Dodaj do ulubionych

od redakcji - Co Wam Przeszkadza?

07.02.08, 12:14
Dla każdej z nas macierzyństwo to wielka radość, ale także i całkiem
przyziemne problemy, z którymi codziennie musimy sobie radzić.
chciałabym prosić was o ich opisanie: co podczas normalnego dnia
spędzanego z dzieckiem przysparza wam najwiecej problemów - czy będą
to
krzywe chodniki, czy nieuprzejmy pediatra, czy niewygodne drzwi w
sklepie, wieczne wtrącająca się matka i teściowa, poczucie bycia
odciętym od ludzi (przynajmniej tych dorosłych) a może coś zupełnie
innego? napiszcie proszę, co jest dla was uciążliwe, co najbardziej
chciałybyście zmienić w codziennym zyciu?
Będę wdzięczna za wszelkie wypowiedzi, z góry za nie dziękuję

Justyna Dabrowska
red.nacz. Dziecka
Obserwuj wątek
    • montechristo4 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 12:28
      najbardziej w życiu przeszkadzają mi ataki agresji u mojego 12-
      letniego syna.
      Czasem jeszcze wyjąco/wymuszający sześciolatek.

      Z teściową - uroczo wtrącającą się do wszystkiego, ale fantastyczną
      babcią dla moich dzieci, radzę sobie. Z innymi również smile
      Tylko problemy wychowawcze mnie przerastają czasami....
      Pozdrawiam, M.
      • inez21 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 12:46
        W pierwszym etapie macierzyństw przy pierwszym dziecku szczególnie
        najbardziej przeszkadzało mi odcięcie od ludzi i świata.Każdo nawet
        5 minutowe wyjście bez dziecka do sklepu traktowałam jako piękny dar
        od losu, ponieważ uważam,ze kazdy człowiek potrzebuje czasu tylko i
        wyłącznie dla siebie,sam na sam ze sobą, a przy małym dziecku jest
        to trudne niestety.
        A tak po za tym to dla mnie jeszcze bardzo uciążliwe jest to
        uzaleznienie od innych osób(w moim przypadku teściowej lub mamy)
        jeśli chce się gdzieś wyjść.
        Wiadomo,ze nie ma juz żadnej spontaniczności bo trzeba wyjścia
        planować wcześniej i obmyslić opieke dla dzieci.
        Ja zawsze staram się byc jak najbardziej niezależna i samodzielna
        dlatego proszenie kogoś o pomoc było dla mnie baaaardzo uciążliwe.
        W czasie jak dzieci były mniejsze i były w domu, wyjścia do
        sklepów ,fryzjera czy nawet lekarza ograniczałam do minimum.
        Dopiero teraz gdy dzieci w ciągu dnia są w szkole i przedszkolu to
        mogę sobie powałęsać się po galeriach, po ksiegarniach itp. i
        naprawdę daje mi to poczucie dużego luzusmile

        I to właśnie najbardziej przeszkadza mi w macierzyństwie z innymi
        rzeczami sobie radzę i nie narzekamsmile
    • dorotamakota1 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 12:42
      Przeszkadza mi wtrącanie się innych nieznajomych osób w wychowanie moich dzieci.
      Zaczepki typu ja cię zabiorę od mamy albo nie płacz masz takie śliczne oczka są
      może i miłe ale nie podczas ataku furii u mojego dziecka.
      Jak moje dzieci jeździły jeszcze w wózku to przeszkadzły mi samochody parkujące
      na chodniku zastawiające przejście.
      Obecnie będąc na etapie przedszkolaków przeszkadza mi przyprowadzanie chorych
      dzieci do przedszkola. Przy okazji przeszkadza mi to, że dostanie się do
      pediatry graniczy z cudem.
      • beniusia79 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:07
        mnie, podobnie jak poprzedniczke, denerwuje wtracanie sie innych
        osob w wychowanie mojej malej. denerwuja mnie rady inny, komentarze
        i mowienie mi jak powinnam zyc i co powinnam robic.
        denerwuje mnie tez to, ze inne pracujace mamy traktuja mnie z gory-
        bo jak mozna siedziec w domu z poltorarocznym dzieckiem zamiast sie
        dalej rozwijac?
        denerwuja nie tez glupie teksty i spojrzenia innych osob, czesto
        tez matek gdy moja corka zaczyna szalec i rzucac sie na podloge gdy
        czegos tam nie dostanie. czesto mam wrazenie, ze wiele osob nigdy
        nie slyszalo o tzw. buncie dwulatka...
        przeszkadzaja mi czesto samochody zaparkowane na chodniku, waskie
        przescia w sklepach-czesto czlowiek nie miesci sie razem z wozkiem
        miedzy regalami w sklepie. denerwuje mnie to, ze wiele osob wciska
        sie do kolejki przy kasie bo im sie wydaje, ze kobita z dzieckiem i
        tak ma czas. denerwuje mnie to, ze czasem musze taszczyc wozek po
        schodach i wiele osob patrzy w inna strone zeby tylko nie pomoc...
        denerwuja mnie osoby, ktore chca palic w obecnosci mojego dziecka i
        dziwia sie, ze sie czepiam.
        kolejna rzecz-od pewnego czasu szukam pracy na kilka godzin w
        tygodniu. w weekendy i popoludniami maz moglby sam zajac sie corka
        i ja moglabym wtedy pracowac. niestety, dla wiekszosci pracodawcow
        jestem przekreslona poniewaz mam male dziecko...
        mogla bym tak pisac i pisac smile
        • dorotamakota1 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:15
          O właśnie beniusia zapomniałam o paleniu przy moich dzieciach!
          To już mnie do szału doprowadza!
          Wchodzę do windy z dziećmi a tam jedzie lalunia i dmucha smrody w to powietrze
          które wciągają moje dzieci.
        • monoxa do beniusia 79 10.02.08, 15:03
          dla pocieszenia napisze ze ja wzbudzam negatywna sensacje bedąc na wychowawczym
          ponad 2 lata a i zamierzam prawie do 3- wsrod znajomych i rodziny( procz meza
          oczywiscie)
          mieszkam w warszawie, mam dobre studia, duzo mozliwosci dobrej pracy-żeby nie
          powiedziec kariery a ja "siedze" w domu!

          no i wszyscy sie tego czepiaja a dla mnie urlop wychowawczy jest jak wieczne
          wakacje-mozna pospac z dzieckiem po poludniu, wychodzic do znajomych, na
          spacery, place zabaw,zoo, basen.
          super!
          kierat to jest w pracy-nawet najlepszej. dodam ze mialam dobra
    • lila1974 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 12:46
      Jakość chodników i zbyt mała liczba autokarów z niskim podwoziem, to
      oczywiście niezła zmora rodziców za rączką wózka. Osobiście nie
      złorzeczę miejskim rajcom, zdając sobie sprawę, że to po prostu
      kosztuje i zmiany następują powoli.

      Bardziej niż niedogodności techniczne mierzi mnie pewne osamotnienie
      mam małych dzieci. Mijamy się na osiedlowych uliczkach buda w budę,
      a udajemy, że się nie widzimy, bądź nie mamy odwagi do siebie
      zagadnąć. Nawiązaniu serdecznych relacji nie sprzyja również fakt,
      że zdecydowanie za mało jest pięknie urządzonych placów zabaw,
      takich, gdzie nie tylko huśtawka i karuzela, ale i boisko do
      siatkówki, czy kawałek placu do grania w piłkę, paletki, czy zwykłe
      mazanie kredą zachęcałyby doroslych do zaangażowania się w zabawę, a
      przez to do poznania się.

      I jeśli mogę to postuluję - uśmiechajmy się mamy do siebie, tak mało
      a pomaga przełamać pierwsze lody. Może zapoczątkuje to osiedlowy
      klub rodzica?
      • ladylu Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:47
        Bardzo ładny post Lilia 1974. Uśmiecham się do Ciebie szeroko smile

        Poza tym podpisuję się pod słowami o braku niskopodwoziowych autobusów, ale z
        drugiej strony dziękuje wszystkim, którzy pomagali mi wsiadac do takowego, a
        zazwyczaj był jakiś ochotnik smile

        Irytuje mnie natomiast bardzo częsty brak podjazdów na schodach do kolejki lub
        na przystanek, to moja zgroza.

        Brak bezpiecznych placów zabaw, tzn. chciałabym żeby były ogrodzone, bez
        walających się petów, pobitych butelek (niestety mieszkam w takim miejscu gdzie
        tak jest sad ), fajnie by było gdyby podłoże było miękkie, bezpieczne przy upadku.

        Brakuje mi parków bez psich kup, ogólnie miejsc gdzie młoda mama moze miło
        spędzic czas z dzieckiem. Moja córka ma teraz ponad 2,5 roku, nie chodzi do
        przedszkola, do niedawna brakowało mi miejsca gdzie w zimie mogłaby spotykac sie
        z dziecmi. Znalazłam smile Popołudniowe Przedszkole. Fantastyczna sprawa. Kolorowe
        urozmaicenie szarego popołudnia. Oby powstawało więcej takich miejsc.

        Chciałabym jeszcze żeby było więcej przedszkoli.
        • lila1974 ladylu 07.02.08, 14:48
          Niezmiernie mi miło i oczywiście uśmiesz odwzajemniam smile))
      • kotbehemot6 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:48
        Moja córcia jest juz całkiem dużą dziewczynka ale całkiem dobrze pamietam rzeczy
        , które mnie meczyły i denerwowały.Podzieliłabym na kategorie
        Społeczne-czyli klasyczne udzielanie dobrych rad głównie przez starsze panie. Po
        pewnym czasie przywykłam przyjmując to co dobre a odrzucając nieprzydatne
        pomysły. Niestety zawsze do szału doprowadzały mnie odzwywki typu" o jaka
        niegrzeczna dziewczynka, chodz wezme cię ze sobą"-i to nie z powodu zwrócenia
        uwagi,ale dlatego,ze mała panicznie sie potem bała,ze ktoś ja zabierze
        Ze strony rodziców, uświadamianie,ze po urodzeniu wszystko się zmienia i tzreba
        miec czas na zorganizowanie sie , co skutkuje tym,ze nie zawsze możemy
        przyjechac o obiecanej godzinie...oj długo to trwało i działalo na zasdzie
        "zapomniał wół jak cielęciem był'. Równiez kwestia karmienia piersia , wyłacznie
        piersię- wśród mamy i jej koleżanek( w tym lekarza) krążyła opinia,ze takie
        karmienie grozi odowdnieniem i niedożywieniem( a lato było gorące). Mój upór
        przekonał mamę do dobrodziejstw takiego karmienia, ale ile nerwów mnie to
        kosztaowąło i moją mame pewnie też- z troski o życie wnuczkismile)))
        Inna kategoria to powiedzmy techniczna-czyli wyprawa z wózkiem do miasta ,
        autobusem czy tramawajem. Raz,że problem z zapakowaniem wóżka, dwa,ze nie wiadmo
        czy mozna liczyc na pomoc, przeważnie odwracano głowy i czym dalej uciekano od
        "felernego" pasażera.O punktualności środków transporu nie wspomnę.
        Parkowanie na chodniku uniemożliwiające przejazd z wóżkiem, oraz na pasach to
        już standard.
        Wizyty u lekarzy -szczególnie kontrolne u specjalistów-długi okres czekania oraz
        samego czekania na wejście do gabinetu-mimo umówienia na konkreną godzinę
        przeważnie czekałam o wiele dłużej, co dezorganizowało wszystkim dzień.
        A najbardziej to wpieniał mnie młodociany , nudzący sie sąsiad, który umilał
        sobie dzien od 10 rano do 22 puszczaniem muzyki techo na cały
        regulator.Niejednokrotnie budził córę a mi odbierał jedyną szansę na krótkie
        zregenerowanie sił po nieprzespanej nocy.Moje prośby spełzały na niczym,
        sąsiadów to nie obchodziło bo byli w parcy i jak ktoś sobie wieczorkiem pograł
        to im to nie przeszkadzało.Pomogła na krótko interwencja Policji, a na dobre gdy
        poszedł do pracy i wstaje o 4...hehe wiecie na co mam ochotęsmile)))))
        Cóz całe szcęscie,ze z czasem nabiera się odporności i juz coraz mniej rzeczy
        mnie denerwuje i złoścismile))
      • e_r_i_n Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 17:39
        Lila, Ty i problemy z nawiązaniem znajomości? wink
        • lila1974 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 17:41
          No, ja właśnie nie mam, ale czytam o nich na regionalnym forum i
          widzę, ze się mamy rzeczywiście tak samotnie snują na tych
          spacerach smile
      • monoxa do lila1974 10.02.08, 15:08
        ja przyjechalam do wawy i nie znalam nikogo. zagaduje wszystkich!
        i czesc z tych zagadywanych mam jest teraz moimi super kolezankami.
        dziecko ma towarzystwo, ja tez i maz tez bo rowniez w wiekszym gronie sie
        spotykamy w domu.
        trzeba samemu zagadywac a nie czekac
        • lila1974 monoxa 19.02.08, 10:40
          Ja również z tych zagadujących, dlatego szkoda mi tych, co
          przemykają po osiedlu w samotności i z udręczoną miną smile
    • nulka83 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:00
      Najbardziej denerwuje mnie zbyt mała ilość żłobków, w związku z czym nie mam
      możliwości podjęcia pracy.
      A z bardziej przyziemnych spraw to traktowanie mnie jak intruza w sklepie, gdy
      wjeżdżam z wózkiem, takie same traktowanie mnie w tramwaju, źle zaparkowane
      samochody przez co nie można normalnie przejechać chodnikiem, brak ładnych
      placów zabaw. pozdr.
      • hellious Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:06
        Przylaczam sie do zbyt malej ilosci zlobkow. Denerwuje mnie jeszcze brak
        mozliwosci wjechania wozkiem do bardzo wielu sklepow i brak uprzejmosci u innych
        (wjezdzajac na poczte, osoby w kolejce malo mnie wzrokiem nie zabija, zebym
        tylko nie zechciala skozystac ze swojego prawa obslugi poza kolejka). Zbyt
        wysokie krawezniki na pasach sa rowniez uciazliwe.
      • sylwiawkk Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:12
        no mi też brakuje wolności i spontanicznośi
        babcie daleko mąż w pracy i cokolwiek chce zrobić to mam ogonek
        wiec moje wyjścia z domu są bardzo ograniczone
        brakuje mi tez lasu albo chociaż wiekszego parku do najbliższego
        musze jechać autobusem
        i czasami to mam dość obowiązków: gotowanie obiadu ,pranie
        mycie podłogi i nawet nie dla siebie tylko dla dzieci
        jak bylam sama to zjadłam bułke albo wcale i też było dobrze
        podłoge musze umyć bo dziecko raczkuje trzeba pilnować gorącej
        kawy na stole kontaktów żelazko
        no i trzeba być w domu tak około 20 bo dzieci muszą spać
        wiec grill do nocy odpada
        wolności jednym słowem
    • aloha57 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:04
      Brak możliwości przedostania się z wózkiem w wielu miejscach, dla przykładu:
      Bank w centrum Lublina, wózek nie zmieścił się w przejściu, musiałam iść dużo
      dalej do innego oddziału tego banku; hipermarket, nie przejechałam wózkiem przez
      kasę, musiałam iść do wejścia głównego na halę i z trudem przecisnęłam wózek w
      bramce wyjściowej. Dodam że mam zwykłą spacerówkę, która wbrew pozorom nie jest
      taka szeroka.
      Obcy ludzie, którzy w zbyt bezpośredni sposób odnoszą się do mojego dziecka:
      próbują brać na ręce, lub ciągną za rękę, 2 razy zdarzyła mi się sytuacja gdy
      ktoś chciał robić zdjęcie mojemu dziecku (pierwszy raz byłam w takim szoku że
      nawet nie zareagowałam)
      • elske Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:39
        To ze nie do kazdego sklepu mozna wjechac wozkiem-zaraz wyskakuje ochrona i
        wielka awantura.
        To ze na chodnikach zaparkowane sa samochody,zwykly przechodzien ma problemy z
        przejsciem ,a co dopiero ma powiedziec kobieta z wozkiem.
        To ze kierowcy nie zatrzymuja sie przy przejsciu dla pieszych,stoisz z tym
        wozkiem i kwitniesz,a jak juz wejdziesz na te pasy to kierowca wzrokiem zabija.
        To ze pomimo ze w moim miescie sa autobusy niskopodlogowe,kierowca nie
        podjezdza do krawężnika i mam problemy z wyjscie z autobusu.A wsiadajac do
        autobusu musze zwrocic uwage ludziom,ze zajmuja miejsce przeznaczone dla wozkow
        i prosze zeby sie przesunęli (niektorzy sa tym bardzo zdziwieni).
        I denerwuja mnie mamy twierdzace ze skoro kobieta zajmuje sie domem i
        wychowaniem corki przez pierwsze trzy lata jej zycia to:
        1.jest kura domowa.
        2.uwstecznia sie.
        3.potrafi rozmawiac tylko o dzieciach i kupkach.
        To nie sprawdza sie w kazdym przypadku.
    • rycerzowa Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:23
      Obfajdane przez psy - chodniki, trawniki, skwery, parki.
      Jak maluszek ma przejść,pobawić się, by nie wdepnąć?
    • mamba1234 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:48
      Problemy z wózkiem mam już za sobą. Ale co bardzo mi przeszkadza, to częstowanie dzieci czym popadnie w sklepach na promocjach. Dziecko czasami po prostu np. za względu na alergię nie może pewnych rzeczy jeść. Nie bacząc na to, Panie z promocji, bez pytania rodzica, wciskają dziecku kawałek batonika czy kubeczek z jogurtem. Ileż to razy musiałam 'wyrywać' taki podarek niestety.
    • demonii Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 13:51
      Tak szczerze... odkąd jestem matką najbardziej mi przeszkadzają wszelkiego
      rodzaju stereotypy, a co się z tym wiąże wtrącanie się innych ludzi w
      macierzyństwo, moje innych mam. Takie generalizowanie np. że jak jedynak to źle,
      musi mieć rodzeństwo bo źle mu będzie, że jak wielodzietni to patologia. I
      pytania, a kiedy braciszek lub siostrzyczka dla maluszka, a nie za dużo tych
      dzieci macie ? Przykładów można mnożyć mnóstwo.
      Przeszkadza mi też znieczulica, zwłaszcza tych, którzy tak żywo interesują się
      cudzym rozmnażaniem, ale gdy dziecku w mieszkaniu obok dzieje się krzywda to
      placem nie tkną... I jestem naprawdę wdzięczna losowi za tak wspaniałą matkę i
      teściową, które wychodzą z założenia że to ja i mój mąż wiemy co jest dla
      naszych dzieci najlepsze.
      • mama-zuza Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 14:42
        Mnie zdecydowanie tesciowa(na szczescie juz eks) przeszkadza smile.Nie
        wiem czy ona taka jest czy tak sie zachowuje z racji tego ze jestem
        mloda mama(urodzilam w wieku 19lat)-wszystko wie lepiej,jak mam
        ubrac mala,co jej dac do jedzenia itd.....ja oduczam malej pieluchy
        po czym jedzie do niej(czyli juz do bylego wtedy-wrocil do mamusi) a
        ta zaklada malej pieluche!!!przeciez to szlag trafia czlowieka!
        I oczywiscie te ograniczenia co do wieczornych wyjsc i brak
        spontanicznosci.....
      • lipa303 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 15:25
        1. Wszechobecne psie kupy. Nie potrafię zliczyc ile razy ja już
        dzieciom buty czyściłam klnąc w żywe kamienie. Duże psy biegające po
        parku/placu zabaw bez smyczy, kagańca i właściciela (choć sądząc po
        obroży posiadające takowego).
        2. Pediatrzy wychodzący z założenia, że antybiotyk jest dobry na
        wszystko.
        3. Beztroska dziadków, którzy twierdzą, że guma mamba jest
        odpowiednia dla rocznego dziecka.
        4. Teksty w stylu: bo moja Zosia w tym wieku to już...

    • reteczu Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 14:42
      Gdy urodziłam pierwszą córeczkę, miałam 28 lat, byłam osobą bardzo
      aktywną zawodowo, miałam życie poukładane, organizacja w pełnym tego
      słowa znaczeniu.

      Przyjście na świat dziecka zmieniło moje uporządkowane życie o 180
      stopni. Ja, która przyzwyczaiłam się do bycia panią swojego czasu,
      nagle zostałam sterroryzowana przez kobietkę, ważącą niewiele ponad
      3 kg! Karmienie, przewijanie, tulenie, usypianie itd. itp.
      Organizacyjnie wysiadłam...Nie umiałam terminowo wywiązać się ze
      swoich obowiązków.Zanim pojawiła się córka, nie miałam stert prania,
      dom błyszczał wysprzątany.Po przywiezieniu noworodka nie potrafiłam
      ze wszystkim terminowo się uporać.To mi przeszkadzało, ale nauczyłam
      się po jakimś czasie żyć z dzieckiem.

      Kolejna przeszkoda to niekompetentny ortopeda. Po dwóch wizytach
      swierdził, że mojej córeczce trzeba włożyć nóżki w gips, bo ma
      szpotawe stópki. Świadoma konsekwencji takiego działania
      postanowiłam skonsultować tę kwestię z innym lekarzem. Pojechałam z
      niespełna półroczną wówczas córeczką do IMiDz w W-wie.Tam
      specjaliści stwierdzili, że ...Małej nic nie jest, stópki są jak
      najbardziej prawidłowe. Zdumieni zastanawiali się, skąd pomysł z
      gipsem!?


      Krzywe, dziurawe chodniki, z wysokimi brzegami, niewygodne drzwi w
      różnych instytucjach - o tak, to bardzo przeszkadza.

      Jeszcze jedna uciążliwość - niezapisywanie w przychodniach na
      konkretną godzinę, tylko konieczność osobistego stawienia się do
      rejestracji, a potem dłuuuugie czekanie na wizytę.Tak się dzieje
      zarówno w gabinecie pediatry, jak i specjalistów.
    • be_em obawa przed utratą pracy:) 07.02.08, 14:47
      niestety...dwa razy świadomie zadecydowałam o urodzeniu dziecka,
      byłam dla pracodawcy cennym pracownikiem, oddanym, lojalnym,
      pracowałam w jednej firmie 5 lat w drugiej 3 - i w jednej i drugiej
      po macierzyńskim zaproponowano mi warunki gorsze niż miałam -
      niestety...
      • trendsetterka Re: obawa przed utratą pracy:) 07.02.08, 15:17
        1. Niekorzystna sytuacja matek na rynku pracy (trudno mamie pracę
        znaleźć, utrzymać, pogodzić z wychowywaniem ze względu na małą ilość
        żłobków, przedszkoli)
        2. Małe zarobki - ogólnie, kobiet i mężczyzn w Polsce znacznie
        ograniczają moje prokreacyjne plany..
        3. Chodniki w stanie okropnym, brak podjazdów itp.
        4. Krótki macierzyński, zasiłek wychowawczy śmiesznie niski
        5. Bardzo mało miejsc przyjaznych mamie/tacie z dzieckiem - sklepów,
        restauracji, sal zabaw, placów zabaw

    • jk3377 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 15:37
      -brak parkingów przy przedszkolach(na rece roczne, za reke
      przedszkolak i razem przez jezdnie)
      -zapisywanie sie do lekarza na dana godzine a i tak wchodzi sie wg
      przyjscia
      -zlikwidowanie wizyt domowych(nieplatnych) przez pediatrów
      (niektorych)
      • mhanutka Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 17:12
        - Brak w moim miasteczku placu zabaw, czy chocby skwerku, gdzie
        dzieci mogłyby bawic sie razem w piaskownicy. Mam podwórko, ale tam
        moje dziecko nie ma towarzystwa.
        - głupie rady rodem z XIX wieku
        - że co druga osoba dziwi sie, że zima wychodzę z dzieckiem. I
        troskliwie pyta czy mu ciepło.
        - niekończące się dyskusje w sprawie czapeczki
        -urlop macierzyński kończący się, gdy dziecko nie je nic prócz
        mojego mleka
    • zapracowana6 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 17:24
      Dla mnie uciążliwe były/są 2 rzeczy:
      1. samochody parkujące na chodnikach- w celu ich ominięcia musiałam
      wyjeżdżać z wózkiem na ulicę
      2. wszechobecni palacze- zjedzenie posiłku w ogródku restauracji
      jest niemożliwe, zawsze otaczają nas dmuchający na dziecko palacze
    • na_pustyni Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 17:34
      Moja córka od zawsze była gadułą i choć ma niespełna 3 lata jedyna rzecz, która
      mi naprawdę doskwiera w ciągu dnia to brak ciszy choć przez chwilę. Wraz z
      powiekami otwiera też rano usta i relacjonuje mi do wieczora wszystko, co ją
      otacza.
      Przeszkadzają mi płciowe stereotypy - jak dziewczynka to obowiązkowo róż,
      lakierki, cekiny, spinki i kokardy.
      I pytania w stylu - "a kogo bardziej kochasz?" "a czyja ty jesteś?", itp., itd.
      pozdrawiam
    • net79 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 19:31
      schody bez podjazdów,
      bardzo wąskie klatki schodowe,
      pomijając fakt małej ilości tramwajów niskopodłogowych dobił mnie fakt
      zakupienia przez miasto, używanego niemieckiego tramwaju do którego ni
      jak nie da się samodzielnie z wózkiem wejść, ponieważ każde drzwi są
      dzielone poręczą, nawet te oznakowane wózkiem dziecięcym,inwalida nie
      miałby szans nawet przy pomocy...
      pamiętam zimę kiedy padał śnieg i były odśnieżane ulice a przy
      bocznych uliczkach były pozostawione zaspy śniegu na wejściu na
      chodnik, tak więc, aby przejść na drugą stronę ulicy musiałam targać
      wózek przez dwie zaspy śniegu w rękach...
      i szufladkowanie kiedyś mnie denerwowało...
      oraz oburzenie osób stojących w hipermarkecie w kolejce do kasy dla
      osób uprzywilejowanych, w tym kobiet w ciąży i osób z małymi dziećmi,
      kiedy takowa chciałaby z przywileju skorzystać...
      • neospasmina trudności z pracą w ograniczonym wymiarze 07.02.08, 19:46
        Mnie aktualnie (dzieci podrośnięte, spędzające czas w przedszkolu i
        szkole) najbardziej przeszkadzaja ogromne trudności z podjęciem
        pracy na pół etatu;
        pracowałam w takim systemie przez 2 lata i bardzo to odpowiadało
        mnie, dzieciom i mężowi; wychodziłam do ludzi,
        pracowałam "zewnętrznie", ale na prace "wewnętrzne" zostawało
        odpowiednio dużo czasu, dzieci odbierałam osobiście, spędzałam z
        nimi popołudnia; dom był ogarnięty, a ja niezmęczona i zadowolona;
        był to czas zawodowo-rodzinnej równowagi;
        niestety, skończyła się moja piękna umowa (na moje miejsce
        zatrudniono osobe na cały etat) i teraz bezskutecznie szukam pracy w
        podobnym trybie i nic; ratuję się zleceniami, które jednak nie są
        stałe, pewne, odpowiednio dochodowe, no i zdecydowanie za
        mało "zewnętrzne";
        czyli, reasumując, przeszkadzają mi tak skonstruowane prawa rynku
        (pracy), że pracodawcy nie opłaca się zatrudniać półetatowców;
        szkoda, szkoda...
    • esi1 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 19:54
      To co mi przeszkadza często zależne jest mimo wszystko od mojego nastroju. Jak
      czuję się pełna energii i radości, to mam wrażenie, że nic nie jest mnie w
      stanie wytrącić z równowagi, ale czasem są dni, że krzywe spojrzenie pani w
      sklepie doprowadza mnie do szału wink

      A tak na poważnie - ostatnio wydaje mi się, że główny problem to czas, a raczej
      jego brak. Jestem akurat mamą pracującą zawodowo i mam dwoje dzieci ( 6 i 3
      latka). Od kiedy zaczęło się przedszkole starszej pociechy, to mam wrażenie, że
      żyję na jakiejś szalonej karuzeli, która nie może się zatrzymać. Rano wstaję,
      dziecko do przedszkola, drugie z nianią, ja do pracy. Po pracy pędzę po jedno
      dziecko a potem do domu. Trzeba ugotować, czasem wyprać, coś zrobić i dnia nie ma...
      Mój synek musi chodzić do logopedy. Oczywiście państwowa poradnia jest czynna
      tylko do 15.00, więc aby iść na zajęcia muszę zwolnić się na chwilę (1,5
      godziny) z pracy, a później to odrobić, a więc będę jeszcze później w domu. Do
      tego synek teraz zaczął chodzić na aikido, 2 razy w tygodniu, więc dwa
      popołudnia mocno ograniczone dla reszty rodziny. Czas, czas, czas... Wciąż go za
      mało. A gdzie czas dla mnie. Tak lubię czytać - kupka pozycji do przeczytania
      rośnie i rośnie.
      Co mnie jeszcze denerwuje? Ceny. I wcale nie chodzi mi o ceny zabawek czy
      ubranek, ale tzw. przyjemności. Np. pójście z 2 dzieci na wesołe miasteczko, to
      naprawdę niezły wydatek - jakakolwiek karuzela kosztuje co najmniej 5zł. Nie
      wspomnę o cenach biletów do kina, płatnych placach zabaw (bo te na dworze w moim
      mieście są w opłakanym stanie). A zajęcia dodatkowe? Wyjście na basen? Ja mam
      dosyć małe dzieci i z wielu rzeczy jeszcze nie korzystają lub mają różne zniżki.
      Ale im starsze, tym gorzej.
      Przeszkadza mi też czasem moja własna osoba wink Niestety jestem dosyć nerwowa i
      na wiele sytuacji, które wywołują moje dzieciaki reaguję nie tak jak bym chciała...
    • zebra12 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 20:25
      Niskie dochody uniemożliwiające godne życia rodziny!
    • aluc Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 20:34
      z zewnętrznych spraw - w zasadzie nic mi nie przeszkadza, bo pewne
      sprawy mnie nie dotyczą, a inne (np. opinie w kwestii zasadności
      przebywania dzieci w tzw. przestrzeni publicznej czy pytania, czy mi
      się nie nudzi siedzenie domu) mam głeboko w poważaniu

      z wewnętrznych - zmęczenie materiału ludzkiego, zwłaszcza po 17 smile)
      oraz poczucie, że pogodzenie potrzeb trzylatka i sześciolatka w
      wykonaniu jednej matki jest bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe

      najbardziej zatem potrzeba mi magicznego eliksiru Panoramixa oraz
      umiejętności bilokacji z wydzieleniem sobowtóra

      a najlepiej trilokacji, żebym w tym czasie mogła jeszcze sobie coś
      poczytać
      • neospasmina godzina W 07.02.08, 21:04
        u mnie też 17.00 jest krytyczna;
        byc może przeszkadza mi, że o tej porze nie ma dobranocki i
        imperatywu kierowania się do łóżek smile
    • alanta1 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 07.02.08, 21:49
      Obsrane chodniki i trawniki oraz bezmózgi wypuszczające psy bez smyczy - ze
      wszystkim innym potrafię sobie radzić uncertain
      • mor_lena Jak Alanta nt. 07.02.08, 22:10
    • mamakrzysia4 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 08.02.08, 14:49
      napewno krzywe chodniki, wąskie drzwi, brak podjazdów. Nieuprzejmość
      ludzi, którzy nawet nie wykarzą minimum zarzenowania stojąc przy
      kasie pierwszeństwa i nie przepuszczą matki z dzieckiem i jeszcze do
      tego w zaawansowanej ciąży. Nieżyczliwość państwowej służby zdrowia,
      która każe matce w ciąży z małym dzieckiem i to bez samochodu jechać
      na drugi koniec miasta na badania.......
      Macierzyństwo: tak ale radz sobie sama: zero pomocy i zrozumienia u
      pracodwacy, w ośrodkach pomocy społecznej (kiedy jest taka
      potrzeba). Moje macierzyństwo jest szkołą przeżycia,
      niestety..........
    • novembre Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 08.02.08, 15:17
      - tesciowa, ktora wszystko wie lepiej
      - uwiazanie w domu i brak kontaktu z doroslymi (wizyta listonosza to ho ho hooosmile)
      - nierowne, waskie chodniki zastawione czesto przez samochody, zaczne ze soba
      gwozdzia nosic
      - "niewidomi" na przystankach - nikt nie pomoze wtaszczyc wozka
      - ogromne place zabaw i dwie krotkie laweczki dla rodzicow (a w sezonie na dwor
      wychodzi sie na pol dnia i co, na kolanach dorosli maja sobie siadac?)
      - porownywanie dzieci ('jak kasia byla w wieku twojej asi to juz daaaaawno
      costam, wrrr)
      - sklepy osiedlowe, do ktorych albo nie mozna wjezdzac z wozkiem, albo to nie ma
      sensu gdyz wozek sie nie zmiesci
      - brak miejsca na parterze w klatce na zostawienie wozka i przypiecie go linka
      rowerowa (a wozkownie o ile bywaja sa brudne zakurzone i przede wszystkim lecisz
      w dol po schodach tak jak do piwnicy, pelen komfort)
      - reklamy tv (kup mi bo widzialem w reklamie i tez chce takie, a w reklamie
      mowili ze to jest zdrowe - np. cukierki z sokiem w srodku)

      Jak sobie przypomne, to dopisze jeszcze.
      wink
      nov.
    • b.bujak Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 08.02.08, 16:41
      - auta jeżdzące i parkujące na chodnikach i deptakach;
      - psie kupy i szkła z porozbijanych butelek na chodnikach,
      trawnikach, placach zabaw, piaskownicach;
      - gorsza pozycja matki na rynku pracy
      • fogito Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 08.02.08, 20:54
        przeszkadza...
        - dyskryminacja matek na rynku pracy - brak mozliwosci pracy na
        czesc etatu/ zwolnienia po powrocie z macierzynskiego
        - spoleczne deprecjonowanie matki wychowujacej dziecko jako "tej co
        nic nie robi" - zero praw i zero przywilejow
        - panstwowa sluzba zdrowia na poziomie trzeciego swiata
        - brak prywatnych szpitali, w ktorych mozna wyleczyc dziecko w
        ludzkich warunkach
        - niekompetentni lekarze
        - rodzice bijacy/klapsujacy swoje dzieci
        - brak czystych toalet z miejscem do przewiniecia lub nakarmienia
        dziecka
        - palenie w miejscach publicznych mi.in na placach zabaw
        - brak nowoczesnych i bezpiecznych placow zabaw i przedszkoli na
        wysokim poziomie
        - psy bez smyczy lub kaganca + kupy w kazdym parku
        - wscibscy ludzie, ktorzy zaczepiaja i gadaja glupoty na temat
        wychowania dziecka
        - brak restauracji przyjaznych rodzicom z dzieckiem
        - brak fotelikow w taksowkach; nieskopodlogowych autobusow
        itd...itp...
        az mi sie smutno zrobilo jak to napisalam - chyba trzeba wyemigrowac
        do Szwecji. To ponoc najlepszy kraj do wychowywania dzieci

        -
        • emilia_en Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 09.02.08, 22:06
          -niedostosowane otoczenie do wózków!przejście przez miasto z dwójką
          małych dzieci 2,5r i 8mcy to koszmar, wszędzie krawężniki, wąskie
          przejścia, ciężkie drzwi np przy wejściu do banku i wszechobecne
          schody - nawet w Urzędzie Miasta, gdzie załawtwia się zasiłki
          rodzinne (inna kwestia, że przekroczenie o kilka zł, i już zasiłek
          się nie należy - wychodzi na to, że opłaca się mniej pracować, by
          zmieścić się w limicieuncertain )
          - brak taksówek z fotelikami
          - komentarze ludzi dotyczące moich dzieci,
          - palenie w miejscach publicznych, głównie na placach zabaw, których
          na dodatek jest za mało, są nieogrodzone,
          - psy bez smyczy i kagańca i wlaścicele, którym jak się zwróci uwagę
          twierdzą, że ich piesek nie gryzie...(wszyscy bez wyjątku)
          - brak miejsc gdzie można spędzić czas z dzieckiem zimą
    • nilgau Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 09.02.08, 22:42
      mnie najbardziej wkurzały (jak moje dzieci były małe):
      - gazetki dotyczące dzieci, czyli wszystkie te mądrości o zupach,
      kupach oraz programy telewizyjne gdzie baby blues rozkładano na
      czynniki pierwsze i rozmawiano o porodach/karmieniach i
      najzdrowszych na świecie butach dla dzieci.
      - a na spacerze to mnie nie chodniki wkurzały tylko osrajparki
      (właściciele psów) - wszędzie jakoś natykałam się na kupy psie, w
      które wjeżdżał mój wózek albo wdeptywał syn, ale to podobno przynosi
      szczęście...


      • miedzymorze Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 10.02.08, 00:36
        Debilny system "rejestracji" w którym można "wyjąć kartę" tylko na ten sam dzień i z czasem wizyty określonym z dokładnością do godziny - np. "między 13 a 14". Co za cięzki kretyn to wymyślił to ja nie wiem, ale jak go (ją?) kiedyś przypadkiem spotkam to mu zrobię z dupy jesień średniowiecza suspicious W rezultacie po poczekalni przewala się tabun chorych dzieci ...
        W innej (dorosłej) przychodni było jeszcze lepiej - trzeba było koczować ok 6.30 pod rejestracją, bo inaczej 'schorowani' staruszkowie w mig rozdrapywali limit wizyt, a numerek się dostawało kolejny - czyli zero informacji o której godzinie wizyta.

        Albo może trwa jakiś długoterminowy ogólnopolski konkurs na najidiotyczniejszy system rejestracji wizyt ?

        pozdr,
        mi
    • hipopotamama Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 10.02.08, 00:38
      Najbardziej przeszkadza mi zbyt mała ilość czasu, który mogę poświęcić córce. I
      wyrzuty sumienia, kiedy po powrocie z pracy niekoniecznie mam ochotę na
      bieganie, skakanie i strojenie głupich min.
      W kontaktach z otoczeniem, nie akceptuję naruszania granicy intymności, np.
      głaskania mojego dziecka przez obce osoby w parku, chwytanie go za rączki,
      podnoszenie, (zdarza się) fotografowanie. Zdaję sobie sprawę, że w większości
      przypadków jest to przejaw sympatii, niemniej jak dla mnie, dość irytujący.
      Ze spraw bardziej przyziemnych - "infrastruktura niemowlęca", a raczej jej brak.
      Porażający jest brak pokoi dla matek z dziećmi, wyposażonych w niezbędne minimum
      jakimi są: krzesło do karmienia, przewijak, podgrzewacz do butelek w centrach
      handlowych, miejscach użyteczności publicznej, restauracjach czy (o zgrozo!)
      przychodniach.
      • guderianka Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 10.02.08, 13:13
        Przeszkadzają mi ludzie, którzy wyprowadzają na spacer swoje psy i
        pozwalają im załatwić się na trawnikach połozonych przy placach
        zabaw. Przeszkadza mi brak toalet w sklepach, brak udogodnień dla
        niepełnosprawnych, przeszkadza mi mentalność Polaków, którzy widzą
        szklankę w połowie pełną a nie pustą i..wpisują się w tym wątku wink
        Nie lepiej napisać artykuł o tym ,co się ludziom podoba ? wink
        • ida771 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 10.02.08, 22:07
          Brak miejsc do zabawy na powietrzu- placów zabaw czystych i bezpiecznych dla
          dzieci, wygodnych dla opiekunów. brak miejsc gdzie możnaby pójść z dzieckiem gdy
          pada deszcz.
    • madic Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 13.02.08, 00:38
      Najbardziej przeszkadzała mi depresja.

      Z rzeczy codziennych:
      -zwierzęce odchody w.s.z.ę.d.z.i.e
      -brak miejsc w przedszkolach, co utrudnia mi podjęcie pracy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka