zuzia3331 06.06.07, 21:04 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9916&wid=8907088&rfbawp=1181023761.574 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia145 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:09 Tragedia Czemu właściwie ma służyć opisywanie takich koszmarnych historii? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia3331 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:18 U nas w kraju dużo jest takich koszmarnych historii i ludzie o tym mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:21 w medycynie różne rzeczy się zdarzają a robienie sensacji z takiego wypadku, niczemu nie służy no chyba tylko temu, by wzmocnić lęk u kobiet przed porodem naturalnym i sprawić by decydowały się na cesarki Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj101 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:26 Sensację to zrobił Super Expres. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:26 no, pudło, syriano, bo to cesarka była właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:29 ok, czytałam na innym portalu i nie było takich szczegółów z miejsca akcji sensu nagłaśniania takich spraw w dalszym ciągu jednak nie widzę Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 22:12 yriana napisała: > ok, > czytałam na innym portalu i nie było takich szczegółów z miejsca akcji > > sensu nagłaśniania takich spraw w dalszym ciągu jednak nie widzę ja widze kazdy ktory przeczyta, a bedzie mial do czynienia z glowka wczesniaczka bedzie ostrozniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 22:16 > ja widze > kazdy ktory przeczyta, a bedzie mial do czynienia z glowka wczesniaczka bedzie > ostrozniejszy no, bo główki wcześniaczków nieopatrznie wystające z macicy to chleb powszedni przeciętnego czytelnika Super Ekspressu Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 14:05 syriana napisała: > w medycynie różne rzeczy się zdarzają > a robienie sensacji z takiego wypadku, niczemu nie służy > > no chyba tylko temu, by wzmocnić lęk u kobiet przed porodem naturalnym i sprawi > ć > by decydowały się na cesarki > Chyba na odwrot, bo to stalo sie podczas cesarki. "Lekarz podjął błyskawiczną decyzję, o otwarciu brzucha ciężarnej." Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:32 I co z tego mówienia wynika? Kobiety rodzic przestaną? Tragedie przy porodach nie będą miały miejsca? Pomyłki, błędy lekarskie zostaną wyeliminowane? Nie- żadza sensacji zostanie tylko zaspokojona. Omówi się ludzka tragedię między jednym kęsem schabowego a drugim i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:20 monia145 napisała: > Tragedia > Czemu właściwie ma służyć opisywanie takich koszmarnych historii? Też tego nie rozumiem. Czytałam o tej sprawie i z tego co rozumiem liczyły się minuty aby uratować matkę. Jedno co wiem to to, że nie chciałabym być na miejscu tego lekarzai podejmować tak dramatyczne decyzje.... Odpowiedz Link Zgłoś
mi-mili Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:20 Nie wiem co chciałaś osiągnąć podrzucając tego linka... i matka i lekarz przeżywają tragedię. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_geras Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:45 24tc to plod a nie dziecko. Slaby plod, zwlaszcza zakazony. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 21:57 Jasne. Zabić powinien z miejsca, a nie tam bawić się w ratowanie. Wejdź na forum wcześniaki, poznasz tam dziewczyny, które mają dzieci z 24-25 tygodnia. One powiedzą ci czy to słaby płód czy dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzias1 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 22:29 Dziewczyny ja jestem z Białegostoku. Ta historia od jakiegoś czasu krąży po mieście. Tylko nikt nie mówił, że to był tak mały wcześniak i że to była cesarka. Mnie na pewno ta historia nie przestraszyła aż tak, żeby nie mieć wiecej dzieci. Na razie mam córeczkę ale chcę jeszcze Kogoś. W Białymstoku jest wielu naprawdę dobrych lekarzy położników. Pozdrawiam. Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 22:34 akurat ten lekarz jest dobrym lekarzem. To nie tylko moja opinia. Naprawdę mu współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 23:10 anna_geras napisała: > 24tc to plod a nie dziecko. Slaby plod, zwlaszcza zakazony. Słonce ci zaszkodziło? Mam córkę z 25 tc., miałam zakazenie wewnatrzmaciczne, córka urodziła sie zakazona. Dzis ma 5 lat i jest zupełnie zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurna Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 23:16 autorko watku po co zalozylas ten watek? chyba tylko po to zeby mnie zdenerwowac na koniec dnia watku nie czytalam ani nie klikalam w linka ktory zamiescilas wystarczyl mi dosadnie glupio zatytuowany post. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga dyzurna 06.06.07, 23:41 i tu się z tobą w całej rozciągłości wypowiedzi, zgodzę Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Mnkapinka i Mathiola 06.06.07, 23:21 minkapinka napisała: > anna_geras napisała: > > > 24tc to plod a nie dziecko. Slaby plod, zwlaszcza zakazony. > Słonce ci zaszkodziło? Mam córkę z 25 tc., miałam zakazenie wewnatrzmaciczne, > córka urodziła sie zakazona. Dzis ma 5 lat i jest zupełnie zdrowa. Dziś pół dnia spędziłam tłumacząc forumowiczom innego forum, że wcześniak niekoniecznie musi być głęboko upośledzony, nie musi wyrosnąć na zboczeńca i dewianta (taka była teza autora wątku). Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: Mnkapinka i Mathiola 06.06.07, 23:33 Moja w pewnym sensie jest dewiantką - bawi sie tylko samochodami, kolejkami i TYLKO z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: Mnkapinka i Mathiola 06.06.07, 23:44 minkapinka napisała: > Podaj linka please A proszę, proszę: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=63739333 Olka też bawi się tylko autkami Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 23:54 anna_geras napisała: > 24tc to plod a nie dziecko. Slaby plod, zwlaszcza zakazony. sama płód jestes. I to zakazony Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 22:54 jakie wyjście miał lekarz? Wody płodowe odeszły 2 tygodnie wcześniej, macica obkurczyła się na dziecku - w ostatnich chwilach ratował zycie matce. tak, zrobił to drastycznie ale najpierw podjęto próbę wsunięcia dziecka spowrotem w kanał rodny (główka dziecka już wychodziła, razem z obkurczoną na niej macicą...) Lekarz zaraz po wykonaniu cesarskiego cięcia poinformował rodzine tej kobiety co zrobił, potem nadal walczył o jej zycie... A super express zrobił z niego zwyrodnialca... Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 06.06.07, 23:03 agamama123 napisała: > jakie wyjście miał lekarz? Wody płodowe odeszły 2 tygodnie wcześniej, macica > obkurczyła się na dziecku - w ostatnich chwilach ratował zycie matce. tak, > zrobił to drastycznie ale najpierw podjęto próbę wsunięcia dziecka spowrotem w > kanał rodny (główka dziecka już wychodziła, razem z obkurczoną na niej macicą.. > .) > Lekarz zaraz po wykonaniu cesarskiego cięcia poinformował rodzine tej kobiety c > o > zrobił, potem nadal walczył o jej zycie... > > A super express zrobił z niego zwyrodnialca... no właśnie. Jestem ostatnią osobą, któraby potępiła tego lekarza mimo, że sama mam wcześniaka. On ratował życie,które jeszcze można było uratować. Zamiast dwóch śmierci - jedna. Gdyby nie uratował tej kobiety jej starsze dzieci byłyby sierotami. Mnie przy porodzie Oli (31 tc, gestoza) lekarz twardo powiedział, że MNIE ratuje czy dziecko przeżyje - nie wiadomo. Niezupełnie to była prawda, bo gdyby nie szybkie cc Olunia by nie przeżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga o przepraszam 06.06.07, 23:09 > A super express zrobił z niego zwyrodnialca... ale w którym miejscu artykułu SE "robi z lekarza zwyrodnialca"????? Inna kwestia że dla mnie jest nie zrozumiały cel tegoż artykułu w brukowej prasie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: o przepraszam 06.06.07, 23:17 Nie ma to jak wydawać opinię, nie znając sprawy. Super Express nie zrobił z niego zwyrodnialca, opisał go jako świetnego lekarza, który przeżył dramat. I też nie jestem zwolenniczką tego typu sensacji, ale tak, wiem jaki jest sens ich publikowania: żeby zaspokoić masy. Bo gdyby masy nie były żądne tego typu sensacji, toby nie było na nie zbytu. A jest. Niestety chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: o przepraszam 06.06.07, 23:39 mathiola napisała: > Nie ma to jak wydawać opinię, nie znając sprawy. > Super Express nie zrobił z niego zwyrodnialca, opisał go jako świetnego > lekarza, który przeżył dramat. > I też nie jestem zwolenniczką tego typu sensacji, ale tak, wiem jaki jest sens > ich publikowania: żeby zaspokoić masy. Bo gdyby masy nie były żądne tego typu > sensacji, toby nie było na nie zbytu. A jest. Niestety chyba. Mathiola - jak widać na załączonym obrazku... Ten link widzę już po raz któryś na kolejnym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 00:00 A nie zastanawiało was, ze moze lekarz się "wybiela"? A jakie jest powód zaordynowania cc, jesli dziecko jest w pochwie? O jakim wpychaniu mówicie, jeszcze się nikomu nie udało wepchnąć, rodzacego się dziecka. A czy narastający stan zapalny nie jest przeciwskazaniem do cc, jesli jest mozliwe urodzenie dziecka i to szybkie przez pochwę (przypominam, dziecko było juz w pochwie)? A co z zaburzeniami krzepnięcia, (operacja zwiększa stopien krwawienia)? To równiez przeciwwskazanie! A czy ten lekarz nie opowiedział dodatkowo o tym, ze pacjentka po cc była na ginekologii, bo doszło do zakazenia rany? A niby jak on chciał jej uratowac zycie? Na pewno nie chciał, ale niewątpliwie popełnił powazny błąd, w wyniku, którego uśmiercił dziecko. A pacjentce równiez w niczym nie pomógł. Tłumaczenie, ze dziecko nie miało szans... byc moze nie miało - 24 tydzien, zakazenie - ale powinno umrzec w inkubatorze, a nie miec urwaną głowę. Poza tym nie nam rozstrzygać kto ma szanse na zycie, a kto ich nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: o przepraszam 07.06.07, 00:05 lekarz nigdzie nie wypowiedział się w ten sposób: "A pacjentce równiez w niczym nie pomógł. Tłumaczenie, ze > dziecko nie miało szans... byc moze nie miało - 24 tydzien, zakazenie - ale > powinno umrzec w inkubatorze, a nie miec urwaną głowę. Jak i żadna z gazet. Sądzisz że Jóźwik przekupił Super Ekspres? Wiesz myślę że dzięki takim osobom jak ty nakręca się sprawy, które powinno zostawić się samym sobie. PRzeczytaj artykuł i porównaj ile sobie dopowiedziałaś sama. Znam tego lekarza, jest bardzo dobrym specjalistą. Błąd być może popełnił a może nie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: o przepraszam 07.06.07, 00:06 a może prof Jóźwik przekupił mnie? A może ja nim jestem i teraz wybielam się na forum. Daj spokój dziewczyno... Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter ktoś 07.06.07, 00:09 znasz całą historię czy wiesz tyle co napisał SE? Początkowo próbowano wyciągnąć dziecko dołem, kiedy się nie udało zrobiono cc. Nie pomógł pacjentce? szkoda, że nie konsultował się z Tobą. Wtedy na pewno wszystko by się mu udało... Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: ktoś 07.06.07, 00:10 tak Ktoś to jest dopiero lekarz... poproszę o nr telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: ktoś 07.06.07, 00:12 Nikogo nie próbowano wyciągać. Tzn próbowano, ale poprzez cc. Postanowił o cieciu. A do gazety mozna podac informacje tak, zeby ratowac swoją skórę. Doskonale wiem co mówie! Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: ktoś 07.06.07, 00:17 ktos124 napisała: > Nikogo nie próbowano wyciągać. Tzn próbowano, ale poprzez cc. Postanowił o > cieciu. A do gazety mozna podac informacje tak, zeby ratowac swoją skórę. > Doskonale wiem co mówie! oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:20 i widziała całe zajscie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:29 tak jak i ty Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:31 własnie, tak jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:32 i ja nudzi mnie już ta zabawa. DObranoc Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:31 słuchaj naprawdę nie wiem o co ci chodzi, co chcesz udowodnić poprzez swoje wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:33 a Ty? Nic nie chcę udowadniać. Przedstawiam fakty. A Wy czytacie fakty w gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:39 muszę cię rozczarować ale Faktów czy innych ekspresów nie czytuję - nie mam czasu na bzdety. Natomiast ta sprawa jest mi niejako bliska, z racji bycia ongiś pacjentką Jóźwika. Niemniej wiem, że nie ma ludzi nieomylnych. Jednak w tym przypadku mdli mnie na myśl grzebania się w tej konkretnej sprawie, przy tysiącu insynuacji i domysłach. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:34 aga55jaga napisała: > słuchaj naprawdę nie wiem o co ci chodzi, co chcesz udowodnić poprzez swoje > wypowiedzi? ja też nie wiem. jeśli wiesz, że lekarz popełnił błąd to zgłos to do prokuratury a nie rozsiewaj plotek na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:34 przeciez to juz jest w prokuraturze, łacznie z dokumentacją Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:38 ktos124 napisała: > przeciez to juz jest w prokuraturze, łacznie z dokumentacją ale Ty już zastąpiłaś sąd i wydałaś wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:39 a pokaz, w którym momencie jest wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:46 znowu sięgnę do brrrr - linka Zabezpieczyliśmy dokumentację medyczną tej pacjentki - mówi Katarzyna Pietrzycka z białostockiej prokuratury rejonowej, która bada sprawę. (PAP)" Chyba nie masz pojęcia o czasie kompletowania dokumentacji, zbieraniu zeznań i trybie a także czasie jaki upływa od postępowania przygotowawczego do ustalenia terminu pierwszej rozprawy sądowej. A już krzyczysz o wyroku. Sprawa oprze się jeszcze o przesłuchania oraz opinie biegłych sądowych. Min rok daję. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: A aga55jaga była 29.04.07 na dyzurze ... 07.06.07, 00:49 to nie ja mówie o wyroku. To ktos mi zarzucił, ze wydaję wyrok. Zaptać nie mozna gdzie? nie wydaję wyroku. Dokumentacja jest juz skompletowana. A reszta zalezy od biegłych, zgadza się. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: o przepraszam 07.06.07, 00:16 Na dziecku obkurczyła się MACICA nie pochwa, błagam, bo nie wytrzymuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 00:18 no właśnie! Macica się obkurcza... a dziecko było w pochwie... rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lycynka342 w czechach tez tak bylo 07.06.07, 00:24 wiem ze mezczyzni czasem urywaja klamki i inne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: o przepraszam 07.06.07, 00:34 ktos124 napisała: > no właśnie! Macica się obkurcza... a dziecko było w pochwie... rozumiesz. > ja nie rozumiem - urodziłam dwoje dzieci ale może jakaś nie dokształcona jestem. Możesz rozwinąć swoją wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 00:37 no skoro główka dziecka, a wlasciwie prawie całe dziecko, jest w pochwie, to jak na jego główce moze się obkurczac macica? Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: o przepraszam 07.06.07, 00:43 czekaj, a skąd ty to masz? Niech ci będzie spojrzę do linka. "29 kwietnia, wieczorem, Grażyna Kowalska trafiła do prof. Jóźwika. To był 24. tydzień ciąży, przedwczesny poród. Kobiecie odpłynęły wody. Była zakażona gronkowcem złocistym. Dziecko na pewno też - wyjaśnia profesor. O tym, że jest zakażona, Jóźwik dowiedział się tuż przed porodem. Lekarz podjął błyskawiczną decyzję, o otwarciu brzucha ciężarnej. Widział, że główkę i szyjkę dziecka zaciska mięsień macicy. Profesor próbował wydobyć zaklinowane dziecko. Raz, drugi, kolejny. I wtedy... Główka oddziela się od reszty ciała... mięsień macicy - to jeszcze daleko do pochwy prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 00:47 Aga, a gdzie główka mogłaby się zaklinować w macicy? głowka, która w swoim obwodzie ma ok 20 paru cm? Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: o przepraszam 07.06.07, 01:01 słuchaj nie jestem ginekologiem ale na rozmaitych forach znajdziesz zapewne setki kobiet, które miały cc w II trymestrze ciąży, z podobnych powodów jak w/w pacjentki. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 01:05 Ale ja nie musze na forach szukac takich pacjentek. Czyli z jakich wskazan. Bo żeby dziecko było w macicy, głowy by mu nie urwano. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: o przepraszam 07.06.07, 01:14 Z tego co ja zrozumialam, cialo dziecka bylo w macicy, a glowa "wystawala". Gdyby porod byl posladkowy to chyba by o tym powiedzieli (innych detali nie skapili). Wiec cialo w macicy, glowa zaklinowana w szyjce macicy, lekarz staral sie ja wyciagnac, ciagnac za cialo. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 01:17 w 24 tyg ciazy dziecko nie ma 56 cm długosci, zeby mu cokolwiek wystawało. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: o przepraszam 07.06.07, 01:49 To znaczy co, wydostaje sie z macicy jednym skokiem? Hop, jestem w srodku, hop,jestem na zewnatrz? Jakos musialo sie zaklinowac, bo bez zaklinowania w zaden sposob cos podobnego by sie nie zdarzylo. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 01:56 no wlasnie musial, 620 g i się zaklinował. To gdzie był? w macicy, czy juz tuz wyjscia, w kanale rodnym? Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: o przepraszam 07.06.07, 02:04 Cholera, jakiej dlugosci jest kanal rodny? Ile 620 g dziecko moze miec cm? Skoro robil cesarke to musial miec (albo wydawalo mu sie ze bedzie mial) dostep do dziecka od strony macicy. Zaczyna mnie to frapowac. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: o przepraszam 07.06.07, 02:10 własnie wydawało. konczę. chodzi o to, ze czasami trzeba wziąc swoj postępek na klatę. Na pewno nie chciał, na pewno nie zrobił tego specjalnie. Ale zrobił. poczytajcie artykul www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article? AID=/20070528/BIALYSTOK/70528016 nie wszystko jest takie jasne. Czasami wystarczy elementarna wiedza medyczna i czytanie ze zrozumieniem, zeby uznac, ze tłumaczenia prof. są żadne. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: o przepraszam 07.06.07, 23:05 Co rozumiem? Skoro macica obkurczya się na dziecku a dziecko było w pochwie, to chyba mam rozumieć, że kobieta miała pochwę w macicy? Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: o przepraszammoże ja nie umiem czytać 07.06.07, 23:44 ale w arytukule jest napisane tak...cytat.. Lekarz podjął błyskawiczną decyzję, o otwarciu brzucha ciężarnej. Widział, że główkę i szyjkę dziecka zaciska mięsień macicy. Profesor próbował wydobyć zaklinowane dziecko. Raz, drugi, kolejny. I wtedy... Główka oddziela się od reszty ciała... skoro otworzył brzuch ...czyli cesatka...czyli zaglądał od strony macicy....głowa była w kanale.... pisze również , ze pracujac 20 lat nigdy nie miał takiego przypadku...więc nie było tak normalnie...i prosto jak mogłoby sie wydawać... nie kazdy poród to bóle, skurcze, parcie ..i... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 07:24 dla mnie jest to tak samo tragedia lekarza, jak i matki.... niestety nie ma idealnego zycia i tragedie sie zdarzają...nie rozymiem tylko dlaczego o tym trabić w mediach , od razu kierunkując winnego.... w jednych postach pisze się, ratowac zycie matki ...za wszelka cene...i rózne sa te ceny...czasem własnie takie... gdyby ów lekarz nie podjoł by zadnych czynności, albo grzebał się z decyzja i ta kobieta by umarła wraz z dziecikem to tez byłaby tragedia.... podejmując ryzykowne działania mozemy miec ryzykowne skutki...tylko po co je rozgłaszac... ten lekarz matke uratował..... choc nie jestem lekarzem to na mój prosty rozum oceniam sytuacje tak... macica potrafi uwięzić męskiego członka i mało który facet potrafi sie z tego uścisku wyzwolic...bez interwencji lekarza....leki rozkurczowe nie działaja natychmiast...a w sytuacji owej matki czasy nie było....a do tego dziecko wazyło 600 gram....czyli troche wiecej niz pół torebki cukru....moge wyobrazić sobie jaką średnice szyi ma dziecko które wygląda jak moja pięśc.... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 07:31 kurcze rozpedziłam sie ....pchwa nie macica ma tendencje do wiezienia członków... ale chyba oba miesnie ten pochwy i ten macicy sa okrągłe....i tak samo silne...kto wie czy siła skurczu macicu nie jest nawet wieksza...wiec i zacisk wiekszy być moze...tak mi sie wydaje.. Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 10:36 ba, gdyby członek mógł byc uwieziony przez macicę... no, no, gratulujemy partnera. Pani pisze o pochwicy i zdarza się to podczas stosunków. Podczas porodu nie. tam czynna czescią jest macica. A do zaklinowania zawsze dochodzi w kanale rodnym. No wlasnie, nie jest Pani lekarzem. Zapytajcie jakiegos lekarza. To zobaczycie ironiczny usmiech na jego twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 11:29 Durny wątek i jeszcze durniejsza dyskusja. Oczywiście Super Express cel osiągnął bo aferę nakręcił a to tylko chodzi takiemu szmatławcowi. Ktoś124 jest natomiast świetnym lekarzem, któremu pojęcie "wypadek przy pracy" jest zupełnie obce. I gratuluję dobrego samopoczucia, chciałabym mieć takiego Ktosia przy sobie na każdej zmianie! A tak traktując temat zupełnie serio to mając wybór ratować matkę czy dziecko - lekarze w pierwszej kolejności ratują matkę. Dzieci umierają przy porodzie mimo że medycyna poszła naprzód wszystkiego nie da sie przewidzieć. I tak też było tym razem. Poza tym umówmy sie 24 tc... to przecież ledwo ponad połowa ciąży. Tak czy inaczej szanse prawie bliskie zeru. Ten lekarz nie zrobił tego specjalnie. Więc Ktosiu zanim zaczniesz sie wymądrzać to sie zastanów czy wiesz co mówisz..... czy mówisz to co wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 12:49 wiem co mówę. ratowac przed czym? urodzeniem drogami natury? I brakiem powikłan po cc, ktore skonczyły się .... no jeszcze sie nie skonczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 11:36 bardzo cenne spostrzeżania..... ale moze warto poczytac do końca.. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 12:30 Ciekawe czy osoby tak chętnie krytykujące staneły kiedykowiek przed takim okrutnym dylematem...Co zrobić jeżeli matka wymaga operacji ratujacej życie, a takowa wiąże sie z podaniem lekow , ktore mogą niestety doprowadzić do smierci dziecka?Przyklad niestety nie wydumany.Co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
ktos124 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 12:56 wlasnie connie, jesli wymaga. A jesli jest to zbedne. chodzi o to, zeby kazdy placil za swoje bledy, a nie wykrecal sie od nich. i tyle. a skad potem tyle lez jak rodza sie dzieci uszkodzone podczas porodow? bo ktos zaniedbal. zgadzic sie moge jedynie z tym, ze dziennikarze sa malo rzetelni. i powinni byli przedstawic opinię wszystkich zaintersowanych. wtedy okazaloby sie ze panuje w tej historii wiele sprzecznosci i niedomowien. przynajmniej tak było podczas dyskusji w radio bialystok. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 13:16 Najlepiej zeby wypowiedzial się ktoś kompetentny , choćby konsultant krajowy z połoznictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_geras Re: Lekarz ratując matkę urwał dziecku główkę. 07.06.07, 16:04 Nie napisalam,ze jak 24 tygodniowy to gorszy i mozna glowke urwac ale te matki ktore urodzily wczesniaki wiedza jak delikatne jest to cialko. A lekarz nie zawinil pewnie alei tak ma przerabane. Odpowiedz Link Zgłoś
intuicja77 po co zamieszczać takie linki? 07.06.07, 16:12 juz samo przeczytanie tytułu powoduje ,że robi sie słabo. Niczemu to nie służy. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: takie artykuły=Żerowanie na ludzkim nieszczęs 07.06.07, 16:53 ale takie historie się dzieją naprawde , niestety Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: takie artykuły=Żerowanie na ludzkim nieszczęs 07.06.07, 22:50 jak i wiele innych... że motocyklista urwał na przejsciu dla pieszych noge przechodniowi...., ze kobieta straciła reke w pralni, że chłopak stracił oko we własnym samochodzie bo pisał cos a jego zona gwałtownie zachamowała, że motocyklista stracił obie rece gdy przewrócił sie motorem i trafił miedzy słupki barierki ulicznej..., itd... sa wypadki bardziej medialne i mniej medialne.. sa wypadki w których bez dania racji należy tego czy owego zlinczowac..., są wypadki o których nigdy nikt nie usłyszy , bo mało obrazkowe ( ilu pieszych traci zycie na drogach...a o ilu słyszymy? i po co? bo ludzie od wieków żądni sa krwi..kiedyś były igrzyska, gladiatrzy, tygrysy....teraz jest superekspres, itp....a ludzie tak samo podnosza palec, albo go opuszczaja krzycząc w duchu śmierc winnemu....bo ułaskawianie, czy wybaczenie to takie trywialne... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: takie artykuły=Żerowanie na ludzkim nieszczęs 08.06.07, 15:22 Boze przyjmij do Siebie te mala duszyczke. Wiele sily matce i rodzine aby uniesc te tragedie... ech... Odpowiedz Link Zgłoś