Dodaj do ulubionych

Michał...

08.08.07, 00:28
Na naszym placu zabaw jest Michał. Znają go wszyscy. Michał jest tam
prawie zawsze. Biednie ubrany, czasem zasmarkany, w gruncie rzeczy
sympatyczny i ładny chłopiec. Ma pięć lat ale wygląda na mniej, mówi
słabo jak na te 5 lat. Kiedyś pytałam czy chodzi do przedzkola.
Potwierdził, ale mam wrazenie, że nawet jeśli jest zapisany, to nikt
go tam nie prowadza. Dziecko sprawia wrażenie nieco zaniedbanego i
przez to chyba nieco opóźnionego. Mieszka gdzieś obok. Michał jest
zawsze sam. Nigdy nie widziałam żeby była tam z nim mama albo ktoś
inny. Z młodszych dzieci jest jedynym, który przychodzi tam bez
żadnej opieki. Michała znają wszyscy i często odnoszę wrazenie, że
rodzicom nie podoba się, ze ich dzieci bawią się z Michałem. Sama
kiedyś zabrał synka z placu zabwa, kiedy przyszedł i widać było, ze
jest chory. Chłopiec nie robi nic złego, bawi się jak inne dzieci,
ale już teraz jest w pewnym stopniu odrzucany.

Dzisiaj Michał zerwał się na widok idącej dziewczyny z krzykiem i
radoscią "mama". Podbiegł do ogrodzenia z prośbą o "buzi".
Obejrzałam się, bo chciałam zobaczyć tą tajemniczą mamę. Dziewczyna
podeszła do niego. Miała może 20 lat, musiała go bardzo wcześnie
urodzić.. Powiedziała, ze idzie do pracy i " jaki ty jesteś brudny,
idź się umyj". Jakos tak smutno mi się zrobiło... bo miałam
wrażenie, że chyba nie jest nim jakoś szczególnie zainteresowana,
szkoda mi tego dziecka.... to mały chłopiec
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: Michał... 08.08.07, 06:17
      No to rzeczywiście smutne..
    • edytkus Re: Michał... 08.08.07, 06:42
      jesli rzeczywiscie urodzila go majac 15 lat to trudno oczekiwac zeby
      dziecko kochalo i wychowywalo jak matka, szkoda obydwojga sad
      Ja sie wlasnie dowiedzialam ze moja kuzynka, na pierwszym roku
      studiow, zaszla w ciaze z zonatym facetem ktoremu miesiac temu
      urodzilo sie dziecko. Dla niego to byla tylko przygoda a dla niej...
      i znowu najbardziej szkoda dziecka.
    • siasiuszek Re: Michał... 08.08.07, 07:02
      Smutne, jest więcej takich dzieci, sama znam chyb, co najmniej
      trojkę. Nie koniecznie młoda mama, ale niewydolna mama, brak mamy,
      mama alkoholiczka itd.
      • gryzelda71 Re: Michał... 08.08.07, 10:46
        Albo mama pracująca,zeby przeżyć.
        • adellante1 Re: Michał... 08.08.07, 11:43
          własnie. nie kazdą mame stac na to aby poł dnia spędzać przy dziecku drugie pół
          na forum internetowym. Sa jeszcze mamy które pracuja bo musza utrzymac rodzinę.
          Smutne jest to jak wiele kobiet natychmiast jest pełne współczucia ale zadna
          nigdy nie wyciagnie reki ani do michała ani do matki by zapytać czy może w czyms
          pomóc.
    • melka_x Re: Michał... 08.08.07, 10:53
      Nie sądzę, by to musiało mieć związek z wiekiem. Znam dziewczyny,
      które urodziły dzieci w wieku 16 - 17 lat i są naprawdę świetnymi
      matkami. I znam takie, które zostały matkami po 30tce i szkoda
      gadać.

      Słabo to wygląda, ale może matka nie tyle olewa dziecko ile ma
      bardzo trudną sytuację? Dużo pracuje, nie ma na opiekunkę, może
      wychowuje dziecko sama? Fakt, że chłopiec słabo mówi nie musi tez od
      razu być wynikiem zaniedbania, z różnych powodów tak się czasem
      zdarza.
      • siasiuszek Re: Michał... 08.08.07, 11:11
        A może wcale nie jest taka młoda, ja mam 29, a ludzie dają mi 23,
        pół roku temu jak byłam w monopolowym w czapce z daszkiem to
        sklepowa poprosiła mnie o dowód.
        • iskierka40 Re: Michał... 08.08.07, 11:35
          wiek nie ma nic wspólnego, moja koleżanka urodziła w wieku 16 lat
          dziś dziecko ma 8lat,zawsze najwieksze oczko w głowie matki i
          ojca,zadbane , kochane....
          • ammam Re: Michał... 08.08.07, 11:41
            Może sprawdź czy opieka społeczna o nim wie może trzeba im pomóc.
            Naprawdę biedne dziecko zawsze samo.
      • gorzkasweetie Re: Michał... 08.08.07, 13:23
        Dokładnie, wiek nie musi być wyznacznikiem traktowania dziecka. W
        bloku, w którym dorastałam były dwie młode mamy. Obie urodziły
        dzieci jako szesnastolatki. Okazały się byc dobrymi matkami, zajmują
        się dziećmi, kochają, opiekują. Obie wyszły wtedy za mąż, dzis
        nadal, jedna po 11, a druga po 14 latach, są z ojcami swoich dzieci.
        Wesołe, zadbane, nadrobiły naukę, pracują, widać że fajnie im się
        ułożyło, rodziny bardzo im pomogły.
        Także wiek nic nie znaczy, aczkolwiek uważam że lepiej by dla nich
        było jeszcze trochę beztroskimi nastolatkami wtedy pobyć. Jednak
        trudno, tak sie stało, a ich dzieci też zadbane i szczęśliwe.
    • twojasasiadka Re: Michał... 08.08.07, 11:49
      zawsze możesz starać się o adopcję, skoro tak Ci go szkodawink
      • lollypop Re: Michał... 24.08.07, 04:06
        -zawsze możesz starać się o adopcję, skoro tak Ci go szkodawink-

        twojasasiadka - a to jest najglupsza odpowiedz w tym watku, jak
        mozesz byc tak zlosliwa? Czy wiesz cokolwiek na temat adopcji? Nie
        sadze!



        Re: Michał...
        • twojasasiadka Re: Michał... 24.08.07, 10:38
          jestem złośliwa bo mam alergię na takie "wrażliwe duszyczki".
          Jeśli widzę,że komuś faktycznie dzieje się krzywda to staram się coś
          zrobić,a nie opowiadać wszem i wobec jak mi kogoś żal...
          och..jakie to biedne dziecko...i co z tego?
    • soemi Re: Michał... 08.08.07, 13:46
      Jeśli mama chłopca byłaby w trudnej sytaucji i żyła pracą, by się
      utrzymać zapewne, wykazywałaby cieplejsze uczucia aniżeli to co
      opisała autorka.
      Myślę, że poprostu mama zaniedbuje dziecko. Nawet jeśli dzień spędza
      głównie w pracy. Był również wspomniany wątek przedszkola i
      domniemanie, że chłopca nie ma kto zaprowadzić. Jeśli mama dbałaby o
      dziecko zaprowadziłaby do przedszkola, choćby do godziny zamknięcia,
      a z tego zo zrozumiałam dziecko chodzi samopas w ciągu dnia.
      Przecież kobieta nie pracuje od 6 rano do 23 dzien w dzień! A jesli
      tak pracuje to miałaby na opiekunkę ( licząc po 6zł/h dziennie
      miałaby 108zł)
      Ponadto, skoro mama do zamożnych nie należy, wnioskuję że miaszkają
      w bloku mającym pewnie dziesiąt lat, i jakby mama chciała to ponad
      wszytsko znalazałaby opiekunkę-babcię emearytkę, która odebrałaby
      chłopca z przedszkola i zaprowadziła do domu za drobnym
      wynagrodzeniem Jest bardzo wiele samotnych emerytek co to za słowo
      babcia zajmą się "wnukiem".
    • nenia1 Re: Michał... 08.08.07, 13:55
      niusianiusia napisała:

      > Michała znają wszyscy i często odnoszę wrazenie, że
      > rodzicom nie podoba się, ze ich dzieci bawią się z Michałem.

      To nie jest tylko wrażenie. Taka jest prawidłowość.
      Całkiem sporo bardzo szlachetnych i wrażliwych mam oburza się i roni krokodyle łzy oglądając reportaże w tv o maltretownych
      i zaniedbywanych dzieciach.
      Jeśli jednak zdarzy się, że takie zaniedbane, niechciane dziecko
      zjawia się w ich piaskownicy najlepiej jakby trzymało się od wrażliwych mam i ich dzieci z daleka.
    • gryzelda71 Re: Michał... 08.08.07, 15:49
      Tak strasznie szkoda tobie dziecka,ze z tej zalosci posta napisałaś.Ach jaka ty wrażliwa.
      • niusianiusia Re: Michał... 10.08.07, 02:46
        smutno mi tylko bo dzieciak już na starcie musi dostawać po tyłku a
        niczemu nie jest winny
    • majmajka Re: Michał... 08.08.07, 15:58
      Zal mi takich dzieci.Bylismy na wczasach,byla tam pani sprzataczka i jej synek.Maly krecil sie wokol domkow,prosil o slodycze.Mam dwoje dzieci,kilka razy dzieci poczestowaly go na tarasie ciastkami,pozyczyly zabawke.Chcielismy mu cos podarowac,ale balismy sie,ze mama moglaby sie poczuc urazona.Pewnego razu przyszly do naszych dzieci starsze dziewczyny(ok.10l),corki lekarza.Bawily sie z naszymi dziecmi i nagle pojawil sie ten chlopiec.Ofuknely go,ze ma stad zmiatac.Zwrocilam im uwage,zeby daly mu spokoj i ze on nic zlego nie robi...Ale maluch poszedl.Pozniej maz powiedzial do mnie:wiesz,ze to rowniez mogloby spotkac nasze dzieci,gdybysmy byli inni.Tak niestety jest,te dzieci niczemu nie winne, czesto sa ofiara tego,ze nie maja wokol siebie nikogo,kto zadbalby o nie odpowiednio.
    • joasia1234 Re: Michał... 08.08.07, 16:06
      Jeśli masz jakieś podejrzenia dotyczące zaniedbań to zgłoś to do opieki społecznej. Żale wylewane na forum dziecku nie pomogą. Może matka zwyczajnie sobie nie radzi i trzeba jej pomóc. Mnie raczej razi, że owego Michała znają wszyscy, widzą, że coś jest nie tak, a nikt nic nie robi.
      • niusianiusia Re: Michał... 10.08.07, 02:47
        dokładnie tak... myślałam, zeby pogadać z tą mamą, ale po pół roku
        jak tam przychodzę pierwszy raz ją zobaczyłam...
      • niusianiusia Re: Michał... 10.08.07, 02:52
        masz rację, zgłoszę...
    • vatum Re: Michał... 08.08.07, 16:07
      U mnie jest Danielek...
      Zawsze lata z ogromnym zielonym glutem, próbowałam mu wyczyścić nos ale nie dał. Zawsze brudny, sam, choć ma rodzeństwo. Widziałam go raz z ojcem w sklepie, tatuś kupował sobie piwo i jemu lizaka. Tatuś tak gdzieś po 50 - ce, widać mocno zmęczony życiem uncertain
      Mamy nie widziałam.
      Często mały podchodzi do mnie i opowiada różne rzeczy, bardzo fajne jak i zaskakujace. Jest bardzo grzecznym chłopcem i też mi go żal.
      Dzieciaki uwielbiaja się z nim bawić, bo mały ma fantazję i nie można się z nim nudzić smile
      Ale ten jego brut, ten wieczny glut, no mnie odpycha, tzn. myślę tylko o tym, że zaraziłby mi córkę jakimś wirusem i jestem przekonana, że nie jestem jedynym rodzicem z takimi obawami.
      ech...
      • niusianiusia Re: Michał... 10.08.07, 02:51
        to tak jak z ... nazwiska nie pamiętam, znany aktor amator, grał
        jako dziecko w "Podróż za jeden uśmiech". Zdolny i inteligentny,
        miał szansę, tylko go nikt nie wsparł. Swoim dzieciom ja już planuję
        przyszłość, Starszego zapisałam do szkoły jak m iał 2 miesiące ( na
        wszeki wypadek).
        • karambol45 Re: Michał... 10.08.07, 07:39
          Starszego zapisałam do szkoły jak m iał 2 miesiące ( na
          > wszeki wypadek).

          o rety to gdzie ty mieszkasz dziewczyno
          chyba ci wspólczuję
    • marcelaga Re: Michał... 10.08.07, 09:34

      • gryzelda71 Re: Michał... 10.08.07, 09:41
        Gdyby autorka chciała dziecku pomóc to zrobiłaby to bez konsultacji na forum.Co innego napisac biedne dziecko,szkoda mi go,a co innego pomóc w jego niefajnej sytuacji.
      • niusianiusia Re: Michał... 24.08.07, 01:07
        słyszałam słowa mamy Michała, ze obiad będzie niedługo z czego
        wynikało, ze ktoś jest w domu...
        To nie jest tak, ze Michał jest koszmarnie zaniedbany i widać to na
        każdym kroku. Pewne oznaki zaniedbania są, ale ktoś mu ubrania
        zmienia, trudno, ze zawsze są jak z armi zbawienia, myty też czasem
        jest, w butach chodzi... mam sporo wątpliwosci... źle mówi, jest nie
        za wysoki jak na swój wzrost i zawsze sam, inne dzieci są poprostu
        dużo bardziej zadbane a on odbiega od ogólnie przyjętego standardu.
        Moze ta dziewczyna się dwoi i troi, żeby go utrzymać i nie ma czasu,
        w domu może jest jakaś babcia, np. schorowana, która dba jak umie.
        Żeby zgłosić taką sprawę, chyba trzeba mieć coś wiecej niż tylko
        podejrzenia, ze coś jest nie tak....
    • lollypop Re: Michał... 24.08.07, 04:02
      Wiesz, ja bym takie dziecko od razu zaprosila do zabawy ze swoim i
      wtedy najwiecej bys sie dowiedziala o jego sytacji, dziecko
      zyskaloby kolege (o czym napewno marzy skoro jest taki odsuwany
      przez delikatne mamusie), moglabys go czestowac np. owocami wtedy
      gdy dajesz je w trakcie zabawy swojemu dziecku, itp. Moze z czasem
      poznalabys w ten sposob jego mame i pomogla im chociaz swoja
      przychylnoscia. Nie ma co siedziec na laweczce i dumac, przeciez to
      dziecko takie same jak Twoje!

      I co za glupoty tu wypisujecie o jakis wirusach ktorymi napewno
      zarazi Wasze dzieci! Moze sie zamknijcie w jakims sterylnym osiedlu
      dla wybrancow zeby sie nie stykac z bieda bo to takie dla Was
      niesmaczne!
      • anka9717 Re: Michał... 24.08.07, 08:19
        Uważam, że należy zrobić tak jak napisała lollypop. W ten sposób chociaż
        niewielki, ale konkretny można pomóc Michałowi, a przy okazji zapoznać sie
        bliżej z jego sytuacją i jeśli się okaże, że wymaga ona interwencji, to zrobić
        to! A za jakiś czas daj informacje na forum czy udało sie coś zmienić w życiu
        Michałka. Pozdrawiam.
    • agata7712 smutne :( 24.08.07, 09:18
      Może ona tylko tak bardzo młodo wyggląda? Może musi rzezcywiście
      pracować, a nie ma z kim małego zostawić, n o ale to powinien
      chodzić do przedszkola. Przecież tak małemu dziecku może stać się
      krzywda, ktoś może je porwać itp. I czy on coś je w tym czasie,
      kiedy jest sam na placu zabaw? Nie odrzucaj go, daj mu czasem
      bułeczkę słodką czy lizaka, pozwól swojemu dziecku się z nim bawić,
      pobaw się i Ty z nim. Tak mi go żal. Ja też urodziłąm młodo, co
      prawda nie tak młodo, ale ja bbardzo synusia kocham, nie wyobrażam
      sobie, żeby mógł być w sytuacji Michała. Biedny dzieciak. Pewnie
      niebawem ktoś ' życzliwy ' doniesie na dziewczyne ..
    • noovaa Re: Michał... 24.08.07, 09:23
      > Obejrzałam się, bo chciałam zobaczyć tą tajemniczą mamę. Dziewczyna
      > podeszła do niego. Miała może 20 lat

      A może tak byś nie oceniała po wyglądzie. Jakbyś popatrzyła na mnie
      powiedziałabyś że mam 14.
      • agata7712 po co się denerwujesz ... 24.08.07, 10:33
        Autorka postu po prostu napisała o swoich odczuciach, oczywiśce może
        sie mylić, jak każdy, w metryke nie zaglądała. Nigdzie nie napisała
        nic złośliwie, oskarżająco itp. to raczej smutna refleksja ten post,
        bardzo pozytywnie odebrałąm. A Ty Cchyba chcesz afere rozpętać. Ja
        wyglądam na 28, a mam znacznie mniej i co? Nikt nie może mnie ocenić
        po wyglądzie?
    • twojasasiadka Re: Michał... 24.08.07, 11:14
      przebrnełam przez ten łzawy wątek..brrr
      niusianiusia ma takie dobre serduszko...wink

      fakty są natomiast takie że na placu zabwa od pół roku widuje
      zaniedbane -jak twierdzi- dziecko bez opieki.
      No cóz...co normalna osoba robi w takiej sytuacji?
      (kiedy już jest pewna,że dziecko faktycznie jest zostawiane na iles
      tam godzin samo wśród obcych)
      bierze się takie dziecko za rękę i mówi,żeby zaprowadziło Cię do
      domu, że je odprowadzisz.
      Dziecko nie może być bez opieki.Gdybyś faktycznie martwiła się o
      niego,to nie patrzyłabyś spod wilgotnych rzęs na brudnego Michała,
      tylko wziełabyś pupę w troki i poszła z nim do jego domu.A co dalej
      by z tego wynikło to insza inszość.
      • agata7712 Re: Michał... 24.08.07, 11:25
        Insza inszość powiadasz .... Zapewne autorka wątku pocałowałaby
        klamkę, ale super - wiedziałąby już, gdzie Michał mieszka. I co
        dalej? Polazłaby wieczorem do niego i zrobiła matce wykład, jaka to
        jest wyrodna, a pewnie jest sama, tatuś Michała zwiał gdzie pieprz
        rośnie i dziewczyna musi iść do pracy.. Nie móię, że pochwalam to,
        co robi, że zostawia małego na placu zabaw, bo go pewnie nie
        przyjęli do przedszkola, z różnych przyczyn, za ww też trzeba
        zapłacić. Dziewczyny nie ocenisz, za to autorce pojedziesz po
        ambicji.. A może Ty byś zgłosiłą na policje, żeby małego matce
        zabrali? W domu dziecka byłby czysty...
        • twojasasiadka Re: Michał... 24.08.07, 11:28
          agatko...
          prościej jest wziąść dziecko za rączkę i odprowadzić do
          domku.Dywagacje co sie tam zastanie są tak samo potrzebne jak
          krokodyle łzy siuni coś tam.
          • agata7712 Re: Michał... 24.08.07, 11:28
            Tiaaaaaa.
    • driadea Re: Michał... 24.08.07, 14:57
      Michała mi żal, bezsprzecznie, ale takie "Miała może 20 lat, musiała go bardzo
      wcześnie
      > urodzić.." nier do końca mnie przekonuje.

      Ja też wyglądam bardzo młodo, a córkę (teraz czterolatkę) rodziłam już parę lat
      po dwudziestce.

      I nie chodzi, rzecz jasna, o pochwalenie się młodym wyglądem, a o zwrócenie
      uwagi na fakt, że pozory - każde! - mylą.
      I tyle...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka