Dodaj do ulubionych

wasza reakcja

26.03.07, 19:14
Hej młode mamusie! Do tej pory przeglądając forum gazetowe raczej omijałam to
podforum - nie dotyczyło mnie, ale... no właśnie - obawiam się, że chyba
jednak zacznie... Jestem zszokowana, boje się zrobić test, ale wiem, że muszę.
Mam 21 lat, jestem na drugim roku studiów i wszystko przede mną... a tu nagle
dziecko! Zastanawiam się jaka była wasza reakcja kiedy dowiedziałyście się o
ciąży. Przypuszczam, że też nie byłyście zachwycone. Jak sobie poradziłyście
ze świadomością, że zostaniecie mamami...
Obserwuj wątek
    • rozowa_kredka Re: wasza reakcja 26.03.07, 19:57
      Cześć...Nie bój sie zrobić testu.W końcu kiedyś bedziesz musiala a odkładając
      to na później bedzie gorzej...Ale nie jesteś w złej sytuacji.Ja mam obecnie 19
      lat i jestem w 22 tygodniu ciąży...
      Na początku ciąży czulam złość do siebie że nie uważalam zbytnio,do chłopaka że
      przez niego jestem w ciazy w tak młodym wieku i na dziecko że wogule jest.Ale
      nigdy nie pomyslalam o aborcji...Do końca ok.10 tygodnia nic nie czułam do
      dziecka,ciągle płakalam,nie chciało mi się życ.Ale pokochalam Dzieciątko całym
      sercemsmileJest dla mnie wszystkim i zawsze bedziesmileNie mogę sie doczekać kiedy
      sie urodzi i przytulę je i bedę je miala na zawszesmileTo wspaniale uczucie jak
      masz Maleństwo w brzuszkusmileNaprawdesmileJa nie żaluje ani troche że urodzę Swoją
      Kruszynkę mimo że mam Maturę przed sobą i tak mało lat i że nie planowalam
      dzieckasmileJeśli chcialabys popisać napiszsmile
      • karcia85 Re: wasza reakcja 26.03.07, 23:37
        Nie ukrywam, że u mnie była tragedia.
        I rodzice i ja bardzo ciężko to odchorowaliśmy.
        Jakoś przeszliśmy z tym do porządku dziennego ale nie było lekko.
        Mieszkam z córeczką i mężem w innym mieście z racji swoich studiów.
        Mąż też nieźle sobie radzi, znalazł dobrą pracę.
        Ale gdybym miała do wyboru - nie popełniłabym tego samego "błędu".
        Wychodzę z założenia, że dziecko powinno się urodzić koło 30-tki na spokojnie,
        po studiach, gdy człowiek pozna odpowiednią osobę, wyszaleje się porządnie i
        zobaczy kawałek świata...
        I nigdy nikomu nie uwierzę że dziecko w bardzo młodym wieku to wielkie
        szczęście.
        To jest wielka odpowiedzialność i obowiązki. Owszem, radości co niemiara. Ale
        miliony problemów na głowie więcej niż rówieśnicy.
        Czasem tak mi smutno że najpiękniejszy czas w życiu gdzieś tam koło nosa mi
        ucieka.
        Kocham córeczkę. Bardzo, bardzo mocno.
        Co ja teraz mogę zrobić?
        Skończyć studia na których jestem, znaleźć dobrą pracę, kupić mieszkanie.
        Żałuję najbardziej tylko jednego: że tak szybko wyszłam za mąż...
        • martina.15 Re: wasza reakcja 27.03.07, 10:09
          bede sie klocic. dla mnie dziecko tak szybko bylo zaskoczeniem, szokiem, ale
          JEST wielkim szczesciem (ktore to wlasnie szczescie podjada mi jeansy smile).dla
          mnie te problemy z "niewyszumieniem sie", "niepoznaniem swiata" sa sztucznie
          stworzone. dzieki corce jestem lepszym czlowiekiem a moje zycie ma prawdziwy sens.
          jakbym szlajala sie po dykotekach to rzeczywiscie, bylabym duzo szczesliwsza
          uncertain-nie wmowisz mi tego.
          w ciazy z Hania bylam na Ukrainie, w Niemczech, Francji, Luksemburgu, Belgii i
          Holandii. w tym roku pojade do Norwegii,zabiore mała nad morze, na zlot z mojego
          glownego forum, lutowek, w przyszlym byc moze zabiore Haneczke do Danii albo
          Finlandii. nie widze w tym najmniejszego problemu, moge zwiedzic pol swiata i
          jeszcze ktos inny na tym skorzysta.

          pewnie nie mowilabym tak gdyby nie pomoc rodzicow. bardzo mi pomogli,
          szczegolnie na poczatku, kiedy zostalam sama. mam wrazenie ze to jest wlasnie
          problem najwiekszy- szybka i niedobra decyzja o slubie, rozstania z ojcami
          dzieci... to tworzy taka otoczke tego, ze jestesmy przegrane. ja nie widze tego
          tak- jestem teraz ze wspanialym czlowiekiem i nie wyobrazam sobie teraz zycia
          bez niego smile Mam wspaniale dziecko, cudownego mezczyzne u boku- czego chciec
          wiecej? kariera nie ma w tym momencie dla mnie juz takiego znaczenia, chociaz
          ambicje mam- tyle ze juz nie tak wybujale smile
    • martina.15 Re: wasza reakcja 26.03.07, 21:50
      najpierw zrob test, bo dzialasz autosugestywnie smile
      dla mnie bylo to jak buchniecie obuchem, ale ja mialam niecale 18 lat. na
      studiach jest juz troche inaczej smile bo jest juz sporo takich mam. na pewno
      poradzisz sobie z sama nauka- mozesz wziac dziekanke lub indywidualny tok
      (zauwazylam ze to nie jest problem u wykladowcow). wazne zebys miala wsparcie u
      ojca dziecka i rodziny. trzymam kciuki smile
    • ka-ma85 Re: wasza reakcja 26.03.07, 22:26
      zaszlam w ciąze mając 18 lat. klasa maturalna. bardzo szybko odnazłam siew
      roli przyszłej mamy. z perspektywy czasy sadze ja juz wtedy podswiadomie
      chcialam miec dziecko. wtedy wydawalo mi sie e to wlascisy facet. jakze sie
      myliłam. mimo tego smialo moge powiedziec ze to dziecko sprowadzilo mnie na
      dobra droge. gdybym nie zaszla w ciaze nie wiem co by zemnie zostało ;p
      nabardzej balam sie reakcji rodziców. naszczescie przyjeli ok wink w szkole
      rózniez ok smileprzyszly tatus równiez smile ( do czasu, ale to inna historia)
      reasumując: wielkie szczescie nastąpilo po dniach kilku, kiedy uregulowalam
      sytuacje z mamą wink))
    • metoda_7 Re: wasza reakcja 26.03.07, 22:38
      dla mnie ciąża nie była zaskoczeniem, chciałam dziecka i jak pierwszy test
      wyszedł negatywny, to byłam załamana, ale po kilku dnich zrobiłam kolejny i
      uśmiech mi z twarzy nie schodził big_grin
      będzie dobrze, nie martw sie wink
    • red_cashmere Re: wasza reakcja 27.03.07, 14:06
      Ech, dzięki dziewczyny. Nie liczyłam na taki odzew. smile Jesteście kochane.
      Pocieszyłyście mnie (choć) trochę. Dzisiaj zrobię test, jak mój K. wróci. Chcę
      aby przy tym był. Na szczęście mam w nim olbrzymie oparcie. Wiem, że cokolwiek
      się stanie będziemy razem...
      Po 22 napiszę jeszcze jaki jest wynik. Mam nadzieję, że w razie czego
      przyjmiecie mnie tutaj, choć po takim wsparciu jakie dałyście mi, nawet jeśli
      jeszcze nie teraz zostanę mamusią, to i tak będę sie tu pojawiała. Mam nadzieję,
      że mogę. A tym czasem trzymajcie kciuki!
    • red_cashmere Re: wasza reakcja 28.03.07, 16:46
      No i wszystko jasne! smile Jak na razie mamusią nie będę! big_grin Kamień spadł mi z
      serca (prosto na stopy) big_grin Dzięki dziewczyny! Trzymajcie się i bądźcie szczęśliwe!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka