Dodaj do ulubionych

Nocnikowanie

27.06.10, 20:18
Jak traktujecie temat nocnikowania, EC, ewentualnych przymiarek do szybkiego
odpieluchowania, wysadzania?
Kiedy zaczęliście wysadzać, dlaczego wtedy?

My zaczęliśmy przygodę z nocnikiem, w wieku chyba około 9mc, bo Balbi późno
zaczęła siadać, a wcześniej nie sadzałam wcale, i o dziwo, ładnie
zaakceptowała ten stan, sika, sama sobie bije brawowink

Przyznaję ,ze u nas prawie same sukcesy, oczywiście noc cały czas w pieluszce,
ale w dzień, pozwalamy sobie coraz częściej na latanie w samym body,
ewentualnie tetrze zapiętej na snappi.
Jest mi dużo łatwiej dbać o higienę Balbi, że nie wspomnę o kosztach
podkładów, czy prania codziennego( teraz co 3 dzień).
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: Nocnikowanie 27.06.10, 20:25
      mielismy zaczac na wielkanoc, zaczelismy w wakacje
      czemu? bez nacisku, bez szczegolnych wizji, nie chce odpieluchowywac, nie mam
      parcia - aczkolwiek owszem chcialam by synek umial siadac/siedziec spokojnei na
      nocniku nim nauczy sie chodzic ( i maniakalnie stawacwink

      -takze i ja i brat odpieluchowani wczesnie bylismy- mniej pieluch idzie ( czy
      to wielo czy jedno - oszczednosc albo w praniu albo w portfelu)
      i dlatego ze w wakacje do pomocy jest babcia ktora ma duzo werwy energii i w
      ogole fajna jest wink
      No wiec pierwsze trzy dni zapoznawanie sie z nocnikiem, siedzenie raczej nie ...
      jak w koncu zaakceptowal siedzenie wysadzam rano po snie, potem w ciagu dnia po
      piciu albo po spaniu, i wieczorem przed kapiela.
      Ciesze sie jak cos zlapiemy ( a wlasciwie na kazdym posiedzeniu cos jest) - a i
      widze ze synkowi tzz sie podoba, po tygodniu nocnikowania czesciej kupe robi do
      nocnika niz pieluchy - mam wrazenie ze jest mu wygodniej - ma chwile spokoju,
      moze sie skupic, no i pozycja wygodna

      Jestem super zadowolona i pod wrazeniem synka ktory bardzo zaprzyjaznil sie z
      nocnikiem... Franko tez sobie bije brawowink
      • kaka-llina Re: Nocnikowanie 27.06.10, 23:00
        BRAWO!!!
        U mnie to opornie trochę idzie. Próbowałam wcześniej ileś razy ale Ali się nie
        podobało więc przestałam. Od kilku dni znowu się bawimy i juz jest lepiej
        (dzisiaj kupe złapałam!)z siku różnie bywa bo teraz taki upał, że mała prawie
        nie sika, po nocy pielucha zupełnie mokra i jakos przez te przytulanki i pierś
        nie moge tego rannego siku złapać (nocnik na dole, musze chyba kilka kupić)
        ALe już teraz chyba bardziej bede się starać bo widać, że młoda lubi sobie na
        nocniku posiedzieć.
        • mrs.t Re: Nocnikowanie 27.06.10, 23:16
          > ALe już teraz chyba bardziej bede się starać bo widać, że młoda lubi sobie na
          > nocniku posiedzieć.

          no dokladnie
          a siedzi jak stary, a to se cos zagadnie, a to gazetke obejrzy, a to posteka, a
          to reke na reke zalozy, albo oprze na oparciu.. wink
          nogi mu tylko troche w powietrzu wisza,
          strasznie mi sie to podoba wszystkowink
    • klarci Re: Nocnikowanie 27.06.10, 23:31
      no ja sobie wciąż obiecuję, że kupię sterte tetry i zaczniemy. ale
      ciągle coś wypada, jakiś wyjazd itp. uncertain a wiadomo lato na to
      najlepsze
      • klarci Re: Nocnikowanie 27.06.10, 23:35
        aa, ale dodam, że znam kilka przypadków odpieluchowania dziecka
        około roku, szybko, bezstresowo - ale mama w domu, cierpliwie się
        zachwycała każdym 'osiągnięciem' i udało się smile
        tylko wiadomo, dużo zależy od dziecka.
        nasz synuś niestety z tych co słabo sygnalizują, że coś sie dzieje,
        co utrudnia sprawę. jeżeli Twój maluch daje sygnały, namawiam do
        reagowania - przy okazji to dobre psychologicznie - bo dziec ma
        kolejne komunikaty, że jego sygnały są prawidłowo odbierane - a to
        świetnie wpływa na pewność siebie i zaufanie do innych wink
    • fiamma75 Re: Nocnikowanie 28.06.10, 10:02
      jestem przeciwniczką nocnikowania, gdy dziecko nie kuma o co chodzi.
      Czekam na gotowość.
      • asjula1 Re: Nocnikowanie 28.06.10, 11:48
        A ja wlasnie nie wiem, co dalej. Maly jak najbardzej wie, ze bedzie robil siusiu
        lub kupke, sciga spodenki i sika na podlogewink
        Nocnik jest bleee i po temacie.
        Pokazuje mu nocnik, mowie, ze super urzadzenie, ze siusiu tu mozna zrobic, a on
        go bierze i wywala z pokoju mowiac, ze brzydki.
        Nie wiem, moze kupie nakladke na wc, moze to bedzie cacy, no bo juz naprawde...
        Koncepcje mi sie konczawink
        • juisy Re: Nocnikowanie 28.06.10, 12:15
          My jesteśmy jeszcze przed nocnikowaniem, ale kiedyś słyszałam, że dla chłopca
          fajnie jest wiaderko (takie niewielkie). Nie wiem ile w tym jest prawdy, ale u
          koleżanki się sprawdziło. Oczywiście jeśli chodzi o siusiu. Co do "dwójeczki" to
          chyba zostaje nocnik.
          • asjula1 Re: Nocnikowanie 28.06.10, 12:23
            Wiaderko.. No mozna sprobowac.
            Na tym moim nocniku jest Kubus Puchatek, moze sie dziecku nie podoba wizja
            sikania na milutkiego misia?wink
            Moge inny nocnik jeszcze sprobowac kupic, moze w ulubionym czerwonym kolorze??
            Nie wiem, kurka.
            Mysle, ze na slubie pieluchy nosil nie bedzie, ale... na razie slabowink
            • mama_kaspra Re: Nocnikowanie 28.06.10, 13:25
              > Na tym moim nocniku jest Kubus Puchatek, moze sie dziecku nie podoba wizja
              > sikania na milutkiego misia?wink

              No ja mysle, martwilabym sie o dziecko gdyby chcialo nasikac na misia, albo co
              gorsza kupe na niego zrobic. Ja w kazdym razie nie mam w planach nocnika w ogole
              - skoro ani ja, ani maz nie zalatwiamy sie do nocnika, to i Kasp bedzie sie
              uczyl od razu do toalety. Z nakladka, ma sie rozumiec smile
              • asjula1 Re: Nocnikowanie 28.06.10, 14:52
                Nie no, zartuje ciut, mis jest na oparciu i maly nie zwraca na niego uwagi.
                Moze za dlugo czekalam z nocnikem, juz nie tylko dorosl, a nawet wyrosl z niegowink
                Sprobuje z nakladka, jakos bardziej jest prawdziwa lazienka zainteresowany.
                A co do "przygotowania teoretycznego" - u mojego dziecka sie ono na praktyke
                nie przeklada nic a nic.
      • pondo_81 Re: Nocnikowanie 28.06.10, 12:51
        Z tym ,że moja już kuma, bo jak sika to bije brawo- niezależnie czy w pieluchę
        czy w nocnik, znaczy wie co sie dziejebig_grin
    • mama_kaspra Re: Nocnikowanie 28.06.10, 13:21
      Kasp ma prawie 10 miesiecy, a ja czekam az zacznie rozumiec co do niego mowimy i
      byc w stanie wyrazic zgode na propozycje (w tym wypadku: chcesz zrobic kupe do
      toalety?). Na razie informuje go, ze robi kupe, kiedy ja robi w pieluche, i
      mowie mu, ze jest dzielny i ze swietnie sobie radzi z ta kupa (odkad juz nie
      tylko na mleku, musi sie troche wysilic, i troche go to czasem stresuje). A
      jesli kupa nadaje sie do wrzucenia do toalety zawsze zabieram go ze soba do
      lazienki, zeby zobaczyl, gdzie ma ladowac to co zrobil.
      Zabieramy go tez do lazienki, kiedy siusiamy, i oczywiscie mowimy mu co sie dzieje.
      Mam nadzieje ze to teoretyczne przygotowanie pomoze smile.
    • basiak36 Re: Nocnikowanie 28.06.10, 23:48

      pondo_81 napisała:

      > Jak traktujecie temat nocnikowania, EC, ewentualnych przymiarek do szybkiego
      > odpieluchowania, wysadzania?
      > Kiedy zaczęliście wysadzać, dlaczego wtedy?

      Tak samo jak wszystko innesmile Jak dziecko bedzie gotowe to zacznie z toalety
      korzystac, nasladujac doroslych, normalnesmile
      Nie wysadzalam, pominelam etap nocnika. Jak dziecko jest gotowe, problemu nie
      ma, wola, samo pojdzie do toalety itp.
      Moje pierwsze dziecko mialo 2 lata i 8 mcy, i trening trwal z 2 dni. Zero
      stresu, od razu szedl do ubikacji, sam sie rozbieral i ubieral. Kilka miesiecy
      wczesniej jeszcze nie byl gotowy bo musialam za nim chodzic i pilnowac,
      denerwowal sie, wiec dalam spokoj.
      Z drugim wyglada ze jest tak samosmile
      • nehema2889762 Re: Nocnikowanie 04.07.10, 16:04
        a my próbowaliśmy wcześniej chociaż kupę do nocnika złapać i nic, dzieć mój
        skończył rok a na nocniku ani 15 sek nie wysiedzi uncertain
    • espionka Re: Nocnikowanie 07.07.10, 11:14
      o! a nikt tu nie próbował od maleńkości (np. noworodka)?- bo to najbardziej
      naturalnie smilei najprościej i dziecku i nam (my musieliśsmy przerwać i krótko się
      w to bawiliśmy)
      www.bezpieluch.pl
      • mrs.t Re: Nocnikowanie 07.07.10, 12:29
        espoionko, nie wiem czy ursus tego nie praktykowal
    • mrs.t Re: Nocnikowanie 07.07.10, 12:30



      No nie nie nie I nie zgodze sie z tym, zeby NIE wysadzac dziecka.
      Dziecku trzeba dac szanse. I owszem, jak nei to nie.
      I niech ktos kto uwaza ze dziecko roczne ‘nie rozumie’ po co jest
      nocnik, pryzjdzie poobserbowac franka.
      Nie, nie zadam od niego by wolal I wiedzial ze robi siku czy kupe -
      bo na to jeszcze nie czas.
      Ale dzieki babci ktora ma czas obserowac franka I poswieca mu caly
      czas, franko peka z dumy, babcia go wysadza , mowi ee a franko albo
      kreci glowa na nie, albo siedzi I jest siku, ( I chce potem wstawac
      z nocnika) albo skupia sie I nie chce by go brac ( nie wyciaga
      raczek tylko siedzi spokojnie ) – I za chwile kupa.
      Widze ze lubi, latwiej mu robic kupe do nocnika .
      Jak go wysadzamy I akurat nie ma franko nic w planie – wyciaga rece
      i nie chce siedziec.
      • ciociacesia Nina miała 07.07.10, 15:38
        fale sukcesów okolo 18 mies, teraz radosnie sika na podloge i wola zeby dac
        scierke smile
      • nehema2889762 Re: Nocnikowanie 07.07.10, 21:26
        mrs.t napisał:

        >
        >
        >
        > No nie nie nie I nie zgodze sie z tym, zeby NIE wysadzac dziecka.
        > Dziecku trzeba dac szanse. I owszem, jak nei to nie.
        > I niech ktos kto uwaza ze dziecko roczne ‘nie rozumie’ po co jest
        > nocnik, pryzjdzie poobserbowac franka.
        > Nie, nie zadam od niego by wolal I wiedzial ze robi siku czy kupe -
        > bo na to jeszcze nie czas.
        > Ale dzieki babci ktora ma czas obserowac franka I poswieca mu caly
        > czas, franko peka z dumy, babcia go wysadza , mowi ee a franko albo
        > kreci glowa na nie, albo siedzi I jest siku, ( I chce potem wstawac
        > z nocnika) albo skupia sie I nie chce by go brac ( nie wyciaga
        > raczek tylko siedzi spokojnie ) – I za chwile kupa.
        > Widze ze lubi, latwiej mu robic kupe do nocnika .
        > Jak go wysadzamy I akurat nie ma franko nic w planie – wyciaga rece
        > i nie chce siedziec.

        u nas nie da się nawet posadzić uncertain
        • mrs.t Re: Nocnikowanie 07.07.10, 23:51

          >
          > u nas nie da się nawet posadzić uncertain

          nie no to luz, przede wszystkim nie chodzi zeby sadzac na sile jak
          nie chcewink
          przeciez do 18stki w pieluche robic nie bedziewink

          ale ten moj czlowieczek maly jest tak komiczny, siedzi na ttym nocniku jak starywink
          choc do jednej rzeczy ma talentwink
      • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 09:39

        mrs.t napisał:

        >
        >
        >
        > No nie nie nie I nie zgodze sie z tym, zeby NIE wysadzac dziecka.
        > Dziecku trzeba dac szanse. I owszem, jak nei to nie.

        Nie trzebasmile) To tak jakby mowic ze trzeba wsadzic na chodzik zeby dac szanse
        aby zaczelo chodzicsmile Wiadomo ze i tak zacznie chodzic.

        U mojej 2. 5 latki (tzn 2 lata i 9 mcy) w tej chwili jest tak ze ona sama bierze
        majtki z szafy, pieluchy nie chce, idzie do toalety, podstawia sobie maly
        taborecik i robi siku. Wczoraj zdarzylo jej sie nie zdarzyc, przyszla do mnie
        zebym jej dala czyste majtki i pomogla sie kupki z majtek pozbyc.
        Nie trzeba wysadzac, dziecko i tak nas obserwuje, i tak zacznie korzystac z
        toalety. Ja na przyklad nigdy nie lubilam tego robienia z nocnikowania glownego
        planu dnia, z wysadzaniem, pilnowaniem itpsmile
        U wszystkich ktorzy wysadzaja wczesniej jest tak ze musza wysadzac dlugo i dlugo
        pilnowac. Nie znam roczniaka ktory pojdzie sam do toalety, zrobi siku, ubierze
        sie itp.
        • mrs.t Re: Nocnikowanie 08.07.10, 10:36
          akademicka dyskusja sie robi smile


          > U wszystkich ktorzy wysadzaja wczesniej jest tak ze musza wysadzac
          dlugo i dlug
          > o
          > pilnowac.

          w sensie ze przejmuje sie odpowiedzialnosc za dziecko?
          czy ze duzo czasu wciagu dnia sie traci?


          > Nie znam roczniaka ktory pojdzie sam do toalety, zrobi siku,
          ubierze
          > sie itp.

          no tak, to by byly nieco wygorowane oczekiwania, mimo wszystkowink


          > Nie trzebasmile) To tak jakby mowic ze trzeba wsadzic na chodzik zeby
          dac szanse
          > aby zaczelo chodzicsmile Wiadomo ze i tak zacznie chodzic.
          wlasciwie to sie nie zgodze, bo o ile chodzik moze wyrzadzic szkody
          to siedzenie na nocniku wydaje sie dosc bezpiecznym procesem (chyba
          ze rozbijamy sie o szkody moralne i to ingerowanie w ponoszenie
          odpowiedzialnosci wspomniane powyzej)
          natomiast ja bym raczej porownala
          ze nie dacie dziecku szansy usiadniecia na nocniku i zalatwiania
          swoich potrzeb nie pod siebie,
          to jest tak jakby zostawic dziecko na podlodze, nie nosic i nigdzie
          nie zabierac, bo najlepiej zeby doszlo do wszystkiego samo, przez
          samodzielna obserwacje (czekac az samo zacznie sie poruszac, a nie z
          pomoca rodzica ktory je nosi).


          zgadzam sie , dobra, to nie jest tak ze trzeba wysadzac.
          ale warto dac dziecku szanse i sprobowac, bo kazde dziecko jest inne
          i kazde reaguje inaczej, ma inne potrzeby i woli inne rzeczy - ja
          mojemu synkowi przyjemnosci i ulgi w robieniu kupy na nocnik nie
          zabralabym na rzecz robienia pod siebiewink
          • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 11:14
            mrs.t napisał:

            > akademicka dyskusja sie robi smile

            No i fajniesmile))

            > w sensie ze przejmuje sie odpowiedzialnosc za dziecko?
            > czy ze duzo czasu wciagu dnia sie traci?

            Zalezy jakie dziecko. Z moimi to by byla strata czasu i stres, nie wysiedza. Tzn
            potrafily sie koncentrowac na rysowaniu dlugo, ale siedzenie na nocniku
            (probowalam) bylo dla obojga czynnoscia niezrozumiala i nie majaca sensu, wiec
            nie zmuszalam. Jak dziecko lubi, czemu niesmile

            > wlasciwie to sie nie zgodze, bo o ile chodzik moze wyrzadzic szkody
            > to siedzenie na nocniku wydaje sie dosc bezpiecznym procesem (chyba
            > ze rozbijamy sie o szkody moralne i to ingerowanie w ponoszenie
            > odpowiedzialnosci wspomniane powyzej)

            Oba procesy przyspieszaja cos, usiluja wybadac/przyspieszyc cos co u dziecka i
            tak pojawi sie naturalnie. Chodzik moze miec wplyw np na kregoslup, nocnik
            takich minusow nie ma, mam nadziejesmile)

            > ze nie dacie dziecku szansy usiadniecia na nocniku i zalatwiania
            > swoich potrzeb nie pod siebie,


            Tak samo mozna powiedziec zeby dziecko sadzac wczesnie, bo jak nie dac okazji
            zeby popatrzylo na swiat inaczej niz na lezacosmile
            Jak dziecko jest gotowe aby pod siebie nie robic, to pokaze ze juz nie chce. I
            moje dziecko tak robi, i kolejne dziecko u kolezanek tez tak robi. Po prostu
            chca byc takie jak my i juz nie chca pieluch, ida korzystac z toalety tak jak
            my. Okazje maja caly czas, toaleta otwarta, nocnik stoi, kibelek jest.Wiec o tym
            ze szansy nie dajemy mozna powiedziec tylko jesli np toalete na klucz zamykamysmile)

            > to jest tak jakby zostawic dziecko na podlodze, nie nosic i nigdzie
            > nie zabierac, bo najlepiej zeby doszlo do wszystkiego samo, przez
            > samodzielna obserwacje (czekac az samo zacznie sie poruszac, a nie z
            > pomoca rodzica ktory je nosi).
            Wrecz odwrotnie, nosimy bo dziecko chodzic nie umie, albo jeszcze sie meczy, nie
            sadzamy na nocniku bo jeszcze samo tam nie trafismile Dokladnie tak jak z rozwojem
            umiejetnosci siedzenia, chodzenia, raczkowania, tak samo jest z rozwojem zwieraczy.

            > zgadzam sie , dobra, to nie jest tak ze trzeba wysadzac.
            > ale warto dac dziecku szanse i sprobowac, bo kazde dziecko jest inne
            > i kazde reaguje inaczej, ma inne potrzeby i woli inne rzeczy - ja
            > mojemu synkowi przyjemnosci i ulgi w robieniu kupy na nocnik nie
            > zabralabym na rzecz robienia pod siebiewink

            No widzisz, ja mojej tez nie zabralam, bo toaleta otwarta i chodzi sobiesmile)
            Szanse jej dalam od poczatku, tak samo jak z innymi rzeczami, troche pozno
            zaczela chodzic ale tez jej dalam szansesmile)
            No i niestety mam troche spaczone podejscie do wczesnego nocnikowania bo juz po
            raz kolejny u paru znajomych w Polsce widze jakis dziwny regres u dzieci w wieku
            2-3 lat, szczegolnie w sytuacjach stresowych. Moze to pojedyncze przypadki, ale
            dziwnie w podobnym schemacie.
            • espionka Re: Nocnikowanie 08.07.10, 13:06
              ale chodzenie w pieluchach to nie jest naturalne (tak jak siadanie, chodzenie
              etc.),
              więc to nie jest naturalny proces dorastanie do siusiania do toalety w wieku
              ponad 2 lat.
              Naturalnie to się nadal dzieje np. w Gwatemali (nie mają pampersów więc działają
              instynktownie), kobiety noszą dzieci na plecach i dzieci po nich nie sikają. Jak
              one to robią?
              Dziecko gdyby miało wybór nie lażałoby w swoich odchodach, jak każdy inny ssak.
              Nie ma żadnego stresu, to tak jak w przypadku zaspokojania innych potrzeb np.
              głodu, bliskości- zwracasz uwagę na dziecko czego ono potrzebuje (noworodek
              najsilniej sygnalizuje potrzebę wypróżnienia).
              Jasne, nie zawoła chcę do toalety (to może byc umywalka, kubek) ale też nie
              zawoła "daj mi jeść" lub "przytul mnie"- wysyła Ci sygnał a ty zaspokajasz jego
              potrzebę prawda?
              Odsikanie dziecka do umywalki zajmuje mniej czasu niż zmiana pampersa a i tak to
              trzeba zrobić.
              napisała mama co używa pampków big_grin

              • espionka Re: Nocnikowanie 08.07.10, 13:24
                i niestety po 4 miesiącu to już zdecydowanie trudniej, dziecko już przestaje
                sygnalizować.
                Cały szkopuł polega na tym, żeby potrafić odczytać sygnały wysyłane przez
                dziecko odpowiednio wcześnie.
                To tak jak z karmieniem papkami najpierw uczymy dzieci żeby nie gryzły a potem,
                że trzeba gryźć, siusiamy do pieluchy a potem, że do pieluchy to się nie siusia
                smile) (podczas gdy dziecko przez długie miesiące przyzwyczajaliśmy do tego)
                Polecam gorąco tą książeczkę z www.bezpieluch.pl
                • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 13:29
                  > To tak jak z karmieniem papkami najpierw uczymy dzieci żeby nie gryzły a potem,
                  > że trzeba gryźć, siusiamy do pieluchy a potem, że do pieluchy to się nie siusia
                  > smile) (podczas gdy dziecko przez długie miesiące przyzwyczajaliśmy do tego)

                  Tak samo jak przyzwyczajalismy do lezenia po narodzinach smile Samo sie odzwyczajasmile
                  A dawanie papek nie jest jakims etapem, dziecko gotowe jest na jedzenie wtedy
                  kiedy potrafi wziac jedzenie do lapki i zuc, zwykle okolo 7 mca. Ja przy drugim
                  dziecku w ogole etap papek pominelam, nie uczylam ze ma gryzc, samo wiedzialo bo
                  bylo na takim etapie rozwoju ze samo po jedzenie zaczelo siegac i nie musialam
                  niczego uczycsmile
                  • espionka Re: Nocnikowanie 08.07.10, 13:46
                    > Tak samo jak przyzwyczajalismy do lezenia po narodzinach smile Samo sie odzwyczaja
                    > smile

                    naturalne na pewno jest leżenie, siadanie itd. - jasna sprawa
                    na sygnalizowanie potrzeby wypróżniania dziecko jest gotowe również po
                    narodzinach (a nie wtedy np. kiedy mówi)- tu i teraz w naszych czasach tysiące
                    rodzin reaguje na potrzeby naturalnej higieny niemowląt/noworodka (i jak się
                    mają do tego badania "firmy Pampers" nad gotowością zwieraczysmile)
                    I niczego się dziecko nie uczy- spełniasz jego potrzebę jak każdą inną smile
                    • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:03
                      tu i teraz w naszych czasach tysiące
                      > rodzin reaguje na potrzeby naturalnej higieny niemowląt/noworodka (i jak się
                      > mają do tego badania "firmy Pampers" nad gotowością zwieraczysmile)

                      Ale Pampers chyba nie przeszkadza dziecku w wyproznianiu sie smile)))
                      Poza tym kto mowi o badaniach Pampers? Ja takowych nie znam, poza tym Pampersow
                      nie kupujesmile
                      I mowa jest o tym czy warto wysadzac na nocnik czy nie: dla jednegow warto dla
                      innego nie. Dla mnie nie, skoro dziecko i tak samo nauczy sie korzystac z
                      toalety. Wiec jesli koniec koncow efekt bedzie ten sam, to ja wole prostsza
                      opcje z Pampersem przez pierwsze 2 latasmile

                      A noworodek czy niemowlak sam do toalety nie pojdzie, wiec sila rzeczy trzeba
                      sytuacje kontrolowac, idac np na zakupy, etc.

                      Co do wychowania bezpieluchowego, ktore jako temat jest mi dobrze znane:
                      -wiele dzieci i tak ma pieluchy, i okazuje sie ze np sikaja po ich sciagnieciu
                      -wiele tutaj polega na 'lapaniu' sikow, i oczywiscie wiadomo ze trzeba byc
                      przygotowanym na to ze sie wszystkiego nie zlapie i nie zawsze. Na pewno rodzic
                      wyczuwa kiedy dziecko ma zamiar robic siku i kupe, ale ja np widze to tez po
                      moim dziecku kiedy mialo pieluche. Z tym ze wcale nie oznacza ze dziecko jest
                      gotowe na samodzielne korzystanie z toalety.
                      Lapanie siku i kupek do nocnika/na mate poprzez wyczuwanie kiedy ma zamiar robic
                      siku/kupe, a gotowosc dziecka na samodzielne korzystanie z toalety to dwie rozne
                      sprawy.
                      • mrs.t Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:34
                        podoba mi sie glos espionki, pamietam na poczatku mialam faze na
                        przeczytanie strony – ale nie mialam czasu, poza tym pampersy
                        przeciez sa tak wygodne wink

                        > Lapanie siku i kupek do nocnika/na mate poprzez wyczuwanie kiedy
                        ma zamiar robi
                        > c
                        > siku/kupe, a gotowosc dziecka na samodzielne korzystanie z toalety
                        to dwie rozn
                        > e
                        > sprawy.

                        No to prawa, tak jak i gotowosc na siadanie/stanie, nauka tego, jest
                        osobnym i nieporownywalnym procesem – bo w koncu zalatwia sie od
                        urodzenia, nie ma sie tu czego uczyc.
                        Tym tropem idac, chyba jednak blizej temu procesowi do jedzenia –
                        (heheh “wyproznianie sie jako antyteza jedzenia” wink – i tak jak
                        sluchamy sygnalow kiedy jest glodne, tak sygnaly ze chce siku /kupe
                        zwykle ignorujemy, bo jest pampers (ten przyslowiowy) i nie musimy
                        sie w to wsluchiwac.

                        Fajnie by bylo miec czas na to wszystko – i wydaje mi sie ze jak nei
                        przy pierwszym dziecku – o kiedy ( z dwulatkiem uwiazanym do nogi
                        pewnie trudniej wink

                        > I mowa jest o tym czy warto wysadzac na nocnik czy nie: dla
                        jednegow warto dla
                        > innego nie. Dla mnie nie, skoro dziecko i tak samo nauczy sie
                        korzystac z
                        > toalety. Wiec jesli koniec koncow efekt bedzie ten sam, to ja wole
                        prostsza
                        > opcje z Pampersem przez pierwsze 2 latasmile


                        A tak wlasciwie to to juz nawet nie jest akademicka dyskusja, tylko
                        jak przystalo na nasze forum glaskanie sie i poklepywanie – w
                        gruncie rzeczy wniosek mozna by wysnuc ze owszem warto sprobowac ale
                        nie kazdemu sie sprawdzi wiec nie warto z zasady wysadzac.
                        wink
                        (jesli dobrze rozumiem /nadinterpretuje prawidlowo - ze basiak
                        musialas w jakis chocby sposob sprobowac, jesli wiesz ze twoje
                        dzieci na nocniku nei siedzialy, a np rysowac potrafily dlugo)
                        • espionka Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:40
                          mi się też z przyjemnością dyskutowało smile z reguły im później tym trudniej,
                          polecam do 4 miesiąca- idzie gładko big_grin
                        • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:43
                          > (jesli dobrze rozumiem /nadinterpretuje prawidlowo - ze basiak
                          > musialas w jakis chocby sposob sprobowac, jesli wiesz ze twoje
                          > dzieci na nocniku nei siedzialy, a np rysowac potrafily dlugo)

                          Oj tak, tesciowa probowala z nocnikiem, cierpliwie, szczegolnie z moim pierwszym
                          dzieckiemsmile) Poddala siesmile
                        • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:45
                          mrs.t napisał:

                          > podoba mi sie glos espionki, pamietam na poczatku mialam faze na
                          > przeczytanie strony – ale nie mialam czasu,

                          POczytaj na tutejszych forach w UK, bo swego czasu sie obczytywalam w tym jak to
                          dziala, dosc ciekawe jesli ktos chce sprobowac.
                          • espionka Re: Nocnikowanie 08.07.10, 18:33
                            chyba jednak najlepsza byłaby książka- w pełni wyczerpuje temat,
                            np.
                            www.amazon.co.uk/Diaper-Free-Gentle-Natural-Hygiene/dp/0452287774
              • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 13:27
                espionka napisała:

                > ale chodzenie w pieluchach to nie jest naturalne (tak jak siadanie, chodzenie
                > etc.),
                > więc to nie jest naturalny proces dorastanie do siusiania do toalety w wieku
                > ponad 2 lat.

                Tak samo nie sa naturalne foteliki samochodowe, na przyklad. Nawet dla super
                naturalnych mamsmile Ja nosilam dziecko w chuscie, ale jadac autem musialam wyjac i
                do fotelika.
                A tak sie sklada ze u dziecka kontrola nad zwieraczami pojawia sie wlasnie okolo
                2 urodzin.
                W spolecznosciach o ktorych piszesz dzieci sikaly np lezac na skorze zwierzat,
                siki i kupe strzepywano po prostu. A jesli matka nosila dziecko caly dzien to i
                siku na nia w koncu tez zrobilosmile

                Jasne, nie zawoła chcę do toalety (to może byc umywalka, kubek) ale też nie
                zawoła "daj mi jeść" lub "przytul mnie"- wysyła Ci sygnał a ty zaspokajasz jego
                potrzebę prawda?

                Oczywisciesmile I teraz zaspokajam potrzebe jaka mi dziecko sygnalizuje, mowiac ze
                chce nosic majtki i isc do toaletysmile
                • espionka Re: Nocnikowanie 08.07.10, 13:56
                  Zawsze oddalano dziecko od siebie na moment wysiusiania od ciała matki i rzadko
                  zdarzało się żeby dziecko zmoczyło się na noszącego.
                  Odsikiwano na skórę itp., wszystko odbywało się w atmosferze śmiechu (teraz
                  możesz użyć umywalki), chodzi o to, że my od początku tę potrzebę ignorujemy u
                  młodszych niemowląt/noworodków- nie zwracamy uwagi na sygnały wysyłane przez
                  dziecko a ono to potrafi (tak jak napisałaś potrafi gryźć i "zawołać" siku
                  językiem ciała również potrafi). Dowody na to- to właśnie te rodziny na całym
                  świecie (, które stosują naturalną higienę niemowląt od narodzin.
                  cytat z polecanej przeze mnie stronki:
                  Naturalna Higiena Niemowląt nie jest nowym zjawiskiem, chwilową modą czy też
                  najnowszym pomysłem współczesnych autorytetów z dziedziny medycyny czy
                  psychologii dziecięcej. Wręcz przeciwnie: jest to sposób codziennej opieki nad
                  niemowlęciem znany i stosowany przez ludy wszystkich regionów świata od
                  niepamiętnych czasów. Wywodzi się on z doświadczeń ludów pierwotnych i
                  społeczeństw plemiennych. Obecnie jest standardem w wielu krajach rozwijających
                  się, w tym na przykład w wielu państwach afrykańskich, na wielkich obszarach
                  Azji (z Indiami, Chinami, Japonią i Indonezją na czele), w państwach południowej
                  Ameryki, a nawet w zimnym, polarnym klimacie Alaski, Kanady, Grenlandii czy
                  Syberii.
                  • basiak36 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:41
                    > Naturalna Higiena Niemowląt nie jest nowym zjawiskiem, chwilową modą czy też
                    > najnowszym pomysłem współczesnych autorytetów z dziedziny medycyny czy
                    > psychologii dziecięcej. Wręcz przeciwnie: jest to sposób codziennej opieki nad
                    > niemowlęciem znany i stosowany przez ludy wszystkich regionów świata od
                    > niepamiętnych czasów. Wywodzi się on z doświadczeń ludów pierwotnych i
                    > społeczeństw plemiennych. Obecnie jest standardem w wielu krajach rozwijających
                    > się, w tym na przykład w wielu państwach afrykańskich, na wielkich obszarach
                    > Azji (z Indiami, Chinami, Japonią i Indonezją na czele), w państwach południowe
                    > j
                    > Ameryki, a nawet w zimnym, polarnym klimacie Alaski, Kanady, Grenlandii czy
                    > Syberii.

                    Wiem ze nie jest, bo tak jak juz pisalam wyzej, troche sie w temacie obczytalam
                    swego czasu, trafilam na linka tutaj w UK od znajomej.
                    I do mnie po prostu nie przemawialo smile) Co nie znaczy ze dla kogos innego nie
                    bedzie swietnym sposobem na dluzszy trening czystoscismile A ludzie ktorzy sie do
                    tej metody stosuja i tak stosuja sie do niej zwykle tylko czesciowo.
            • mrs.t Re: Nocnikowanie 08.07.10, 14:19
              >> akademicka dyskusja sie robi smile
              >
              > No i fajniesmile))

              no tez uwazam ze to dobrze, o ile potrafi sie to robic w kulturalny
              sposob wink bez personalnych wycieczek, obrazania sie I td wink – taki
              offtopik wink

              > No i niestety mam troche spaczone podejscie do wczesnego
              nocnikowania bo juz po
              > raz kolejny u paru znajomych w Polsce widze jakis dziwny regres u
              dzieci w wiek
              > u
              > 2-3 lat, szczegolnie w sytuacjach stresowych. Moze to pojedyncze
              przypadki, ale
              > dziwnie w podobnym schemacie.


              Zgadzam sie jak najbardziej I jak najbardziej mam to na uwadze.
              Nie trzymalabym franka na nocniku tylko dla wlasnego widzimisie, I
              dlatego ze ma zrobic kupe.
              Biore go jak tylko wyciaga raczki – czasem natychmiast, czasem nie –
              sam odpycha mi rece jak czasem chce go wziac za szybko. Uwazam tez
              zeby nie siedzial za dlugo, ..


              > n
              > potrafily sie koncentrowac na rysowaniu dlugo, ale siedzenie na
              nocniku
              > (probowalam) bylo dla obojga czynnoscia niezrozumiala i nie majaca
              sensu, wiec
              > nie zmuszalam. Jak dziecko lubi, czemu niesmile


              no wlasnie, to przede wszystkim, jedyne co wynika z tego to to ze
              warto sprobowac I dac szanse – sprobowalas – u was nie sprawdzilo
              sie – i luz. Ja ciesze sie ze sprobowalam, bo nam sie sprawdzilo.
              Nie probowalabym nikogo przekonywac ze TRZEBA SADZAC – staram sie
              tylko powiedziec ze warto dac szanse . a juz zdecydowanie nie
              nalezy ‘na sile’ wprowadzac nocnika.
              Jak zgodnie stwierdzimy, wydaje mi sie, w roznym wieku dzieci sa
              gotowe na rozne rzeczy.
              wink
              • aphoper1 Re: Nocnikowanie 08.07.10, 15:28
                Zgadzam się z mrs.tsmile Czasem się udaje, czasem nie, nic na siłę, ale próbujemy,
                jak się nam chcesmile
    • anjako Re: Nocnikowanie 10.07.10, 16:06
      " Kiedy zaczęliście wysadzać, dlaczego wtedy?"

      Nigdy nie "wysadzałam" dziecka.
      Uważam, ze dziecko dorasta do pewnych rzeczy, itak moja córka mając 2 lata sma
      usiadła na toaletę, i NIGDY potem nie załatwila się do majtek.

      Czasami jak chciała siadała na toaletę, ale nogdy nie próbowałam jej tresować.
      Jak miałabym latać za dzieckiem i go stresować,żeby "złapać" (tak łapać siku,
      czy kupę) to szlag by mnie trafił.

      Szczerze, wolałam spędzać czas z moją córką w parku, czy na placu zabaw, aniżeli
      w domu łapiąc jej siki.

      No ale, to przecież trzeba wydać kasę na pieluchy dokąd dziecko samo dorośnie, cóż..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka