Dodaj do ulubionych

Oddam kotę w złe ręce

13.12.07, 18:51
Już sił mi brak. Szukam zawodowego obdzieracza kotów ze skóry, bo sama wprawy
nie mam i obawiam się, że za delikatnie to zrobię.
Ona już powinna dawno odsiadywać dożywocie w więzieniu dla najokrutniejszych i
najbardziej niebezpiecznych sierściuchów, ale po dzisiejszym to tylko krzesło,
stryczek albo trucizna. Do teksasu ją w pudle wyślę.
Już nawet nie mam siły płakać...
A mówili, że rude to wredne!
Obserwuj wątek
    • sylwiawkk Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:00
      moja to najukochańszy zwierz
      dziecka nie rusza siku na podwórku mebli nie drapie
      tylko jak dzieci moje spią to ona mnie budzi o 4 rano bo chce jeść
      też bym wysłała w kosmos
    • sionasble Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:00
      bo do sierściuch dotrzesz tylko najkrótszym neuronem - przy czym należy go
      używać często i "do bólu " ;>
    • kawka74 Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:00
      A co Ci to biedne kocię zrobiło?
      Jeśli Cię to pocieszy, jeden obszczymur załatwił mi pościel, a drugi skórkojad
      zrobił kupę w przedpokoju, na której to kupie się poślizgnęłam, po ciemku
      zdążając do kuchni.
    • przeciwcialo Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:02
      A co ona ci zrobiła ???
    • kotbehemot6 Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:05
      Bozesz Ty mój a cóżeś Ty jej uczyniła,ze kota taka niedobra ???/smile
    • dirgone Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:12
      Teraz śpi.
      Wczoraj uprałam najpiękniejszy, najdroższy, najnowszy i najukochańszy stanik.
      Powiesiłam w łazience. A dzisiaj po powrocie do domu znalazłam go na podłodze w
      przedpokoju - podarty całkiem...

      Ostatnio trochę malowałam. Farby olejne długo schną, więc obraz wieszam na
      ścianie wysoko, żeby małpa się do niego nie dobrała. Wczoraj prawie skończyłam
      (malowałam go przez pół roku). I ona dopiero teraz to zauważyła, zrzuciła ze
      ściany (ostro musiała skakać), obraz spadł na czyste ubrania (farba olejna -
      porażka,plamy nie do usunięcia), do tego ta wredota wlazła na niego łapami i
      rozniosła farbę po mieszkaniu.

      W ostatni weekend kupiłam sobie puzzle (wiem, wiem, idiotka ze mnie). Układałam
      i przykrywałam dywanem. Prawie ułozyłam całe, a ona dzisiaj dywan odchyliła i
      puzzle rozniosła po domu. Teraz są w farbie olejnej.

      Jak zaczęłam ciskać k.urwami, to współlokator przypomniał, że ona mu zniszczyła
      dwie pary nowych pantofli. A siostra nie omieszkała powiedzieć, że nadal musi
      używać pogryzionego i połamanego telefonu.
      Moja mama po raz kolejny się dzisiaj pytała, czy aby na pewno chcę z nią
      przyjechać na święta (moja mama - miłośniczka kotów!).
      No sił mi brak czasami.
      • przeciwcialo Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:16
        Uśmiałam się. Przejdzie jej z wiekiem....
        • dirgone Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:24
          Kiedyś wszyscy tak mówili....
          Ale ona ma ponad półtora roku i z wiekiem to coraz gorsza jest. No muszę się
          wypisac, bo po prostu aż mnie rzuca. Luby kiedyś już chciał ją zamordować za
          zniszczenie laptopa, więc teraz wyszedł z domu na spacer uspokajający (stanik
          był od niego). Nawet wetki jak mnie widza wchodzącą, to od razu popłoch na
          twarzy mają. To jest diabeł, a nie kot. Ona nawet nie zauważyła, ze sterylizację
          miała! W ogóle jej to nei obeszło!

          W trakcie swojego krótkiego żywota kilkakrotnie chciała popełnić samobójstwo lub
          zamordować nas. Nawet gaz w nocy udało jej się kiedyś odkręcić. I sąsiadkę z
          dołu zalać! Zwierzęta moich rodziców, chociaz normalnie bojowe, jak ją widza, to
          od razu rozstroju nerwowego dostają. Ona potrafi nie spać przez dwa dni z
          rzędu!! Kot!!!

          Uff, już mi lepiej. Teraz jak śpi, to wygląda tak prawie niewinnie...

          Prawdę mówiąc, to absolutnie nie wyobrażam sobie jej i dziecka w jednym domu.
          Totalnie. Mam nadzieję, że do czasu mojego zajścia w ciążę się uspokoi. Musi.
          • dorcia1234 Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:27
            z opisu wynika że twoja kotka ma ADHD smile
            już nic wam nie pomoże
      • kotbehemot6 Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:18
        ten stanik to z pewnościa z wielkiej kociej miłości do ciebiesmile) A reszta
        hmmmmmm...ma temepramencik....moze też i rujkę???smile)))
      • joanna.gr Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:20
        Dawaj ją mnie - załatwię ją.Jestem okrutna i nie lubię kotów.

        -
        -Może zatańczysz na rurze? - Taa,chyba od odkurzacza...
      • dlania Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:51
        Kochana kociczka!wink
        A moje dziecko zażyczyło sobie od Mikołaja żywego psa i kota. Szkoda, że juz
        kupilismy takiego na baterie (psa), wzielibyśmy od Ciebie tę mądrośc i dobroć
        chodząca na 4 łapach.
        • dirgone Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 19:53
          Heheh, a potem byście wystąpili o odszkodowanie i nie wypłaciłabym się do końca
          życia smile
          • kinga25b Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 20:29
            Słuchaj, a czy ona przypadkiem nie podpija komuś kawy?? smile Pytam, bo
            mój kot jest wielkim entuzjastą tego napoju i jak tylko ma okazję to
            podciąga z kubka kilka łyków. Potem dzieją się w domu rzeczy, o
            których i Ty wspominasz....
            • tyska_edziecko Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 21:26
              Kiedyś na Animal Planet oglądałam jakiś program o zwierzakach i
              bohaterką była nadpobudliwa kotka. Prowadzący program nie miał dla
              jej właścicieli dobrych wieści.Okazało się, że kotki zbyt wczesnie
              zabrane od matki po prostu nie są w stanie nauczyć się prawidłowego
              kociego zachowania i przez całe życie pozostają "małymi
              dzikuskami" . Dokładnie tak było z ową kotką, demolującą zresztą
              mieszkanie. MOże u Ciebie jest podobnie? W kazdym razie konkluzja
              była taka, że nic się z szaleństwem kotki nie poradzi i trzeba się
              do jej wybryków przyzwyczaić.
    • kinga25b ja ją chętnie wezmę 13.12.07, 19:29
      mam trzech takich bandytów w domu, to i czwarty się wychowa smile
      • dirgone Re: ja ją chętnie wezmę 13.12.07, 19:44
        Myśleliśmy sami o tym, żeby jej towarzystwo jakieś przywieźć - drugiego kota
        może, ale obawiamy się, że ona każde zwierzę zamęczy na śmierć. Jeśli w obcym
        domu panoszy się natychmiast i rozstawia wszystkich po kątach, to co dopiero u
        siebie.

        Ja już sie przyzwyczaiłam do dziwnych spojrzeń sąsiadów (od godziny 6 śpiewy i
        jęki pod tytułem "wpuść mnie do pokoju" - a wpuścić nie można, bo jej chodzi o
        demolkę poranną), do zbierania podartego papieru toaletowego bez przerwy, do
        potłuczonych szklanek i słoików, do jej palących się wąsów, no do wielu rzeczy,
        ale czasami mnie roznosi po prostu. Ona umie otwierać szuflady, drzwi, szafki,
        nie boi się ABSOLUTNIE niczego (balon pękł jej przed nosem, a ona nawet nie
        odskoczyła, tylko od razu truchło łapką). Jest diablo inteligentna, co w tym
        przypadku działa wyjątkowo na nasza niekorzyść.

        A środki uspokajające wywołują u niej mega rozwolnienie (raz wetka próbowała nas
        poratować i już więcej nie próbowaliśmy).

        Wygadałam się. Nie będę was dalej męczyć, heh.
        • bri Re: ja ją chętnie wezmę 13.12.07, 20:01
          Miałam kiedyś takie dwa. Nie wytrzymałam. Wywiozłam je na wieś do
          mamy. Próbowaliśmy je przyzwyczaić do miejsca, ale jak tylko zaczęły
          być wypuszczane na dwór uciekły gdzieś. Jakoś nie tęskniłam. Łączę
          się w bólu.
    • krwawakornelia A ka myslalam 13.12.07, 21:33
      ze moja psica jest wredna.
      • haja197222 Re: A ka myslalam 13.12.07, 22:17
        Dawaj ją do mnie, mam wiatrówkę, ołowica dobra na wszystkowink Jest jeszcze rotwillersmile
        • krwawakornelia Kiedy moge podrzucic? 14.12.07, 12:55
    • marghe_72 Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 23:43
      he, polubiłam tego Twojego kota

      Chociaz nie dziwię się, że Cię conieco trafia big_grinD
      • endzi11 Re: Oddam kotę w złe ręce 13.12.07, 23:56
        Ja sie przeraziłam ze koty takie mogą byc! mam pierwszego kota w swoim życiu od
        miesiąca i jak by mi tak szalała to bym nie dała rady!
        • liberata Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 00:14
          Niektóre koty (kotki zwłaszcza) nie nadają się po prostu do
          trzymania w zamknięciu. Przywieź ją do mnie, mam już 4 koty, jak
          dostanie dobrze po pysku od starszych koleżanek, to zaraz zrozumie
          gdzie jej miejsce.
    • joanna.gr Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 09:12
      Moja propozycja jest nadal aktualna.Mogę przynieść referencje od teściowej wink
      • phantomka Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 09:39
        Mielismy takiego kota, tez byl rudy i do tego wielki. Zniszczyl
        wszystkie kanapy, troche innych przedmiotow, ale najgorsze w nim
        bylo rzucanie sie na nas: potrafil stojac na parapecie, rzucic sie
        na nasze plecy, wbijajac sie pazurami. A nogi to juz byla jego
        milosc do bicia...niestety nic sie z tym nie dalo zrobic, pomoglo
        bardzo towarzystwo dwoch innych kotow. Na poczatku bily sie
        okropnie, ale potem juz byla zgoda.
    • dirgone Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 10:40
      Już mi przeszło smile
      Dzisiaj w nocy zachowywała się wyjątkowo grzecznie, chyba wiedziała, że źle
      zrobiła. Nawet japę zaczęła drzeć DOPIERO o 8, i to wyjątkowo cicho. Nawet drzwi
      nie próbowała otwierać!

      Nikomu jej nie oddam,heh, bo jednak to mój ukochany kot. Żaden inny nie okazywał
      mi miłości tak bardzo jak ona. I rację ma osoba, która pisze, że za wcześnie
      została zabrana od matki - była naprawdę bardzo malutka, a właścicielka groziła,
      że się jej pozbędzie jakoś, jak zaraz jej nie wezmę. Tyle, że od razu charakter
      miała odpowiedni.

      Czasami szlag mnie po prostu trafia przez nią, ale jak widać - szybko
      przechodzi, tylko wygadać się muszę. Najgorsze jest to, że ona jest uparta
      potwornie, jak czegoś chce, to będzie jęczeć i rzucać się tak długo, aż ktoś
      straci cierpliwość i dla świętego spokoju jej to da.

      Luby mi powiedział, że ona jest taka po mnie (oj, sporo mamy wspólnych cech),
      więc to nie ja powinnam się wściekać, tylko on, bo my jesteśmy siebie warte, a
      on musi z nami obydwiema wytrzymywać smile
      • przeciwcialo Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 11:04
        Ja wiedziałam ze tak bedzie smile
        • sylwiawkk Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 16:33
          a ja swojemu to chyba wakacje na mrozie zafunduje to sie nauczy że
          nas sie w nocy nie budzi
          2 w nocy kot wskoczyl na komode obok łózeczka
          pobudka czuje wstrętny smród

          schodze na dół a tam w rogu nasrane żadką kupa
          sprzątałam i myślałam że go udusze
          a moja mama sie ze mnie śmieje że nie miałam dużo obowiązków wiec
          sobie jeszcze kota wzięłam
          ale co tam
    • dlania Re: Oddam kotę w złe ręce 14.12.07, 19:40
      Cholerka, Dirgone, przez Ciebie naprawdę zachciało mi się kota!
      Siedzę od godziny i koty w necie oglądamwink))
      Ten mógłby być, ale nie sądzę, żeby właściciele mi go oddali;-(
      pl.youtube.com/watch?v=zajmocJD-DI
    • deela uwaga - HardCore! - jako wrog kotow 15.12.07, 00:27
      Instrukcja czyszczenia muszli toaletowej

      1. Podnieść klapę muszli i wlać jedną ósmą szklanki szamponu dla zwierząt.

      2. Wziąć kota na ręce i głaskając go iść wolno w stronę łazienki.

      3. W odpowiednim momencie wrzucić kota do muszli, zamykając jednocześnie klapę.
      W razie
      potrzeby stanąć na niej.

      4. Kot w tym czasie samodzielnie rozpocznie czyszczenie muszli, wytwarzając przy tym
      wystarczającą ilość piany. Odgłosami dochodzącymi z muszli nie należy się
      niepokoić i
      spokojnie pozwolić kotu wyżyć się do woli!

      5. Zainicjować fazę mycia turbo i płukania końcowego poprzez kilkukrotne
      uruchomienie
      spłuczki.

      6. Jeśli stanie na klapie muszli było konieczne, poprosić kogoś innego o
      otwarcie dzwi wejściowych. Zadbać o to, żeby nikt nie znajdował się między
      dzwiami łazienki a wejściowymi.

      7. Z bezpiecznej odległości możliwie szybko otworzyć klapę toalety. Duża
      szybkość kota spowoduje samoczynne wysuszenie jego sierści.

      8. W ten sposób i toaleta i kot są znowu czyściutkie.


      uwielbiam to smile
      • dirgone Re: uwaga - HardCore! - jako wrog kotow 15.12.07, 15:18
        hehehe, dobre smile

        Moja kota właśnie śpi, zakryła sobie łapką oczy, coby ją światło nie raziło. I
        tak słodko wygląda...
        A brytyjczyk w umywalce jest super - to są dopiero dobre koty. Łagodne, miłe,
        dużo śpiące...

        A tak a propos mycia muszli klozetowej przypomniało mi się, jak całkiem
        niedawno, żeby zamknąć tej niewdzięcznicy pysk w nocy, polewaliśmy ją wodą (a
        raczej moczyliśmy o 2 w nocy w umywalce). Skutkowało przez pierwsze dwa dni, bo
        się wylizywała. Potem przestała się wylizywać, więc przestraszyliśmy się, że się
        przeziębi.

        No to zaczęliśmy ją smarować masłem... Cudowny widok - środek nocy, a dorosła
        osoba łapie kota, wyciąga nóż i smaruje kotu sierść masłem. Działało przez kilka
        dni, bo potem masło przestało jej smakować. Przestała się wylizywać, za to
        zaczęła sypiać w koszu z brudną bielizną. Na wielu rzeczach do dziś mam plamy z
        tego masła cholernego smile
        • paulina550 Re: uwaga - HardCore! - jako wrog kotow 15.12.07, 16:35
          Moja mama piła na uspokojenie nervogran, czy jakoś tak . Nasza kotka uwielbiała
          żrec te granulki i po nich była też mniej złośliwa. Może też choc na chwilę
          Twoja się po nich wyluzuje?
      • big__mama Re: uwaga - HardCore! - jako wrog kotow 15.12.07, 22:44
        Umarłam smile)))))
      • gosiek_123 Re: uwaga - HardCore! - jako wrog kotow 15.12.07, 23:23
        no to w podobnym tonie smile
        JAK ZAAPLIKOWAC KOTU TABLETKE

        1. Wez kota na rece i otocz go lewym ramieniem tak, jak sie
        trzyma niemowle. Umiesc palec wskazujacy i kciuk prawej reki po
        obu stronach pyska i nacisnij lekko trzymajac tabletki w
        pozostalych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpusc
        tabletke, pozwol kotu zamknac pysk i przelknac.

        2. Podnies tabletke z podlogi i wyciagnij kota spod tapczanu.
        Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtorz caly proces
        jeszcze raz.

        3. Wyciagnij kota z sypialni i wyrzuc rozmamlana juz tabletke.

        4. Wyjmij nowa tabletke z opakowania, otocz kota lewym
        ramieniem jednoczesnie trzymajac lewa reka wierzgajace tylne
        nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazujacym prawej reki
        wepchnij tabletki tak gleboko jak sie da. Przytrzymaj kotu
        zamkniety pysk i policz do dziesieciu.

        5. Wyciagnij tabletke z akwarium a kota z garderoby. Zawolaj
        zone do pomocy.

        6. Przydus kota do podlogi klinujac go miedzy kolanami
        jednoczesnie trzymajac wierzgajace przednie i tylnie lapy. Nie
        zwracaj uwagi na niskie warczace odglosy wydawane w tym czasie
        przez kota. Niech zona przytrzyma glowe kota jednoczesnie
        wpychajac mu drewniana linijke miedzy zeby. Nastepnie wsun
        tabletke wzdluz linijki miedzy rozwarte zeby i intensywnie
        poglaszcz kota po gardle co skloni go do przelkniecia.

        7. Wyciagnij kota siedzacego na karniszach i rozpakuj nowa
        tabletke. Zanotuj sobie, zeby wymienic firanki. Pozbieraj
        kawalki porcelany z potluczonej wazy, mozesz je posklejac
        pozniej.

        8. Owin kota w recznik kapielowy, a nastepnie niech zona polozy
        sie na kocie tak, zeby tylko jego glowa wystawala spod jej
        pachy. Umiesc tabletki w srodku plastikowej rurki do napojow.
        Przy pomocy olowka otworz kotu pysk i wcisnawszy rurke miedzy
        rozwarte zeby mocno wdmuchnij tabletke do srodka.

        9. Sprawdz na opakowaniu, czy tabletki nie sa szkodliwe dla
        ludzi, a nastepnie wypij jedna butelke piwa zeby pozbyc sie
        nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandazuj zonie rozdrapane
        ramie, a nastepnie przy pomocy cieplej wody z mydlem usun plamy
        krwi z dywanu.

        10. Przynies kota z altanki sasiada. Rozpakuj nastepna
        tabletke. Przygotuj nastepna butelke piwa. Umiesc kota w
        drzwiczkach od kredensu tak, zeby przez szczeline wystawala
        tylko jego glowa. Rozewrzyj mu pysk lyzeczka od herbaty i przy
        pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zeby.

        11. Przynies srubokret i przykrec wyrwane zawiasy z drzwiczek
        na swoje miejsce. Wypij piwo. Wez butelke wodki. Nalej do
        kieliszka i wypij. Przyloz zimny kompres do policzka i sprawdz,
        kiedy ostatnio byles szczepiony na tezec. Przemyj policzek
        wodka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby
        ukoic bol. Podarta koszule mozesz juz wyrzucic.

        12. Zadzwon po straz pozarna, zeby sciagneli tego pier... kota
        z drzewa. Przepros sasiada, ktory wjechal samochodem w plot
        probujac ominac kota przebiegajacego przez ulice. Wyjmij
        kolejna tabletke z opakowania.

        13. Skrepuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny
        zwiazujac razem przednie i tylnie lapy, a nastepnie przywiaz go
        do nogi od stolu. Wez grube skorzane rekawice ogrodnicze.
        Wcisnij tabletke kotu do gardla popychajac duzym kawalkiem
        poledwicy wieprzowej. Juz nie musisz byc delikatny. Przytrzymaj
        glowe kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardla
        zeby splukac tabletke.

        14. Wypij pozostala wodke z butelki. Pozwol zonie zawiesc sie
        na pogotowie. Siedz spokojnie, zeby doktor mogl zaszyc ci ramie
        i wyjac resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstap do
        sklepu meblowego i kup nowy stol.

        15. Zadzwon do schroniska dla zwierzat, zeby zabrali tego
        mutanta z piekla rodem i sprawdz, czy w pobliskim sklepie
        zoologicznym nie maja chomikow.

        JAK ZAAPLIKOWAC PSU TABLETKE

        1. Zawin tabletke w plaster szynki i zawolaj psa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka