Dodaj do ulubionych

w co ubieracie się do ginekologa?

20.04.07, 12:05
W spódnicę? Długą bluzkę? Czy bez krępacji, w cokolwiek i świecicie potem
gołym tyłkiem? Pytam, bo ja się, cholercia ostatnio wybrałam w króciutkim
sweterku do pępka i spodniach, jakos kompletnie nie pomyślałam, potwornie
głupio się czułam jak latałam po gabinecie z gołym tyłkiem... I w rajstopy
czy pończochy? Bo się zastanawiałam kiedyś czy nie włożyć pończoch, ale,
kurna, bałam się, że pan doktor jakoś niewłaściwie to odbierze big_grin
Obserwuj wątek
    • be_em Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 12:08
      latam z gołym tyłkiemsmile w nosie mam całokształtwink w końcu to mu przyszłam
      pokazać, co nie? smile
    • hexella Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 12:10
      zwykle mam dłuższą bluzkę, taką dupsko przykrywającą i spodnie.
      acha, i skarpetki!
      Ogólnie wstydu się wyzbyłam podczas 2 porodów i świecenie dupskiem jakoś mi nie
      przeszkadzawink)
    • daemia_10 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 12:10
      odkąd mój mi się zwierzył, że krepują go kobitki z gołym tyłkiem - tylko w
      spódnice smile
      ja sie okazuje, ginekolog tyż człowiek smile)
    • merrlin Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 12:12
      jesli mam możliwość to raczej w spódnicę
      ale bez fiksacji
    • sir.vimes Nie mam specjalnego stroju. 20.04.07, 12:14
      W czymkolwiek. Zresztą, zazwyczaj w gabinecie jest chociażby zasłonka i nie
      trzeba robić striptizu a gołym tyłkiem i tak się świeci na samolocie.
    • justi54 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 12:14
      Moim ginekologiem jest kobieta, ale niezależnie od płci ubrałabym długą
      spódnicę. W gabinecie powinno być miejsce najczęściej w państwowych
      przychodniach jest to parawan z krzesłem gdzie można się rozebrać. Ściagasz tam
      sobie majtki i rajstopy (czy pończochy) i w długiej spódnicy przechodzisz na
      kozioł. Dopiero jak juz sie wygodnie usadowisz to podciagasz sobie ta spódnicę
      w momencie przystapienia do samego badania. Wiadomo, że lekarz przygotowuje
      sobie narządzia, myje ręce, zakłada jednorazowe rekawiczki. Jask zrobi to
      wszystko i podejdzie do ciebie mówiąc prosze podnieść spódnicę to
      się "uwidaczniasz w całej okazałości". Bo badaniu spódnica w dół, złazisz z
      kozła i wracasz za parawan. Tam się ubierasz. Acha ja ponieważ obok gabinetu
      jest jescze malutka garderoba to jak nie zapomnę zabieram klapki bo nie lubię
      paradować na bosaka.
      • lola211 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:06
        Imo wystarczy po prostu spodnica- no długiej to nigdy nie zaloze, bo jesli nie
        lubie czegos z ubran to wlasnie dlugich spodnic.

        A ja nie przywiazuje do tego wagi, ide tez w spodniach, nigdzie "nie paraduje",
        bo rozbieralnie mam tuz przy łozku gin, za parawanem, rozbieram sie i wskakuje,
        a potem przychodzi lekarz i mnie bada.
    • morskie_oko Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 12:17
      U mojego ginekologa jest pokój przygotowawczy, a w nim takie jednorazowe
      fartuchy z zielonej flizeliny do przebrania. Poza tym ginekolog prosi o zdjęcie
      również biustonosza, żeby zbadać piersi, więc taki fartuch jest bardzo
      komfortowy.
      • mathiola Morskie Oko 20.04.07, 12:19
        Nie wierzę że w Polsce smile
        • marta76 Re: Morskie Oko 20.04.07, 12:26
          ja chodze prywatnie.Tez jest poko do przebrania a tam takie jednorazowe
          fizelinowe kapcie.Fartuchów nie ma i czasem latam z tyłkiem do fotela.Wczoraj np
          założyłam sukienkę kopertową,bo byłam świadoma,że po badaniu dopochwowym
          poprosimy mojego 5 letniego synka,żeby posłuchał bicia serca dziecka a odbywa
          sie to nadal na fotelu.
        • morskie_oko Re: Morskie Oko 20.04.07, 12:39
          W Polsce, ale nie w rejonie, to fakt sad
          • mathiola Re: Morskie Oko 20.04.07, 12:41
            no ja też do rejonowego już nie chodzę, ale i prywatnie nie mam takich luksusów
            niestety sad
            • ania2205 Re: Morskie Oko 20.04.07, 13:01
              A ja chodze do państwowego, w zwykłej przychodni i musze sie Wam pochwlaić że
              jest osobny pokoik do przebrania ( a tam kibelek, bidet, zlew, wiszaczki na
              ubrania i jakies tam krzesełko). We Wrocławiu.
              • mathiola Re: Morskie Oko 20.04.07, 13:03
                e, u nas w przychodni tez tak jest. Co z tego, jak lekarz do bani sad
    • bri Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:05
      Tam gdzie chodzę do ginekologa jest oddzielny pokój do przebrania się a w nim
      specjalne fartuszki do owinięcia dolnej części ciała i foliowe "kapcie" na
      stopy. Jest też bidet i środki higieniczne do podmycia się. Więc można iść w
      zasadzie z marszu.
    • demarta Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:11
      specjalnie się nie ubieram i tak dupskiem tam świece, ale mam inny dylemat. jak
      mi już rósł brzuch, to sobie pomyslałam, że sobie małą wydebiluję w całości, bi
      nie wiadomo jak to bedzie później.... no i poszłam ofrygana na zero. a
      wychodzac z gabinetu jakiś taki miałam niesmak... co on sobie pomyśli, że dla
      niego specjalnie, czy co? smile))) no to następnym razem jak już obrosłam nieco,
      to też tak poszłam. i znów wychodząc miałam niesmak, no co on sobie
      pomysli? smile))

      i do dzisiaj nie wiem jak się uczesać na wizytęsmile)))

      kretyńskie, co?

      • marta76 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:24
        demarta może złoty środek?tongue_outP
        • demarta Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:27
          że pasemko na środku i na złoty blond? smile))
          jeszcze brakuje podpisu "onli for ju" różową czcionką....
          • marta76 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:30
            demarta napisała:

            > że pasemko na środku i na złoty blond? smile))
            > jeszcze brakuje podpisu "onli for ju" różową czcionką....

            tak wystarczy jeden dred i napis 4U ,bo inaczej to cięzko zmieścictongue_out
      • bri Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:29
        Mnie na krótko przed porodem (zresztą nieoczekiwanym) mąż ogolił bo sama już
        nie dawałam rady. Zanim urodziłam leżałam w szpitalu tydzień i wszyscy się
        dziwili, że ja taka oglona jestem, nawet koleżanki z sali. Nie rozumiałam o co
        cho wink
      • mathiola Demarta :-))) 20.04.07, 13:32
        No właśnie że wcale nie kretyńskie, bo ja też mam takie dylematy smile)) Z
        fryzurą au naturel niedobrze bo pomyśli że z buszu wyszłam, na łyso niedobrze,
        bo powie, żem frywolna... smile) Znowu się w fantazyjne wzorki powycinam, to
        będzie wyglądało, jakbym nic nie robiła, tylko o tamtych częściach ciała
        myślała smile
      • elza78 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 15:45
        demarta co jak co, ale mysle ze ginekolog to akurat tyle sie naogladal fryzur i
        roznych wariacji na temat owlosienia lonowego ze mu nie stanowi czy przyjdzie
        klientka na zero czy "full natural" smile)
        to co tam dzialasz z wlosami to robisz dla wlasnej wygody :0 jedynie sensowne
        jest golenie sie na zero do porodu, to ma jakies tam logiczne wytlumaczenie w
        innych sytuacjach - jak kto chce smile
    • addria Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:21
      Szczerze mówiąc, po dwóch ciążach i dwóch porodach wyzbyłam się już wstydu wink
      Nie to, że latam po gabinecie goła, ale kilkusekundowy moment przejścia z
      krzesełka na fotel (zawsze wszystko za parawanem - nie przypominam sobie
      gabinetu bez parawanu) nie stanowi dla mnie powodu do stresu. A z czystej
      wygody preferuję spodnie, bo zdejmowanie i zakładanie rajstop w gabinecie jest
      czynnością zbyt czasochłonną.
    • etiennette A skarpetki? 20.04.07, 13:24
      Czy okropne podkolanówki? Zostawiacie, czy też zdejmujecie?
      • be.em Re: A skarpetki? 20.04.07, 13:25
        etiennette napisała:

        Czy okropne podkolanówki? Zostawiacie, czy też zdejmujecie?

        Raczej sciągam, ale jak jest bardzo zimno to wrzeszczę z kibelka, że zostaję w
        skarpetkach i jak usłyszę proszę bardzo to nie ściągamwink
      • twarz2 Re: A skarpetki? 20.04.07, 13:28
        A ja dzisiaj maszeruję - spodnie + bluzka zakrywająca tyłek + skarpetki (takie
        podkolanówki, tylko krótkie we wzorki) i nie będę ściągać smile
      • adsa_21 Re: A skarpetki? 20.04.07, 19:54
        nie zdejmuje. pilnuje tylko by dziurawe nie bylysmile)
    • zuzia412 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:52
      Najczęściej ide w spodniach i jakiejkolwiek bluzce (nigdy nie zakrywającej
      tyłka, bo nie lubię)i obowiązkowo w skarpetkach (no chyba że lato). Zabieram ze
      sobą T-shirta męża i narzucam na siebie i tą bluzkę którą mam na sobie, zanim
      zdejmę spodnie. Dzięki temu nie paraduje z gołym tyłkiem (u mojego lekarza nie
      ma osobnego pokoju do przebierania). W spódnicy chodzę tylko latem.
    • melmire Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:58
      W to samo co zwykle, czyli w spodnie, staram sie tylko dopasowac skarpetki zeby
      byla para smile
    • omamamia1 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 13:59
      a ja mam takiego gina,że same majty spadają na jego widok a wszystkie
      panny,które do niego chodzą to zawsze po depilacji.Fachowiec z niego też bardzo
      dobry,więc można połaczyć przyjemne z pożytecznym.Też zawsze bada piersi i nikt
      nie ma nic przeciwko.
      • mijaczek Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 14:52
        w Polsce do gina to zawsze jakos tak glupio sie czulam i wkurzalo mnie zawsze
        to, ze nie pozwolili mi sie w spokoju przygotowac...kobiety ginekolodzy zawsze
        gadaja jak pacjentka sie rozbiera i patrza...nosz koooooorfffa mac! inni
        ginekolodzy - faceci, albo przynajmniej ci, do ktorych chodzilam grzecznie do
        gabinetu wchodzili dopiero jak bylam gotowa, natomiast w stanach dostajesz nie
        tylko chwilke czasu na przygotowanie to rowniez wdzianko, albo jednarazowe, albo
        taka koszule szpitalna...teraz to juz sobie inaczej nie wyobrazam....
      • karcia85 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 15:22
        Ja mam podobnie, lekarz taki przystojniak, że babki w poczekalni (a ja z nimi)
        wzdychają nie mogąc doczekać się wizyty, w dodatku przesympatyczny, no i zawsze
        obgadamy połowę kadry profesorskiej na mojej uczelniwink)))))). Przyjmuje
        państwowo.
        • lola211 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 15:52
          No to musi byc niezwykle ekscytujace, gdy trzeba sie tak aseksualnie wywalic na
          oczach przystojnego mezczyzny.
    • elza78 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 15:37
      ja ubieram sie normalnie tak jak zwykle, to lekarz, nie czuje skrepowania z
      reszta w sumei nigdy jeszcze nei mialam sytuacji zbeym rozbierala sie i musiala
      przeparadoac przez caly gabinet na fotel, zawsze miejsce gdzie sie mozna
      rozebrac jest przy "samolocie" smile nie wiem nigdy nei mialam z ubiorem problemu,
      nigdy tez nie zakladalam do ginekologa spodnicy smile)
    • morgen_stern Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 16:04
      Nie znoszę tych spódniczek, które się zakłada u gina, czuję się w nich jak
      idiotka.
      Kiedys wprawiłam ginekologa w osłupienie. Po zwykłym badaniu na samolocie
      wstałam swoim zwyczajem z gołym tyłkiem i przypomniało mi się, że dawno nie
      miałam badanych piersi. Biedny lekarz myślał pewnie, że pójdę włożyć dół i
      zdejmę górę, ale co zrobiła morgen? Zgadłyście wink Zrzuciłam szybko górę i
      stanęłam przed nim, jak mnie Pan Bóg stworzył. Nie zapomnę jego miny.
      Wytłumaczyłam biedakowi, że szkoda czasu, pacjentki czekają, a mnie się nie
      chce biegać do przebieralni i z powrotem. Poza tym lato było, niewiele było do
      zrzucania wink
    • adsa_21 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 19:52
      w spodnie, jakas bluzke. Latam po gabinecie z golym tylkiem, nie krepuje siebig_grinD
    • anika772 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 20:02
      Koleżanka z Kanady musiała iść do ginekologa w Polsce. Poszła w krótkim topie i
      spodniach, spodziewając się w łazience jednorazowej spódnicy czy sukienki...
      Szukała i nie znalazła, w kńcu wyszła z gołym tyłkiem. Powiedziała że w życiu
      się tak nie wstydziła...
      Na temat- spódnica albo tunika do spodnismile
    • scarlett74 Re: w co ubieracie się do ginekologa? 20.04.07, 20:10
      W spódnicę i rajty lub w spodnie i w takie dżinsowe wdzianko, które kiedyś
      było super mini, a teraz ubieram je do spodni(no ,niestety). I skarpety,
      których nie zdejmuję.Jakoś tak głupio by mi było bladym tyłkiem świecić.
      • rauxa obojetnie co.. 21.04.07, 09:35
        zawsze ma szlafroczek zielony przygotowany.. goly tylek mi nie grozi
    • bea.bea Re: w co ubieracie się do ginekologa? 21.04.07, 10:21
      w czyste majtki...smile,,,reszta normalnie..smile
      • mathiola Re: w co ubieracie się do ginekologa? 21.04.07, 10:25
        a normalnie w nieczystych chadzasz? smile)
        • bea.bea Re: w co ubieracie się do ginekologa? 21.04.07, 10:26
          w czystych...smile...ale go gina ide wieczorem..więc zmieniam na czystsze..smile))
          • mathiola Re: w co ubieracie się do ginekologa? 21.04.07, 10:32
            hehe smile To chyba stringi, bo te podobno trzeba zmieniać kilka razy dzienie...
            Tak czytałam na pewnym forum smile)
            • bea.bea Re: w co ubieracie się do ginekologa? 21.04.07, 11:30
              jak sie czesto z grubsza sprawa do kibla lata...i z bidetu nie korzysta...to
              pewnie tak..smile)))..ale nie wiem...

              miałam sasiadke starszą panią która zwykła mówic...oj musze sie dziś wykapać bo
              w poniedziałek ide do lekarza..smile

              a z opowiesci mojego kolegi gina wiem, ze z ta higiena u pań różnie bywa...smile
    • tezkinga A propos parawanu 21.04.07, 12:33
      W mojej przychodni nie ma takowego u ginekologa, fotel stoi obok drzwi i
      jednoczesnie naprzeciwko okna. Przebrac sie takze nie ma gdzie- jest kozetka
      obok szfy z lekami no ale lekarz widzi wszystko. Nie wspominając o cudach typu
      wc czy bidet. Swoją drogą dziwie sie ze tak do dupy wink jest to zorganizowane bo
      gabinet jest duzy i mozna by wiele zmienic.
      • mathiola Re: A propos parawanu 21.04.07, 12:49
        No właśnie. A u nas w przychodni jest przebieralnia z bidetem i takimi tam, ale
        trzeba z niej wyjsc i przeparadowac przez korytarzyk i caly gabinet, wiec
        dupskiem sie swieci dosc dlugo. Z kolei prywatnie tam gdzie chodze nie ma
        parawanu, jest kozetka i lekarz widzi jak sie rozbieram, jest tez pokoik obok
        gdzie sie mozna rozbierac, no ale wtedy tez sie trzeba nachodzic smile
    • madameblanka komus brak chłopa czy co? 21.04.07, 13:01
      Lekarz jest lekarzem, przychodzisz sie do niego leczyć czy podrywać?
      Ubieraj sie normalnie, jak na wizyte lekarską, przede wszystkim wygodnie. A tu
      pytania czy pończoszki, spódniczki - co jest?
      Takie "problemy" ma kobieta która ma coś ku temu panu.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka