audita
22.07.03, 21:23
Ja nie z tych, co oglądają seriale. Ale... Kilka dni temu skakałam po
programach w poszukiwaniu jakichś wiadomości, włączyła mi się 2, było po
19.00. W tym momencie wparadował do pokoju Junior (rok i 3 miesiące), ujrzał
anielską twarzyczkę Zosi Burskiej i zamarł w zachwycie. Przytulił się do
moich kolan z otwartą paszczęką i maślanymi oczkami, i tak został. Muszę
dodać, że o odróżnieniu od starszej siostry TV nie interesuje go (na razie?)
zupełnie, pominąwszy rozkoszną czynność rozbrajania pilota. Byłam ciekawa,
czy następnym razem fascynacja się powtórzy, więc dzień czy dwa później
włączyłam kolejny odcinek już świadomie. Uuuuch! Wciągnęło... mnie. I tak
sobie już oglądam (jak się uda), ale mam poważne luki w wiedzy na temat
tego, „kto jest kto”... W okolicy nie mam nikogo, kto by to oglądał, babcia
na wczasach, a zresztą jakbym jej zapytała, to sama musiałabym wziąć urlop na
wysłuchanie opowieści. Mam prośbę do e-mam oglądających „Na dobre i na złe”
od początku (albo coś koło tego): oświećcie mnie w skrócie, co się do tej
pory działo, kto jest kim dla kogo (i dlaczego... ).
Aha, testowałam na Juniorze inne seriale. I nic. Tylko Zosia B.!