wobbler 10.03.08, 20:59 Czy istnieje kultura wschodu?Czy jest tylko wschodnia dzicz? Ja niniejszym oświadczam,że w czasie Olimpiady w Chinach mój telewizor będzie wyłączony! Nie mam zamiaru oglądać. BOJKOT! wiadomosci.onet.pl/1707720,69,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minerallna Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:14 Nie przesadzajmy,przecież to zupełnie inna kultura i dla nich to nie żaden mord,ale oczyszczanie miasta.To dla nas smutne i okrutne,ale oni patrzą na to inaczej. Pieski na tam się jada i co z tego?To są ich wielowiekowe zwyczaje. ps:Ale pewnemu "państwu" też mówię NIE Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:16 Polecam wątek "Cynaderki"... Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:45 Jeśli dobrze znalazłam ten wątek,to nic w tym szokującego. Jedni świnki jedzą,drudzy żółwie,trzeci pieski lub małpki.Cóż,taka kultura i zwyczaj. Za dużo dziwnych rzeczy widziałam,żeby się potrawce z psa dziwić. Ale to w kwestiach kulinarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:20 Tam jest artykuł pt."Znicz olimpijski w państwie stosów". Na samym wstępie masz o zupie z ludzkich płodów,a nie o jedzeniu psów. Dalej jest równie ciekawie... Odpowiedz Link Zgłoś
abocijawiem Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:18 jakos musza wszystkich turystow wykarmic... Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:28 Ja też bojkotuję olimpiadę. Zresztą nawet nie mam telewizji. ale wiedz, ze w Chinach robia gorsze rzeczy. Aborcja ze względu na płeć na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:36 Ja tam nie widze powodu do takiej ekscytacji. Wytłuką te koty i będzie czysciej. A i darmowego mięska pod dostatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 21:47 Dzikuska... Ja tam bardzo lubię koty. Niechby ktoś się "zamachnął" na moje...Nno,popamiętał by. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:03 Żeby nie było,ze kotów nie lubięUwielbiam. A mojego kota(tyle lat razem)do dziś wspominam.Odszedł,biedaczek,chory był ze starości. Teraz mam pewnego kociego rezydenta.Przychodzi się najeść,swoją porcję głaskania i drapania dostaje,a po wszystkich czułościach,siup i śpi pod grzejnikiem 4 czy 5 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:04 wobbler napisała: > Dzikuska... > Ja tam bardzo lubię koty. ja również. Szczególnie tuszone z cukinia. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:06 Przyjdzie ci do tej pustej głowy, że zwierzęta też czują strach i ból. Wyobraź sobie, hipotetycznie, że na ziemi pojawiają się obcy przybysze, ktrózy mają przewagę siłową i intelektualną nad ludźmi. Ponieważ nikt tak nie syfi na ziemi jak ludzie, przybysze dochodzą do wniosku, że będzie czyściej jak nas wytłuką. I tropią a potem tłuką pałami, aż nie zabiją między innymi ciebie, twoją rodzinę i twoje dzieci i innych, którzy akurat się nawiną. Sądzisz, że zasługujesz na lepsze traktowanie i masz prawo do tak aroganckich wypowiedzi, bo jesteś człowiekiem. Wszystko jest rzeczą względną. Jeszcze nie tak dawno byli tu tacy, dla których ty byłaś śmieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:08 Ten bełkot to do mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:15 Jesli ty pisałaś, że zabijanie kotów pałkami spowoduje, ze będzie czyściej, to jak najbardziej do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: czajka 10.03.08, 22:19 Alez ja nigdy nie pisałam ze koty nie czuja. Jest nawet taki wierszyk: "zwierzetom dokuczac to bardzo zła wada, i piesek i kotek ma czucie, choć o tym nie gada" Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czajka 10.03.08, 22:20 czajkax2 napisała: > Alez ja nigdy nie pisałam ze koty nie czuja. > > Jest nawet taki wierszyk: > "zwierzetom dokuczac to bardzo zła wada, > i piesek i kotek ma czucie, choć o tym nie gada" > no to dlaczego uważasz, że tamta wypowiedź to bełkot? sama prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: czajka 10.03.08, 22:24 ibulka napisała: no to dlaczego uważasz, że tamta wypowiedź to bełkot? jak ktos zaczyna wypowiedź od pustych łbów i ubliżania to dalej takiego bełkotu nie czytam. Można miec odmienne zdanie ale można to napisać z jakaś kultura. Dlatego tamta wypowiedź to dla mnie bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czajka 10.03.08, 22:27 czajkax2 napisała: > ibulka napisała: > no to dlaczego uważasz, że tamta wypowiedź to bełkot? > > > jak ktos zaczyna wypowiedź od pustych łbów i ubliżania to dalej > takiego bełkotu nie czytam. > > Można miec odmienne zdanie ale można to napisać z jakaś kultura. > > Dlatego tamta wypowiedź to dla mnie bełkot. aaha, dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: czajka 10.03.08, 22:37 No widzisz, tym się różnimy. Dla ciebie ważna jest kultura wypowiedzi, sztucznie stworzone zasady zachowania, żeby można było miło i przyjemnie podyskutować siedząc sobie wygodnie w cieplutkim domku przed kompem, milusio i pięknie, by nikogo broń boże nie urazić, bo jeszcze się może kto dotknięty niekulturalnym słowem rozpłacze. Dla mnie ważne jest to nie jak kto mówi, ale co mówi. I sorry, ale ktoś piszący w bezduszny sposób jak ty o cierpieniu żywych stworzeń, domagający się z całą powagą kultury, jest groteskowy. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: czajka 10.03.08, 22:41 Nie wiem czym sie różnimy bo cie nie znam. Ale oczywiscie nie odmawiam ci posiadania własnego zdania na mój temat Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:18 nenia1 napisała: > Jesli ty pisałaś, że zabijanie > kotów pałkami spowoduje, ze będzie > czyściej, to jak najbardziej do ciebie. Aha. Dziękuję za odpowiedż bo nie byłam pewna Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia zachowaj sie jak przystalo na moderatora 10.03.08, 22:38 i wywal ten watek. Jezeli masz watpliwosci przeczytaj jeszcze raz netykiete. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: zachowaj sie jak przystalo na moderatora 10.03.08, 22:41 Konsultacje w toku, więc prosze o cierpliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: zachowaj sie jak przystalo na moderatora 10.03.08, 22:44 Nie judź prymitywnie biała kobieto... Ale jestem rasistką! BIAŁA! Skandal!Mode-na pooooomoooooc! Jaja sobie robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia jaja sobie nie robie 10.03.08, 22:48 moze jestem czarna albo sniada? A moze zydowka? nie wiesz. Moze zolta. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: jaja sobie nie robie 11.03.08, 08:56 wobbler napisała: > Prawdopodobnie zielona... z czułkami? Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: jaja sobie nie robie 11.03.08, 10:18 To nie jest wykluczone... Z postów sądząc-kosmitka. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 23:43 czajkax2 napisała: > Ja tam nie widze powodu do takiej ekscytacji. Wytłuką te koty i > będzie czysciej. A i darmowego mięska pod dostatkiem. Masz okropny stosunek do zwierząt Będzie czyściej?..........chyba, ze poźniej będą zjadac szczury, myszy. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 08:56 bei napisała: Masz okropny stosunek do zwierząt Mam normalny stosunek do zwierząt. No nie będe oszukiwac ze wzruszyła mnie sytuacja kotów w Chinach bo nie wzruszyła. I tyle. Jaki ty masz stosunek do zwierząt oprócz epatowania żalem na forum? Rozumiem ze swinek i krówek nie jadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 08:58 czajkax2 napisała: > bei napisała: > Masz okropny stosunek do zwierząt > > > Mam normalny stosunek do zwierząt. > > No nie będe oszukiwac ze wzruszyła mnie sytuacja kotów w Chinach bo > nie wzruszyła. I tyle. > > Jaki ty masz stosunek do zwierząt oprócz epatowania żalem na forum? > Rozumiem ze swinek i krówek nie jadasz? wszyscy się tych krówek i świnek czepiają. różnicą jest dla mnie jeść po to, żeby żyć, a różnicą zatłuc żywe zwierzę pałą na ulicy po to, żeby czysto było. bezdomnych ludzi też wytłuką pałami? chyba że u nich nie ma bezdomnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:32 > różnicą jest dla mnie jeść po to, żeby żyć, jakie wygodnie wytlumaczenie podwojnej moralnosci Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 10:29 Jakiej tam "podwójnej moralności"? Człowiek jest drapieznikiem i zabija żeby żyć. I nie mów mi,że długość ludzkiego jelita świadczy itp.bla,bla...Sam układ oczu ludzkich świadczy,że jest drapieżnikiem. A zatłuczenie kota na oczach dzieci dowodzi,że niektórzy ludzie to dodatkowo prymitywne drapieżniki,mordujące dla swojej wygody i to w bestialski sposób. Jeżeli nie widzisz różnicy między jednym a drugim,to dowodzi,że masz kłopoty z postrzeganiem świata. Wychodzi na to,że dla Ciebie byłoby bez różnicy,czy dasz dziecku klapsa ręką,czy zdzielisz je pałą bejsbolową w głowę.Bo inaczej będzie to "podwójna moralność"... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 10:34 > A zatłuczenie kota na oczach dzieci dowodzi,że niektórzy ludzie to dodatkowo > prymitywne drapieżniki,mordujące dla swojej wygody i to w bestialski sposób. widzialas kiedys swiniobicie na wsi- kulturalny drapiezniku? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia poza tym chinczycy pewnie te zatłuczone kotki 12.03.08, 13:25 zjedza ze smakiem, wiec analogia do swinki i krówki (cielaczka i jagniątka) jest jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:10 brak mi słów. debile... okrutni debile. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 08:07 > brak mi słów. debile... okrutni debile. ale swinki i krowki jesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 08:57 rita75 napisała: > > brak mi słów. debile... okrutni debile. > > ale swinki i krowki jesz? jem. ale nie tłukę ich pałami na ulicach. wiem w jakich okrutnych warunkach są trzymane i jak zabijane zwierzęta typu krowy czy świnie właśnie. jestem mięsożerna, więc jem mięso. kotów się nie je. a na pewno nie zabija ich w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:16 kotów się nie je. > a > na pewno nie zabija ich w ten sposób. swinki i krowki mozna- bo je jesz....kotkow nie mozna- bo ci nie smakuja Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:21 rita75 napisała: > kotów się nie je. > > a > > na pewno nie zabija ich w ten sposób. > > swinki i krowki mozna- bo je jesz....kotkow nie mozna- bo ci nie > smakuja nie jadłam nigdy kota, więc nie wiem czy mi smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:28 > nie jadłam nigdy kota, więc nie wiem czy mi smakuje. a widzisz! sprobuj- miliony Chinczykow nie moga sie mylic Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:20 rita75 napisała: > > nie jadłam nigdy kota, więc nie wiem czy mi smakuje. > > a widzisz! sprobuj- miliony Chinczykow nie moga sie mylic ))) Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:18 ibulka napisała: kotów się nie je. jak to sie nie je? To ze ty nie jesz nie znaczy ze kotów sie nie je. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:22 czajkax2 napisała: > ibulka napisała: > kotów się nie je. > > > jak to sie nie je? To ze ty nie jesz nie znaczy ze kotów sie nie je. no dobra, masz rację. MOIM ZDANIEM kotów się nie je. a jeśli się je je, to nie tłucze pałami na ulicach, bo to żywe zwierzęta i cierpią tak samo jak ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:29 > MOIM ZDANIEM kotów się nie je. a jeśli się je je, to nie tłucze pałami na > ulicach, bo to żywe zwierzęta i cierpią tak samo jak ludzie. masz racje- mogliby to robic dyskretniej....w ustronnych rzezniach Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:22 rita75 napisała: > > MOIM ZDANIEM kotów się nie je. a jeśli się je je, to nie tłucze > pałami na > > ulicach, bo to żywe zwierzęta i cierpią tak samo jak ludzie. > > masz racje- mogliby to robic dyskretniej....w ustronnych rzezniach na przykład. i humanitarnie, a nie zatłuc na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
duzamysz Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:29 A czy takim "humanitarnym" sposobem jest wystawianie trutki dla szczurów i myszy przez nas, "cywilizowanych" ludzi? Nad tymi zwierzętami jakoś żadna z obrończyń sie nie lituje, dlaczego? A też umierają w męczarniach.... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:31 Nad tymi zwierzętami jakoś żadna z obrończyń > sie nie lituje, dlaczego? bo myszki nie sa takie ladne jak kotki Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:31 rita75 napisała: > Nad tymi zwierzętami jakoś żadna z obrończyń > > sie nie lituje, dlaczego? > > bo myszki nie sa takie ladne jak kotki a, i tu się z tobą nie zgodzę. podobają mi się tylko niektóre koty. myszy za to wszystkie - uwielbiam gryzonie. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:31 duzamysz napisała: > A czy takim "humanitarnym" sposobem jest wystawianie trutki dla szczurów i mysz > y > przez nas, "cywilizowanych" ludzi? Nad tymi zwierzętami jakoś żadna z obrończyń > sie nie lituje, dlaczego? A też umierają w męczarniach.... przygotuj petycję, żeby zaprzestali wykładać te trutki i znaleźli bardziej humanitarny sposób na zabijanie szczurów i myszy. podpiszę ją na pewno, i nie tylko ja - uważam, że to okrutne. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:29 > na przykład. i humanitarnie, a nie zatłuc na śmierć. > zwierzat w rzezniach nie zabija sie humanitarnie- to jest mord na przemyslowa skale- uboj "humanitarny" (coz za piekny oksymoron)jest wtedy, gdy ma byc kontrola. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:32 rita75 napisała: > > na przykład. i humanitarnie, a nie zatłuc na śmierć. > > > > zwierzat w rzezniach nie zabija sie humanitarnie- to jest mord na > przemyslowa skale- uboj "humanitarny" (coz za piekny oksymoron)jest > wtedy, gdy ma byc kontrola. wiem. ale mówi się, że 'czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal'. chciałabym wierzyć w to, że w ubojniach jednak te zwierzęta nie cierpią, albo ich cierpienie jest zmniejszone do minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:40 www.przk.pl/przewodnik.php?id_art=11063 „Marsz na rzeźnie” w Bielsku-Białej Właśnie zakończyła się ogólnopolska akcja informacyjna „Marsz na rzeźnie”. Obrońcy praw zwierząt zorganizowali ją w odpowiedzi na zatrważające doniesienia o niepotrzebnych cierpieniach przeznaczonych na ubój zwierząt, szczególnie cielnych krów. By to zmienić, w pierwszej połowie kwietnia, w wielu miastach naszego kraju odbyły się manifestacje, pikiety, happeningi, koncerty, prelekcje i wystawy. Jak wynika z relacji lekarzy i studentów weterynarii, w polskich rzeźniach można zobaczyć, jak nienarodzone młode kopią w łonach właśnie zabijanych matek. Po prostu duszą się. Gdy po rozcięciu brzucha mimo wszystko jeszcze żyją, dobija się je w sposób niemający nic wspólnego z zasadami etyki. Zdarza się, że pracownicy ubojni, z oszczędności, zamiast prądem robią to zwykłym uderzeniem lub kopnięciem w głowę. To nie zawsze kończy cierpienia młodych zwierząt, często jeszcze żywe trafiają do kontenera lub na taśmociąg. – Akcję, która miałaby uwrażliwić społeczeństwo na los rzeźnych zwierząt, planowaliśmy dopiero za jakiś czas, ale sygnały od lekarzy i studentów weterynarii, zwłaszcza o losie ciężarnych krów, były na tyle drastyczne, że od razu zdecydowaliśmy się działać – mówi Dorota Ceynowa-Szmołda z ruchu ekologicznego Green Angels, organizatora „Marszu na rzeźnie”. Poza prawem Ubój ciężarnych zwierząt jest o tyle okrutny, że w tym stanie cierpią niejako podwójnie. Ciąża może przebiegać z powikłaniami, sama w sobie być bolesna i trudna. Zwierzęta w tym czasie są bardziej wrażliwe i wyczulone na bodźce. Do tego dochodzi jeszcze transport, niekiedy bardzo długi i w przepełnionych kontenerach. Sami rzeźnicy nie zawsze wiedzą, która krowa, klacz czy maciora jest ciężarna, bo w Polsce nie ma obowiązku badania zwierząt rzeźnych pod tym kątem. Ustawa o ochronie zwierząt z 21.08.1997 r. dopuszcza ubój ciężarnych zwierząt z wyjątkiem tych w okresie okołoporodowym. Okres ten to ok. 10 procent czasu ciąży. Teoretycznie nie wolno zabić krowy tuż przed rozwiązaniem, ale w ósmym miesiącu ciąży i wcześniej tak. – To zły przepis. Powinno się całkowicie zabronić uboju ciężarnych zwierząt. W Europie prawo tych spraw nie reguluje, bo nie ma takiej potrzeby. Hodowcy po prostu zwyczajowo nie oddają na ubój ciężarnych zwierząt. Powinny one być pod szczególną ochroną. Nie wiem, dlaczego rolnicy dopuszczają do pokrycia zwierząt, które potem jeszcze przed rozwiązaniem przekażą na ubój. Być może chodzi o to, że ciężarna sztuka jest cięższa, a więc droższa? Co prawda np. za cielaka też dostaliby pieniądze i nawet trochę większe, ale zawsze jest ryzyko, że przytrafią się komplikacje porodowe, młode zdechną lub będą chorować, a te jeszcze w łonie matki to pewny pieniądz – mówi dr Włodzimierz Gibasiewicz, lekarz weterynarii z trzydziestoletnim stażem. Kwik rozpaczy O sytuacji w polskich rzeźniach zrobiło się głośno trzy lata temu, po telewizyjnej emisji krótkiego filmu nakręconego przez OTOZ „Animals” w jednej z polskich ubojni. – O tym, że łamane są przepisy dotyczące uboju zwierząt, było wiadomo już od dawna. Niestety, udokumentować to jest bardzo trudno, bo rzeźnie są pilnie strzeżone. W pierwszej, do której udało się nam wejść z kamerą, od razu nakręciliśmy wstrząsające zdjęcia świni żywcem wrzuconej do oparzalnika z wrzącą wodą. Wcześniej była nieprawidłowo ogłuszona i wykrwawiona. Do oparzalnika teoretycznie trafiają tylko martwe sztuki w celu usunięcia szczeciny. Jak się okazało, los ten spotyka też zwierzęta żywe i wszystkiego świadome. Kamera zarejestrowała, jak nieszczęsne zwierzę próbowało się wydostać, kopało i kwiczało żałośnie. Z czasem kwik cichł, póki nie skonało. Na pracownikach nie robiło to wrażenia. Powiedzieli, że „tak się zdarza” – mówi Ewa Gebert, prezes OTOZ „Animals”. Wiwisekcja Film został wyemitowany w telewizji i poruszył wszystkich. Największą korzyścią z jego nakręcenia był fakt, że główny lekarz weterynarii zlecił kontrolę rzeźni w Polsce. Jej wyniki opublikowano w 2004 r. Wyszło na jaw, że przypadki oprawiania żywych jeszcze zwierząt mogą nie być rzadkością, bo w blisko 60 proc. rzeźni łamie się przepisy o humanitarnym uboju. Oprócz brudu i bałaganu stwierdzono niesprawne urządzenia do przytrzymywania i ogłuszania zwierząt. To dowód, że w wielu przypadkach do oprawiana trafiają jeszcze przytomne i świadome wszystkiego sztuki. W wielu ubojniach brakowało izolacji wizualnej i akustycznej pomiędzy poczekalnią przedubojową i miejscem pozbawiania świadomości. Według przepisów, w pomieszczeniu, gdzie właśnie przeprowadza się ubój, nie powinno być innych, oczekujących na swą kolej zwierząt. Tymczasem obsługa rzeźni nagminnie ich nie przestrzega. Jest to o tyle okrutne, że zwierzęta widząc i słysząc, co się dzieje, wyczuwają czekający je los. Niektóre drżą oblane śmiertelnym potem strachu. Inne ryczą lub omdlewając z przerażenia, padają na kolana. Czasami płaczą tak intensywnie, że strugi łez tworzą małe kałuże po bokach ich głów. Dla postronnych obserwatorów takie zachowanie kojarzy się z błaganiem o litość. Archaiczna edukacja – Z nieoficjalnych informacji, jakie posiadamy, wynika, że od 2004 r. sytuacja w polskich rzeźniach niewiele się zmieniła. Nadal jest bardzo źle. Sprzęt do ogłuszania jest sprawny głównie wtedy, gdy ma przyjechać jakaś kontrola. Także metody stosowane w ubojniach drobiu nie gwarantują odpowiedniego ogłuszania ptaków. Wiele z nich ciągle jeszcze żyje, gdy przechodzi do etapu wyparzania. Nadal zwierzęta czekają na ubój, patrząc na śmierć swych pobratymców. Od studentów weterynarii wiemy, że na uczelniach wciąż uczy się technik zabijania w oparciu o przestarzałe filmy instruktażowe. Przedstawiony na nich ubój prowadzony jest w archaiczny sposób, niezgodny ze standardami obowiązującymi w cywilizowanym świecie – mówi Wojciech Muża, sekretarz generalny Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Ubój bez fachowego ogłuszenia jest w Polsce prawnie zakazany. W zeszłym roku w telewizji pokazano taki nieprofesjonalny, domowy ubój byczków w jednym z białostockich gospodarstw. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce poinformowało o tym fakcie powiatowego lekarza weterynarii. Ten był bardzo zdziwiony, że taka forma uboju jest zakazana. Do dziś nie odpowiedział, jakie kroki podjęto w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 nie ma za co... 11.03.08, 14:50 w sumie artykul porazajacy, przynajmniej jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: nie ma za co... 11.03.08, 15:15 rita75 napisała: > w sumie artykul porazajacy, przynajmniej jak dla mnie. dla mnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 13:06 Moja przyjaciółka pracuje w rzeźni. To znaczy nie tyle pracuje co bywa tam kilka razy w tygodniu, przy uboju. Jest mikrobiologiem i pobiera próbki ze świeżo ubitych zwierząt. Opowiada mi czasem co widziała a ja nie mogę uwierzyć. W rzeźniach są oczywiście przepisy nakazujace humanitarne zabijanie zwierzat ale praktyka bardzo od teorii odbiega. Zwierzęta są zabijane nieprawidłwo, często są niedogłuszone i zupełnie świadome swojego losu. Jeszcze żywe, ruszajace się idą na oskórowanie albo do wrzatku (świnie). W większosci rzeźni, w przypadku bydła, przestrzega się procedury, by zwierzęta nie widziały i nie słyszały co je czeka. Ogólnie moja przyjaciółka twierdzi, że krowy i tak mają całkiem nieźle, prawdziwa makabrę mają świnie i drób Nikt w ich przypadku nie troszczy sie o przepisy, czesto w kolejce do zabicia zaganiane są kopniakami sztuki z połamanymi nogami i innymi uszkodzeniami powstałymi w transporcie. Świnie widzą jaki je czeka los bo nie są oddzielone od pomieszczeń w których samo zabijanie sie odbywa. Świnie to inteligentne zwierzęta a w ubojniach w których bywa moja przyjaciółka podobno słychać tylko przerażający, nienaturalny kwik. Powiedziała mi ostatnio, że do tych "świńskich" ubojni nie chce jeździć... O drobiu juz nawet nie wspominam... Nie jestem jakąś nawiedzoną ekolożką, wiem, że ludzie jedzą mięso i będa je jedli dlatego ubój bedzie trwał ale dlaczego nikt nie pilnuje by odbywał sie zgodnie z prawem? Po co są te przepisy? Czy kiedykolwiek ukarano pracownika rzeźni, który widząc, że zwierzę jeszcze żyje kieruje je na skórowanie czy do wrzatku? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 13:40 dlaczego nikt nie > pilnuje by odbywał sie zgodnie z prawem? bo jest spoleczna obojetnosc/przyzwolenie miesko kupuje sie w hipermarkecie, wiekszosc w dalsza historie pochodzenia nie wnika, a jezeli juz wnika to- ufa,ze taka swinka przed samam ubojem otrzymala relaksacyjny masaz w rytm muzyki, spelniono jej trzy zyczenia, pozniej pod narkoza dokonano aktu usmiercenia. Czesc ludzi, bardziej swiadoma- wie, przynajmniej jej sie wydaje, jakie sa warunki usmiercania zwierzat w rzezniach, ale skupia sie na slowach- trzeba by uboj uczynic bardziej "humanitarnym"- i nie robi nic poza tym...byc moze to wynika z braku motywacji- jezeli cos i tak jest skazane na smierc, to gra niewarta swieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 13:48 Rita, to może konkrety, bo widzę, że potrafisz oceniać innych, jako hipokrytów, którzy chcą sobie poprawić mniemanie o sobie, co ty konkretnie robisz na rzecz poprawy losu zwierząt w rzeźni? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 13:59 > co ty konkretnie robisz na rzecz > poprawy losu zwierząt w rzeźni? w swojej pracy wspołpracuje z Klubem Gaja np, wspieram finansowo tego typu organizacje, nie jej miesa (od jakiegos czasu)- co jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 15:36 rita75 napisała: > w swojej pracy wspołpracuje z Klubem Gaja np, wspieram finansowo > tego typu organizacje, nie jej miesa (od jakiegos czasu)- co > jeszcze? Piszesz, że nie jesz mięsa od jakiegoś czasu, czyli kiedyś jadłaś. Załóżmy, że rzecz dzieje się w czasach gdy mięso jeszcze jadłaś. Idziesz przez las i zauważasz psa przywiązanego drutem do drzewa, albo widzisz jak dzieci na ulicy rzucają kamieniami w kota. Reagujesz, być może twoja pomoc ratuje nawet życie zwierzętom. Czy twoje działania, w kontekście tego że jesz mięso, są niespójne, jesteś hipokrytką, zasługujesz na negatywną ocenę, a w twoich poczynaniach nie ma nic pozytywnego? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 18:18 > Czy twoje działania, w kontekście tego że jesz mięso, są niespójne, jesteś hipo > krytką, zasługujesz na negatywną ocenę, a w twoich poczynaniach nie ma nic pozy > tywnego? Nie jem miesa ze wzgledow ideologicznych,z pewnych wzgledow a nie byly to wzgledy zdrowotne- przeszlam na wegetarianizm- to powinno byc dostateczna odpowiedzia na twoje pytanie. Na pocieszenie powiem, ze hipokryzja jest stala cecha ludzkich zachowan, tak wiec jezeli lezy w ludzkiej naturze, nie mozna jej okreslac jako cos z gruntu negatywnego- jezeli ludziom z nia dobrze, jednakze nie powinno sie zakazywac nazywania rzeczy po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 przyjaciel na talerzu 12.03.08, 19:01 ciekawy artykul www.marekpiekarczyk.com/na_talerzu.HTM Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 15:12 rita75 napisała: > dlaczego nikt nie > > pilnuje by odbywał sie zgodnie z prawem? > > bo jest spoleczna obojetnosc/przyzwolenie > > miesko kupuje sie w hipermarkecie, wiekszosc w dalsza historie > pochodzenia nie wnika, a jezeli juz wnika to- ufa,ze taka swinka > przed samam ubojem otrzymala relaksacyjny masaz w rytm muzyki, > spelniono jej trzy zyczenia, pozniej pod narkoza dokonano aktu > usmiercenia. > Czesc ludzi, bardziej swiadoma- wie, przynajmniej jej sie wydaje, > jakie sa warunki usmiercania zwierzat w rzezniach, ale skupia sie na > slowach- trzeba by uboj uczynic bardziej "humanitarnym"- i nie robi > nic poza tym...byc moze to wynika z braku motywacji- jezeli cos i > tak jest skazane na smierc, to gra niewarta swieczki. ta druga opcja to chyba o mnie. co mam zrobić rito, przykuć się kajdankami do płotu rzeźni, żeby zrobić 'coś'? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 12:05 czajkax2 napisała: > ibulka napisała: > kotów się nie je. > > > jak to sie nie je? To ze ty nie jesz nie znaczy ze kotów sie nie je. A Ty jesz?Watpie,i napewno nigdy bys nie zjadla,to po co takie pierdoly piszesz,chcesz zablysnac na forum,ble. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 10.03.08, 22:13 Okropne No ale cóż, będziemy mieć równie piękną olimpiadę co ta w '36... Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 08:03 nie jest to najlepszy pomysł moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
mrowkojad2 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:42 Dla Chińczyków my jesteśmy białymi barbarzyńcami, co mordują króliki, aby je skonsumować. Dla nich pies czy kot to i szkodnik, a królik to domowy futrzak. Oczywiście humanitarne to nie jest i bardzo mi szkoda tych zwierząt, ale kultura tam jest inna i stosunek do zwierząt też Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 09:59 Żółci barbarzyńcy nie są gorsi niż polscy rolnicy, dla których warto wezwać weterynarza tylko do chorej krowy. Chory pies czy kot zdycha z głodu i bólu pod płotem, bo na niego szkoda chłopu pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 10:24 Chory pies czy kot zdycha > z głodu i bólu pod płotem, bo na niego szkoda chłopu pieniędzy. oby...czesto sa dobijane łopatą. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 10:27 w Peru jedzą świnki morskie a muzułmanie i Zydzi nie jedzą wieprzowiny Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 10:29 pewnie w mniemaniu chłopa jest to bardziej humanitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: nie zapomnij o barbarzyńskich mieszczuchach 11.03.08, 17:03 Asinek!, którzy wywożą pieski do wsi jak im się znudzą albo co gorzej do lasu wiążąc i pozostawiając je na śmierć głodową taki ktoś według mnie zasługuje na kulę w łeb Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: nie zapomnij o barbarzyńskich mieszczuchach 11.03.08, 18:33 o nich też pamiętam! Ale na wsiach jest niestety większa znieczulica jeśli chodzi o psy i koty. Zresztą co za różnica wieś czy miasto - każdy kto świadomie zadaje zwierzęciu ból czy skazuje go na cierpienie nie zasługuje na miano człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 11:17 Ale tu nie chodzi o fakt, że oni jedzą koty i że to takie fe, ale o bestialski sposób w jaki są zabijane. Ciągle w takich watkach pojawiają się niedorzeczne argumenty o rzekomej hipokryzji, sugerujące że to brzydko potępiać okrucieństwa wobec zwierząt, gdy samemu je się świnkę. Iluzją jest oczekiwanie, że nagle cała ludzkość przestawi się na wegetarianizm, ale czy to oznacza, że należy milczeć gdy bestialsko mordowane są zwierzęta i zgadzać się to no tez słowa. Na obecną chwilę nie da się wyeliminować hodowli jako żródła żywienia, należy jednak dążyć by ubój zwierząt odbywał się w jak najbardziej humanitarnych warunkach, bez zbędnego stresu i cierpienia. Czy też należy ograniczać się tylko do protestów endemicznych bo u nas również jest przemoc wobec zwierząt? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 14:19 "argumenty o rzekomej hipokryzji, sugerujące że to brzydko potępiać okrucieństwa wobec zwierząt, gdy samemu je się świnkę." jak najbardziej jest to hipokryzja, chyba, ze wierzysz, iz szynka na twoim talerzu zostala zerwana z drzewa Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 15:48 ZakladająC, że się z tobą zgadzam ( a nie zgadzam się), to co wynika z twojego rozumowania? I czemu ono służy? Potępiać ludzi protestujacych i godzić się na okrucieństwo nadal. Wtedy jest się moralnym i nie jest się hipokrytą? Świat idealny byłby piękny, taki jak z obrazków świadków jehowy, gdzie obok lwa na soczystej trawie leży owieczka i patrzą sobie głeboko w oczy z miłością a nad całością sielskiego obrazka rozciąga się tęcza. Też bym chciała, żeby ludzie nie jedli mięsa, ale co z tego, to nierealne. I nie ma co oczekiwać cudu, ale skupić się na rzeczch które można zrobić. I jest dla mnie różnica między osobą, którą rusza bezmyślne okrucieństwo, a osobą która to kwituje - no super, będzie czyściej. Nawet jeśli i jedna i druga je mięso. Ta pierwsza osoba daje o wiele większą nadzieję, na zmianę losu zwierząt. Według ciebie zaś, tylko jedna z nich jest hipokrytą, druga żyje w zgodzie ze swoimi przekonaniami moralnymi, w związku z czym wychodzi na to, że ten którego nie razi okrucieństwo jest w porządku. Więc ok. zgoda na wybijanie pałkami kotów, zabijanie fok na zawody, kultywowanie japońskiej tradycji polownia na delfiny. Gdyby tylko idealni ludzie mogli nie zgadzać się na okrucieństwo, nikt by nie mógł zaprotestować. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 16:12 > Ta pierwsza osoba daje o wiele większą nadzieję, na zmianę losu zwierząt. to tylko puste gadanie, byc moze wynikajace z checi poczucia sie lepszym- o pouzalam sie nad biednym kotkiem- ale szyneczke zrobiona z ze swinkim wrzuconej zywcem do oparzalnika zjem ze smakiem- to jest hipokryzja. Poza tym tak naprawde post czajki byl nasaczony ironia... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 16:35 kotek zatluczony- zjedzony, swinka zatluczona- zjedzona- zadna roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 16:41 rita75 napisała: > kotek zatluczony- zjedzony, swinka zatluczona- zjedzona- zadna > roznica. ----> Rita, zamknij się już! Jeśli nie zrozumiałas tego, co napisała nenia1, to znaczy, że po prostu w ogóle niewiele rozumiesz. Zakończ, bo czytać hadko... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 11.03.08, 16:48 > ----> Rita, zamknij się już! Jeśli nie zrozumiałas tego, co napisała > nenia1, to znaczy, że po prostu w ogóle niewiele rozumiesz. Zakończ, > bo czytać hadko... Coz za cham. Prawda w oczy kole, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Cham nie cham, powiem Ci... 11.03.08, 17:15 rita75 napisała: > > ----> Rita, zamknij się już! Jeśli nie zrozumiałas tego, co > napisała > > nenia1, to znaczy, że po prostu w ogóle niewiele rozumiesz. > Zakończ, > > bo czytać hadko... > > Coz za cham. > Prawda w oczy kole, czy co? ---> tak, żebyś pojęła. Tu była mowa o zabijaniu pałką kotów, a nie zabijaniu w rzeźniach krów i świń. Nie proponuje Ci myślenia abstrakcyjnego, więc dam Ci przykład. Załóż sobie,że kogoś lubisz, a ktoś jest Ci obojętny. Na przykład ja lubie nenię, a Ciebie nie. Jak się więc coś złego stanie neni, np. ktoś ją kopnie w pupe, to będzie mi jej żal.Jak zaś ktoś kopnie Ciebie, to mnie to niewiele obejdzie. I nie jest to objaw żadnej mojej hipokryzji, bo zaraz zakrzykniesz, że powinienem jednakowo kochać wszystkich krzywdzonych ludzi. Nie, nie muszę. Komuś żal kotów zatłukiwanych, komuś zwierząt rzeźnych, komuś innemu chorych dzieci. Paru osobom tu żal kotów, a Ty krzyczysz, że to hipokryzja. Nie, każdy ma swoją barierę i nie musi się zajmować całym złem tego świata. Dlatego Twoje myślenie jest prymitywne po prostu. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Cham nie cham, powiem Ci... 11.03.08, 17:53 wez ty sie puknij deską w te pusta glowe... EOT Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Cham nie cham, powiem Ci... 11.03.08, 18:01 rita75 napisała: > wez ty sie puknij deską w te pusta glowe... > EOT dla ciebie każdy, kto ma inne poglądy niż ty jest pusty. szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Cham nie cham, powiem Ci... 11.03.08, 18:06 > dla ciebie każdy, kto ma inne poglądy niż ty jest pusty. szkoda. ibulko- pan ma wstepie kazal mi sie zamknac? nieprawdaz? nie ja nadalam taki ton dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Re: Cham nie cham, powiem Ci... 12.03.08, 08:49 rita75 napisała: > > dla ciebie każdy, kto ma inne poglądy niż ty jest pusty. szkoda. > > ibulko- pan ma wstepie kazal mi sie zamknac? nieprawdaz? nie ja > nadalam taki ton dyskusji ---> UUu, Ritka nie wyrabia Prawdziwy z Ciebie Mistrz Ciętej Riposty... Deską w głowę, no! To mi poszło w pięty. Luv Ya!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qunegunda Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 09:22 Zabiją koty, to zeżrą ich szczury. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 13:44 > Zabiją koty, to zeżrą ich szczury. otóż to. historia z wróblami niczego ich nie nauczyła. swoją drogą, to zdumiewa mnie ten naród: jakiś idiota rzuca durnowate hasło, a wszyscy lecą na wyprzódki żeby je realizowac. nie mają lepszych zajęć?! Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 14:09 a mnie zastanawia jedno.... jesli w moim mieszkaniu rozplenia sie karaluchy ...to je wymorduje, szczury , myszy, też... w australi plaga były króliki tez do nich strzelali.... jesli balabym sie zostawic wozek z dzieckiem na podworku, czy bałabym sie iśc do smietnika w którym szczezyłaby sie na mnie zgraja kotów...tez bym była za ich wytepieniem... co maja z nimi zrobic...pakowac w paczki i wysyłac do polski... w polsce wszyscy walcza o zwierzeta...ale schroniska pekaja w szwach...dziwne... barbarzyństwo dla nas to niekoniecznie dla innych... my kupujemy naszym dzieciom swinki morskie, a w peru i ekwadorze...to przysmak my zajadamy sie wołowina ,a w indiach to swiete zwierzeta... itd..itd Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 14:18 swoja droga.....jak zabija sie u nas zwierzęta... nie pisze o masowych ubojniach...tylko o gospodarstwach...a nawet o duzej liczbie domów...np karpie..... czy ktos wie jak nalezy zabic karpia w humanitarny sposób....bo taki jest... zreszta nie trzeba ich zabijać, by były traktowane w sposób uwłaczajacy rybie.. nikt stojac w przedswiątecznej kolejce nie zwraca uwagi na stłoczone w jakiejs marnej "wannie" ryby.... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 14:25 > nikt stojac w przedswiątecznej kolejce nie zwraca uwagi na stłoczone w jakiejs > marnej "wannie" ryby.... wlasnie...widok przerazajacy. Straszne, ze jeszcze znajduja sie chcetni, by to kupowac. Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 14:36 marna wanna jeszcze nie jest taka najgorsza w świetle późniejszej torby plastikowej ... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 14:39 a co sie dzieje z ta ryba potem.... pani ekspedientka pakuje owego...jak najbardziej zywego karpia do worka foliowego, albo w gazete.... i co , jak wiem biologi to ryba oddycha w wodzie...więc w worku po prostu w okrutny sposób sie dusi.... i nikogo to nie oburza....nie wiem co lepsze...dostac pała przez łep...czy umierac duszac sie ... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 15:20 bea.bea napisała: > > a co sie dzieje z ta ryba potem.... > > pani ekspedientka pakuje owego...jak najbardziej zywego karpia do worka > foliowego, albo w gazete.... > > i co , jak wiem biologi to ryba oddycha w wodzie...więc w worku po prostu w > okrutny sposób sie dusi.... > i nikogo to nie oburza....nie wiem co lepsze...dostac pała przez łep...czy > umierac duszac sie ... > dostać pałą w łeb, tylko raz a dobrze. bo znosić ból kilku[nastu] takich uderzeń... wątpliwa przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Żółci barbarzyńcy mordują koty... 12.03.08, 17:12 .. a to juz dywagacje..o wyższości świat wielkiej nocy , nad świetami bozego narodzenia...czy odwrotnie.. pała, młotek, worek, sznurek...wszystkim mozna zadac ból... nawet słowem...o podobno nawet zabić można.. ale moja intencja było pokazanie ile cierpień jest w naszym ogródku...za naszym przyzwoleniem.... wiec najpierw posprzątajmy u siebie, zanim zaczniemy innym grządki pielić Odpowiedz Link Zgłoś