Dodaj do ulubionych

Pijane mamy

21.12.07, 19:02
nie nie chcę tu wrzeszczec, bo kolejna miała iles tam promili.
Ale tak sie zastanawiam, ile z Was mając dzieci, nigdy nie wypiła
sobie wina, piwa, drinka.
Czy mozna sobie chlapnąć czy w ogóle najmniejsza ilosc grozi nam
zabraniem dzieci???
ja nie raz brałam udział w imprezie-czy to grill latem czy inna
impreza, na której sie piło. No fakt nie do nieprzytomnosci ale
przypuszczam, ze ta ilość wystarczyłaby w zupełności.

wyłączam okres niemowlęctwa i karmienia
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Pijane mamy 21.12.07, 19:11
      Uważam,że w sytuacji gdy ma się pod opieką dzieci przynajmniej jedno
      z rodziców ma być "czyste".
      Mam taka swoją fobię na ten temat.Różnie to bywa a człowiek "pod
      wpływem" nie reaguje tak jak trzezwy.Przykład:kuzynka z mężem
      położyli dzieci spać i wypili kilka drinków wieczorem.W nocy mały
      dostał 40-ści stopni goraczki.Długo płakał a oni nie mogli sie
      dobudzić.W końcu wezwali pogotowie i mieli nieprzyjemności,że byli
      nietrzezwi.Różnie może się stać...
      • gryzelda71 Re: Pijane mamy 21.12.07, 19:15
        roksanaa22 napisała:
        Przykład:kuzynka z mężem
        > położyli dzieci spać i wypili kilka drinków wieczorem.W nocy mały
        > dostał 40-ści stopni goraczki.Długo płakał a oni nie mogli sie
        > dobudzić.

        To niezle musiały być te drinki.
      • beata118 Re: Pijane mamy 21.12.07, 19:16
        Uważam że podczas imprez z dzieckiem jedno z rodziców powinno nie
        pić, co nie oznacza oczywiście że drugiemu ma się urwac film.
        • ibulka Re: Pijane mamy 21.12.07, 19:43
          tak, zdarza mi się wieczorem wypić piwo przy tv albo komputerze, albo wino do
          kolacji, albo nie do kolacji nawet, mężowi też.
          nigdy nie upijam się w obecności dzieci, w ogóle się nie upijam, bo nie lubię kaca.
          • guderianka Re: Pijane mamy 21.12.07, 19:52
            naprawdę nie rozrózniasz piwka czy lampki wina wypitych wieczorową
            porą w domowych pieleszach lub podczas imprezy od np. odbierania
            codziennie dziecka ze szkoły w stanie wskazującym ?
            • denea Re: Pijane mamy 22.12.07, 08:22
              Nie no, widzę, chyba większość z nas tu widzi. CHodzi chyba o to, że
              przy każdej takiej sprawie w mediach człowiek się zastanawia czy za
              jedno piwo też by dzieci chcieli odbierać...
              Przynajmniej ja tak mam. Wyobrażam sobie hipotetyczną sytuację: jest
              lato, idziemy sobie usiąść w ogródku piwnym i powiedzmy chłop sobie
              wypija duże piwo, ja małe. I co ? COŚ pewnie byśmy wydmuchali, na
              pewno nie 2,7 jak ta pani z tv ale nie wiem czy to ma znaczenie.
              Na imprezach nie piję bo jeżdżę. Czasem wieczorem piwo. I
              rzeczywiście zdarza się że i mąż też wtedy pije swoje piwo.
              Przy takich aferach myślę sobie że to bardzo głupie jest i
              nierozsądne, a z drugiej strony do ukończenia 18-tki przez dziecko
              nie powinnam może wziąć alkoholu do ust ?
              Sama nie wiem gdzie tu jest złoty środek.
              • guderianka Re: Pijane mamy 22.12.07, 09:31
                ja nie mam takich myśli-może dlatego że alkohol pijemy rzadziej niż
                lekarstwa. W ogórdku piwnym odkąd mamy dzieci nie byliśmy (sic!) a
                jak po stypie dziadka rozdzielali flaszki i dali nam jedną to nadal
                resztki w lodówce sterczą i parują (od kwietnia 2006).
                Myślę, że jeśli ktoś wypije jedno piwo/jedną lampkę wina/jednego
                drinka to taka ilość nie doprowadza (zazwyczaj) do zmiany stanu
                umysłu. Nie wykonuje sie durnych rzeczy zwracajacych uwagę innych,
                skoków przez płotki, biegania przez ulicę sama nie wiem co jeszcze
                Najważniejsza jest kultura picia- mając dziecko można delektować sie
                alkoholem , wypić w ich obecności ale oczywiste jest, że człowiek
                nie powinien sie upijać a jesli juz jest wyjątkowa okazja i impreza
                to jedno z rodziców powinno byc absolutnie trzeźwe.
                • beata985 Re: Pijane mamy 22.12.07, 12:38
                  guderianka napisała:

                  > Myślę, że jeśli ktoś wypije jedno piwo/jedną lampkę wina/jednego
                  > drinka to taka ilość nie doprowadza (zazwyczaj) do zmiany stanu
                  > umysłu.
                  tak , zgadza się i o to mi chodzi. ja np. wypiję 3 i tez mi nic nie
                  jest. ale gdyby nie daj boże trzeba było z dzieckiem do lekarza no
                  to jestesmy ugotowane. czy moze jednak nie.??
                  o to mi chodzi, ze jedno moze wypic lampkę i nic więcej, a ktoś inny
                  po trzech jest monter a nawet po 5.
                  gdzie jest ta granica?? czy w ogóle jest???
                  • guderianka Re: Pijane mamy 22.12.07, 15:42
                    wydaje mi się, że każdy rozsądny człowiek potrafi sobie wyznaczyć
                    granicę. Nie potrafi tego człwiek nieprzewidujący, prosty i podatny
                    na nałogi. Ja np. nie pamiętam kiedy ostatnio byłam pożądnie pijana-
                    pijana czyli z niepewnym krokiem, głupawką itp. Nie wiem czy nie
                    upijam sie dlatego , że mam dzieci, czy też dlatego że nie znajduję
                    w tym przyjemności, czy też dlatego że nie mam odpowiedniego
                    towarzystwa?
                    • lila1974 Guderianko, Tobie to dobrze 22.12.07, 18:14
                      ja mam głupawki na trzeźwo - to jest dopiero dramat tongue_out
                      • guderianka Re: Guderianko, Tobie to dobrze 22.12.07, 18:59
                        hyhy big_grin

                        ja na trzeźwo też miewam big_grin
                • denea Re: Pijane mamy 22.12.07, 14:23
                  Zgadzam się z każdym Twoim słowem, tylko mnie chodzi o co innego.
                  Załóżmy, że któraś z nas wypija sobie Reddsa czy co tam lubi, mąż
                  również coś, co lubi - pełen umiar i kultura, dzieci śpią. I niech
                  się wtedy coś wydarzy, nie będę spekulować, wszystko jedno, co.
                  I co, wydmuchasz ? Wydmuchasz, owszem. Niewiele ale jednak, zapewne
                  zmieścisz się nawet w granicy wykroczenia, nie przestępstwa czyli do
                  0,5. Ciekawa jestem czy też by się media rzuciły jak sępy na żer, że
                  o, pijani rodzice.
                  Paranoja taka wink Bardziej przychodzi mi takie dziwo do głowy przy
                  kolejnej aferze, niż jak sobie forumuję przy piwie (nic innego nie
                  lubię) bo oczywiście też nie mam poczucia że przekraczam jakieś
                  granice.
                  • guderianka Re: Pijane mamy 22.12.07, 15:45
                    myślę ,że w taki sytuacji gdy oboje jesteśmy po "lampce" :
                    1)wzywam pogotowie do siebie
                    2) adrenalina tak skacze że człowiek nawet lekko zawirowany
                    przytomnieje. biorę gumę/cukierka w buzie żeby nie było czuć zapachu
                    i nikłe są szanse na to, że ratownik wyczuje lub rozpozna że jestem
                    po lampce wina. Zazwyczaj o tym , że czlowiek jest pijany inni
                    dowiadują sie nie tyle po zapaszku co po specyficznym zachowaniu

                    wydaje mi się równiez, że jesli zachowanie rodzica jest bez zarzutu
                    to nie ma podstaw do "dmuchania" itp
    • dominika8 Re: Pijane mamy 21.12.07, 20:06
      ja też mam taką fobię, że jak jesteśmy poza miastem-typu działka, to
      jestem trzeźwa. Nie wyobrażam sobie jadącej i błądzącej w lesie, w
      razie czego karetki.
      • baska299 Re: Pijane mamy 21.12.07, 20:19
        Ja tam nie patrzę na to czy dziecko jest czy nie.Lubię być urżnięta na maxa,mąż również i chlejemy prawie codziennie do nieprzytomności.Co mi tam,dziecko bawi się same więc możemy chlaćbig_grinbig_grinbig_grin
        P.S.W święta też planujemy niezłą bibęsmile))))))
        • anika772 Re: Pijane mamy 21.12.07, 20:49
          Na nielicznych imprezach z alkoholem piliśmy oboje, ale wtedy córka
          była pod opieką babci.
          W domu mąż jedno piwo, a ja lampkę albo dwie wina czasami.
    • moninia2000 Re: Pijane mamy 21.12.07, 21:06
      A dla mnie pouszylas wazny temat.
      Tez mam gleboki uraz czy fobie, jak zwal tak zwal, pamietam ojca
      pijanego mocno z dziecinstwa po imprezkach rodzinno-kumpelskich i
      dla mnie to bylo cos.....najgorszegosad
      Dlatego nie chce, aby nasza coreczka widziala nas pijanych..
      Choc to trudne, bo maz nie pije, a ja rzadko lampke wina.. W sumie
      nie pijemy, mozna rzecsmile
      Jednak mamy bliska imprezke i wlasnie dzis sie zastanawialam czy
      bede potrafila (oddajac mla mamie na noc) wypic jesli bedzie ochota.
      • nasyceni Re: Pijane mamy 21.12.07, 21:13
        owszem wypijam czasem z malzonkiem 1 lub 2 piwka wieczorem,nie
        upijam sie do upadlego bo maly robi wczesne pobudki rano
    • jowita771 Re: Pijane mamy 22.12.07, 09:20
      zdarza nam się wypić wieczorem piwko albo po lampce wina. mocniejszych trunków
      ja nie ruszam, bo nie lubię, mąż tylko od wielkiego dzwonu i niewiele. zawsze
      muszę najpierw umyć dziecko i wyszykować do snu, bo boję się, że coś się stanie
      i żadne z nas nie będzie mogło wsiąść za kierownicę.
    • ewcia1980 Re: Pijane mamy 22.12.07, 17:31
      odkad urodziła sie moja córka (ma 14 miesiecy) dosłownie na palcach
      jednej reki moge policzyc ile razy wieczorem wypiłam lampke wina czy
      Redsa.

      idac na impreze typu: wesele, dyskoteka, studniówka tym bardziej nie
      pije alkoholu bo jestem kierowca i to pod telefonem.
    • zebra12 Nie piję przy dziecku! 22.12.07, 18:48
      Nigdy! Uważam, że tu nie chodzi czy się człowiek uchleje czy nie. Tu
      chodzi o promile, które wychodzą nawet po jednej lampce...
      Mam dziecko od lat 11. NIGDY nie piłam przy niej niczego! Poza
      herbatą z sokiem malinowym smile
      A bez dzieci raz wypiłam lampkę grzańca. Przez te 11 lat...
      • gryzelda71 Re: Nie piję przy dziecku! 22.12.07, 18:52
        zebra12 napisała:

        > Nigdy! Uważam, że tu nie chodzi czy się człowiek uchleje czy nie. Tu
        > chodzi o promile, które wychodzą nawet po jednej lampce...

        Promile wychodza również po zjedzeniu batonika jacka z nadzieniem advokatsmile
      • lola211 Re: Nie piję przy dziecku! 22.12.07, 23:49
        Alkohol jest dla ludzi.
        Nie pilam w ciazy, nie pilam , gdy karmilam i gdzy dziecko bylo
        bardzo male.Ale jak podroslo to nie widze powodu, by trwac w
        abstynencji.Jesli udajemy sie na impreze to najczesciej dziecko jest
        pod czyjas opieka, wiec mozemy pic obydwoje.A jak jest z nami na
        uroczystosci, to tez pijemy, ale ja poprzestaje na 1 czy 2 drinkach.
        Bywa, ze dziecko spi, a my sobie popijamy szkocka-gdyby tak cos sie
        stalo, kryminal jak nic ;O, zostaniemy uznani za patologie.Alez
        ryzykuje..
    • jkk74 Re: Pijane mamy 23.12.07, 13:51
      Zawsze jedno z nas jest trzeźwe, przynajmniej na tyle żeby wsiąść za kierownicę
      samochodu. Fakt że mieszkam blisko szpitala i czasem imprezując w domu wypijam
      dwa piwa zamiast jednego. Ale zasadniczo zasada jest jasna - przynajmniej jedno
      z nas musi być na chodzie.
      • pikum Re: Pijane mamy 23.12.07, 22:22
        Nie pije odkąd dowiedziałam się,że jestem w ciąży.To już 4 lata
        będzie!!!Córka ma 3 lata a syn 16 mies.i od pierwszej ciąży nie
        miałam alkoholu w ustach pod żadną postacią(no chyba że kukułki)
        Takie poczucie obowiązku i odpowiedzialności!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka