Gość: anamej
IP: *.*
09.10.02, 07:33
temat zdrady i zaufania poruszył wiele osób. Jedno co mnie fascynuje w tej dyskusji to takie łatwe uproszczenie, że facetom trudniej sie opanować, a kobiety mają wrodzone predyspozycje do bycia wiernymi. I zdziwienie jak łatwo świat widzimy w kolorach biało-czarnych. A naprawdę bywa inaczej.....Między mną i mężem znów jest źle. Bardzo źle, na tyle że nie tylko nie mam ochoty się do niego przytulić, ale nawet z nim rozmawiać. Oboje nie wykazujemy specjalnego wysiłku żeby to naprawić. Ale na tyle brak mi seksu że zaczynam o nim (seksie) myśleć obłąkanie prawie cały czas. A jednocześnie tak wiele złego narosło między mną a mężem że nie jestem w stanie zrobić tego z nim. No więc co ma zrobić kobieta która cała jest pożądaniem? tak mało brakuje żebym przespała się z kimś innym... sam seks, nic więcej, żaden romans, tajemne telefony etc. Fizyczny kontakt, poczucie bliskosi i ciała kogoś kto cię nie zranił. Jestem na to gotowa, a jednocześnie bronię się bo wiem że taka mała rzecz zmieni mnie na resztę życia. Które wcale nie jest biało-czarne, tylko po prostu szare.