Jak znosiłyście swoje ciąze i jak u Was było z przybieraniem na wadze?
Ja podczas pierwszej ciąży przytyłam niecałe 7kg,była walka o kazdy
kilogram.Nawet w szpitalu leżac 12 dni schudłam.Teraz przy drugiej jest
jeszcze większy dramat.Czwarty miesiąc a u mnie nic nie drgnęło,wręcz
przeciwnie wciaz walczę,by nie schudnąc.W zwiazku z silnym stresem
zafundowanym nam "przez zyczliwych w prezencie swiątecznym"była ciąża
zagrozona.Teraz jest w porządku.Leżę prawie cały czas.Mimo bardzo małej
aktywnosci nie mogę przytyc.Czy u którejś z Was tez był taki problem?Nie wiem
czy się martwic.Lekarz uspokaja,ze moja filigranowa budowa determinuje taki
stan,ze dlatego pierwsze dziecko bylo drobne i z drugim moze byc
podobnie.Jednak mam obawy.Podczas pierwszej ciąży bytłam aktywna
fizycznie,zawodowo a do wieku obecnej ciązy przytyłam ponad 2kg.Teraz lezę i
NIC.
Jesli któras z Was tez malo przybierala na wadze i wszystko było w porzadku
to sie uspokoję
Pozdrawiam gorąco.