Dodaj do ulubionych

Goście, goście, mam dość!

09.04.07, 18:25
Zaczne od tego ze nie lubie /nie umiem przyjmowac gosci tzn wydawac przyjec z
wielką pompą, jesli juz podejmuje gosci to zazwyczaj oni sami sie "wpraszają"
Mam teraz taka sytuacje w Swieta wprosiła sie siostra męza i o zgrozo z
niezapowiedzianą wizytą pojawiła sie tesciowa co uwazam za lekką przesade
notabene. Poczestowałam przybyłych w
godzinach wczesno-popołudniowych ciastem i kawą oraz dobrą herbatą, nie
robiłam kompozycji z sałatek,dekoracji z wędlin w ogole z jedzenia , nie
umiem pieknie podawac ,nie mam do tego polotu. Zresztą swieta chciałam
spedzic samotnie , chciałam odpocząc.Nie wiem co sobie o mnie pomysleli , nie
wiem czego sie spodziewali.Czy Wy zawsze przyjmujecie gosci z
tzw Wielką pompą ?Czy uwazacie ze w Swieta powinno sie syto zastawiac
stoły ,wedlinami najrozniejszym jedzeniem pomimo pory?Jak Wy podejmowaliscie
gosci w te swieta?
Obserwuj wątek
    • morgianna Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 18:27
      Dodam ze apogeum złosci osiągnełam gdy goście sami zabrali sie do robienia
      sobie kawy , herbaty i zalali mnie pytaniami czy moje dziecko jadło dzis obiad
      ( nie wiem czy maja mnie za taką sierote czy co ?)PRZESADYZM.
    • lola211 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 18:29
      Jesli juz zapraszam (a robie to rzadko) to tak- przygotowuje rozne potrawy, bo
      umiem.Ładnie nakrywam do stołu i czym chata bogata.Na kawie i ciastach nie
      poprzestajesmile.
      • lidia23 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 18:52
        Heh..może liczyli twoi goscie na obiad. A wogóle świeta to taki czas że czasem
        trzeba przyjąć goścismile
        • justi54 Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 10:25
          Święta to każdy powinien spędzić jak chce a nie podejmować niechcianych gości.
          Kto chce ten podejmuje kto nie chce nie podejmuje.
    • kotbehemot6 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 18:54
      Zasada przyjmowania gości wdług mnie jest prosta jak parasol-przyjmuje w taki sposób wjaki sama chciałabym być potraktowana...więć przeważnie ciasta i kawusia to trochę mało-chyba ,że paluszek w kryształku i lurowata kawa dla niechcianych gości.
    • ramka2 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 18:55
      Jeśli nie zapraszałaś nie masz obowiązku się starać.
      • panigazeta Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 19:27
        Niby nie zapraszala, ale sie wprosili... wiec powinna mimo tej kawusi i
        ciastek, zapytac czy zostana na obiedzie jesli mialal zamaiar gotowac albo
        chociaz z dobrego wychowania podac jakies przystawki i przekąski, przewaznie
        ludzie zachowuja sie tak, jakie wynoszą zachownie z domu...
        • ebk123 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 22:47
          niezapowiedziani goście na obiad to jest prawdziwa porażka....
      • ebk123 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 22:46
        Zgadzam się w 100%.
        A w ogóle to obżeranie się w święta jest już po prostu nudną tradycją z która
        chętnie zrywam, np. dziś wróciliśmy od znajomych, gdzie wypiliśmy dobrą kawkę i
        tyle. Byliśmy po obiedzie a poza tym ja nie lubię gości na wyżerkę więc sama
        też nie chcę zawracać głowy.
        • alfa36 Re: Goście, goście, mam dość! 09.04.07, 23:00
          Swięta spędzamy u rodziców (jednych i drugich), ale przygotowujemy się do nich tak, że moglabym przyjąc niezapowiedzianych gości obiadem czy kolacją. Oczywiście mam dziś pełna lodówkę niezjedzonego żarełka, ale wcale mnie to nie martwi. Po prostu mam obiad na kilka dni i mogę sobie w necie posiedzieć a nie sterczeć przy garach. Dodam, że zwyczaj przygotowywania (niepotrzebnego) jedzenia na święta wprowadził moj maż i one tez je szykuje. Nie jestem tym zachwycona (bo dzis pol wieczoru upychalam schaby kotlety itd. w zamrażarce), ale przecież nie jest to powod do klotni. Niech mu będzie. Małż zadowolony, ja jutro nie gotuję obiadu. Moze kiedys sie zdarzy, że wpadną jacys niezapowiedziani goscie i przyjmiemy ich kolacją. Tak czy siak w swięta przyjęłabym gości (niezapowiedzianych) czymś więcej niż ciasto.
    • agnes0101 Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 09:45
      Ja podobnie jak poprzedniczka, mimo iż zwykle święta spędzam u rodziców-teściów
      sporo przygotowuję w domu. Po pierwssze - "w razie wroga", a po drugie zwykle
      coś poprostu chcemy dać od siebie, tak by nie wyglądało to tak że przyjeżdżamy
      na gotowe. Co do kwestii jak przyjmować gości. Należę do ludzi którzy nie
      przejmują się tym jak wypadną, czy ktoś mnie nie obgada później etc. Robię tak
      jak potrafię i to co jestem wstanie zrobić. Nie umię i nie bawię się w
      strojenie, ładne podanie etc. O to na szczęście dba mój mąż, bo ja jestem
      antytalencie. Nie robi tego jednak dlatego bo tak trzeba, tak wypada, tylko
      dlatego że lubi się w to bawić - taka dusza artysty. Co do nieproszonych gośći -
      nie mam nic przeciwko , jestem dość bezpośrednia i w razie czego mówię że nie
      mam tego czy tego i jest wszystko jasne. Poza tym święta to czas spotkań i jak
      tu się obrażać. Jako ciekawostkę podam przykład swojej siotry, która wg mnie
      jest dziwolągiem. Otóż widujem się przy dobrych wiatrach raz w roku, bo nawet
      jak przyjadę do mamy, to nie raczy wpaść bo jak zwykle jest strasznie zmęczona.
      W tym roku zamierzałam sama wpaść do niej w drugi dzień świąt max na godzinkę
      przed wizytą u mamy, bo wiedziałam że tam nie przyjdzie. Napisałam jej więc w e-
      mail'u o mojej propozycji.Odpisała mi żebym się nie obraziła ale ponieważ z
      mężem organizują 1-wszy dzień świąt (dla w sumie 4-ch osób) to drugi dzień chcą
      spędzić tylko sami, bo są tak strasznie zmęczeni pracą. Dodam że nie mają nawet
      dzieci. Oczywiście przyjęłam to do wiadomości nie obrażając się bo znam moją
      siostrę, ale myślę że wiele z was by uważało to za beszczelność.
    • justi54 Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 10:23
      Ponieważ jestem jedynaczką a moi rodzice nie żyją nie mam takich problemów.
      Rodziny męża nie zapraszam a bez zaproszenia to chyba nie przyjdą a jesli nawet
      to nie otwieram i udaję że nas nie ma.
    • weronikarb Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 10:42
      Mam nadzieje ze ta ttradycja przyjmowania gosci czym chata bogata minie.
      W swieta rozumiem, bo szykuje jedzenie, aby sie pobyczyc, takze jak ktos
      wpadnie to niema problemu.

      Jednak tutaj w rodzinie mojego meza jest tak, ze wogole jak przyjda goscie np.
      w niedziele to kawa ciasto, kolacja itd. brrrrrr

      W mojej rodzinie jak ktos wleci na kawe to dostaje kawe, ciastka jak sa to tez
      sie skapnie (nikt specjalnie po nie nie leci), zadnego jedzenia.
      Ja tez tak robie, choc maz czasami sie buntuje, jednak ktos musi zaczac ta "zla
      tradycje" a ze ja i tak juz wyrodna, to mi nie robi roznicy smile

      Ja nie cierpie tego lazenia po chalupah i wysiadywania. Wszystkich odbebnilismy
      w niedziele i w poniedzialek chcielismy miec dla siebei, to musielismy klamac,
      aby tylko nie wyjezdzac brrrrrr
      • samaela Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 11:36
        Ech a ja mam takie "święta" na co dzień. Opiekuje sie synkami w domu(mają po 1,5
        roczku) i po całym dniu spędzonym tylko z nimi lubię przyjmować gości. Jednak
        ostatnio cierpię na przesyt rodziny mego partnera. Ma on czwórkę rodzeństwa i
        wszyscy mieszkają w tym samym mieście co my. Nie pamiętam kiedy ostatnio
        mieliśmy taki wolny wieczór tylko dla siebie, bo ciągle ktoś wpada i przesiaduje
        u nas. Dochodzi do tego, że już mnie oni zaczynają wkurzać i ciągle na nich
        narzekam, choć generalnie fajni z nich ludzie i ich lubię. Dobrze, że
        przynajmniej moja rodzina mieszka daleko i widzimy sie tylko od wielkiego święta...
        • samaela Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 11:43
          i z tej złości sie zapędziłam i nie napisałam o świętach. My na niedzielę
          zaprosiliśmy gości do siebie, podzieliliśmy dania między siebie. Na co dzień
          często sie zdarza, że robię większe porcje obiadowe, bo nigdy nie wiadomo czy
          się ktoś głodny na obiad nie trafi...
        • weronikarb Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 11:45
          Samaela jakbym siedziala w domu to tez zapewne by mnie odwiedziny cieszyly.
          Jednak pracuje i czas wolny wolalabym z moimi ukochanymi spedzac smile]

          Pozatym ja naleze do tych co ludzi do szczescia nie potrzebuja smile
    • mynia_pynia Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 11:50
      Ja zapraszam gości to zawsze "szaleje z potrawami" - bo lubie.
      Jak przychodzą z nienacka to mogą liczyć na herbatę, kawę lub driny - bo to
      zawsze mam.
      Jak ktoś wpada do mojego lubego na chwilę to wg upodobań soki do picia - a że
      są to stale te same osoby to już wiem, że ten lubi herbate w szklance ze
      spodeczkiem !!! nawet mam jeden egzemplarz wink ten Pepsi z lodem wink A z
      kolejnytm idę na faje na balkon wink
      Ale ja jestem bardzo kontaktowa i nie wyobrażam sobie potraktować kogoś w zły
      sposób (lub taki w jaki ja bym nie chciała być traktowana)
    • mamamonika Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 11:50
      Gdyby mi ktoś zrobił taki nalot i chciał zjeść obiad, zebrałabym towarzystwo
      i... do knajpki smile)
      Nie lubię jakichś wystawnych przyjęć, podaję coś prostego, a jednocześnie z
      pomysłem. Nieoczekiwani goście dostaną u mnie raczej ciacho (jeśli jest wink))
      niż obiad z trzech dań.
      Przy okazji Świąt akurat taki najazd by mi się przydał - przyjmowaliśmy
      wszystkich na śniadaniu i oczywiscie troszeczkę za dużo przygotowaliśmy wink)
    • bri Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 12:03
      Jeśli prosimy gości to zazwyczaj przygotowujemy sporo jedzenia. Goście
      niezapowiedzeni są również mile widziani i częstowani tym co jest w domu. Jeśli
      się zbliża pora kolacji/obiadu itp. to albo szykujemy coś z dostępnych w domu
      produktów a w najgorszym razie zamawiamy pizzę.

      Nie czuję się zobowiązana do posiadania na podorędziu zawsze gotowego przyjęcia
      ale lubię gości i uważam, że byłoby niezręcznie nie zaproponować im nic do
      jedzenia jeśli się zasiedzą. Tym bardziej, że sama chciałabym zjeść.
    • zuzia412 Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 12:19
      Ja cię morgianna doskonale rozumiem. Nie cierpię i nie potrafię gotowac (no
      poza tym co muszę dla nas w domu). Nigdy nie robię przyjęć typu obiad kawa
      ciasto kolacja. Może jak dostali tylko kawę i ciasto to więcej się nie wproszą.
      I nie kumam tego zwyczaju że stół musi być pełny. Moja mama tak robi a ja nie
      wyniosłam tego z domu i nie uważam się za nieelegancką. Wprosili się - nie
      musisz suto zastawiać stołu (to nawet niezdrowe). Zresztą wg mnie jak ktoś
      wpada bez zapowiedzi (co mi wcale nie przeszkadza), to nie spodziewa się
      wyżerki tylko chce pogadać.
    • justek20 Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 12:36
      Morgianna, ja nei bardzo umiem ale za to uwielbiam!!!! smile)) Gotowanie srednio mi
      idzie ale jak robimy impreze to stoje dzielnie i pichce. Potem goscie przy stole
      maja okazje wykazac sie jak bardzo nas lubia i jak wiele sa w stanie zniesc po
      to aby z nami pobyc.

      Niestety czesto gesto zdarza się tak, że w domu wlasciwie nie mamy jedzenia bo 3
      plasterki wedliny i 2 bulki trudno nazwac jedzeniem. Niezapowiedziani goscie
      dostaja wiec herbate i kawe ( ta zazwyczaj bywa, nawet cukier do niej serwuje
      smile)) ) . I nie mam wyrzutów sumienia wcale a wcale. Po pierwsze : nie uznaje
      niezapowiedzianych wizyt ( jezeli juz chce nam sie koniecznie do kogos bo nam
      sie nudzi, stesknilismy sie czy cos, to dzwonimy czy mozemy wpasc wieczorem i
      jesli dostaniemy odpowiedz pozytywna - a nie zawsze taka jest co jest zupelne
      normalne - to wieziemy ze soba jakies piwo, ciasto czy chipsy) po drugie : Twoj
      dom Twoja twierdza - kazdy moze robic sobie u siebie co chce, chcesz gotowac
      gotujesz, nie chcesz - nie gotujesz, masz ochote robic swieta robisz, nie to
      nie, i niggggdy, przenigdy nie czuj zazenowanie we wlasnym domu! w przypadku
      kometarzy czy zdziwienia powiedz, ze Ty chcesz tak spedzic te Swieta bo U WAS
      wlasnie tak jest.
    • babsee Re: Goście, goście, mam dość! 10.04.07, 14:15
      Nie uznaje czegos takiego jak niezapowiedziani goscie.Uwazam to za brak kultury
      absolutnie i nie zamierzam uczestniczyc w czyms takim.
      Bez zapowiedzi moga wpadac "swoi"-czyli siostra,brat meza,Mamunia,przyjaciolka
      i przyjaciel męza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka