Dodaj do ulubionych

Forum emama im Pawki Morozowa

23.11.07, 10:16
Zastanawiające i na dłuższą metę zatrważające jest to, że
ponadprzeciętnie wykształcone i sytuowane młode kobiety pisujące na
tym forum są zwolenniczkami tworzenia społeczeństwa denuncjatorów.
A żeby nazwać rzecz po imieniu to po prostu obrzydliwe. Główną znaną
tu receptą na wszytsko jest: donieść, zadenuncjować, zakablować,
naskarżyć. Na obcych, na znanych, na najbliższych, na rodzinę. Pawka
Morozow puchnie w swym grobie z dumy. Kilka przykładów:
- mąż wypija piwo i potem jedzie samochodem, donosimy na niego
anonimowo na policję
- mąż jeździ bez prawa jazdy, natychmiast donosik
- pies idzie bez kagańca? Rada emam: natychmiast donieś straży
miejskiej!!!!
- sąsiad pali na klatce schodowej? Biegiem do administracji
podkablować
- inny sąsiad wierci dziure 5 po 22giej? Ach, jaka szkoda, że
administracja już zamknięta, doniosłoby się od razu, a tu trzeba do
rana się jakoś przemęczyć...
- widzimy, że w samochodzie obok mama trzyma dziecko na rękach?
Haha!! Pędem na komisariat, donieść, że bez fotelika jedzie...
- Mama przyprowadziła do przedszkola zasmarkaną pociechę? Juhu!! Do
sanepidu pismo z donosem. Natychmiast!!!!
I tak dalej, i tak dalej.... A wszystko to podane z taką złośliwą
satysfakcją. Jestem oto zasadnicza, niezłomna, podkablować własnego
męża? Cóż to dla mnie....
Ciekawe, jak to się stało, ze w kraju, w którym denuncjacja
uchodziła za coś wyjątkowo ohydnego, dziś robi taką zawrotną karierę.
Ciekawe, skąd to się wzięło... Myślę, że istotną rolę gra tu zbyt
szybki awans cywilizacyjny, exodus ze wsi do miast i proste
przekładanie archaicznego sposobu myślenia na nowe realia.
A panie mają teorię jakąś co do tego, skąd się w Was To bierze??
Pozdrowienia.
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:21
      pogadamy jesli owy pijany mąż przejedzie na ulicy twoją żone/męża...
      wtedy na pewno będziesz uważać ,że należało nie donosić tylko w
      nieskonczonośc próbowac rozmawiac z takim palantem który za nic ma
      życie innych ludzi i wykazuje totalnym brakiem szacunku do swojej
      rodziny...
      • mis22 Donosy na przestępców źle widziane w Polsce 26.11.07, 21:07
        sowa_hu_hu napisała:
        > pogadamy jesli owy pijany mąż przejedzie na ulicy twoją
        > żone/męża... wtedy na pewno będziesz uważać ,
        > że należało nie donosić ...

        Moja opinia jest, że w Polsce ciągle jest żywa mentalność spod
        okupacji czy może nawet spod zaborów. Zawiadomienie policji czy
        urzędu o przestępstwie to współpraca z okupantem czy zaborcą,
        majgorsza rzecz jaką Polak może zrobić.

        Ludzie w zachodnich krajach o niskiej przestępczości mają zupełnie
        inną mentalność. Gdy widzą, że ktoś włamuje się do domu sąsiada lub
        pijak siada za kierownicą to telefonują na policję. Dzieki temu
        policja może szybko łapać przestępców.

        Kiedy Polacy znormalnieją?
        • enskw Re: Donosy na przestępców źle widziane w Polsce 26.11.07, 21:21
          hehe no wlasnie - tak sprawa wygląda. a autorka tematu wlasnie to potwierdza big_grin
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Donosy na przestępców źle widziane w Polsce 27.11.07, 00:46
            E tam, jakiś trollowski wątek. Ale dla edukacji społeczeństwa powiem, że jestem
            osobą o nieprzeciętnym jak na Polskę poczuciu obywatelskim. Powiadamiam policję
            lub inne służby zawsze jak widzę coś podejrzanego. Raz był fałszywy alarm, ze
            dwa razy policji lub służbom nie bardzo się chciało, ale pozostałe - raz
            złapałam złodzieja rowerów, dwa razy złodziei samochodów, raz pirata drogowego,
            raz złodzieja wyrywającego torebki, raz doprowadziłam do postawienia słupków
            tam, gdzie nagminnie parkowano na ścieżce rowerowej. Co do innych służb - to np.
            nasłałam kontrolę sanepidu na supersam, gdzie nagminnie sprzedawano nieświeżą
            żywność. A więc da się. I jest to wbrew pozorom w większości przypadków skuteczne.

            Ja nie rozumiem ludzi, którzy potrafią stać w tłumie 50 osób, patrzeć jak
            złodziej wyrywa komuś torebkę, patrzeć potem jak ktoś go łapie i przytrzymuje -
            ale nikt z tych 50 obecnych nie pomyśli, żeby zadzwonić po policję.
    • dlania Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:26
      Joe, wrzuciłam troche niesprawiedliwie wszystkie te sytuacje do jednego wora.
      Kiedy mówimy do donosie na pianego (czy bez prawka) faceta za kierownica albo na
      matke, która wiezie dziecko niezapiete w foteliku - to w trosce o czyjeś zdowie
      i życie. Ja nie zastanawiałabym sie ani przez chwilę w takiej sytuacji - mam
      potem czytac czyjś nekrolog i zastanawiac sie, czy to aby nie ten mój piany
      sąsiad potrącił kogoś?
      zreszta do tej pory raz jeden zdarzyło mi sie takie doniesienie poczynic - na
      kierowcę wonijącego przetrawionym alkoholem. I wyobraź sobie - cały autobus był
      ze mnie dumny (przynajmniej oficjalniewink), mimo że wiele osób spóxnilo sie
      przez tę sytuacje do pracy.
      • dlania Wrzuciłaś mialo być;-) 23.11.07, 10:26

    • agao_72 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:30
      a wiesz, że tak na chłodno, jak się człowiek zastanowi, to mu nie
      zostaje nic innego tylko zacząć działać formalnie. bo w podanych
      przez Ciebie przykłądach, to są nie niewinne grzeszki, tylko coś z
      wyższej półki, albo niebezpieczne, albo mega upierdliwe. jeżeli ktoś
      tak postępuje, to jest chorym egoistą albo durniem i dlatego, moim
      zdaniem, trzeba skutki jego durnoty/egoizmu minimalizować, a nawet
      zapobiegać.

      sasiad, który mi popala na klatce schodowej jest dla mnie przykłądem
      za szybkiego awansu cywilizacyjnego - zawsze wyłaził przed chałupę
      na fajkę, a teraz też.. przed chałupę wyłazi, a że innym przeszkadza.

      gość, który jeździ bez prawa jazdy - bo nie zdał egzaminu, lub mu
      prawo jazdy odebrali, to ktoś działający poza prawem, potencjalne
      zagrożenie.

      gość wiercący dziurę chwilę po 22, ta 80% jak Ty zaczniesz wiercić
      dziurę za 15 22 przyjdzie z paszczą. jakoś jest taka zaleznośc -
      autopsja się kłania.

      matka jadąca z dzieciakiem na kolanach to kompletna idiotka. jak
      chce się uszkodzić to jej prawo, ale skazywać na potencjalne
      niebezpieczeństwo dziecko...

      etc. etc.

      podkreślam, jeżeli, ktoś nie zdaje sobie sprawy se skutków swoich
      działań, a wiążą się ne z ryzykiem lub upierdliwością, to ja nie mam
      ochoty się umartwiać w imię jego dobra. i tyle.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 27.11.07, 09:55
        > matka jadąca z dzieciakiem na kolanach to kompletna idiotka. jak
        > chce się uszkodzić to jej prawo, ale skazywać na potencjalne
        > niebezpieczeństwo dziecko...
        Gazetki potrafią wmówić ludziom każdą głupotę. Czy ktoś sobie zadał trud
        sprawdzenia ile było ofiar w śród niemowląt przed erą fotelików
        i po. Czy z powodu że ileś tam ludzi pada ofiarą spadającej dachówki
        na łeb, mamy ustalić prawo że wszyscy mają chodzić w kaskach? a może jeszcze
        nosić na głowie antenkę w postaci piorunochronu.
        A geneza wprowadzenia fotelika jest bardzo prosta jak ktoś nie pamięta -
        kupienie ustawy.
        Dlaczego żaden dziennikarzyna nie sprawdzi że wzrosła liczba wypadków po
        wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach przez cały rok. Można łatwo porównać
        analogiczne okresy przed i po. Czyżby lobby z Vervą by nie dało zarobić
        umieszczając reklamy ( wzrost zużycia paliwa w skali kraju o kilkadziesiąt tys. ton)
        Pewna paniusia domaga się teraz aby wprowadzić nakaz wyposażenia w fotelik
        taksówki (jeden wypadek bodajże w Szczecinie) i już larum w gazetach że tak
        powinno być.
        Ludzie to barany którym każdą głupotę można wcisnąć i jeszcze za to
        zapłacą dzięki temu istnieje Państwo Izrael sponsorowane przez USA.
        • ratel Re: Forum emama im Pawki Morozowa 27.11.07, 10:14
          Myslacyszaryczlowieku,
          Ty naprawdę wierzysz w to co napisałeś?
          Nie będę tu podawać argumentów dlaczego się z Tobą nie zgadam, bo
          mam wrażenie, że masz już wyrobioną na ten temat swoją opinie,
          której nikt nie jest w stanie zmienić.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 27.11.07, 11:08
            Ble ble ble
            Sam sobie sprawdź. Wystarczy wejść na stronę policji drogowej i porównać ilość
            wypadków w miesiącach obowiązywania jazdy na światłach i w miesiącach gdy
            takiego obowiązku nie było.
            To samo podejrzewam jest z fotelikami. Ile było ofiar wypadków wśród niemowląt
            w skali kraju? Czy to upoważnia aby każdą rodzinę zmuszać do wydania kilkuset
            zł na kawałek obszytego styropianu z atestem, bo jakiś poseł związany był z
            fabryczką wytwarzającą to badziewie?
            No ale masie ludzkiej łatwo wmówić każdą głupotę. Np. niedawno próbowano
            wprowadzić prawo aby wszystkie domy w okolicy miały jednakowe pochylenie dachu i
            prezentowały się jak pruskie wojsko (jakie to piękne)pod pretekstem zaśmiecania
            krajobrazu, zapominając że Polska to kraj nizinny.
            Ponieważ ludziom teraz wszystko przeszkadza to pewnie niedługo doczekamy się
            przepisów jak w Niemczech, że tam nawet niemowlę może zaszczekać tylko w
            określonych godz. inaczej sąsiad wezwie policję.
            A propos Niemiec tam właśnie mamy do czynienia z czujnym narodem KONTROLUJąCYM.
            Oni to mają we krwi. Nawet jak jest wypadek po drugiej
            stronie autostrady to tworzy się korek po przeciwnej stronie, bo każdy Niemiec
            musi sprawdzić co się dzieje po drugiej stronie, albo sprawdzić czy dobrze kładą
            asfalt( jak jest remont drogi). Oni nawet mają takie hobby że specjalnie
            przyjeżdżają na budowę autostrady robić zdjęcia dokumentujące postęp robót.
            • ratel Re: Forum emama im Pawki Morozowa 30.11.07, 12:29
              Ja tylko w sprawie fotelików.
              Zapytam tak: Czy uważasz, że równie bezsensowny jest przepis
              zapinania pasów w samochodzie?








    • ciociacesia Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:36
      to własnie jest dziwne ze w Polsce widzac naganna sytuacje w ktorej
      zagrozone jest czyjes zycie i zdrowie, a z ktora nie da sie nic
      zrobic (bo prosby i grosby nie daja skutku) nie wypada zglosic tego
      odpowiednim organom. bo to donos. kapowanie. ohyda i w ogole brak
      kultury

      wg. mnie to wlasnie jest ohydne. i nie wiem po co te wtrety o wsi?
      ze niby na wsi to sie donosi? tongue_out chyba odwrotnie
      • joe_stru Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:48
        Czy napisałem gdzieś, że nie należy zawiadamiać policji o pijanych
        kierowcach? Nie. Należy.Pisałem o denuncjowaniu własnych rodzin,
        lataniu na skargę w sprawie byle detali, nieumiejętności załatwiania
        tych spraw inaczej.O braku refleksji.
        W kwestii argumentu, którego się słusznie spodziewałem: a jeśli
        zabiłby twoją żonę? (ulubiony argument zwolenników kary smierci)
        Odpowiadam - a jeśli nie zabiłby mojej żony?
        Ciociacesia, a co, uderz w stół?smile
        • e_r_i_n Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:54
          Napisz prosze w takim razie jak reagowac na opisane przez Ciebie w
          pierwszym poscie sytuacje.
        • dirgone Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:55
          Na tyle swojego męża nienawidzisz, że chcesz żeby się sam zabił?

          Pamiętam taki wątek:
          Panna wyła, że mąż wrócił pijany do domu, a ona się wściekła, więc go na zbity
          ryj z chałupy wyrzuciła. On wsiadł do samochodu i pojechał. I ona płakała, że
          jak on śmiał do domu pijany przychodzić, kiedy ona tak go kocha. Nie pomyślała
          głupia o tym, że już w życiu może faceta na oczy nie zobaczyć...
          • dirgone Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:57
            I przepraszam za możliwą pomyłkę w sprawie płci.
        • ciociacesia Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:58
          pisalas o jezdzie pod wpływem alkoholu i bez prawa jazdy i bez
          fotelika. to nie sa detale. czasem tych spraw nie da sie zalatwic
          inaczej. bo maz ci powie 'ze on po kieliszku to jeszcze nie jest
          pijany' a przekona sie dopiero kiedy okaze sie ze po kieliszku
          refleks juz nie ten.

          a propo czego ten stół? jesli chodzi ci o to zem ze wsi, to wcale
          sie tego nie wtydze i czasem mnie wku..rwia jak ktos uzywa takiego
          durnego argumentu. bo wiesniaki to takie i owakie, nie to co
          my 'białe ludzie'
    • dirgone Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:53
      Brak słów po prostu.
      W KAŻDYM normalnym cywilizowanym kraju NORMALNY CYWILIZOWANY człowiek dzwoni i
      powiadamia odpowiednie organy. Gdyby mój chłop wsiadł do samochodu po pijaku, to
      byłabym pierwsza do dzwonienia. Już by moim chłopem za to nie był (za tę próbę
      prowadzenia), ale śmierci bym mu jednak nie życzyła.

      W ogóle nikomu śmierci nie życzę, tylko życia, dlatego dzwonię zawsze. Bo tak
      się składa, że w odróżnieniu od "prawdziwych Polaków, co nienawidzą donosicieli"
      dbam nie tylko o swoją dupę, ale też o dupę innych. I nie uważam, że mój dom
      kończy się poza moimi drzwiami (jak niestety wydaje się wielu osobom) - moim
      domem w większym lub mniejszym znaczeniu jest również klatka, podwórko, ulica
      itd, a o dom, jaki by nie był, dbać się powinno.
    • kotbehemot6 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:56
      Chyba jednak nie rozumiesz pewnych rzeczy. To co wymieniłes to są działania ,
      które narażaja na niebezpieczeństwo zdrowie i zycie innych osób. Bedziesz sie
      dobrze czuć jak pies bez kagańca zagryzie dzoecko, albo pijak za kierownica
      zabije??????
      Pawka, donósł na rodziców w sytauvki kiedy oni robili cos co było zakazane ale
      obiektywnie byo rzecza gdoną pochwały, dzieciak miał mętlik w głowie spowodowany
      głęboka indoktrynacją. Ty wymieniasz rzeczy kytóre w każdych warunkach
      ustrojowych sa karygodne.
      • rikol Re: Forum emama im Pawki Morozowa 27.11.07, 11:58
        Ile osob rocznie pada ofiara psow? Kilka. A psow w Polsce jest moze 6 milionow.
        Czyli jakis nedzny promil promila zabija ludzi, a ci traktuja jak najwieksze
        zagrozenie w ich zyciu. Tymczasem prawda jest taka, ze latwiej wygrac w
        totolotka, niz zostac zagryzionym przez psa.

        Ile ludzi pada ofiara wypadkow samochodowych. Kilka czy kilkadziesiat TYSIECY?

        Mandat za prowadzenie psa bez smyczy jest 200 zl, taki sam jak za duze
        przekroczenie predkosci na drodze. Statystyki mowia same za siebie.

        Nie mozna porownywac psa bez smyczy do bomby. To, ze ludzie nie potrafia psa
        wychowac albo wlasciwie sie zachowywac, to nie wina psa. Jesli ktos krzyczy na
        psa albo przed nim ucieka albo macha rekami, to ma jak w banku, ze pies go w
        koncu ugryzie. Pies tez moze sie zdenerwowac. Jak pies atakuje, trzeba
        znieruchomiec, nie patrzec psu w oczy i oslaniac wrazliwe miejsca.

        Pies powinien moc sie wybiegac, tam gdzie jest to bezpieczne, gdzie nie ma
        samochodow, czyli w parku. Pies, ktory nie moze sie wybiegac, jest sfrustrowany
        i zaczyna niszczyc przedmioty, gryzc - musi sie gdzies wyladowac.
        • bea116 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 30.11.07, 15:12
          Toteż nie karze się psa tylko właściciela, który za psa odpowiada i którego bezmyślność naraża czyjeś zdrowie.
    • ma_dre Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 10:56
      "Myślę, że istotną rolę gra tu zbyt szybki awans cywilizacyjny, exodus ze wsi do
      miast i proste przekładanie archaicznego sposobu myślenia na nowe realia" ales
      palnal, dlugo sie pewnie nad tym nie zastanawiales! Dorwaly sie prostaki do
      pinionchow, co? Co ty psychologie konczyl? Albo moze jeszcze gorzej? Socjologie...?
      Moim zdaniem po dziesiatkach lat przymusowej biernosci ludzie odkrywaja ze maja
      wplyw na to co sie wokol nich dzieje i chwala im za to, rodzi sie odpowiedzialna
      postawa spoleczna, a ze troche to wychodzi jeszcze karykaturalnie? Nic to, pare
      lat i ludzie odnajda rownowage, beda wiedziec o co warto kruszyc kopie (i jak to
      robic najlepiej) a o co nie...
      • joe_stru Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:01
        a ze troche to wychodzi jeszcze karykaturalnie? Nic to, pare
        lat i ludzie odnajda rownowage, beda wiedziec o co warto kruszyc
        kopie (i jak to
        robic najlepiej) a o co nie...

        Ma_dre, cięszę się, że rozumiesz więcej, niż inni. Sposób myślenia
        pozostałych pozostawiam bez komentarza, bo mi się nie chce pisać
        oczywistości.
    • sir.vimes Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 10:58
      naprawde uważasz, ze "honorowo" jest klaskać uszami na widok podpitego męża (czy
      kogokolwiek) za kierownicą?
      Byc żoną pijaka - to jedno, być żoną mordercy - to już rzecz zupełnie inna.

      Swoją drogą - znam jedną co klaskała i uważała, że "chłopu się ta drobna
      rozrywka należy" - w końcu zabił siebie , pasażera i dwie zupełnie obce, trzeźwe
      osoby.
      • dlania Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 11:08
        Wiesz Joe, Erin zadała Ci konkretne pytanie. A Ty sie dupą odwracasz i
        twierdzisz, że nie bedziesz z nami gadac, bo nie warto. Brawo za kulture
        dyskusji. Chciałabym jednak pozostać przy mniemaniu, że osoba o takich fajnym
        nicku potrafi przedstawic mocniejsze argumenty na obrone swojego zdaniawink
        • joe_stru Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 11:19
          Dobra.Krótko. Jeśli w stosunkach z najbliższą osobą potrzebne jest
          pośrednictwo policji, to znaczy,że nie jest to najbliższa osoba.
          Rozwieść się, potem ew. denuncjować. Jeśli ktoś jeździ bez prawa
          jazdy, to jego sprawa. Jak go złapią, to zapłaci. To, że ktoś nie ma
          prawa jazdy o niczym nie świadczy. Pies bez kagańca? Odejść 3 metry
          w bok. Tak, wiem, mędrczynie zaraz napiszą, że zawsze może
          ugryźć...zawsze może też nie ugryźć. Częsciej raczej to drugie. Z
          sąsiadami rozmawiać. Nie takim tonem, jak zwykle tu piszą te panie.
          Innym. Mnie nigdy to nie zawiodło. No , ale ja nie jestem taki
          stanowczy i asertywny i w ogóle taki "e".
          • sir.vimes Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 11:26
            Mylisz pojecia - to, ze jakaś osoba jest bliska - nie znaczy, ze jest doskonała.
            By poradzić sobie , np. , z narkomanią dziecka nie trzeba się najpierw zrzekać
            praw rodzicielskich. Tak samo - by poradzić sobie z bezmyslnym mężem
            potenacjanym mordercą (i samobójcą) nie trzeba zaczynać od rozwodu. Zacząć
            należy właśnie od uniemożliwienia takiej osobie zrobienia krzywdy sobie lub innym.

            I nie zrzucaj odpowiedzialności za zachowanie dorosłegoczłowieka na inną osobe.
            Żona nie musi umieć przekonać męża by nie jeżdził po pijaku. To nie jest jej
            wina, ani jej odpowiedzialaność. Natomiast olewanie tego faktu i nie robienie z
            tym niczego - już współodpowiedzialnością być może... Przynajmniej w sensie
            moralnym.

            A jak tu jedna z forumek mądrze napisała - po to istnieją odpowiednie służby ,
            by korzystać z ich pomocy i ich możliwości.
          • kotbehemot6 Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 11:27
            odejść trzy metry w bok, nie wychodzić na ulice bo pijak akurat ma fantazje
            jechać. , nie chodzic w krótkiej spódniczce bo prowokuje..jaaasne.
          • e_r_i_n Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 11:32
            joe_stru napisał:

            > No , ale ja nie jestem taki stanowczy i asertywny i w ogóle
            > taki "e".

            No faktycznie, nie jestes. Jestes, z tego co piszesz oczywiscie,
            podporzadkowany widzimisie innych.
          • mor_lena Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 23.11.07, 14:25
            joe_stru napisał:

            > To, że ktoś nie ma
            > prawa jazdy o niczym nie świadczy.

            Owszem, świadczy - o zlewce obowiązujących przepisów na pewno, poza
            tym MOŻE świadczyć o braku lub niedostatecznej umiejętności
            kierowania pojazdem, o tym, że prawo jazdy zatrzymała mu policja lub
            odebrał sąd oraz o wielu innych okolicznościach, wśród których nie
            znajduję ani jednej pozytywnej.


            Pies bez kagańca? Odejść 3 metry
            > w bok. Tak, wiem, mędrczynie zaraz napiszą, że zawsze może
            > ugryźć...zawsze może też nie ugryźć.

            No widzisz, a mnie akurat ugryzł. Nie mogłam odejść ani 3 metry, ani
            5, ani też 7 i pół, albowiem nadbiegł znienacka i rzucił się na
            mnie. Naprawdę sądzisz, że po takim zdarzeniu będę spokojnie
            odmierzać odległość 3 metrów od psa, który - podkreślam - też umie
            chodzić, a nawet biegać.


            Mnie nigdy to nie zawiodło. No , ale ja nie jestem taki
            > stanowczy i asertywny i w ogóle taki "e".

            Aha, CIEBIE nie zawiodło. Ale oprócz ciebie są też tacy, których
            zawiodło, np. dostali kosą za zwrócenie uwagi.
          • jowita771 Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 24.11.07, 11:41
            joe_stru napisał:
            Jeśli ktoś jeździ bez prawa
            > jazdy, to jego sprawa. Jak go złapią, to zapłaci.

            zapłacenie to nie jest jedyna konsekwencja. i nie najgorsza. problemem nie jest
            to, że policja złapie, tylko, że mozna pozbawić kogoś życia.
          • gregman77 Re: Trollu, najpierw myśl - potem pisz. 27.11.07, 10:11
            ale zalosne. to nie ja mam sie bac ze mnie pies ugryzie, to
            wlasciciel ma sie bac zeby pies mnie nie ugryzl. ty mylisz
            kompletnie pojecia. to wlasciciel ma OBOWIAZEK zabezpieczenia
            swojego psa.
            druga rzecz- co ma zona zrobic jak jej maz wsiada po pijaku za
            kolko? stanac mu na drodze? zabrac kluczyki?
            wiesz, wydaje mi sie ze jestes wychowankiem nowych czasow- ale w tym
            zlym znaczeniu. masz przekonanie ze masz wszelkie prawa i nikt ci ni
            moze nic zrobic. ze to inni maja dostosowac sie do ciebie i ze prawo
            powinno byc dostosowane do ciebie.

            ale-odwracajac pytanie: czyjesli twoj maz/zona wezmie bron i pijany
            wyjdzie z domu- to tez nie powinno sie dzownic na policje tylko
            zalatwic to "w malzenstwie"??? bo wsiadac za kolko po pijaku=
            wychodzic z gunem po pijaku...
    • croyance Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:31
      To, co piszesz, to typowy produkt mentalnosci komunistycznej (
      popularne wowczas okreslenia: denuncjator,zakablowac, przywolanie
      Pawki Morozowa) w ktorej nie bylo pojecia spoleczenstwa
      obywatelskiego. To dlatego klatki schodowe byly brudne, a ludzie
      kradli i niszczyli, bo 'panstwowe'.

      Z pozostalosciami takiego myslenia stykam sie niestety na co dzien;
      wiesz, ze policja w Wielkiej Brytanii ma wielki problem z polska
      spolecznoscia, bo ta NIE ZGLASZA PRZESTEPSTW? Nawet wyslano
      szkockich funkcjonariuszy do Polski na szkolenie, zeby jakos
      zrozumieli to dziwne dla nich myslenie, czemu ktos nie ma instynktu
      dzialania na rzecz swojej spolecznosci.

      Teraz jest to problemem o tyle wiekszym, ze w dobie zagrozenia
      terrorystycznego policja potrzebuje ludzi odpowiedzialnych, ktorzy
      zglosza np., ze sasiad planuje zamach. I mnostwo ludzi z roznych
      grup etnicznych deklaruje, ze oni by nie zawiadomili wladz, bo 'nie
      chca sie mieszac'. To ci sami ludzie, ktorzy wierza w spisek rzadu i
      nie maja zaufania do zadnej wladzy.

      W demokratycznym spoleczenstwie to nie 'my' donosimy 'do nich', ale
      RAZEM tworzymy nasza rzeczywistosc spoleczna. W takim ukladzie
      pojecie 'kablowania' jest archaiczne, bo z zalozenia
      zaklada 'kablowanie' komus, czyli wrogiej wladzy. Teraz te kategorie
      juz nie funkcjonuja, chociaz rozumiem, ze niektorym ciezko sie
      przestawic (niedawno podczas pobytu w Polsce slyszalam, jak jedna
      pani mowila, ze pracuje u prywaciarza; moja babcia zas do tej pory
      uwaza, ze skoro moi rodzice maja wlasna firme, to moga przyznac
      sobie taka pensje, jaka tylko chca, i jechac na wakacje w kazdym
      momencie).

      Pytasz, skad sie to bierze?
      Wlasnie ze zmiany ustroju, z wiekszej swiadomosci ludzi, ze to my
      tworzymy spoleczenstwo, ze nie ma juz 'nas' i represyjnej wladzy,
      ale ze rzadzimy sie sami. A to oznacza odpowiedzialnosc i
      decyzyjnosc, a nie trwanie w opozycyjnosci do wszystkiego.

      Spotkalam niedawno narzekajacego robotnika polskiego, ktory wyznal,
      ze czuje sie dyskryminowany w pracy. Jest ich wiecej, powiedzial, i
      czesto sie spotykaja i rozmawiaja, ze traktowani sa
      niesprawiedliwie. Zapytalam, dlaczego wiec nie zaloza zwiazkow
      zawodowych, nie zrobia czegos? Spojrzal na mnie jak na wariatke,
      prychnal smiechem, i powiedzial, ze jak to, przeciez 'ONI' powinni
      cos z tym zrobic.
      Jacy ONI? Rzad polski? Ja? Policja?

      I ci ludzie tak czekaja, az ktos cos zrobi. To jest wlasnie niestety
      pozostalosc z poprzedniego systemu.

      Za komuny czekalo sie, az ONI przyjda i zalatwia problem. To takie
      troche myslenie dziecka, ktore czuje sie zwolnione z
      odpowiedzialnosci, bo przeciez sa rodzice, dorosli, ktorzy zalatwia
      sprawe. Teraz musimy zrozumiec, ze nie ma doroslych - sami musimy
      zalatwiac takie sprawy, nikt tego za nas nie zrobi.

      Pytasz, z czego to wynika? Z tego samego, ze podchodzi sie na ulicy
      do lezacego czlowieka i pyta, czy cos mu sie nie stalo, a nie
      przechodzi obojetnie myslac, ze sa wladze, ktore sie tym zajma.
      Teraz te wladze to my.

      • kotbehemot6 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:34
        croyance-czapki z głów-pięknie napisałaś.
        • croyance Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:35
          surprised (zarumieniona)
          • ciociacesia Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:56
            alez sie wywnętrzniłaś. smile pieknie to ujęłaś
            • croyance Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:59
              No smile A temat jest interesujacy smile
      • morgen_stern Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:35
        Dziękuję croyance i reszcie dziewczyn za głos rozsądku wink
      • e_r_i_n Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 11:36
        Pieknie napisane.
        Joe_stu to kolejny oswiecony, ktory potepia w czambul, nie dajac
        jednoczesnie SENSOWNEJ alternatywy. Krytyka to swietna rzecz. Byle
        konstruktywna.
        A efekty 'to_nie_moja_sprawa' jeszcze ZBYT czesto w Polsce widac.
        Pewnie, ze nie trzeba pozywac do sadu sasiada, ktory raz puknal
        mlotkiem po 22. Cos, co jest zagrozeniem dla otoczenia tepic trzeba
        bez skrupulow.
      • triss_merigold6 Pozwolisz, że się podpiszę? 23.11.07, 12:44
        Jeśli chodzi o pijanych za kierownicą - istnieje prawny obowiązek
        powiadamiania o zaistnieniu przestępstwa. Jak czytam, że w dowolny
        długi weekend policja w ramach ogólnopolskich akcji wzmaga kontrole
        i regularnie zatrzymuje kilka - kilkanaście tysięcy pijanych
        kierowców to szczerze im życzę (kierowcom) linczu na miejscu. Nie
        byłoby tylu gdyby rodziny/sąsiedzi interweniowali wcześniej.

        Odruch dbania o bezpieczeństwo (te psy bojowe luzem) czy komfort
        życia i otoczenia (mega imprezy, długi remont po 22) to odruchy
        OBYWATELSKIE. Jak dresiarnia robi balangę to nie jestem samobójcą,
        żeby iść osobiście interweniować, nie wybiję im również po cichutku
        szyb w oknach tylko zadzwonię na policję, bo to mama świete prawo do
        względnego spokoju w nocy.
        • joe_stru zbiorczo 23.11.07, 13:22
          Zacznę od argumentów ad personam. Ok, jestem "reliktem komunizmu,
          idiota, trollem, nic nie rozumiem, a jeśli zabija mi
          matkę/żonę/wuja/świekrę/ojca/przyjaciela to nadal będę trzymał się
          swoich poglądów"- lepiej?
          Napisałem już, że jestem zwolennikiem zgłaszania na policję pijanych
          kierowców, jeśli zobaczę, że w domu sąsiada mojego grasuje
          włamywacz, zaraz dzwonie na 997, nic a nic nie czekam. Takoż, jeśli
          zobaczę złodziei w sklepie. Ale jeśli zobaczę, że dzieciak zwija
          batonik w Auchanie, to nie pobiegnę po ochronę, tylko porezonuje z
          młodym człowiekiem. Jesli zobaczę babcię sprzedająca pęczek
          rzodkiewki nielegalnie na chodniku, nie rzucę się szukać patrolu.I w
          końcu jak zobaczę,że matka trzyma dziecko w rękach na tylnym
          siedzeniu samochodu, nie będę szukał drogówki, bo moze, do cholery
          sie to dziecko zakrztusiło , albo cokolwiek i właśnie zjeżdżaja na
          parking, nie wiem tego. Na imprezę do dresów pójdę i poproszę,żeby
          ściszyli mjuzik, jakoś tak umiem do ludzi mówić, że mnie nie biją.
          Odpowiadając Croyance: własnie o to mi chodzi, że budowa
          społeczeństwa obywatelskiego przebiega u nas karykaturalnie. Jedynym
          tej budowy objawem jest mania pod.pie..nia wszystkiech o
          wszystko,widoczna własnie szczególnie wyraźnie na tym forum. Jest to
          często pod.pie..nie dla samego pod.pie..nia, a nie dla
          osiagnięcia celu. Z typową dla neofitów gorliwością, niektórzy
          korzystają z nowonabytych praw, dla samego korzystania. Bezmyślnie i
          bezrefleksyjnie. Mój wtręt o zbyt szybkim awansie cywilizacyjneym z
          tego własnie wynika. Nie było czasu nauczyć się tego i owego, no i
          nie wiadomo, kurcze, jak tego użyć.
          • sir.vimes Manipulujesz, Joe i to w złym stylu. 23.11.07, 13:31
            "Ale jeśli zobaczę, że dzieciak zwija
            batonik w Auchanie, to nie pobiegnę po ochronę, tylko porezonuje z
            młodym człowiekiem. Jesli zobaczę babcię sprzedająca pęczek
            rzodkiewki nielegalnie na chodniku, nie rzucę się szukać patrolu"

            W przywoływanych przez ciebie wcześniej przykładowych, watkach wypowiedziach
            była mowa o realnych zagrożeniach - nie o babinkach sprzedających na lewo czosnek.
            I dobrze wiesz, że nie ma między tamtymi sytacjami a taką babinką czy
            przedszkolakiem zwijającym w sklepie cukierka ŻADNEJ analogii.

            Swoją drogą pisałeś coś o nożycach - może do ciebie się to odnosi? Bo jaki
            człowiek porównuje pijanego kierowcę do babci z pęczkiem nieopodatkowanej
            rzodkiewki? Chyba tylko taki, który musi zagłuszyć sumienie.
            • joe_stru Re: Manipulujesz, Joe i to w złym stylu. 23.11.07, 13:41
              sir.vimes napisała:

              > "Ale jeśli zobaczę, że dzieciak zwija
              > batonik w Auchanie, to nie pobiegnę po ochronę, tylko porezonuje z
              > młodym człowiekiem. Jesli zobaczę babcię sprzedająca pęczek
              > rzodkiewki nielegalnie na chodniku, nie rzucę się szukać patrolu"
              >
              > W przywoływanych przez ciebie wcześniej przykładowych, watkach
              wypowiedziach
              > była mowa o realnych zagrożeniach - nie o babinkach sprzedających
              na lewo czosn
              > ek.
              > I dobrze wiesz, że nie ma między tamtymi sytacjami a taką babinką
              czy
              > przedszkolakiem zwijającym w sklepie cukierka ŻADNEJ analogii.
              >
              > Swoją drogą pisałeś coś o nożycach - może do ciebie się to odnosi?
              Bo jaki
              > człowiek porównuje pijanego kierowcę do babci z pęczkiem
              nieopodatkowanej
              > rzodkiewki? Chyba tylko taki, który musi zagłuszyć sumienie.

              -----> Ta, jasne, o bardzo realnych pisałem. Jeżdżenie bez prawa
              jazdy, wiercenie dziur w ścianie, czy kundel na osiedlu bez kagańca.
              Albo jeszcze - nie daj boże na placu zabaw, największa zbrodnia-
              babinka ze swoim psem. I jaranie na klatce.
              Czy wy, do cholery, umiecie czytać? Piszę po raz trzeci, może
              czwarty, pijanego zza kółka należy zdjąć. Kablować policji na męża,
              to dowód całkowitej jakiejś paranoidalności takiego związku, choroby
              zwyczajnie. Jedna Pani tu pisała, że jak mąż nie rozumie argumentów,
              to zamiast się rozwieść, należy go zakapować "dla jego i innych
              dobra". Z pewnością wróci potem do żony, z sądu ,po wyroku i rzuci
              się jej na szyję...A poza tym czemu rozmawiasz z trollem?
              • sturbow Re: Manipulujesz, Joe i to w złym stylu. 23.11.07, 13:53


                > -----> Ta, jasne, o bardzo realnych pisałem.
                Jeżdżenie bez prawa jazdy, -

                U mnie nikt nie zgłaszał przez lat kilka, ze pewien pan nie ma prawa jazdy, a
                jeździ. Wyszło, kiedy rondo wybudowano i pan maluszkiem wpadł pod tira, bo
                skręcał w lewo... Tir wpadł zaś na sklep. Szkoda, że tylko w papierowym wydaniu
                gazety regionalnej to było, bo bym ci linka z chęcią przysłała

                - wiercenie dziur w ścianie,
                Na tym forum nie przypominam sobie drak o wiercenie jednej dziury, tylko o
                wiercenie dziur codziennie przez pół roku

                -czy kundel na osiedlu bez kagańca.

                Byłeś przez takiego kundla pogryziony? Mój luby do dziś dostaje zawału, jak psa
                bez kagańca widzi...

                > Albo jeszcze - nie daj boże na placu zabaw, największa zbrodnia-
                > babinka ze swoim psem.

                - i gówna psie, którymi dzieci się bawią, a potem wkładają paluchy do ust.
                Faktycznie, nad babinką trzeba się ulitować

                I jaranie na klatce.

                - Jak ktoś jara u mnei na klatce, to niestety dym się przesącza do mieszkania. A
                ja mam kurza morda alergię i początki astmy. A do takich jaraczy żadne słowa nie
                docierają


                > Czy wy, do cholery, umiecie czytać? Piszę po raz trzeci, może
                > czwarty, pijanego zza kółka należy zdjąć. Kablować policji na męża,
                > to dowód całkowitej jakiejś paranoidalności takiego związku, choroby
                > zwyczajnie.

                dowód całkowitej paranoidalności jest wtedy, kiedy taki mąż, głuchy na
                argumenty, jedzie po pijaku, a przykładna żona siedzi i się modli, żeby wszystko
                było dobrze


                Jedna Pani tu pisała, że jak mąż nie rozumie argumentów,
                > to zamiast się rozwieść, należy go zakapować "dla jego i innych
                > dobra". Z pewnością wróci potem do żony, z sądu ,po wyroku i rzuci
                > się jej na szyję...

                - we wspomnianym przypadku, to o ile pamiętam, sprawa rozwodowa już dawno jest w
                toku. A jeśli chodzi o zakapowanie - przykład pierwszy. Jakby ci taki samochód
                rozpieprzył, bo parkować nie potrafi, to pewnie pierwszy byś z mordą wyskoczył.

                Nie bądź moim sąsiadem, bo takich jak ty szczerze nie cierpię i naprawdę się ich
                boję
                • joe_stru [...] 23.11.07, 14:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • lamerka wyrazy uznania 26.11.07, 23:39
                    za wysoki poziom argumentow i ogolny poziom dyskusji jaki
                    prezentujesz. Korzystajac z zaproponowanej przez Ciebie formy
                    dyskusji, wyraze swoje zdanie o Tobie, ktore opieram na Twoich
                    wypowiedziach w tym watku: jestes sfrustrowanym, zalosnym,
                    chamowatym facetem, do ktorego nie trafiaja zadne racjonalne
                    argumenty, poniewaz zadna baba nie bedzie C mowila, ze nie masz
                    racji.
                    Teraz mozesz mnie wyzwac od piczeksmile
              • croyance Re: Manipulujesz, Joe i to w złym stylu. 23.11.07, 14:13
                Jezdzenie bez prawa jazdy jest dzialanoscia, ktora moze skonczyc sie
                zle, wiec mysle, ze kazdy ma moralny obowiazek takiej sytuacji nie
                ignorowac. Co do wiercenia dziur w scianie, kazdy ma prawo do
                spokojnego zycia we wlasnym domu, i jezeli proby mediacji z
                sasiadami nie odnosza skutku, niestety czesto podjac trzeba bardziej
                zdecydowane dzialania.

                Inna sprawa jest - o czym chetnie powie Ci kazdy policjant - ze
                kazde przestepstwo jest rownie istotne, bo z gory zaklada sie,
                zemoze byc fasada dla przestepstwa bardziej powaznego. Nie wiem, czy
                znasz sprawe zabojstwa studentki angielskiej we Wloszech.
                Podejrzanego o ten czyn czlowieka aresztowano przez przypadek, kiedy
                jechal bez biletu gdzies w Niemczech. Gdyby kanar olal sprawe, albo
                przyjal lapowke, zabojca dalej by byl na wolnosci.

                Inna sprawa; znajomy szukal pracy. Zadzwonil na numer z ogloszenia i
                okazalo sie, ze jego praca polegac by miala na przelewaniu pieniedzy
                z jednego konta na drugie. Niby wszystko ok, ale jemu wydalo sie to
                podejrzane. Mial watpliwosci, ale zawiadomil policje. Skutek: byc
                moze dzieki niemu namierzono machinacje finansowe organizacji
                terrorystycznej, ktora probowala poprzez nie do konca legalne
                dzialanie przeslac forse, z ktorej korzystac by mogla na Zachodzie.
                Jak myslisz, dlaczego pracownikow banku uczula sie na najmniejsze
                nawet slady nieuczciwosci? Oczywiscie, moze to byc nic, ot, ktos
                probuje podatku nie zaplacic. Ale moze byc to cos znacznie
                powazniejszego.

                Sa rzeczy, o ktorych policja wie, ze moga byc znakiem czegos bardzo
                zlego, ale ludzie nie. I nie chca na przyklad - jak to mowisz -
                'kapowac', ze ktos kupil dwa litry niedozwolonej substancji na
                bazarze. A potem pretensje, ze policja nic nie zrobila, ze byl
                wybuch. Wszyscy jestesmy odpowiedzialni za to, zeby bylo
                bezpiecznie.

                Jeszcze inny przyklad; jechalam ostatnio autobusem, do ktorego
                wsiadl okropnie agresywny facet. Krzyczal, probowal wybic szybe,
                balam sie go. Udalo mi sie uciec, chociaz blokowal mi droge. Nikt
                nie zareagowal. Nikt nie zglosil goscia na policje. Kierowca nie
                uzyl radia, nikt po goscia nie przyszedl i nie sprawdzil, co z nim
                jest nie tak. Kiedy roztrzesiona wrocilam do domu, moj narzeczony
                radzil, zebym zadzwonil i zglosila incydent, ale ja uwazalam, ze to
                jednak przesada, ze facet nic w sumie nie zrobil etc.

                A wczoraj w gazecie czytam o podobnym przypadku: agresywny facet
                wsiadl do autobusu, rzucal w ludzi frytkami, a potem - bez zadnego
                powodu - zabil nozem niewinnego mlodego czlowieka, pasazera. I wtedy
                pomyslalam, Boze, przeciez ten facet, ktory jechal ze mna, poszedl w
                miasto. Moze i on kogos zabil, albo zabije? Bo zadne z nas nie
                przewidzialo, do czego moze to prowadzic. I nastepnym razem, jak
                zobacze kogos awanturujacego sie w metrze, to dzwonie od razu na
                policje. Czy wiesz, ze ten zabojca z autobusu nie powinien w ogole
                byc na ulicy, powinien byc w szpitalu psychiatrycznym? Gdyby
                ktokolwiek zglosil wczesniej, ze dziwnie sie zachowuje, policja
                sprawdzilaby jego dane i zorientowalaby sie, ze gosc nie powinien
                byc na wolnosci, ze zostal zwolniony przez pomylke w dokumentach. I
                moze nie doszloby do tragedii.

                Byla tez inna sprawa. Rodzina ustalila, ze pies moze byc
                niebezpieczny, i w zwiazku z tym powinien byc na dworze. Babcia nie
                usluchala, wpuscila pieska do domu, a piesek zagryzl dwuletnia
                wnuczke. Babcia postawiona zostala przed zarzutem 'morderstwa przez
                zaniedbani' (tak, morderstwa!), bo uznano, ze swiadomie zlamala
                ustalenia rodzinne. Kundel bez kaganca moze byc cholernie
                niebezpieczny.

                Jeszcze inna sprawa, porwanie Jamesa Bulgera. 38 osob widzialo, jak
                dwoch mlodych chlopcow prowadzi go w nieznanym kierunku, ale nie
                chcialo sie mieszac. Kilka osob zapytalo, dlaczego ida z dzieckiem
                po torach, ale chlopcy odpowiedzieli, ze to ich braciszek/znalezli
                go zgubionego i prowadza na policje. Skoro tak, nikt wiecej nie
                pytal. A oni go zamordowali kilka kilometrow dalej.

                Gdyby policja i ludzie byli bardziej uczuleni na takie codziennie
                historie, wiecej takich spraw wychodziloby na jaw. Wiesz, ile
                morderstw wykryto tylko dlatego, ze na przyklad ktos zadzwonil, ze
                sasiedzi halasuja? Czy znasz sprawe ze Stanow, gdzie porwano
                dziewczynke, i policja sprawdzila wszystkichm oprocz pijackiej
                rodziny, bo stwierdzono, ze to takie sobie zuliki niezwiazane ze
                sprawa? Albo sprawe, gdzie zabojce odkryto dlatego, ze ktos zglosil
                na policje sprzedaz kradzionego telefonu (okazalo sie, ze ofiary)?

                Specjalnie w czasach zagrozenia terrorystycznego, szara strefa musi
                byc kontrolowana; jak myslisz, w jaki sposob terrorysci zdobywaja
                fundusze? Dostaja paszporty? Przenikaja przez granice? Konstruuja
                bomby? Zanim dojdzie do ataku, jest z 20 etapow, na ktorych mogliby
                zostac zlapani, gdyby ludzie wypelniali sumiennie swoje obowiazki.


                • joe_stru Re: Manipulujesz, Joe i to w złym stylu. 23.11.07, 14:29
                  croyance napisał:

                  > Jezdzenie bez prawa jazdy jest dzialanoscia, ktora moze skonczyc
                  sie
                  > zle, wiec mysle, ze kazdy ma moralny obowiazek takiej sytuacji nie
                  > ignorowac. Co do wiercenia dziur w scianie, kazdy ma prawo do
                  > spokojnego zycia we wlasnym domu, i jezeli proby mediacji z
                  > sasiadami nie odnosza skutku, niestety czesto podjac trzeba
                  bardziej
                  > zdecydowane dzialania.

                  ---Jeżdżenie bez prawa jazdy jest jeżdżeniem bez prawa jazdy.
                  Koniec, kropka.Niczym więcej. Sprawę wiercenia zawsze da się
                  załatwić polubownie, może powiedzmy prawie zawsze. Z przyczyn, które
                  wyłuszczyłem panie z tego forum nie są do tego zdolne (oczywiste
                  uogólnienie)

                  >
                  > Inna sprawa jest - o czym chetnie powie Ci kazdy policjant - ze
                  > kazde przestepstwo jest rownie istotne, bo z gory zaklada sie,
                  > zemoze byc fasada dla przestepstwa bardziej powaznego. Nie wiem,
                  czy
                  > znasz sprawe zabojstwa studentki angielskiej we Wloszech.
                  > Podejrzanego o ten czyn czlowieka aresztowano przez przypadek,
                  kiedy
                  > jechal bez biletu gdzies w Niemczech. Gdyby kanar olal sprawe,
                  albo
                  > przyjal lapowke, zabojca dalej by byl na wolnosci.

                  ---> To nie ma nic do rzeczy. Kanar jest od łapania, złapał i
                  wszystko jest korekt.
                  >
                  > Inna sprawa; znajomy szukal pracy. Zadzwonil na numer z ogloszenia
                  i
                  > okazalo sie, ze jego praca polegac by miala na przelewaniu
                  pieniedzy
                  > z jednego konta na drugie. Niby wszystko ok, ale jemu wydalo sie
                  to
                  > podejrzane. Mial watpliwosci, ale zawiadomil policje. Skutek: byc
                  > moze dzieki niemu namierzono machinacje finansowe organizacji
                  > terrorystycznej, ktora probowala poprzez nie do konca legalne
                  > dzialanie przeslac forse, z ktorej korzystac by mogla na
                  Zachodzie.
                  > Jak myslisz, dlaczego pracownikow banku uczula sie na najmniejsze
                  > nawet slady nieuczciwosci? Oczywiscie, moze to byc nic, ot, ktos
                  > probuje podatku nie zaplacic. Ale moze byc to cos znacznie
                  > powazniejszego.
                  >

                  ----> Być może dzięki niemu, być nie dzięki niemu, zdaje się, że nie
                  wiesz dzięki komu?

                  > Sa rzeczy, o ktorych policja wie, ze moga byc znakiem czegos
                  bardzo
                  > zlego, ale ludzie nie. I nie chca na przyklad - jak to mowisz -
                  > 'kapowac', ze ktos kupil dwa litry niedozwolonej substancji na
                  > bazarze. A potem pretensje, ze policja nic nie zrobila, ze byl
                  > wybuch. Wszyscy jestesmy odpowiedzialni za to, zeby bylo
                  > bezpiecznie.

                  ---> O kurka, strach Cię na swej drodze spotkać, mimo sympatycznej
                  fasadysmile

                  >
                  > Jeszcze inny przyklad; jechalam ostatnio autobusem, do ktorego
                  > wsiadl okropnie agresywny facet. Krzyczal, probowal wybic szybe,
                  > balam sie go. Udalo mi sie uciec, chociaz blokowal mi droge. Nikt
                  > nie zareagowal. Nikt nie zglosil goscia na policje. Kierowca nie
                  > uzyl radia, nikt po goscia nie przyszedl i nie sprawdzil, co z nim
                  > jest nie tak. Kiedy roztrzesiona wrocilam do domu, moj narzeczony
                  > radzil, zebym zadzwonil i zglosila incydent, ale ja uwazalam, ze
                  to
                  > jednak przesada, ze facet nic w sumie nie zrobil etc.
                  >
                  > A wczoraj w gazecie czytam o podobnym przypadku: agresywny facet
                  > wsiadl do autobusu, rzucal w ludzi frytkami, a potem - bez zadnego
                  > powodu - zabil nozem niewinnego mlodego czlowieka, pasazera. I
                  wtedy
                  > pomyslalam, Boze, przeciez ten facet, ktory jechal ze mna, poszedl
                  w
                  > miasto. Moze i on kogos zabil, albo zabije? Bo zadne z nas nie
                  > przewidzialo, do czego moze to prowadzic. I nastepnym razem, jak
                  > zobacze kogos awanturujacego sie w metrze, to dzwonie od razu na
                  > policje. Czy wiesz, ze ten zabojca z autobusu nie powinien w ogole
                  > byc na ulicy, powinien byc w szpitalu psychiatrycznym? Gdyby
                  > ktokolwiek zglosil wczesniej, ze dziwnie sie zachowuje, policja
                  > sprawdzilaby jego dane i zorientowalaby sie, ze gosc nie powinien
                  > byc na wolnosci, ze zostal zwolniony przez pomylke w dokumentach.
                  I
                  > moze nie doszloby do tragedii.

                  -----> Od opisanego przez Ciebie Twojego przypadku jest kierowca. Ma
                  obowiązek zapewnic bezpieczeństwo pasażerom. Powinien gościa
                  odstawić na policję. Zniedbał obowiązki. Nie musiałaś kapować.
                  >
                  > Byla tez inna sprawa. Rodzina ustalila, ze pies moze byc
                  > niebezpieczny, i w zwiazku z tym powinien byc na dworze. Babcia
                  nie
                  > usluchala, wpuscila pieska do domu, a piesek zagryzl dwuletnia
                  > wnuczke. Babcia postawiona zostala przed zarzutem 'morderstwa
                  przez
                  > zaniedbani' (tak, morderstwa!), bo uznano, ze swiadomie zlamala
                  > ustalenia rodzinne. Kundel bez kaganca moze byc cholernie
                  > niebezpieczny.

                  ----> O, ziobryzm się kłania. Zarzut poważny, a jak tam wyrok???

                  >
                  > Jeszcze inna sprawa, porwanie Jamesa Bulgera. 38 osob widzialo,
                  jak
                  > dwoch mlodych chlopcow prowadzi go w nieznanym kierunku, ale nie
                  > chcialo sie mieszac. Kilka osob zapytalo, dlaczego ida z dzieckiem
                  > po torach, ale chlopcy odpowiedzieli, ze to ich braciszek/znalezli
                  > go zgubionego i prowadza na policje. Skoro tak, nikt wiecej nie
                  > pytal. A oni go zamordowali kilka kilometrow dalej.
                  >
                  > Gdyby policja i ludzie byli bardziej uczuleni na takie codziennie
                  > historie, wiecej takich spraw wychodziloby na jaw. Wiesz, ile
                  > morderstw wykryto tylko dlatego, ze na przyklad ktos zadzwonil, ze
                  > sasiedzi halasuja? Czy znasz sprawe ze Stanow, gdzie porwano
                  > dziewczynke, i policja sprawdzila wszystkichm oprocz pijackiej
                  > rodziny, bo stwierdzono, ze to takie sobie zuliki niezwiazane ze
                  > sprawa? Albo sprawe, gdzie zabojce odkryto dlatego, ze ktos
                  zglosil
                  > na policje sprzedaz kradzionego telefonu (okazalo sie, ze ofiary)?
                  >
                  > Specjalnie w czasach zagrozenia terrorystycznego, szara strefa
                  musi
                  > byc kontrolowana; jak myslisz, w jaki sposob terrorysci zdobywaja
                  > fundusze? Dostaja paszporty? Przenikaja przez granice? Konstruuja
                  > bomby? Zanim dojdzie do ataku, jest z 20 etapow, na ktorych
                  mogliby
                  > zostac zlapani, gdyby ludzie wypelniali sumiennie swoje obowiazki.

                  ----> Posłuchaj. Okna mojej pracy wychodzą na niezwykle ruchliwą
                  ulicę. Rzecz dzieje się w Polsce, więc mimo ograniczenia prędkości
                  do 50 km/h WSZYSCY jadą 80-100. Nie podoba mi się to , wolałbym ,
                  aby jechali przepisowo. Będąc Tobą, musiałbym cały czas utrzymywać
                  łączność z policją i kapować, ze mam przed oczami tłum potencjalnych
                  zabójców. Ty wiesz co taki morderca w busie może zrobić z z
                  przepisowo jadącym motorowerzystą? MOZE GO ZAMORDOWAĆ!!!!
                  I wiesz co... Nie znam wszystkich opisywanych przez Ciebie spraw,
                  ale to może dlatego, że staram się zachować jakiś umiar. Pozdrawaim
                  cię serdecznie.

                  >
                  >
                  • croyance Re: Manipulujesz, Joe i to w złym stylu. 23.11.07, 14:51
                    > ---Jeżdżenie bez prawa jazdy jest jeżdżeniem bez prawa jazdy.
                    > Koniec, kropka.Niczym więcej.

                    Niekoniecznie. Wyobraz sobie, ze ktos taki wiezie na wakacje Twoje
                    dzieci, jest wypadek. A ptem wszyscy: czemu nikt nie zawiadomil
                    policji wczesniej, skoro wszyscy wiedzieli, ze gosc jest
                    nieodpowiedzialny? Przyjalbys do pracy takiego pracownika? Przez
                    takiego debila, ktory mial elastyczne podejscie do przepisow,
                    niedawno zginelo mlode malzenstwo, moi znajomi. Oczywiscie, to
                    glownie ludzie jezdzacy legalnie powoduja wypadki, sa na drodze, ale
                    pozwolilbys swojemu dziecku wsiasc do samochodu z takim wesolkiem?
                    >
                    > ---> To nie ma nic do rzeczy. Kanar jest od łapania, złapał i
                    > wszystko jest korekt.

                    Bylam ostatnio na spotkaniu z ludzmi, ktorzy mieli podobne
                    podejscie. Dialog wygladal mniej wiecej tak:
                    - wchodzisz do metra, widzisz lezaca na siedzeniu wielka torbe.
                    Nikogo nie ma. Co robisz?
                    - to kierowca powinien cos zrobic!
                    - powinien, ale nie robi. Co robisz?
                    - ale mnie to nie dotyczy, bo mnie sie to na pewno nigdy nie
                    przytrafi.
                    - ok, ale dajmy na to, ze jednak sie przytrafia. Jestes sam, co
                    dalej?
                    - yy, yy, ja jak jezdze to zawsze sa jacys inni ludzie.
                    - ale teraz ich nie ma. Co robisz?
                    - szukam strazy miejskiej, to ich problem.
                    - super, dobry ruch. A jesli straznika akurat nie ma?
                    - no ja bym na policje nie zadzwonil ... czemu akurat ja?
                    - a gdybys wiedzial, ze ktos planuje zamach?
                    - to bym w tym nie pomogl, ale i bym nie doniosl.
                    - ale moga zginac ludzie; w tym wagonie moze byc twoja rodzina.
                    - moja rodzina tamtedy nie jezdzi.

                    > ---> O kurka, strach Cię na swej drodze spotkać, mimo sympatycznej
                    > fasadysmile

                    Czasem lepiej przesadzic, niz pozniej zalowac, uwierz mi smile

                    > -----> Od opisanego przez Ciebie Twojego przypadku jest kierowca.
                    Ma
                    > obowiązek zapewnic bezpieczeństwo pasażerom. Powinien gościa
                    > odstawić na policję. Zniedbał obowiązki. Nie musiałaś kapować.

                    Nie moge sie ogladac na innych, stac i myslec; czesto nie ma na to
                    czasu w takich sytuacjach. Na przyklad: nie skonczylam kursu
                    pierwszej pomocy, ale cos tam wiem, jak ratowac w przypadku - dajmy
                    na to - peknietej zyly/tetnicy. Jesli w poblizu jest pogotowie - nie
                    mieszam sie. Jesli jest ratownik - nie mieszam sie. Jesli nie ma
                    nikogo - ratuje.
                    > >

                    > ----> O, ziobryzm się kłania. Zarzut poważny, a jak tam wyrok???

                    Wyrok zaden, bo babcia wybronila sie tym, ze byla pod wplywem
                    marihuany i nie wiedziala, co robi. Co do Ziobry, wyjechalam z
                    kraju, zanim nastal, wiec niewiele mi to mowi.
                    >

                    Posłuchaj. Okna mojej pracy wychodzą na niezwykle ruchliwą
                    > ulicę. Rzecz dzieje się w Polsce, więc mimo ograniczenia prędkości
                    > do 50 km/h WSZYSCY jadą 80-100. Nie podoba mi się to , wolałbym ,
                    > aby jechali przepisowo. Będąc Tobą, musiałbym cały czas utrzymywać
                    > łączność z policją i kapować, ze mam przed oczami tłum
                    potencjalnych
                    > zabójców. Ty wiesz co taki morderca w busie może zrobić z z
                    > przepisowo jadącym motorowerzystą? MOZE GO ZAMORDOWAĆ!!!!
                    > I wiesz co... Nie znam wszystkich opisywanych przez Ciebie spraw,
                    > ale to może dlatego, że staram się zachować jakiś umiar.

                    Ja niestety z racji zawodu umiaru zachowac nie moge.
                    > >
                    > >
      • kawka74 no 23.11.07, 13:07
        bdb
        a nawet cel
        • croyance Re: no 23.11.07, 14:26
          Bardzo dziekuje smile
    • iwles Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 13:11


      > A panie mają teorię jakąś co do tego, skąd się w Was To bierze??



      z troski o zdrowie i życie najbliższych.
    • demarta Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 13:15
      wg mojej teorii to mentalny skok cywilizacyjny.
      ale z miłą chęcią joe_stru poczytam, co proponujesz zamiast. wg mnie
      im więcej ludzi zacznie troszczyć się ogólnospołecznie o siebie i
      innych, tym mniej przypadków podkablowywania spotka nas w życiu mimo
      naszych szczerych chęci denuncjatorskich , czyż nie?
    • rita75 Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odziez.... 23.11.07, 14:23
      Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona po zabojstwie odziez
      wypiora, juz nie mowiac o tzrymaniu mor..y w kubel.

      Kilka przykładów:
      > - mąż wypija piwo i potem jedzie samochodem, donosimy na niego
      > anonimowo na policję
      > - mąż jeździ bez prawa jazdy, natychmiast donosik

      taki maz to potencjalny morderca na drodze
      • croyance Re: Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odzie 23.11.07, 14:32
        A ja jeszcze dodam (rozpedzilam sie przy sprawach kryminalnych), ze
        ze statystyk i profili psychologicznych sporzadzanych przez FBI
        wynika, ze na przyklad seryjni mordercy zawsze na koncie maja
        wczesniejsze przestepstwa lzejszego kalibru; drogowe, drobne
        kradzieze, mniejsze przestepstwa seksualne, proby gwaltu,
        okrucienstwo na zwierzetach etc. Zwlaszcza okrucienstwo na
        zwierzetach jest wysoko notowane, i jesli sa dowody, ze ktos
        regularnie zneca sie nad nim, albo znajduje przyjemnosc w ich
        mordowaniu, to policja od razu przeszukuje dom pod katem szukania
        ludzkich zwlok, albo wpisuje goscia na rejestr i go potem obserwuje.
        Bo to sa indykatory pewnego typu, ktory - jak z doswiadczen wiadomo -
        moze zwrocic sie w kierunku powazniejszych zbrodni.

        Co do terrorystow jeszcze; profilu pscyhologicznego nie ma, i cala
        para idzie na analize sytuacji spolecznej, a takze rekordow
        kryminalnych potencjalnych podejrzanych i tego, co ROBIA.
      • joe_stru Re: Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odzie 23.11.07, 14:33
        rita75 napisała:

        > Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona po zabojstwie odziez
        > wypiora, juz nie mowiac o tzrymaniu mor..y w kubel.
        >
        > Kilka przykładów:
        > > - mąż wypija piwo i potem jedzie samochodem, donosimy na niego
        > > anonimowo na policję
        > > - mąż jeździ bez prawa jazdy, natychmiast donosik
        >
        > taki maz to potencjalny morderca na drodze

        ----> Nie , nie piorę nic mężowi, bo nie mam męża. A moja żona nie
        morduje, mój ty szerloku...
        • rita75 Re: Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odzie 23.11.07, 14:37
          ----> Nie , nie piorę nic mężowi, bo nie mam męża. A moja żona nie
          > morduje, mój ty szerloku...

          no to sorry lala
          • mharrison Re: Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odzie 23.11.07, 14:40
            Całkiem sporo jest takich pięknych, iście komunistycznych krajów
            pełnych denuncjatorów.
            Jednemu z nich Szwajcaria na imięsmile
            • rita75 Re: Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odzie 23.11.07, 14:42
              > Jednemu z nich Szwajcaria na imięsmile


              Nastepny Republika Federalna Niemiec wink
              • ciociacesia Re: Ty z tych pewnie, co mezowi zakrwawiona odzie 23.11.07, 14:43
                a w Nowej Zelandii zona doniosła na męża ze dziecko klapsuje
    • deela joe przeszkadza ci to? 23.11.07, 14:46
      mnie nie bo mnie nie ma za co zakablowac
      zlodziej jak kradnie nich sie boi
      pijak jak jedzie niech sie boi
      itd itp
      nasz durny narod juz tak sobie ubzdural ze donosicielstwo to cos zlego,. tylko o
      czym my donosimy? o przypadkach lamania prawa lub zaklocania zycia spolecznego ot co
      sama dzwonie jak slysze awanture rodzinna z uzyciem piesci, jak widze wielkiego
      psa bez kaganca (a gowno mnie obchodzi czy on gryzie czy nie ale ugryzc zawsze
      moze) bo jestem stary donosiciel i tego nie zmienie, mam nadzieje ze kiedys
      staniemy sie na tyle przyzwoitym spoleczenstwem ze bedzie mozna tu zyc, teraz
      nie za bardzo sie da.....
      oczywiscie ty nalezysz do tych "porzadnych ludzi" ze jak katuja dzieciaka za
      sciana to "nic nie slyszysz" lub "jest to nie twoja sprawa" a jak widzisz
      pitbulla bez kaganca to udajesz ze nie widzisz ale omijasz szerokim lukiem, a
      jak pogryzie male dziecko i w tv pokaza to co: ucieche masz czy oburzony jestes?
      przykladow moznaby mnozyc a ja oglaszam ze jestem kablem i donosze i jestem z
      tego dumna
    • deela btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzicach? 23.11.07, 14:53
      a konkretnie o ojcu?
      spisek kulaków do którego nalezal jego ojciec
      a ty porownujesz to do dzwonienia na policje z powodu jazdy pijanego meza?
      to niepowazne (bardzo lekko ujmując)
      a pijany kierowca to piujany kierowca nie bede wlasna piersia zaslaniac meza
      glupka ktory sie nachlal i moze kogos zabic albo w ogole nas wszystkich
      (mowie o sytuacji hipotetycznej, jesli gdzies jedziemy samochodem na impreze
      jedno z nas nie pije i juz)
      • joe_stru Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:00
        deela napisała:

        > a konkretnie o ojcu?
        > spisek kulaków do którego nalezal jego ojciec
        > a ty porownujesz to do dzwonienia na policje z powodu jazdy
        pijanego meza?
        > to niepowazne (bardzo lekko ujmując)

        -----> Właśnie, spisek kułaków...Podobna zbrodnia jak jeżdzenie bez
        prawa jazdy. A co do kapowania na męża, to już opisałem o co mi
        chodzi. Nie chce mi się trzeci raz...
        • croyance Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:06
          Jezdzenie bez prawa jazdy jest bardzo powaznym
          przestepstwem. 'Kapowanie' to okreslenie z zupelnie innego systemu.
          Chronienie przestepcy tez jest wykroczeniem/przestepstwem, i jesli
          cos sie stanie, a Ty - jako zona - wiedzialas, mozesz byc
          wspolodpowiedzialna.
          Ale ciesze sie, ze masz takie liberalne podejscie do prawa; jesli
          jezdzac bez prawka zabijesz kogos z mojej rodziny, uznam za legalne
          strzelic do Ciebie bez ostrzezenia i orzeczenia winy w sadzie.
          • iwi.k1 Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:16
            Tak sobie czytam i czytam ten wątek i jasno mi z niego wynika, że
            joe ma jakieś tam poglądy, głupie czy nie inna sprawa, ale za dobrze
            nie potrafi ich argumentować. Co chwila odwraca kota ogonem i te
            teksty typu: "mój ty szerloku", bleeeeeeeeee
            Żadnego szacunku dla kobiet kolego nie masz, tak ja to widzę. I nic
            ciekawego do powiedzenia.

            Przy croyance wymiękasz. Możesz się od niej uczyć, jak argumentować
            swoje racje, bo gołym okiem widać ogromną różnicę.
            • dlania Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:53
              iwi.k1 napisała:

              > Tak sobie czytam i czytam ten wątek i jasno mi z niego wynika, że
              > joe ma jakieś tam poglądy, głupie czy nie inna sprawa, ale za dobrze
              > nie potrafi ich argumentować. Co chwila odwraca kota ogonem i te
              > teksty typu: "mój ty szerloku", bleeeeeeeeee
              > Żadnego szacunku dla kobiet kolego nie masz, tak ja to widzę. I nic
              > ciekawego do powiedzenia.
              >
              > Przy croyance wymiękasz. Możesz się od niej uczyć, jak argumentować
              > swoje racje, bo gołym okiem widać ogromną różnicę.

              Przy Croyance każdy wymieka:

              "Ale ciesze sie, ze masz takie liberalne podejscie do prawa; jesli
              jezdzac bez prawka zabijesz kogos z mojej rodziny, uznam za legalne
              strzelic do Ciebie bez ostrzezenia i orzeczenia winy w sadzie."

              Uff, jestem pod wrażeniemwink))) Juz nigdy z Toba ni będe zadzierac na forumwink))))
              • rita75 Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 16:01
                > Uff, jestem pod wrażeniemwink)))


                ja równiez jestem pod wrazeniem...smile
                • croyance Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 24.11.07, 14:52
                  O rany, wchodze na forum, a tu takie komplementy smile Chyba sobie
                  zjem czekolade bez wyrzutow sumienia, skoro tak mnie chwala big_grin
                  Dzieki, dziewczyny wink
          • joe_stru Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 16:16
            croyance napisał:

            > Jezdzenie bez prawa jazdy jest bardzo powaznym
            > przestepstwem. 'Kapowanie' to okreslenie z zupelnie innego
            systemu.
            > Chronienie przestepcy tez jest wykroczeniem/przestepstwem, i jesli
            > cos sie stanie, a Ty - jako zona - wiedzialas, mozesz byc
            > wspolodpowiedzialna.
            > Ale ciesze sie, ze masz takie liberalne podejscie do prawa; jesli
            > jezdzac bez prawka zabijesz kogos z mojej rodziny, uznam za
            legalne
            > strzelic do Ciebie bez ostrzezenia i orzeczenia winy w sadzie.

            ----> Argument tyleż zabawny, co durny. A jak ich zabije kogoś z
            twojej rodziny jeżdżąc z prawem jazdy, to wtedy też mnie zabijesz,
            czy nie?
            Przecież piszesz zupełnie nie na temat. Nigdzie nie napisałem, że
            należy jeżdzić bez prawka. natomiast niekoniecznie uważam, że należy
            kogoś takiego denuncjować.
            • dirgone Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 16:27
              A co z takim zrobić?
              Bo chciałabym usłyszeć - co zrobić z osobą, która nie umie jeździć(nie ma prawa
              jazdy, bo nie zdała kilka razy albo nawet nie podchodziła)?

              Czy poleciałbyś samolotem, który pilotowałby ktoś bez kursu i licencji?
              Czy poszedłbyś do dentysty, który nie ma nawet matury?
              Czy chciałbyś, żeby wyrostek wycinał ci ktoś, kto skończył tylko rok studiów i
              został wyrzucony, ale "zawsze chciał być lekarzem"?

              Takie rzeczy się zdarzały i zdarzają nadal. Czy na osoby z tych trzech
              przykładów byś doniósł czy nie? I czym one się różnią od osoby, która jeździ bez
              prawa jazdy?
            • croyance Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 24.11.07, 14:48
              Po raz setny powtorze, ze nie rozumiem, dlaczego uzywasz
              przestarzalego i majacego negatywne konotacje
              okreslenia 'denuncjowac' w odniesieniu do czynnosci, ktora jest
              moralnym obowiazkiem kazdego odpowiedzialnego czlowieka.
        • iwles Re: 23.11.07, 15:07


          Lepiej zapobiegać, niż potem całe życie płakać, że się w porę nie
          zareagowało.

          Taniej, naprawdę t.a.n.i.e.j. wyjdzie zapłacenie mandatu niż
          płacenie za leczenie. O śmierci nie wspomnę, bo mam wrażenie, że Ty
          nie rozumiesz, co mówisz, albo masz przeświadczenie, że Twoich
          najbliższych to nie dotyczy.
          • croyance Re: 23.11.07, 15:10
            Poza tym, co on tak z tym mezem? Co za roznica, czy maz, czy nie?
            Trzeba poczytac kodeks prawny. To jest to samo myslenie, ze
            zgwalcic/zabic zone to nie przestepstwo.
        • deela Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:11
          > > a konkretnie o ojcu?
          > > spisek kulaków do którego nalezal jego ojciec
          > > a ty porownujesz to do dzwonienia na policje z powodu jazdy
          > pijanego meza?
          > > to niepowazne (bardzo lekko ujmując)
          >
          > -----> Właśnie, spisek kułaków...Podobna zbrodnia jak jeżdzenie bez
          > prawa jazdy.
          ...po pijaku panie "cytuje to co mi wygodne" poza tym gratuluje logicznego
          myslenia - spisek przeciwko wladzy = jezdzenie po pijaku czizas

          A co do kapowania na męża, to już opisałem o co mi
          > chodzi. Nie chce mi się trzeci raz...
          czytalam i mam swoje zdanie zaprezentowanie powyzej, kretyn jest kretynem bez
          wzgledu na to czy lacza mnie z nim jakies wiezi formalno prawne czy nie

          z toba nie da sie dyskutowac, masz jakas niejasna moralnosc, jestes
          niekonsekwentny, trollopodobny, kiepsko manipulujesz swoimi i naszymi wypowiedziami
          powiedzialam co mam powiedziec i lepiej zebys nie jechal obok mnie z dzieckiem
          bez fotelika bo za nastepnym zakretem zobaczysz wezwane przeze mnie gliny
          pa
          • croyance Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:15
            To nawet nie niejasnosc moralna, tylko kompletny brak poszanowania
            dla prawa, nastepna pozostalosc po komunizmie (co ciekawe, spotykam
            podobne podejscie 'walki z systemem' i nastoletni bunt w stosunku
            do 'autorytetow' u ludzi, ktorzy pochodza z krajow doswiadczonych
            kolonializmem).
            • irenuk1 Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 26.11.07, 18:34

              „odejść trzy metry w bok”
              Joe tak radzi w sytuacji spotkania z psem bez kagańca. To znaczy, że ja, prawowity mieszkaniec miasta płacący podatki m. in. na utrzymywanie w nim porządku, mam schodzić z drogi każdemu przybłędzie, w tym psu, którego ktoś sobie dla kaprysu sprawił? A jeżeli to jest chodnik o szerokości właśnie trzech metrów to mam się wcisnąć w ścianę lub w płot?
              Coś takiego mi się przydarzyło parę dni temu na Bronowickiej. Chodnik tej mniej więcej szerokości. Do płotu odgradzającego go od linii tramwajowej był przywiązany pies, z tych niezbyt długich (w pysku też), naprzeciw drzwi do sklepiku. Strachliwy nie jestem, zatem o ścianę się nie ocierałem. Specjalnie mu się nie przyglądałem, bo nie jestem zauroczony psami (bardziej niż krokodylami czy tygrysami).
              Że miał kaganiec na pysku, dowiedziałem się dopiero wtedy, kiedy poczułem silne uderzenie w przedramię.
              Przeszedłszy na drugą stronę ulicy na pobliskich (tuż, tuż) światłach odwróciłem się i co zobaczyłem? Właściciela (lub opiekuna) zdejmującego kaganiec psu z pyska. Przecież mu z tym niewygodnie…
              Z kim miałem rozmawiać, komu perswadować? Mógłby się zdenerwować, smycz by się mu wymsknęła...
              A w ogóle, bardzo się cieszę, że tak duży jest procent mądrych ludzi wśród nas, czytających lub zabierających głos na tym forum. Obawiałem się, że z nami gorzej. Croyance oraz ci co ją poparli (też pochwalili podług swoich możliwości) napawają otuchą. Cieszę się też, że tak wytrwale walczymy z tępotą, do której poważne argumenty nie docierają. Rozumiem to tak, że nie tyle polemizujemy z takimi, co siebie samych wspieramy i dajemy sobie materiał do przemyśleń.
              Dobry duch w narodzie też – jak widać - może się przebudzić. Chapeau bas i ode mnie, Croyance i Sojusznicy!
              Do Wielkiej Mamy: Joe się z tobą nie zgodzi, bo… On chodzi na innej częstotliwości.
        • mor_lena Re: btw co pawlik morozow zdradzil o swoich rodzi 23.11.07, 15:31
          Gwoli ścisłości - prowadzenie samochodu bez wymaganych uprawnień
          jest wykroczeniem zagrożonym karą grzywny.
          Jeśli natomiast taki kierowca jeździ bez prawa jazdy, które zostało
          mu zabrane orzeczeniem sądu - jest to już przestępstwo, za które
          grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. (art. 244 Kk bodajże).

          Faktycznie, jeżdżenie bez prawka to nic zdrożnego tongue_outPP
    • luxure Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 20:43
      Jeśli sprzedawczyni z mojego spożywczaka zasila owe grono to ani chybi niedługo
      zapuka do mych drzwi przedstawiciel klubu AA z prośbą o natychmiastowe
      przystąpienie .... a nie daj sama PARPA. Tfu!
    • mamamonika Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 21:00
      Ciekawa jestem, jaki jest niearchaiczny sposób myślenia?
      Może twoja tolerancja destrukcyjnych i chamskich zachowań jest
      wysoka, a brak wyobraźni jeszcze większy (to odnośnie skutków, które
      takie zachowania mogą wywołać), ale domniemuję, że w jakimś momencie
      i twój próg tolerancji zostanie przekroczony i ktoś w końcu zrobi
      coś, co uznasz za zagrażające bezpośrednio tobie, chamskie albo
      uciążliwe. Co wtedy robisz? Rozumiem, że nie przewidujesz kontaktu
      ze służbami porządkowymi, bo to kapowanie, a rozmowa dajmy na to
      jest nieskuteczna albo wręcz mało bezpieczna. Co wtedy robisz?
      Mały przykładzik: kolega twojego brata ciotecznego handluje troszkę
      amfą. I co dalej robisz?
      • mamamonika Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 21:02
        Żeby było o rodzinie - dobra - niech to będzie sam brat cioteczny.
        Dorabia biedak na wakacje i sprzedaje tylko kumplom. Nic przecież
        biedaczek złego nie robi...
        • dirgone Re: Forum emama im Pawki Morozowa 23.11.07, 21:17
          Amfa to zły przykład, bo może powiedzieć, że każdy bierze na własne ryzyko.
          Handluje troszeczkę pigułkami gwałtu jest lepsze.
          • mamamonika Re: Forum emama im Pawki Morozowa 24.11.07, 10:53
            Ja specjalnie dałam taki przykład, przy okazji w kwestii analizy
            progu tolerancji wink
    • jowita771 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 24.11.07, 11:30
      > A panie mają teorię jakąś co do tego, skąd się w Was To bierze??

      może stąd, że pijany za kierownicą jest potencjalnym mordercą?
      może stąd, że emamy wiedzą, co się dzieje z dzieckiem w czasie wypadku, jeśli to
      dziecko nie było przypięte w foteliku, choćby mama nie wiem,. jak mocno trzymała?

      jest wybór - zostać nazwany donosicielem czy patrzeć jak ktoś ginie przez
      bezmyślnego ćwoka. dla mnie wybór jest prosty.
      • guderianka Re: Forum emama im Pawki Morozowa 24.11.07, 15:01
        Jedni nazywają pewne rzeczy pod....aniem lub denuncjacją-a inni
        odwagą cywilną i braniem spraw we własne ręce.
        Na szczęście tych drugich jest więcej.
    • big__mama Joe czy zgodzisz się ze mną? 24.11.07, 20:53
      że USA i Niemcy to przykład społeczeństwa obywatelskiego?
    • wami41 Re: to co ty nazywasz "donosem" ja nazywam postawa 26.11.07, 12:42
      to co ty nazywasz donosem ja nazywam postawa obywatelska. bardzo
      dobrze, ze wiecej ludzi sie angazuje i pomaga wypenic uciazliwe
      chwasty z naszego spoleczenstwa.zawsze znajduja sie tacy zasciankowi
      nauczyciele ktorzy nie potrafia rozroznic dobrego,poprawnego
      zachowania od nagannego czy karalnego. jazda po"piwku" jak nazywasz
      jest naganna i karalna w calym swiecie. ja nigdy nie pozwolil bym
      mojemu znajomemu siadac za kierownice po "niewinnym piwku", u ciebie
      to norma.kradna samochody? bo najblizsi sasiedzi udaja, ze nie widza
      na posesji sasiada demontowanego samochodu. Kiedy nasze
      spoleczenstwo ucywilizuje sie do tego stopnia, ze bedzie reagowalo
      na przejawy chamstwa, zlodziejstwa, brutalnosci i taniego cwaniactwa
      wtedy spokojnie mozna bedzie powiedziec "dolaczylismy do zachodnich
      cywilizacji".
      • a_weasley A może rewolucyjna czujność? Brzmi jeszcze ładniej 26.11.07, 13:12
        wami41 napisała:

        > to co ty nazywasz donosem ja nazywam postawa obywatelska.

        Kiedyś nazywało się to "rewolucyjna czujność". Ale jak zwał tak zwał, donosiciel
        zawsze pozostanie donosicielem.
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: to co ty nazywasz "donosem" ja nazywam postaw 26.11.07, 14:19
        > zachowania od nagannego czy karalnego. jazda po"piwku" jak nazywasz
        > jest naganna i karalna w calym swiecie.

        Bzdura wierutna, szkoda, że nie napisałaś jeszcze, że w "cywilizowanym świecie"
        Kanada 0.8
        Nowa Zelandia 0.8
        Wielka Brytania 0.8
        Włochy 0.5
        Francja 0.5 Słowenia 0.5
        Grecja 0.5

        www.icap.org/portals/0/download/all_pdfs/Polish_content_pdf/ICAP_Reports_Polish/ICAP_Report11_Pol.pdf
        • gyubal Re: to co ty nazywasz "donosem" ja nazywam postaw 26.11.07, 18:26
          wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

          > > zachowania od nagannego czy karalnego. jazda po"piwku" jak nazywasz
          > > jest naganna i karalna w calym swiecie.
          >
          > Bzdura wierutna, szkoda, że nie napisałaś jeszcze, że w "cywilizowanym świecie"
          > Kanada 0.8
          > Nowa Zelandia 0.8
          > Wielka Brytania 0.8
          > Włochy 0.5
          > Francja 0.5 Słowenia 0.5
          > Grecja 0.5
          >
          ano..zawsze mam ubaw jak czytam ilu to u nas pijanych kierowców zatrzymano i
          jakie mamy zatrwazajace statystyki jazdy po pijaku n tle zach.europy. To moze
          niech podniosa z idiotycznych 0,2 promile do 0,5-0,8 i sie okaze ze mamy
          swietych kierowców abstynentów. Połowa albo 2/3 spraw o jazde pod wpływem
          pojdzie do kosza.
          Prosty przykład-wpada do mnie szczesliwy kumpel bo akurat mu sie dzieciak
          urodził.Wypijamy na te okolicznosc po słownie jednej(1) lampce szampana. Kumpel
          wyjezdza ode mnie- kilkaset metrów dalej zatrzymuje go patrol(za dobre auto
          miał)wyczuwaja woń szampana-biora na badanie krwi-wynik 0,34 promila.Efekt?
          zabrane prawko na pól roku.W zadnym cywilizowanym kraju UE takie zdarzenie nie
          miałoby miejsca. Tradycja jest wypijanie kieliszka wina we Włoszech ,Francji
          czy piwka w Niemczech do obiadu i nikt z tego powodu nie sciga ludzi jak
          członków Al-Khaidy.
      • gyubal Re: to co ty nazywasz "donosem" ja nazywam postaw 26.11.07, 18:17
        wami41 napisała:

        > bardzo
        > dobrze, ze wiecej ludzi sie angazuje i pomaga wypenic uciazliwe
        > chwasty z naszego spoleczenstwa.


        Buhahahahaha ...chyba za czesto "Psy 2" ogladasz..."i wyrwałem chwasta"
    • melka_x Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 13:09
      > Myślę, że istotną rolę gra tu zbyt
      > szybki awans cywilizacyjny, exodus ze wsi do miast

      Zbyt szybki awans cywilizacyjny to przekłada się między innymi na
      błędy, eksodus nie exodus, nasza ty inteligencjo w 2 pokoleniutongue_out

      A Morozow nie donosił na łamamiących prawo (nawet sowieckie) ani
      nawet na łamiących powszechnie przyjęty normy, analogia więc jak
      kulą w płot.
      • joe_stru Melka, niech panienka doczyta... 26.11.07, 14:02
        melka_x napisała:

        > > Myślę, że istotną rolę gra tu zbyt
        > > szybki awans cywilizacyjny, exodus ze wsi do miast
        >
        > Zbyt szybki awans cywilizacyjny to przekłada się między innymi na
        > błędy, eksodus nie exodus, nasza ty inteligencjo w 2 pokoleniutongue_out
        >
        > ----> bo to sobie i swojej inteligenckiej rodzinie można obciachu
        narobić. Słownik Języka Polskiego,Wydawnictwo PWN, tom I, str.563.
        Albo inny dowolny.
        • ciociacesia joł, melka ale cie zaszczyt kopnął 26.11.07, 14:07
          zostałaś 'panienką' smile jak elegancko smile joe sie z wyzyn swojego
          kawalerstwa nad tobą pochylił smile jazda bez trzymanki i orgazm na
          stojąco
    • a_weasley Różnica między donosem i skargą 26.11.07, 13:16
      joe_stru napisał:

      > - inny sąsiad wierci dziure 5 po 22giej?

      Ta sytuacja jest zasadniczo odmienna od innych. Tutaj sąsiad jest dla mnie
      konkretnie uciążliwy, ja mam prawo w nocy spać, należy mi się to jak sowie mysz.
      Tyle, że ja jestem zacofany, więc najpierw idę do sąsiada i mówię "panie, wyłącz
      pan to", a dopiero potem, jak nie pomoże, dzwonię na policję.

      Co do przyczyn tego zachwytu donosem, myślę, że splata się tu poczucie, że coś
      trzeba zrobić, z ordynarnym tchórzostwem. Zamiast zwrócić uwagę, lepiej z
      ukrycia donieść.
      • joe_stru Bingo! a_weasley... 26.11.07, 13:21
        a_weasley napisał:

        > joe_stru napisał:
        >
        > > - inny sąsiad wierci dziure 5 po 22giej?
        >
        > Ta sytuacja jest zasadniczo odmienna od innych. Tutaj sąsiad jest
        dla mnie
        > konkretnie uciążliwy, ja mam prawo w nocy spać, należy mi się to
        jak sowie mysz
        > .
        > Tyle, że ja jestem zacofany, więc najpierw idę do sąsiada i
        mówię "panie, wyłąc
        > z
        > pan to", a dopiero potem, jak nie pomoże, dzwonię na policję.
        >
        > Co do przyczyn tego zachwytu donosem, myślę, że splata się tu
        poczucie, że coś
        > trzeba zrobić, z ordynarnym tchórzostwem. Zamiast zwrócić uwagę,
        lepiej z
        > ukrycia donieść.
        >

        ----> Dokładnie o to chodziło...Ale Panie nie łapią, jak widziszsmile
        • rita75 ale sie troll cieszy, zalosne 26.11.07, 13:24
          >
          > ----> Dokładnie o to chodziło...Ale Panie nie łapią, jak widziszsmile
        • e_r_i_n Re: Bingo! a_weasley... 26.11.07, 18:34
          joe_stru napisał:

          > Dokładnie o to chodziło...Ale Panie nie łapią, jak widziszsmile

          Pewnie, ze nie łapią, bo panie radza dzwonienie po policje, jak w tresci postu
          jak byk stoi, ze prosby i grozby kierowane bezposrednie do sasiada nie skutkowaly.
          Jak juz sie niesie kaganek oswiaty, to warto najpierw sie porzadnie przygotowac smile.
    • joanna.gr Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 13:23
      Akurat w przypadku przewożenia bez fotelika taki "donosik" - jak go nazywasz -
      może dziecku uratować życie.
      Jesteś zwolennikiem zasady: "nawet jak chleję, piję, morduję - to w moich 4
      ścianach i nic ci do tego"?
      Słyszałeś o znieczulicy?
    • exotique Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 13:33
      I poszlo po skrajnosciach.
      Jak moj maz wypije jedno piwo- wsiade z nim do samochodu. Przy
      wzroscie 185 cm i 90 kg jakos jedno piwo nie dziala na niego jak na
      mamuske co ma 45 kilo i metr piecdziesiat wzrostu.

      Ktos zostal pogryziony przez psa- bo nie mial ani smyczy ani
      kaganca.
      Nie wyobrazam sobie, ze kundelek na smyczy zrywa sie i gryzie. tym
      bardziej, jak smycz ma 1,5 metra - to nie ma szans, by przeciagnal
      60 kg wlasciciela i rzucal sie na biednych przechodniow. Ale brak
      kaganca przy smyczy dla nadgorliwych moze juz byc opcja do wykazania
      sie.

      Jazda bez prawka- zapomnialam, jade do sklepu - przypominam sobie w
      drodze powrotnej- czy to juz czyni ze mnie potencjalna morderczynie?

      Mysle, ze nadgorliwosc bierze sie z tego, ze jak sie siedzi przez
      24h na dobe z dzieckiem, to w glowach nadgorliwcow kwitnie chec
      robienia rzeczy wielkich. I takie pseudo pilnowanie zasad jest
      calkiem proste. Telefon, nasluchiwanie pod drzwiami, obserwacje zza
      firanki i zgloszenie. A potem duma bo w koncu dzialam w slusznej
      sprawie.

      Nie jestem za tym by olewac, ale nie przesadzajmy. Wyszukiwanie we
      wszystkim niebezpieczenstw i zagrozen ociera sie o paranoje.
      Rozmawiac przede wszystkim. Nie krzykiem (bo mam zaczatki astmy i
      uczulenie na dym a ty mi wiesniaku smierdzisz na klatce i czyhasz na
      moje zdrowie) ale konstruktywna i spokojna rozmowa.

      • rita75 Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 13:37
        > Jazda bez prawka- zapomnialam, jade do sklepu - przypominam sobie
        w
        > drodze powrotnej- czy to juz czyni ze mnie potencjalna
        morderczynie?

        kotus- jazda bez wyrobionego prawka

        > Mysle, ze nadgorliwosc bierze sie z tego, ze jak sie siedzi przez
        > 24h na dobe z dzieckiem, to w glowach nadgorliwcow kwitnie chec
        > robienia rzeczy wielkich. I takie pseudo pilnowanie zasad jest
        > calkiem proste. Telefon, nasluchiwanie pod drzwiami, obserwacje
        zza
        > firanki i zgloszenie. A potem duma bo w koncu dzialam w slusznej
        > sprawie.

        rotfl- i obrazic personalnie nie zawadzi, prawda?
        trolli obrodzilo, ze hej
        • joe_stru Rita, natęctwa masz?? 26.11.07, 13:43
          Co Ty z tymi trollami, zacięłaś się??
          • rita75 Re: Rita, natęctwa masz?? 26.11.07, 13:59
            > Co Ty z tymi trollami, zacięłaś się??

            Po prostu twoje argumenty oraz twoich poplecznikow sa tak smieszne i
            bezsensowne przy rownoczesnym atakowaniu wspoldyskutantow ad
            personam bez zwiazku z tematem- ze diagnoza jest jedna trollujecie
            na tym forum.
      • ciociacesia zapraszam do mnie 26.11.07, 13:44
        wytlumacz sasiadowi mojemu ze jak pali na klatce to smierdzi mi w
        mieszkaniu i ze jak otwiera okno to tez smierdzi, a oprocz tego jest
        jeszcze zimno
        • gyubal Re: zapraszam do mnie 26.11.07, 18:15
          ciociacesia napisała:

          > wytlumacz sasiadowi mojemu ze jak pali na klatce to smierdzi mi w
          > mieszkaniu i ze jak otwiera okno to tez smierdzi, a oprocz tego jest
          > jeszcze zimno
          Kup sąsiadowi na Mikołajki fajke i paczke tytoniu dobrego..moze byc nawet
          Amphora o zapachu wisniowym albo whisky. Zobaczysz jak bedzie fajniesmile)))))
    • mathiola nie chciało mi się dotąd zabierać głosu... 26.11.07, 14:16
      bo w sumie wszystko już zostało powiedziane...
      ale po przeczytaniu kilku postów w mojej głowie nastąpiło sprzężenie i
      przypomniałam sobie jedną sytuację sprzed lat.
      Jechałyśmy z koleżanką samochodem, ciemno, wczesny zimowy wieczór, pustki na
      ulicy... I nagle widzimy upiorny widok: roztrzaskany maluch, zawieszony na
      słupie. W środku człowiek z głową opartą o kierownicę. I my same, młodziutkie
      dziewczyny (ja paniczny strach przed umarlakami). Koleżanka jako odważniejsza
      otworzyła drzwi, żeby zobaczyć, czy koleś żyje. Buchnął przeraźliwy smród
      alkoholu. Kierowca żył tylko spał... Poznałyśmy go - to człowiek mieszający
      niedaleko, znany pijaczek. Wyciągnęłam telefon, żeby zadzwonić na pogotowie. I
      wtedy pojawili się ludzie, w tym jedna pani, która widziała całe zdarzenie,
      byłby ją najechał, ale słup stanął mu na drodze - zamiast ratować człowieka,
      poleciała do domu dzwonić do żony. Kazali nam schować telefony i nigdzie nie
      dzwonić, zakrzyczeli nas. Bo przez nas człowiek straci prawo jazdy. Bo przez nas
      będą musieli płacić mandat. My byłyśmy młode i niedoświadczone. Argumenty znikły
      w ogólnym krzyku (wstydzę się, dzisiaj zrobiłabym inaczej, wtedy uległam presji
      grupy). Przyszła żona z synem, zabrali tatusia, podjechał szwagier, przyczepił
      malucha, zawiózł do domu - posprzątane. Nie ma sprawy, nic się nie stało. Nawet
      owa pani, która zginęłaby, gdyby nie słup uważała, że tak trzeba, bo jak
      doniesiemy, to będzie ze szkodą dla tej rodziny.

      Tak powinno być według ciebie, joe?



      Życie nie powinno byc podróżą do grobu z intencją, aby dostać się tam
      bezpiecznie w atrakcyjnej i dobrze zakonserwowanej postaci. Powinno być raczej
      ślizganiem sie z boku na bok, z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, z
      ciałem gruntownie wyeksploatowanym, totalnie wyczerpanym i z krzykiem wink
      • kandyd.a Re: nie chciało mi się dotąd zabierać głosu... 26.11.07, 23:45
        Słusznie prawisz, przykład też jak najbardziej na miejscu i w dodatku każdy z
        nas miał pewnie z podobnym do czynienia w sowim życiu.

        Co robić? Reagować - to zostaniemy wyzwani od denuncjatorów. Nie reagować - to
        szerzenie przyzwolenia na, nazwijmy rzecz po imieniu, patologie.

        Autorka wątku pisze o donosach na policję, administrację, straż jakąkolwiek i
        czegokolwiek itd. A przecież większość przedstawionych przypadków można załatwić
        bez udziału przeróżnych służb. No, czasem faktycznie się nie da.

        Poza tym, chciałam zwrócić uwagę, że to forum internetowe, i każdy tu jest
        strasznie mocny w pysku - co to on nie widział i czego nie zrobił/zrobi. A
        rzeczywistość wygląda tak, że ci sami ludzie wolą dusić się w smrodliwym
        autobusie, bo wstydzą się zagaić o otwarcie okna. A co dopiero "najechać" na
        kogoś albo zawiadomić służby. Tacy odważni! wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka