mijaczek 28.02.08, 14:17 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4969324.html najbardziej podoba mi sie ostatni akapit Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wobbler Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 14:36 Pieprzyć tam psa.Taki 5-cio metrowiec dziecku pewnie też dałby radę... Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 14:38 myślę, ze w akcie desperacji chwyciłabym jakiś nóż i rozcieła tego węża, łudząc się, że trawiący pyton nie jest zbyt ruchliwy. Maaaatko..., już sobie wyobrażam jak ten biedny piesek szczeka tam w środku... Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 14:43 Nie martw się, nie szczeka. Pyton to profesjonalista, najpierw dokładnie zmiażdżył ofiarę, coby mu w przełyku nie szczekała Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 16:43 o qrde, a jakby dzieciaka dorwał? ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 17:05 Tego, co wypadł z kibla Mijaczek, co cię dziś wzięło na takie ekstra niusy jak nie przymierzając z gazety "Skandale"? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 19:29 morgen_stern napisała: > Tego, co wypadł z kibla > Mijaczek, co cię dziś wzięło na takie ekstra niusy jak nie > przymierzając z gazety "Skandale"? > ohh morgen, nie bądź okrutna ;P tamto dziecko to było chupacabra, odgryzło pępowinę Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 19:39 morgen_stern napisała: > Tego, co wypadł z kibla > Mijaczek, co cię dziś wzięło na takie ekstra niusy jak nie > przymierzając z gazety "Skandale"? > a tak wlasnie sobie zaplanowalam moj comeback na emame :o) Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: pyton pozarl psa... 28.02.08, 20:06 od razu odgryzło pewnie wypadło razem z łożyskiem Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 11:32 Biorac pod uwage wyjatkowe zdolnosci dziecka i oplywowy ksztalt lozyska, az dziw, ze nie wrocilo jak bumerang (prosto do Warsu). Co do ciekawostek, czytalam niedawno, ze pewien ojciec ze Sri Lanki, po smierci zony, wykarmil dzieciaka piersia. Wypowiadal sie jakis lekarz, ze przy duzym instynkcie macierzynskim, zachwianiu hormonalnym i wielkich emocjach jest to mozliwe, chociaz rzadko spotykane. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 11:49 przy drugim dziecku chłopa doscisnę odnośnie karmienia piersią, nich sie też wykaże. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 11:58 No tez mnie to wlasnie zainspirowalo, ale obawiam sie, ze to jednak rzadkie przypadki Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 12:04 Najpierw trzeba by chłopu zafundować duży instynkt macierzyński, rozchwianie hormonalne i wielkie emocje równocześnie, co może okazać się niełatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 12:59 Moj instynkt macierzynski ma, wiekszy od mojego, mowil wiele razy, ze by chcial byc w ciazu i ze to niesprawiedliwe, ze nie moze. Emocje moge mu zapewnic, tylko jeszcze to rozchwianie. Ale moze emocje wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 13:05 Możesz mu wrzucić do piwa piguły z estrogenem, może się chłop rozchwieje... A jakby dorzucić parę innych hormonów, to może i faktycznie w ciążę by zaszedł. Ucieszy się chłopak, a i kasy sporo natrzepiecie z racji sensacji Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: pyton pozarl psa... 29.02.08, 13:09 Boze, to byloby cudowne. Ja juz dawno z nim ustalilam, ze na urlop macierzynski jakby co on idzie, bo ja bym oszalala. On wierzy w rownouprawnienie i twierdzi, ze na urlop pojdzie ten, kto mniej zarabia, ale widze, ze on by wolal. Niech sie zajmuje, karmi, ja bede miala z glowy Jak podwyzszyc mu prolaktyne, oto jest pytanie. Wtedy moge go nawet wynajac na mamke, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś