ewulek.80
14.02.08, 11:17
Witam, chciałam zapytać jak sobie radzicie z "dobrymi radami" mam,
teściowych i wszystkich życzliwych. Szczerze mówiąc, mnie szlag
jasny trafia, kiedy słyszę co mam robić a czego nie. "Nie noś go, bo
go rozpuścisz"...itd. W końcu to moje dziecko i to ja będę ponosić
konsekwencje mojego sposobu wychowania. Poza tym jestem matką, a
czasem traktują mnie jak małą dziewczynkę, która nie ma pojęcia o
tym, jak się zajmować maluchem. Czasem mam ochotę wrzasnąć, że mam
gdzieś te ich rady, ale nie chcę nikomu sprawić przykrości. Może to
brak asertywności... Jak wy reagujecie? Bo wierzę, że nie jestem
odosobniona w tej sprawie