Dodaj do ulubionych

wybaczyć zdradę

30.01.07, 10:42
Przyłapałam mojego męża jak całuje sie z moja najlepszą kumpelą.
jestem załamana.
może któraś z was przezywala cos podobnego.
Co mam robić?pomóżcie.
ziemia mi sie zawaliła normalnie pod nogami jak to zobaczyłam.
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:01
      najpierw szczera, spokojna rozmowa z mezem

      potem byc moze terapia malzenska, bo jednak zdrada jednego z malzonkow bywa
      (nie mowie, ze tak zawsze jest) objawem jakiejs slabosci malzenstwa. Byc moze
      czegos facetowi brakowalo (bliskosci, czulosci, moze motylkow w brzuchu i te
      de). Mozliwe, ze nic mu nie brakowalo, ale bez szczerej rozmowy nie dowiesz
      sie, dlaczego.

      Psychoterapia malzenska u dobrego specjalisty teoretycznie powinna (o ile
      bedziecie chcieli sami odwalic wieksza czesc roboty, bo psycholog za was nie
      przerobi problemow malzenskich, moze byc co najwyzej drogowskazem) pomoc Wam
      oswoic te sytuacje, uporac się z nią. W najgorszym wypadku - rozstac się jakos
      po ludzku.

      __
      Blog o moich dzieciach

      Przepraszam za ewentualne literówki.
    • m.fiorella Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:32
      zajeb..ć k...we, fajna mi kolezanka !
    • agatelek2 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:35
      Obić pyski koleżance i mężusiowi.Ja bym tak zrobiła jak by i coś takiego zrobili...
      • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:38
        Obiłam , ale nie dało mi to żadnej satysfakcji.
        Rana zostala w sercu jak drzazda z drzewa.
        Inaczej jest slyszeć o zdradzie a ineczej widziec ją
      • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:39
        czy moglybyście rozmawiac z taka "kumpela" po tym co zaszło?
        • mamooschka Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:47
          on351 napisała:

          > czy moglybyście rozmawiac z taka "kumpela" po tym co zaszło?

          No, to co ja bym odstawiła w stosunku do "kumpeli" rozmowy by nie przypominało
          ani trochę.
          Z mężem pewnie bym spróbowała rozmowę zacząć, nie wim tylko czym by się
          skończyła. Spróbuj, pogadaj.
      • wisienka89 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:40
        Ja tak samo! Nawet nie mialabym ochoty i siły Żeby rozmawiac z mężem dlaczego
        to zrobił..
        Moja rada jest taka, żebys nawet nie rozmwaiała, bo zacznie sie głupkowato
        tłumaczyc, ze to ona go całowała..że juz nigdy to sie nie powtorzy..namydli Ci
        oczy, a i tak wcześniej czy później znowu będzie Cie zdradzał na boku! Wiem, że
        to jest ciężkie dla Ciebie..ale nie wybaczaj!!!
        A ta kumpele to bym tak własnie zrobiła..obiła jej pysk i wszystkim ogłosiła,
        że to jedna wielka ku*** skoro męża zabiera!
        • wisienka89 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:42
          A pogadac z nia możesz..powiedziec, że jest dla Ciebie teraz nikim, zachowala
          sie jak szmata i ostatnia kur** i jeszcz ebym cos nawymyslała... zniszczyłabym
          ja psychicznie! niech ma nauczke!
          • yenna_m Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 11:55
            wisienka89, a ak sobie portem wyobrażasz wzajemne relacje z ex-mężem (na pewno
            ojcem dziecka, myle się?) przez 10, 15 czy 18 lat aż do osiągnięcia przez
            dziecko pełnoletności czy też aż do skończenia przez nie studiów?

            Rozwd w takim przypadku nie oznacza kompletnego zerwania kontaktów. Rozwód
            oznacza jedynie koniec małżeństwa a nie wspólnego rodzicielstwa.

            Jak WSPÓŁdziałać dla dobra dziecka już jako ex-małżonkowie, gdy się przy
            rozwiązywaniu małżeństwa skopało wszystkie relacje i popaliło za sobą mosty?
            A czasy do wychowywania dziecka coraz gorsze. Alkohol, narkotyki, coraz
            wcześniejsze ciąże... i te de i te pe...
    • elza78 nie nt/ 30.01.07, 12:14

    • babka71 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:00
      A to jakies seks party było??
    • oxygen100 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:26
      dziewczyna ma w chwili obecnej problem z facetem, ktory zawiodl jej zaufanie i
      wdał się w ślimaka z koleżanką a Wy jej z dobrem dziecka wyjezdzacie?? No
      halo??
      Chyba na poczatku powinna sobie wszytsko ONA sama w glowie poukladac i
      przemyslec jak z tym dalej zyc. Dobro dziecka w tej chwili jakby chyba schodzi
      na dalszy plan. Na to bedzie czas pozniej. Na razie IMO powinny sie liczyc
      emocje zdradzonej (chociaz mozna polemizowac czy pocalunek to jakies straszne
      przestepstwo czy nie) a potrzebny jest jej pomysl na to co zrobic z owa wiedza
      na temat podelstwa najblizszych osob.
      Rozmowa niewiele da jesli facet ma potrzebe umoczenia na boku i uzywanie
      dziecka jako karty przetargowej ze dla jego dobra chyba nei jest rozsadnym
      wyjsciem a na szczerosc domniemanych zdrajcow raczej bym nie liczyla. To zbyt
      daleko posuniety optymizm.
      IMO wyjscia masz same ch..owe: najsamprzod sie uspokoic w miare zanim
      zaczniesz cos robic, i zastanowic sie na ile tak naprawde zastana sytuacja Cie
      dotknela i czy mozesz z tym zyc czy nie. Kierowanie sie w tym momencie dziecmi
      i postepowanie wbrew sobie jest wysoce nieetyczne wzgledem samej siebie.
      • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:43
        czy pocałunek mozna zazwać zdradą, to zależy wyłącznie on naszej własnej
        interpretacji.
        dla mnie "lizanie" i obmacywanie jest kontaktem fizycznym meżczyzny z kobieta i
        co za tym niesie ZDRADĄ.
        zasadnicza sprawa jest tez to,ze byla to moja kumpela, z która znamy sie
        dobrych pare lat.
        ......... to strasznie boli.nie wiem jak ja sie z tym pogodze.

      • yenna_m Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:44
        oxy, ino to dobro dzieci bardzo mocno wiaze sie z jej dobrem

        jesli nie pogada z nim i ne uporzadkuje na spokojnie tych relacji (tak, jak
        powinni to robic dorosli ludzie) to przez 12, 15 czy 18 lat jednak koniecznosci
        utrzymywania z gosciem kontaktow wlasnie z powodu dziecka on, zlosliwie, moze
        jej napsuc krwi. A wiadomo - od milosci do skrajnej nienawisci nie jest daleko.

        Nie o to chodzi, zeby trwac na sile. Chodzi o to, zeby jak najbardziej
        optymalnie, majac w pamieci dlugofalowe skutki jakosci ewentualnego rozstania
        czy tez braku rozstania (ja nie pisze: rozwiedz sie czy nie rozwodz sie - nie
        smiem dawac takiej rady ludziom, o ktorych nic nie wiem) zalatwic problem.

        Zeby potem dziewczyna nie zyla w wiecznym stresie, co tej jej ex tym razem
        nawywija. Na jakie zlosliwosci moze liczyc i te de.

        Oczywiscie sposob, w jaki facet zareaguje na w miare spokojne (wiem, ze sie nie
        da, ale maksymalny, mozliwy do osiagniecia w danych warunkach spokoj przy tej
        rozmowie bylby wskazany) proby rozstrzygniecia tej kwestii.

        No i jasne jest, ze wyzsze alimenty osiagnie sie bez chodzenia na wojne i
        skakania sobie do oczu.

        To myslalam majac na mysli "dobro dziecka".
        Akurat w tym przypadku dlugofalowo sie pokrywa jak najbardziej z dobrem matki.
        Moim zdaniem.
        Bo nie o to chodzi, zeby wywrzeszczec i sobie ulzyc.
        Chodzi o to, zeby w razie ewentuanego rozwodu zapewnic sobie jak najwiecej przy
        minimalnej szarpaninie. I bez ewentualnych uszczerbkow na zdrowiu psychicznym
        (lub z jak najmniejszymi).

        Oczywiscie mozesz sie ze mna nie zgodzic. Masz prawo.
        Ja, jesli oczywiscie stan ducha pozwolilby mi w takiej sytuacji na zachowanie
        spokoju - bo to jest niezmiernie trudne w takiej sytuacji, uwazam to za
        optymalne rozwiazanie problemu.

        Oczywisciwe to pseudocośtam obcalowujace mojego meza - weg z zyciorysu.
        Tego i dlaczego tak wlasnie - tlumaczyc nie musze chyba wink
        • yenna_m Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:48
          >Oczywiscie sposob, w jaki facet zareaguje na w miare spokojne (wiem, ze sie
          nie
          >da, ale maksymalny, mozliwy do osiagniecia w danych warunkach spokoj przy tej
          >rozmowie bylby wskazany) proby rozstrzygniecia tej kwestii
          powiedza duzo o relacjach wzajemnych i o tym, czy jest mozliwosc jakakolwiek (o
          ile Autorka dopuszcza w ogole taka mozliwosc) na ewentualne ratowanie zwiazku.
          I na to, czego moze sie spodziewac w razie sprawy rozwodowej i koniecznosci
          utrzymywania nadal kontaktow w zwiazku ze wspolnymi dziecmi, jesli takie sa.

          Jesl dzieci nie ma - czas zwijac manatki i wykopac faceta z zycia bo gdy dzieci
          sie pojawia na pewno nie bedzie lepiej. Zwykle jest tak samo, albo jeszcze
          gorzej wink
          • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:52
            Mam dwójke dzieci.Córka chodzi do szkoły ,a syn jeszcze do przedszkola.
            jestesmy ze soba 15 lat.
            Nie tak prosto i łatwo jest mi podjąc decyzje o rozstaniu, bo przezyliwsmy
            razem bardzo, bardzo wiele.
            czytając na różnych forach o zdradzie, mogę stawierdzic ze w wiekszościach
            ludzie dawali sobie jedną szanse....drugiej juz nie.
            i stanawiam sie czy warto jest dac te szanse?
            czy to coś zmieni?
            • zuzanna56 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 13:54
              Czy twój mąż się jakoś tłumaczy?
              • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:00
                Tak
                rozmawiałam z nim.
                on się boi, ma większy strach w oczach niz ja.
                boi sie ze to koniec, koniec nas i naszego małżeństwa.Chce to naprawić, mimo,ze
                bedzie to wymagało to naprawde duzo czasu i poświecenia.
                Czy warto spróbować?
                Przecież moje zaufanie do niego jest totalnie spalone i chyba tego nie wskrzesi
                do konca zycia.
                • kai_30 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:10
                  jeśli on chce próbować naprawiać - idźcie na terapię. Sama nie poradzisz sobie z
                  utraconym zaufaniem, ba - być może na terapii dojdziesz do wniosku, że jednak
                  chcesz rozstania. Ale tak czy owak, na pewno pozwoli Ci to uporządkować myśli,
                  poukładać uczucia, zadecydować, czego naprawdę chcesz.

                  Najpierw spróbuj sama - co przemawia za rozstaniem, a co za pozostaniem? Jakie
                  są plusy Waszego związku, a jakie minusy (poza straconym zaufaniem z powodu jego
                  wybryku). Potem z nim porozmawiaj - na spokojnie, jeśli dasz radę. Nie mów, że
                  jest dupkiem, sk*** itd itp - on to prawdopodobnie i tak wie, jesli jest
                  przyzwoitym człowiekiem, a jeśli nie jest - to i tak do niego nie dotrze. Mów o
                  sobie, o swoich uczuciach, o tym, że czujesz się zraniona, że nie wiesz, czy mu
                  jeszcze kiedyś zaufasz. A potem idźcie do terapeuty specjalizującego się w
                  terapii małżeństw. Nawet jeśli nie uda Wam się posklejać małżeństwa, może Wam
                  się udać rozstać godnie.
            • yenna_m Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:02
              wiesz, nie potrafie Ci powiedziec, czy warto.
              Gdzies tam, w srodku pewnie wiesz, czy warto czy nie.
              Pytanie, czy bedziesz potrafila nie tyle zapomniec, co nie wracac do tego,
              czego bylas swiadkiem. Czy bedziesz mogla zyc ze swiadomoscią, ze maz calowal
              sie z Twoja kolezanka. Czy bedziesz umiala nadal miec kolezanki bedac jego zona
              i zaufac mu na nowo.

              To sa bardzo trudne do rozstrzygniecia kwestie.
              I nie wiem, ktora z tych decyzji (odejsc, zostac) jest lepsza.

              Odpowiedz musisz znalezc sama.

              W kazdym razie - to nic zlego odejsc od meza, ktory Cie zdradzil.
              Tak jak niczym zlym nie jest zostanie z nim.
              Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji od konkretych ludzi od tego, czy jest o
              co walczyc. I czy jest chec do tej walki i chec (oraz sily) na nie wracanie do
              tematu w razie wybaczenia mezowi. No i na normalne zycie - bez poczucia
              wiecznego zagrozenia, w klimacie totalnego braku zaufania.

              Sciskam Cie bardzo.
              • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:06
                yenna
                dzieki bardzo za Twoje słowa.
                wiesz tam w środku......ciagle Go kocham i dlatego jest mi cięzko.
                gdyby tak nioe było to olałabym cała tę sytacje.
                kumpela jest dla mnie przegrana. nie mam ochoty utrzymywac z nia zadnych
                kontaktów.
                przyjaciółki nie robia sobie takich rzeczy....zresztą wiadac jaka to dla niej
                była przyjaźń.
                nie wazne.

                musze zebrac sie w sobie, pooukładać to wszystko. bo mam dzieci, które kocham i
                dla nich muszę życ i byc pelna energii i życia.
                pozdrawiam
                dziekuje za wypowiedzi
                • yenna_m Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 23:52
                  wierze, ze podejmiesz dobra decyzje.
                  najlepszą dla Ciebie.
            • babka71 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:04
              myslę , że porozmawiać i jak poprzedniczka zapytam jak się tłumaczy??
              • on351 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:11
                jak ma sie tłumaczyć?
                na to nie ma wytłumaczenia, stało sie koniec.
                dla mnie tłumaczenie nie jest argumentem, bo zrobił źle... bardzo źle.
                nawet jesli ktos zrobiłby to pod wpływem alkohole, to tez to nie tłumaczy
                takiego a nie innego zachowania.
    • bammbi Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:28
      czas leczy rany i za jakiś czas będzie lepiej, teraz przeżywasz tragedię i nie
      masz siły żyć ale za pare tygodni inaczej na to spojrzysz, nabierzesz sił i
      dystansu i zrobisz tak jak podpowie Ci serce, powodzenia
    • g0sik Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 14:47
      No skoro on chce wszystko naprawić i ratować Wasze małżeństwo to daj mu szansę
      i przy okazji przemodeluj Wasz związek………zawsze zdążysz odejść. Ja pogoniłabym
      gościa do garów, sprzątania, zajmowania się dziećmi (o ile tego nie robi)....i
      rozmawiała, rozmawiała…..Czasami tłumaczenie / usprawiedliwienie może rzucić
      jakieś światło na obraz Waszego związku ….Nic się nie dzieje bez przyczyny a 15
      lat to kawał czasu…….


      • milko2411 Re: wybaczyć zdradę 30.01.07, 23:57
        Musisz przeanalizować całokształt waszego małżeństwa,w końcu w łóżku ich nie
        złapałaś.Daj szansę tę właśnie jedną,jedyną,może w wasz związek wdarła się
        nuda,rutyna,fizyczne zmęczenie.Zmieńcie coś razem,dogadajcie się a o koleżance
        zwyczajnie zapomnij,wykasuj ze swojej pamięci.Zyczę powodzenia
        • agnes123 Re: wybaczyć zdradę 31.01.07, 09:21
          Zawsze takie sytuacje niosą za sobą jakąś przyczynę - warto zatem zastanowić
          się co mogło być powodem takowej sytuacji.Szczera rozmową z mężem co do "
          kumpeli " pogoniłabym ją zdecydowanie !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kasiacieszyn Re: wybaczyć zdradę 31.01.07, 18:18
      No cóż. Załamanie nie przejdzie tak szybko. Ale uwierz, czas trochę goi rany.
      Ja próbuje się z tym uporać juz cztery lata, lata uniesień i upadków. Jestem z
      nim, ale czasami jest ciężko. Zaufanie trudno odbudować. Jeśli jesteś młoda, nie
      masz z nim dzieci to spróbuj odejść.
    • joasol26 Re: wybaczyć zdradę 03.02.07, 17:22
      JA TEZ MUSZE SIE ZMAGAC ZE ZDRADA PARTNERA TZN U MNIE BYLO TROCHE INACZEJ BO
      ZOSTAWIL MNIE W CIAZY ALE TERAZ JETSEMY RAZEM OD POLTORA ROKU A OD PRAWIE ROKU
      MIESZKAMY ZE SOBA. WYPROWADZILAM SIE DO MIEJSCA DDALONEGO OD MOJEGO DOMU
      RODZINNEGO O PONAD 200 KM. TAM TEZ DOWIEDZIALM SIE ZE MOJ PARTNER MIAL LICZNE
      ZNAJOMOSCI Z KOBIETAMIALE JA NIE MOGLAM TEGO SPRAWDZIC WCZESNIEJ BO MIESZKAL
      TAK DALEKO. NIE MA DNIA ABYM NIE MYSLALA O TYM.
      UWAZAM ZE POWINNISCIE ZE SOBA POROZMAWIAC I ZOBACZ JAKI ON MA DO TEGO STOSUNEK.
      KTO KOGO UWIODL. JA ZAPISALAM SIE NA PSYCHOTERAPIE. MYSLE ZE TY TEZ POWINNAS.
      POMOZE CI TO ODNALEZC DROGE DO WLASNEGO JA. NA PEWNO CZUJESZ SIE W TYM
      WSZYSTKIM POGUBIONA I NIKT KTO TEGO NIE PRZEZYL NIE DA CI ODPOWIEDNICH
      WSKAZOWEK.MOZE TO ON JA POCALOWAL NIE ONA JEGO. JESLI ONA PROBOWALA CI UWIESC
      MEZA TO NIE WIEM CZY W OGOLE POTRZEBNA JEST AJKAS ROZMOWA Z TA KOLEZANKA BO ONA
      ODPADA.NIE UTRZYMUJ Z NIA KONTAKTOW. NAPISZ DO MNIE JAK BEDZIESZ CZULA SIE ZLE
      69775875-LEPIEJ KONTAKTOWAC SIE ZE MNA TELEFONICZNIE BO ZA PARE DNI JADE DO
      SIEBIE. CZESTO WYJEZDZAM DO RODZICOW. MOZE TY TEZ POWINNAS POZBIERAC MYSLI W
      SWOIM RODZINNYM DOMU. ASIA.SOL@POCZTA.ONET.PL
    • mbwj88 Re: wybaczyć zdradę 03.02.07, 20:45
      tu gdzieś jest wątek takiej pani co to sie całuje z różnymi panami i wcale tego
      nie uważa za zdradę sad)
      jak go kochasz to nie takie rzeczy mu wybaczysz a może to był wybryk a jak nie
      to rzucić go zawsze zdąrzysz
      tylko mu powiedz że to cię wkurza i powiedz mu jak bardzo żeby wiedział że
      kiedys ci moze nie starczyć nerwów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka