Dodaj do ulubionych

Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,,

17.06.07, 21:52
Mam pytania do kobiet i mezczyzn jesli tutaj sa,,ktory/ktorzy rozstawali sie
z partnerami po klikuletnich zwiazkach...
Chodzi o to ze jesli to bylo z Waszej strony - typu - cos sie wypalilo, nie
pasowaliscie do siebie, pojawil sie ktos inny,,,to czy nie bylo Wam zal? Zal
tych lat, tej osoby, planow?
Nie bylo Wam szkoda,,,tak po prostu? Tego czasu, osoby ktora porzucacie?]
Jak sobie z tym poradzic, bo ja jakas sentymentalna jestem....
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 17.06.07, 21:56
      żal czasu poświęconego
      różnych planów niezrealizowanych, nawet drobnych

      i żal że się nie zrobiło w odpowiednim czasie tego czy innego, co mogłoby mieć
      wpływ na rozwój wypadków
    • demarta Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 17.06.07, 21:56
      się nie zastanawiać i cieszyć się nowym etapem życia. znowu wszystko przed tobą.
    • 18_lipcowa1 Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 17.06.07, 22:10
      nie mialabym sentymentow gdyby zrobil cos strasznie zlego, gdyby pil, cpal,
      pil, zdradzal albo byl zwyczajnym prostakiem i chamem
      nie, facet nic zlego nie zrobil, jest nawet dobry ,,,tylko po prostu mi nie
      pasuje
      dlatego tak mi go szkoda.........
      • demarta Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 17.06.07, 22:13
        bo wyobrazasz sobie pewnie, ze drugiej takiej dobrej i fajnej jak ty nie
        znajdzie? nie bój się fajnych kobit cała masa na świecie. on sobie da radę, a
        ty naprawdę zajmij się już sobą, cobyś z ręką w nocniku nie została.
        • 18_lipcowa1 Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 17.06.07, 22:24
          demarta napisała:

          > bo wyobrazasz sobie pewnie, ze drugiej takiej dobrej i fajnej jak ty nie
          > znajdzie? nie bój się fajnych kobit cała masa na świecie. on sobie da radę, a
          > ty naprawdę zajmij się już sobą, cobyś z ręką w nocniku nie została.

          a w zyciu! ja jestem pewna ze on zasluguje na dobra, fajna babke, tylko w innym
          typie niz ja i szczerze mu tego zycze, gdybym mogla to bym mu sama takich ze
          100 sprowadzila,,,tylko ze on kocha i chce probowac,,,,i to mnie meczy
          • triss_merigold6 Masz maila. n/t 17.06.07, 22:26
    • brak.polskich.liter Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 18.06.07, 01:51
      Coz... Z perspektywy dwoch paroletnich zwiazkow zakonczonych z mojej inicjatywy
      jedyne, czego zalowalam, to tego, ze nie zdecydowalam sie na rozstanie wczesniej.

      Eksow jakos nie bylo mi szkoda. No, ale rozstawalam sie w momencie, kiedy w
      zwiazkach bylo juz bardzo zle, wiec nadmiar empatii dla eksa to bylo ostatnie,
      co czulam.
      • myelegans Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 18.06.07, 02:01
        Znaczy chcesz zostac z litosci, ze fajny gosc? Moze i fajny, ale nie dla Ciebie.
        Patrz przed siebie.
        • guderianka Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 18.06.07, 09:12
          po prostu pojawił się ktoś lepszy
    • looki10 Re: Cos o rozstaniach....kilka pytan.,,, 18.06.07, 09:17
      Lipcowa wiem co czujesz ,bo ja mam to samo i nie rób tego samego błędu co ja bo
      to jest okropne i strasznie męczące.
      Zaczne moze od początku jesteśmy po slubie 4 lata ,mamy prawie 2 letniego
      synka. Niewiem czemu wyszłam wogóle za mąż moze troche dlatego ,ze obawiałam
      się że bedę sama, a i rodzice nasi tez stale na nas naciskali kiedy ,slub ,
      kiedy ślub bo jak tak można itp a chodzilismy ze soba 3 lata. Wydawało mi
      sie ,ze go kocham ale chyba to jednak nie było to. Stopniowo po ślubie cos się
      między nami kończyło przynajmniej z mojej strony. Podobnie jak u 18 lipcowej on
      jest wporządku , dobry , uczynny i w zasadzie nie ma sie do czego przyczepić.
      Z jednej strony chciałabym odejśc od niego a drugiej żal mi jest jego. ale
      przeciez to bez sensu tkwić tak w takim związku i sobie i jemu robić krzywdę
      ale ja nie umie od niego odejść nie mam odwagi i boje sie reakcji rodziny. On
      niewiem czy się czegos domysla bo ostatnio stał się jeszcze bardziej czuły ,
      przytula się często ,mówi ,ze kocha, pisze często sms ,ze kocha i tęskni a ja
      czuję się podle , strasznie podle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka