vvega Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 21:25 dołączam do grona mam kołyszących sie bez dziecka i bujających wózek w którym nie ma dziecka bo już biega na wlasnych nózkach (to mnie spotykało przy starszej oczywiście) oraz dziwiących się skąd to dziecko sie przy mnie wzięło (budząc sie w śroku nocy we własnym łóżku z dziedckiem przy piersi). dodatkowo: - też jeszcze przy starszej córce, kiedy poszłam do pracy (jak miała rok) często wyrywało mi się zamiast do widzenia - "pa pa" - w "dość poważnych" miejscach - a jak psu podawałam miche z jedzeniem to mówiłam "am" Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: Efekty zmęczenia 07.01.07, 10:32 1. Przez wiekszosc zycia mialam psa (obecnie nie). I w skrajnym zmeczeniu w srodku nocy zblizajac sie do lozeczka coreczki zaczelam do niej cmokac, pogwizdywac i mowic rzeczy w rodzaju "no, choc do pani, grzeczna sunia..." 2. Mala zaplakala przerazliwie w nocy, po czym zamilkla. Usiadlam na lozku i zaczelam placzliwym, podniesionym i przerazonym glosem pytac w ciemnosci "kto tu jest?! Kto tu jest?!". Chyba mi sie wydawalo, ze ktos sie wlamal, czy cos... 3. Zwykle, gdy mala sie budzi nad ranem (kolo 4-5) i nie moze dalej zasnac, ide do kuchni i przyzadzam sobie male, pierwsze sniadanko (inaczej wkrotce robi mi sie niedobrze). Zawsze to samo - platki z mlekiem. No i za ktoryms razem zrobilam sobie te platki. Z Bebilonem. Przyrzadzilam go w butli a nastepnie zalalam nim platki. Zorientowalam sie juz po konsumpcji 4. I najbardziej przykre - snilo mi sie, ze bylam z mala na balkonie i upuscilam ja z pierwszego pietra na trawnik. Przebudzilam sie z krzykiem "nie, nie" i polecialam na balkon (tratujac po drodze meza) i ryczac zaczelam jej wypatrywac na ziemi. Na szczescie ziąb i mąż mnie bardzo szybko otrzezwili. Poza tym - mnostwo sytuacji typu: ubrania wlozone tylem na przod / na lewej stronie; odbieranie komorki gdy dzwoni stacjonarny i odwrotnie; wkladanie rzeczy nie tam gdzie trzeba (ostatnio wlozylam brudna bluzke do zmywarki); sól zamiast cukru itp; zmiana kolejnosci przy przewijaniu - np. zdejmuje pieluche, zakladam sucha i dopiero zabieram sie do smarowania linomagiem itp, itd... Ach.... Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia jeszcze jedno 07.01.07, 10:39 Jak jestem poza domem bez malej i ktos "zahałasuje" to: cała się spinam, że mi się maleństwo zaraz obudzi i marszcze brwi patrząc na te halasujacą osobe karcąco i sycząc "ciiiii!!!!" Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
anulaaa Re: jeszcze jedno 07.01.07, 10:46 jak idziemy z meżem i dzieckiem na spacer i mąż np.mała niesie chwilę to ja wtedy zawsze bujam wózkiem-zapominam,że dziecka we wózku nie ma mała śpi z nami ale jak zdarzy sięw łóżeczku to też się denerwuje,że gdzieś zniknęła męzowi ostatnio uszy czyściłam tak się rozpędziłam hahahahah i robiłam to dokąłdnie tak samo jak dziecku jak idę gdzieś bez dziecka to mam ochotę wózek zabrac córa ma 13mcy i coarz rzadziej mi się dziwne rzeczy zdarzają na początku było to na porządku dziennym-jakieś dziwne zachowania Odpowiedz Link Zgłoś
mamucha27 Re: jeszcze jedno 07.01.07, 14:20 Notorycznie bujam wózkiem nawet jak małego nie ma w środku ale będąc ostatnio w sklepie bujałam wózkiem na zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwka.marina Re: jeszcze jedno 19.01.07, 17:13 Mam to samo, zbłaźniłam się przez to niejeden raz Odpowiedz Link Zgłoś
belisima1979 Re: Efekty zmęczenia 10.01.07, 11:50 Przy tym to sie niezle usmialam! szczegolnie przy platkach,bo sama od niepamietnych czasow rano jem platki z mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Efekty zmęczenia 11.06.13, 21:01 > 3. Zwykle, gdy mala sie budzi nad ranem (kolo 4-5) i nie moze dalej zasnac, ide > do kuchni i przyzadzam sobie male, pierwsze sniadanko (inaczej wkrotce robi mi > sie niedobrze). Zawsze to samo - platki z mlekiem. No i za ktoryms razem > zrobilam sobie te platki. Z Bebilonem. Przyrzadzilam go w butli a nastepnie > zalalam nim platki. Zorientowalam sie juz po konsumpcji Odpowiedz Link Zgłoś
agless Re: Efekty zmęczenia 07.01.07, 13:35 Ja ostatnio bylam na imprezie (mieszkam w Szkocji) i polozylam mala w wozku na zapleczu. Po jakims czasie poszlam sprawdzic co u niej. Wchodze, nie widze wozka, wiec podchodze do kobiety (murzynki) i pytam : gdzie ona jest? Kobieta lekko zdezorientowana pokazuje mi na wozek w kacie, myslac ze o to wlasnie pytam, biegne, zagladam: dziecka nie ma! I w tym momencie patrze znow na czarna kobiete a ona lula moje biale jak sciana dziecko! Miala je caly czas na rekach a ja glupia rozmawialam z nia, stojac 20cm obok i nie zauwazylam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olga110 Re: Efekty zmęczenia 07.01.07, 17:45 U mnie kończy się właśnie połog. Jak dziecko dostaje czkawki, to łapię sie odruchowo za swój brzuch i głaszczę go i gadam do niego. Jak Weronika była w środku brzuszka często miała czkawkę i głaskanie brzuska , bujanie się w tak muzyki pomagało jej się uspokoic. Inny przykład, jak kupowałąm w sklepie ciuchy dla siebie, to kazałam wybierać sprzedawczyni duże rozmiary dla mnie,żeby mi brzuch wszedł,i znów odruch głaskania sie po nim. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Efekty zmęczenia 09.01.07, 00:12 to ja łapię się z brzuch jak mi zaburczy bo przypomina mi to pierwsze ruchy synka, tak na marginesie urodzonego 10m temu Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: Efekty zmęczenia 07.01.07, 19:01 Ja ostatnio bekam po nakarmienu córki... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkan_34 Re: Efekty zmęczenia 08.01.07, 01:50 Do nas przyjechali znajomi.Ja, kulturalnie, pytam ,czy chcą kawy. Znajomy chciał. Postawiłam wodę, wlałam do butelki, dodalam bebiko i eleganckim ruchem postawiłam przed znajomym! Od tej pory nigdy nic nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
tatko1 Re: Efekty zmęczenia 10.01.07, 23:54 może mniej śmieszne- jak mały był jeszcze mniejszy chyba ok 3 mies wyparzałam butelki, a najwygodniej w garnku z gotującą sie wodą. Jadł w nocy, to w nocy też wyparzałam . Kiedyś wstawiłam taki garnek z butelka w środku ok 4-tej na gaz na chwile i zasnełam, gotowalo się do 6-tej, jakoś wstałam, zadymione w mieszkaniu w tym w pokoju z dzieckiem, pokrywka i uszy od garnka stopione nawet nie próbowałam zajrzeć do środka, garnek prosto na śmietnik nad ranem a w międzyczasie wietrzenie, chyba nic poważnego się nam nie stało, śmierdzialo w domu ze 3 dni a niedługo tym chętniej kupiłam wyparzacz elektryczny aventu i odetchnęłam z ulgą. Z innych - notorycznie wyłączam budzik nie wiedząc kiedy, dlatego stawiam go poza zasięgiem z łóżka, śpiewam sobie odruchowo piosenki dla dzieci jak jestem sama np jadę samochodem i nie tylko, czasem jak się zamyślam to się kiwam na łóżku /bujamy małego do spania z kołysankami/. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 18:56 Ale fajny wątek, popłakałam się ze śmiechu ) Ostatnio w nocy wstałam po raz n-ty dać małemu smoczek bo zaczął stękać i zaraz potem miałam dziwny sen, śniło mi się że jest ciemno, tylko nad sobą mam taki jaśniejszy kwadrat. To było tak niesamowicie realne, że pomyślałam sobie że muszę zobaczyć co to jest, muszę tego dotknąć. Wyciągnęłam rękę i okazało się że siedzę w kibelku po ciemku... Odpowiedz Link Zgłoś
lidia23 Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 21:45 ja też się popłakałam ze śmiechu. Jak syn miał niecały iesiąc a ja którąs z kolei nie przespana noc, to jak popołudniu mąż wrócił z pracy to ja normal;nie chodziłam jak piana tak mi się nogi plątały. A on się mnie pyta czy ja coś piłam hihihihi src="tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxsbu20060620_-9_Aleksandra.png" alt="baby development" border="0" /></a> www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 21:35 Budziłam sie rano i mówiłam do męża: popatrz!! Nasze dzieco przespało w końcu całą noc!!! A on się patrzył jak na wariata: jak to?? Przeciez karmiłaś go dwa razy!! Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 21:38 Zdażało mi się zasnąć karmiąc małą butelką, po przebudzeniu musiałam wycierać jej buzię bo karmiłam np. jej ucho... Już nie karmie na leżąco Oczywiście mam też zawiasy nad czajnikiem, którego nie załączyłam a dziwie się że nie grzeje. Najlepszy jednak ubaw mają moi domownicy gdy mówie do psa "chodź do mamusi" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 22:11 Mnie się dzieci myliły (w nocy brałam młodszą do łóżka, a starszy sam przychodził) - i bardzo często układałam przedszkolaka na kolanach, celem nakarmienia piersią Odpowiedz Link Zgłoś
tatianack Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 22:36 A mój mąż kiedyś próbował uspokoić synka w nocy. Z prawie zamkniętymi oczami wyjał go z łóżeczka. Mały natychmiast się uspokoił więc mąż go odłożył i prawie w tej samje chwili ponownie rozległ sie ryk. PO kilu sesjach odkładania i brania na ręce, mąż nadal totalnie zaspany patrzy na leżące na swoich rękach dziecko i mówi :Kurcze, nic tego nie rozumiem. W dodatku nic tu nie jest napisane!!!" No i wyszło na to,że urodziłam dziecko bez instrukcji obsługi Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 23:25 Ja sie kiedyś przewróciłam w nocy z dzieckiem na rękach. Nie wiem, czy zasnęłam na stojąco, czy straciłam na chwilę przytomność. Małej nic sie nie stalo, bo jednak tak upadałam, aby ją chronić, ale sama nieprzyjemnie się uderzyłam o łóżko. aga Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: Efekty zmęczenia 20.01.07, 10:38 mojemu Mężczyźnie zaczął rano dzwonić budzik i -jak zwykle-nie słyszał go. żeby nie obudzić małej szturcham go i mówię, żeby to wyłączył. a ten zrywa się na równe nogi, przerażonym wzrokiem patrzy się na wszystkie strony i w efekcie ostatecznego zbaranienia pyta:"ale co???". budzik darł się już w najlepsze, natalka zresztą też bujanie sklepowych wózków to dla mnie codzienność, tak samo jak samotne bujanie się Odpowiedz Link Zgłoś
pati986 Re: Efekty zmęczenia 20.01.07, 10:41 acha i jeszcze jedno-żeby nie zasnąć z dzieckiem w łóżku karmiłam ją na siedząco. po kilku razach, gdy budziłam się z odchyloną do tyłu głową z zesztywniałym karkiem stwierdziłam, że lepiej spać z małą na leżąco niż na siedząco Odpowiedz Link Zgłoś
ktos1232 Re: Efekty zmęczenia 21.01.07, 10:45 no to u mnie na razie jest light'owo, bo tylko do niemęża potrafię powiedzieć: cicho synu..hehe Odpowiedz Link Zgłoś
agata.oliwka Re: Efekty zmęczenia 21.01.07, 22:42 Od pięciu miesiecy jestem babcią Marylki.Przez tydzień opiekowałam się maleństwem(mieszka w innym mieście). Po powrocie do domu w ciszy swojego mieszkania wciąż słyszałam gaworzenie maleństwa i w pracy przy myciu rąk robiłam gesty rozśmieszajace wnuczkę. Dzisiaj piszę bo po raz pierwszy świetuję Dzień Babci.Babcia Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tuniaszka Re: Efekty zmęczenia 21.01.07, 23:14 Ja postawiłam garnek na palniku, odktęciwszy wcześniej gaz,a po dobrej minucie zorientowałam się, że nie zapaliłam gazu Poza tym mówię do męża czasami w liczbie mnogiej, przez to, że o sobie i córce zawsze opowiadam "My:, "nam" itd. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hilda78 Re: Efekty zmęczenia 22.01.07, 10:00 ja zawsze podnosząc coś ciężkiego, np. wanienkę z wodą wieczorem po kąpieli mówię - hopla Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: Efekty zmęczenia 22.01.07, 10:27 Ja kiedys po kilku nieprzespanych nocach (mała była wtedy torszkę przeziębiona no i szły jej ząbki) gdy wstałam to nie umiałam iśc- po prostu trzymałam się mebli jakbym była niewiadomo jak pijana. Korytarz ma prawie 200cm szerokosci a był dla mnnie taki wąski ze obijałam się o ściany. Czasami miałam omamy że dziecko płacze, słyszałam jej głos podczas gdy ona sobie smacznie spała. Czasami wstaje rano i nie wiem jaki jest dzien tygodnia Teraz mała ma prawie 9 mies i jest juz lepiej, no i ja sie już przyzwyczaiłam. Ale bardzo czesto śmiałam sie sama z siebie, ze mowiłam cos od rzeczy lub bujałam pusty wózek- to chyba juz taki nawych bo widziałam że inne mamy tez o tym wspominały. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
forumka101 Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 15:21 Człowiek taki śmieszny jest chwilami z powodu bycia rodzicem malucha... Fajne posty. Ja na zebraniu w pracy chcąc naprawdę powiedzieć że podoba mi się pewien pomysł stwierdziłam (nie powiem ku jak wielkiej uciesze zebranych!), że rzeczywiście pomysł jest cacunia....))))) Odpowiedz Link Zgłoś
deilf Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 15:54 To u mnie zdarzyła się rzecz tragiczna... Jak mały miał może z 2 miesiące i cierpiał na straszne kolki fermentacyjne, zwykłam rozgrzewać mu brzuszek suszarką, co przynosiło mu wyraźną ulgę... I tak pewnego dnia siedziałam przy nim z tą suszarką i ... obudził mnie straszny ból - moja noga zaczęła się palić! Rzuciłam w histerii suszarkę na kanapę, na której siedziałam, złapałam kurczowo synka! Zbiegłam z nim na dól... Nie pomyślałam w panice o suszarce, którą niedbale na kanapę rzuciłam - zapaliła się kanapa! W domu byłam sama - męża nie było wówczas (wyjechał na pół roku)... Koniec koncem ucierpiała kanapa (wypalila sie w niej olbrzymia dziura), moje ubranie i moja noga (po dzien dziesiejszy blizna - juz na całe zycie)... Nie moge sobie tego wybaczyc - moglo sie to zle skonczyc, duzo gorzej ((( Mam straszne wyrzuty sumienia, ze moglam skrzywdzic synka.... Dzis juz maly ma 15 miesiecy i takie chwile zmeczenia, graniczace z utrata przytomnosci na szczescie sie juz nie zdarzaja... Czasami tez zdarzy sie jakas głupia wpadka - np wołam do synka cmokając jak do psa (mamy 2 psiaki) )) Odpowiedz Link Zgłoś
beata.ostrowska Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 21:36 mi zdarza się na moją córkę powiedzieć Żorż (tak nazywa się nasza świnka morska) Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 21:49 tiaaaa.....a jakby ci się tak bliźniaki trafiły?? albo trojaczki??? Odpowiedz Link Zgłoś
mruu1 Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 16:31 Kiedy targam córeczkę po schodach, mówię: "hop, hop, hops..." (wtedy jakby mniej odczuwam jej ciężar). Ostatnio zdarzyło mi się iść bez dziecka i mówić w ten sposób. Zorientowałam się gdy mijał mnie sąsiad. Głupio mi jest do tej pory, kiedy go widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_myszynska Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 21:29 ja notorycznie zapominam, z której piersi karmiłam ostanio i zdarzyło mi się wyrywać dziecku cycka w nocy jak już zaczął jeść, bo uświadomiłam sobie, że to nie ten, na którego kolej Odpowiedz Link Zgłoś
wronka30 Re: Efekty zmęczenia 14.02.07, 23:05 Mi sie przypominaja dwa takie przypaki, choc bylo ich setki: 1. Z mala na zakupach stoimy juz przy kasie, na tasme wylozylam zakupy, kolejka dluga, zamyslilam sie chwile i po chwili zorientowalam sie, ze zakupy mam juz w torbie. No to znow je zaczelam wykladac na tasme ze spuszczona glowa bo wstyd mi bylo jak diabli. 2. Ostatnio moj maz zapomnial telefonu kom. Zorientowalam sie zaraz po tym jak wyszedl i ciup za swoj tel. i dzwonie do niego zeby sie wrocil. Jakiez bylo moje zdziwienie jak jego tel. zaczal dzwonic obok mnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
irmaaa Re: Efekty zmęczenia 11.06.13, 22:26 Kiedyś bardzo spiesząc się na zakupach z dwójką dzieci, w amoku dygnęłam przed bankomatem mówiąc "dziekuję". Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Efekty zmęczenia 12.06.13, 00:03 Któregoś razu, przy obiedzie, łyżeczkę z papką warzywną próbowałam wsadzić do ust mężowi. Obok siedziało nasze 6 miesięczne dziecko - wielce zdziwione. Ocknęłam się słysząc śmiech męża, co ty robisz ha ha ha ha Bujanie wózka w supermarkecie - standard. W okresie kolkowym, dziecku ulgę przynosiło bujanie, lulanie, chodzenie takim podskakującym krokiem. Tak mi to weszło w krew, że stojąc gdzieś w kolejce, mimowolnie tak się bujałam. Wstyd jak nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Efekty zmęczenia 12.06.13, 00:39 Zasnęłam raz ze zmęczenia na wykładach. Koledzy siedzący z przodu zasłonili mnie coby babka nie widziała, i podobał im się widok mnie śpiącej z otwartą buzią. A jak zaczęli mnie szturchać bo już był koniec, to ja w popłochu chwyciłam długopis bo myślałam że profesorka zauważyła Dołączam do grona bujających dziecko, którego w ramionach akurat nie miałam Ostatnio próbowałam postawić porcelanowy czajnik elektryczny na gaz i byłam zdziwiona czemu na palniku się kołysze, hi, hi. Raz klucze włożyłam do... swojego buta, a łyżkę do butów powiesiłam w miejscu kluczy. Chociaż to jeszcze nic. Mój brat jak miał około dziesięć lat, wstał w nocy, podszedł do pufy stojącej w przedpokoju obok łazienki, usiadł na niej i chyba chciał się wysiusiać... na nasze pytanie co on wyprawia, odburknął że nic i poczłapał do łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Efekty zmęczenia 12.06.13, 12:10 Odsuwałam ludziom szklanki z napojami na środek stołu, nawet jak nie było z nami dzieci, nasypałam kawy do butelki a mleka do kubka i usiłowałam zalać, do teraz odruchowo wydłubuję z ciast rodzynki(syn nienawidził). Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Efekty zmęczenia 12.06.13, 21:08 Zalałam kuchnie i spadłam ze schodów. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Efekty zmęczenia 12.06.13, 21:08 A Wam jakie ekstrema zmęczeniowe się > zdarzały? Podzielcie się Przeszlam na czerwonym swietle koło domu, złapała mnie straż miejska i spisuje. Ja że byłam w sklepie zero dokumentu przy sobie i oni do mnie- za ile przyniosę ten dowód, ( stałam pod domem ) a ja im ''za 2-3 dni'' hehe Nie raz nie dwa chciałam pałętające się dzieci nakarmić następująco : 3 latce podać pierś, a niemowlakowi kanapkę Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Efekty zmęczenia 12.06.13, 21:33 U mnie może to nie był efekt zmęczenia tylko odruchu - mieszkając w bloku, wstałam do cudzego dziecka,które płakało piętro wyżej, długo stałam nad łóżeczkami moich zastanawiając się o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś