reteczu
27.10.07, 18:26
To był kolega z pracy mojego męża.Osierocił dwie dziewczynki:nieco
ponad 3 latka i trzymiesięczną,uczynił wdową 21-letnią dziewczynę
bez szkoły,niepracującą.
Zginął tragicznie:pijany kierował samochodem,jechał szybko,rąbnął w
drzewo...
Dziewczyny,czy dotrze kiedyś do pustych łbów,że za kierownicę siada
się będąc trzeźwym?Ile jeszcze takich tragedii będzie,zanim ludzie
to zrozumieją?