej powiedziałą wprost, zwłaszcza jeśli macie takie dobre stosunki - jest szansa, że zrozumie i nie odbierze tego jako Twoją złośliwość. Możesz powiedzieć, że wpadniecie do niej na obiad (pewnie też tęskni za synem), ale TYLKO na obiad, a resztę niedzieli chcecie spędzić tylko ze sobą :):hello:
    • Gość: anuś Re: Złość... IP: *.* 27.09.02, 11:52
      Ja bym poprostu powiedziała wprost - że chcę sama nacieszyć się mężem i już. Może na chwilę się obrazi ale potem zrozumie. Nie bój się, pozdrawiam anuś
      • Gość: IlonaCz Re: Złość... IP: *.* 27.09.02, 12:38
        Dzięki dziewczyny, postanowiłam, że jak mąż przyjedzie to poproszę go, żeby to on zadzwonił do mamy i powiedział jej, że chcemy być sami (jemu będzie jakoś tak bardziej wypadało niż mi). A jeżeli chodzi o tęsknotę teściowej za synem to raczej nie trafione, bo po pierwsze moja teściowa nie jest osobą, która martwi się takimi rzeczami jak tęsknota, a po drugie jest u nas.... co tydzień :), a przyjeżdża do nas przede wszystkim ze względu na wnuczkęsmilePozdrawiam, myszka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka