joasik100
11.04.07, 13:50
Bylam wczoraj u przyjaciolki. NIgdy nie przychodze z gola lapa. ZAwse duze
pudlo lodow, lub kawal ciasta z cukierni, czasem piwko ile osob tyle piw
(zazwyczaj my 2 i ona i jej maz)
I tu mnie pewien fakt zastanawia , dlaczego moja przyjaciolka nie pokroi tych
lodow na nas 4 i pudlo wyrzuci, tylko, ukroi malutkie kawaleczki a reszte
schow ado lodowki i weicej nien wystawi, to samo z ciastem. Piwko tez
rozleje jedno na 2 szkl.i reszte schowa.
Czy powinnam sie upomiec. A ostanio to wogole sie wkurzylam dostalam dobre
winko od ciotki i przynioslam abysmy sobie wypili, to je schowala i swojego
sikacza otworzyla, nalala po kilonku i schowala do szafki.
Czy moze ja jestem jakaas inna?