onak1
30.03.07, 23:11
chodzę nieraz do takiego sklepu gdzie można coś zjeść na miejscu - czyli np
zapiekankę, hot doga.
Za każdym razem jest ta sama dziewczyna, nigdy nie wydaje reszty mi. Ale jak
czekam na zapiekankę ok 5-10 minut to kazdy klient odchodzi bez reszty. I tak
mówi cały czas, może być bez 5 groszy? bez 10 groszy itp.
To nir zbeig okolizności tylko typowe okradanie niewinnych klientów!
On apoprostu celowo nie wydaje, zbiera pieniądze dla siebie.Ruch jest
niesamowity. Dziennie powyżej 300-400 klientów(zmiana)
Co byście zrobiły? ja chyba zgloszę kierownictwu.