Mam prośbę do mam.
Chciałabym zapytać co myślicie o takiej relacji i czy ona może być niewinna
bądź mniej niewinna..
Chodzi o relację zażyłości (listy email, spotkania) 40-letniego żonatego
mężczyzny, mającego dzieci i ..10 lat młodszej od niego bezdzietnej,
niezamężnej kobiety.
Pytam o to, aby to, co ja o tej relacji myślę nie było moim odczuciem bardzo
subiektywnym.
Cała Polska emam ...

może... pomoże mi się przyjrzeć się takiej relacji
(i nawet nie chodzi o to, czy to dotyczy mnie czy też nie,
zależy mi na Waszym zdaniu, odczuciu, przemyśleniu, jednym słowem wszystkim
co chciałybyście lub mogłybyście mi powiedzieć).
Dziękuję jeśli pomożecie spojrzeć na to "swoimi oczami".