Gość: sammy
IP: *.*
25.03.03, 17:55
Bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku, po czym rozkrawamy na 30 lub 31 części tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. Kazdy dzień przyrządzamy osobno z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. do tego dodajemy 3 łyżki nagromadzonego optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarnko ironii i odrobinę taktu. Następnie całą masę polewamy dużą ilością miłości. Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.Katharina Elizabeth Goethe