Dodaj do ulubionych

smelly cat

14.11.07, 12:20
No i przyszedl taki czas, gdy jeden z moich tymczasowych kotkow jest
obrazem nieszczescia. Nie znam dokladnie jej historii, ale ...

Wyladowala u mnie z pchlami, ktore sa juz pod kontrola. I pozostaje
jeszcze jeden problem: kotek po prostu smierdzisad. Obserwuje ja i
ona po prostu sie nie myjesad Czy ktos wie co z tym fantem zrobic?
Na razie wyczesuje futro, oswajam ja, w miedzyczasie przeczytalam
watek "czy sie myje kota"... I po prostu nie wiem co z tym fantem
zrobic... Macie jakies madre rady?
Obserwuj wątek
    • annb Re: smelly cat 14.11.07, 12:22
      mozesz ja wykapac-ale nie wiem czy tym jej nie zestresujesz
      a ona sie nie myje bo pewnie jest w stresie
      na miau jest watek o rastim
      on sie z tesknoty za czlowiekiem przestal myc
    • nessie-jp Re: smelly cat 14.11.07, 18:34
      Na razie wyczesuj i przecieraj wilgotnym płatkiem kosmetycznym (tyłeczek). Może
      ją to zainspiruje do mycia się. Może potrzebuje po prostu czasu, żeby wyjść z
      depresji i zacząć się interesować toaletą i urodą.

      Gdy wzięliśmy Kropcię, też w ogóle się nie myła. Siedziała jak kupka
      nieszczęścia i śmierdziała żwirem, wetem i środkami do dezynfekcji. Chyba sama
      nie chciała "tego" brać do paszczy... Minęło wiele tygodni, zanim zaczęła się
      regularnie myć.
    • biljana Re: smelly cat 14.11.07, 19:38
      nie kąp jej. najwyżej przecieraj lekko zwilżoną ściereczką i czesz ją.
      Jesli się nie myje, to dlatego, że jest zestresowana albo chora i cos ją boli.
      Gucio nie mył się, jak był bardzo chory. Było mu chyba z bólu wszystko jedno.
      Więc jak po kilkunastu dniach zaczął odrobinę się interesować swoją toaletą,
      wiedziałam, że zdrowiejesmile

      Maja przyszła do mnie ze stada (na tymczasie z Majsonem bylo duzo kotów) i
      śmierdziała jak nieboskie stworzenie. W dodatku dostała rozwolnienia, więc było
      jeszcze gorzej. Ładnie i regularnie pielęgnować swoje futerko nauczyła się
      dopiero po paru miesiącach. No i zaczeła pachnieć jak szczęśliwy, prawidłowo
      kochany kotsmile
      Myślę, że to twojej tymczasce też minie.
      • mist3 Re: smelly cat 14.11.07, 21:17
        każda skrajność - niemycie się lub zbyt częste mycie to objaw stresu lub
        choroby. Jeśli kitulka jest pod kontrolą lekarza to ja bym jej dała czas.
        Kąpiel nie dość że ją zestresuje i podważy jej (zapewne obecnie nikłe) zaufanie
        do was to jeszcze może skończyć się poważną chorobą (nie mówiąc o ranach, jakie
        wy możecie odnieść).
        • asica74 Re: smelly cat 14.11.07, 21:29
          No cud! Minelo kilka minut od mego postu, a tu prosze: kot siedzi
          na moich kolanach i sie myje! Zaraz mi zrzuci laptopasmile
          www.flickr.com/photos/20384286@N05/sets/72157603123951233/
          A tu zdjecia nowej czyscioszkismile I jeszcze musze wam powiedziec, ze
          jest pierwszym kotem, ktory lubi siedziec na kolanachsmile
          • annb Re: smelly cat 15.11.07, 08:53
            piekna jest smile
            naprawde
          • swinka-morska Re: smelly cat 15.11.07, 11:41
            Piękna szylkrecia !!!
    • asica74 Re: smelly cat 14.11.07, 21:15
      Dziekuje za rady. Bede kicie w takim razie przecierac sciereczkami.
      Dzieki za ta rade, bo wlasnie tak myslalam, ze biednego kota
      zestresuje jeszcze bardziej, jak ja wsadze do wanny. A tak, za
      pomoca sciereczki ja doprowadze do porzadku (tymbardziej, ze ona
      bardzo lubi glaskanie, czesanie). W ogole to taki kot, ktory chyba
      nigdy nie doznal za wiele uczucia... Wlasnie wladowala sie mojemu
      chlopu na kolana i mruczy jak traktorsmileDzieki
      • kromisia Re: smelly cat 15.11.07, 10:19
        No widzisz smile Sliczniutka jest ta kiciunia smile
        Nasz Caracasek jak przyszedl do nas ze schroniska, to tez
        nieciekawie pachnial i nawet nie umial sie myc ( stracil mame jak
        byl malusi ). W dodatku mial zwyczaj sypiania w kuwecie ( w
        schronisku mail toalete zaraz pod glowa sad
        Ale szybko podpaczyl u duzej kici i teraz jest
        slicznym ,czysciutkim, pachnacym kocurem......nawet po powrotach z
        ogrodu, z ubloconymi lapami po pachy zaraz zabiera sie za pucowanie.
        Pozdrawiamy i glaski dla slicznotki
    • asica74 Re: smelly cat 20.11.07, 16:55
      Minelo niespelna kilka dni, a kicius jest nie do poznania. Nie dosc
      ze sie dziewczyna okazala wcale nie-niesmiala, nie dosc, ze jest
      przeslodka i wszedobylska, nie dosc, ze uwielbia kolana, lubi tez
      siedziec mi na ramieniu i patrzec co pisze na jej temat, to okazala
      sie czyscioszkiem co nie ladasmileLezy teraz obok mnie i czysci futro
      az furczysmile Widocznie potrzebowala, by ja ktos nakarmil, dal cieply
      dom, a ona juz swoja prace zrobi samasmile
      Dzieki za wspacie i za wskazowkismile
      • annb Re: smelly cat 20.11.07, 17:16
        musiala byc bardzo zestresowana n apoczatku
        albo poprzedni emiejsce pobyto nie bylo tym wymarzonym,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka