anulka222 06.08.03, 14:26 Cześć, Pisałaś, że jesteś z Sosnowca i, że miałaś fajnego i co najważniejsze normalnego ginekologa. Czy mogłabyś mi dać namiary? A w którym szpitalu rodziłaś? Dzięki za info, Anulka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_wiktora Re: Do Mamy_Wiktora 06.08.03, 15:32 Jeśli chodzi o lekarza to jest nim pan Wojciech Ficenes, przyjmuje na ul. Zwycięstwa. Gabinet jest po prawej stronie idąc od urzędu miejskiego przed fryzjerem. Przyjmuje poniedziałki, środy i piątki od 17 do 18 ale ja zawsze przychodzę wcześniej, gdzieś około 16.30. Rodziłam w dwójce, sądzę że w Sosnowcu lepszego szpitala nie ma. A lekarz jest świetny, mało że fachowiec to jeszcze bardzo przyzwoity człowiek, poświęca pacjentom dużo czasu i nie spogląda na zegarek czekając aż wyjdziesz i przestaniesz zadawać pytania. Wszystkie koleżanki które mi go polecały i którym go poleciłam były zachwycone. A tak a propos, skoro jesteś z Sosnowca to może kiedyś się zobaczymy. Ostatnio cierpię na brak towarzystwa... gosia Odpowiedz Link Zgłoś
anulka222 Re: Do Mamy_Wiktora 06.08.03, 15:47 Dzięki za informacje. Niestety teraz to się chyba nie spotkamy bo do końca roku mieszkam w W-wie, niestety. A czy ten ginekolog pracuje w "dwójce", wiesz chyba zależy mi na kimś kto będzie też w tm szpitalu. Wogóle to roważam poród w Katowicach, o naszych szpitalach sosnowieckim nasłuchałam się niemało....A propos, ile kosztuje wizyta? Czy prowadził cała Twoją ciążę od początku, jak u niego z badaniami, przypuszczam i mam nadzieję, że nie trzeba o wszystko prosić. Opowiedz coś o Twoich wrażeniach z porodu, jakie tam sś położne.... Cieszę się, że na tym forum natrafiłam na Twoją osobą, mam bratnią duszę będąc w stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: Do Mamy_Wiktora 07.08.03, 08:02 Ojej, dużo pytań... Moim zdaniem lekarz jest bardziej niż ok, lepszego w mojej sosnowieckiej karierze nie spotkałam, pracuje w dwójce, więc masz gwarant że będzie przy porodzie. Wszystkie moje koleżanki tak się z nim umawiały, ja też. Tyle że przy porodzie ważniejsza do pewnego momentu jest położna. Nie pamiętam nazwiska tej pani, która mnie wspomagała, ale na dwójce nie spotkałam raczej położnych i pielęgniarek, które były niemiłe. Jeśli tylko ja się uśmiechałam to i one tak samo odpowiadały. Wrażenia z porodu: jeśli to twoje pierwsze dziecko, to nie będę się wdawać w szczegóły, bo byłam przypadkiem szczególnym... Do szpitala trafiłam nad ranem, po czterech godzinach od odejścia wód, rozwarcie nawet nie na jeden palec, skurcze mierne. Z mężem trafiliśmy na salę porodu rodzinnego, biegaliśmy pod prysznic, który akurat mnie nie pomagał. Lekarz miał dyżur od 9 więc go nie alarmowałam. Zarządził kroplówkę, o 17 po godzinie skurczów partych zaczął się zastanawiać nad cesarką, bo mały się wstawił czółkiem. Ostatecznie o 18 wyciągnęli małego. Ranę mam zszytą po mistrzowsku. Zresztą ten lekarz znany jest z tego że dobrze szyje, tak żeby nie oszpecić pacjentki. Zresztą co ja się rozpisuję, napisz na priva, ok? mama_wiktora@interia.pl gosia Odpowiedz Link Zgłoś