nutka07 30.03.08, 11:16 albo juz pannie mlodej o zdradzie, flirtach i jednoznacznych propozycjach jej wybranka w stosunku do innych kobiet? Co sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
michasia24 Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:19 hmmm, ciezka sprawa tez mialam taki dylemat, wkoncu powiedzialam o malo bezpiecznych interesach owego wybranca, ale o zdradach milczałam, no i slub sie odbyl, wiec mysle ze nie ma sensu mowic Odpowiedz Link Zgłoś
asocial Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:25 hm, czyzy to tobie skladal te propozycje? od chcenia do zrobienia prowadzi dluga droga. a moze kolezanka wie o zapedach chlopaka, po co ja upokarzac jeszcze bardziej? no i chyba powinno byc napisane 'uswiadomic narzeczoną'. zamiast cudzymi narzeczonymi moze sie zajmiesz polska gramatyka. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:32 a myślisz, że uwierzy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Spokojnie 30.03.08, 11:43 asocial napisała: > od chcenia do zrobienia prowadzi dluga droga. napisalam jasno o zdradach itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mammajowa Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:35 miałam taki sam dylemat. i nie uświadomiłam. ino postraszyłam narzeczonego kłapaniem dziobem jak nie przestanie. a dowody miałam solidne. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:35 A masz pewne wiadomości, czy tylko "jedna pani drugiej pani"??? jezłei pewne-najlepiej własne, to,cóz chyba powinnaś, tak mi się wydaje..... A jak to sa tylko plotki i pogłoski to daj spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:37 ja się wtrąciłam w taką sprawę jeden,jedyny raz. Z jednej str kolega bierze ślub z moją bliską koleżanką a z drugiej strony inna bliska koleżanka twierdzi,że tenże kolega(były chłopak) dzwoni do niej,mówi,że tęskni,nigdy nie przestał kochać,itp. Dla mnie ewidentnie facet kręcił i krzywdził dwie osoby. Powiedziałam o wszystkim koledze i jego narzeczonej. Kolega się wszystkiego wyparł, cała wina została przypisana tamtej. Narzeczona uwierzyła,ślub się odbył. Z tamtą koleżanką straciłam natychmiast kontakt. Teraz,po jakimś czasie,po tym co się dzieje w tym małżeństwie, jednak zaczynam wątpić w kryształową osobowość kolegi. Zresztą podejrzewam,że w momencie kiedy kobieta jest zakochana w swoim facecie,żadne ostrzeżenia do niej nie trafią,bo przecież jako narzeczony był super więc dlaczego miałby się zmienić po ślubie? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 To nie plotki. 30.03.08, 11:46 Ja znam narzeczonego. Jej nie. Dowody mam. Chocby smsy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: To nie plotki. 30.03.08, 11:58 Czemu zadajesz sie z facetem o którym wiesz,ze ma narzeczoną i planuje ślub? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Gryzelda 30.03.08, 12:08 czy zadnej kobiecie i zadnemu mezczyznie nie wolno sie zadawac z zareczona osoba? To sie wydarzylo spory czas temu i bylismy dobrymi znajomymi az do momentu kiedy sie dowiedzialam, ze on z nia dalej jest. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gryzelda 30.03.08, 12:10 Ależ wolno.Ale po co zadawać sie z kłamcą? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: To nie plotki. 30.03.08, 12:05 > Ja znam narzeczonego. Jej nie. Tym bardziej Cię nie posłucha. Dowody mam. Chocby smsy. Znaczy pan pisze do Ciebie? To już w ogóle nie masz szans. Pan się wyprze, powie, że Cię kiedyś rzucił, a Ty się na nim mścisz, i takie tam. Żeby pokazać jej smsy (które też już można sfabrykować, a jakże) musiałabyś się z nią spotkać. A która narzeczona zechce się spotkać z obcą babą, która insynuuje jakieś obrzydliwości, nie mówiąc o tym, żeby jej uwierzyć? Zostaw ich, nic nie wskórasz, a tylko narobisz sobie wrogów. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 11:53 Krowa która dużo ryczy mało mleka daje. SMS może pisać. A do czynów przechodzi czy tylko klawiatura kłapie? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Bedzie w skrocie 30.03.08, 12:03 ja bylam solo i on tez (oboje po zakonczonych zwiazkach). Spotykalismy sie przez jakis czas ale nie bylismy para. Troche to trwalo. No i okazalo sie, ze on klamal. Nie rozstali sie wtedy. Ze mna chcial sie umowic: na seks. Byl juz zareczony tylko nie wiedzial, ze ja wiem. Odmowilam. We wlasnym zwiazku nie bede robila sobie syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
asocial Re: Bedzie w skrocie 30.03.08, 12:28 jezeli jej nie znasz to mozesz zabawic sie w boga, w koncu ty na tym nie stracisz. tylko naprawde myslisz, ze ona uwierzy? wyobraz sobie, przychodzi do ciebie obca kobieta i twierdzi, ze twoj acet cie zdradza. pokazuje jakies smsy (mozna latwo spreparowac). ja bym predzej uwierzyla osobie, z ktora mam zamiar spedzic reszte zycia niz obcej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Asocial, gdyby przyszla do mnie 30.03.08, 12:39 kobieta z taka sprawa to napewno bym tego nie zostawila. A juz na pewno nie bylabym wpatrzona w faceta jak w obrazek. Kiedy bylam nastolatka to moze by cos takiego przeszlo ale nie teraz. W Boga sie nie bede zabawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Ja nie mialam zamiaru pisac czy spotykac sie z nia 30.03.08, 12:29 Chcialam zobaczyc jakie macie zdania na ten temat. Jak nie wyjdzie sprawa to dobrze niech im sie uklada. Zle im nie zycze. Najgorzej jak sie dowie po czasie. No kolega to sam ju nie pisze, od kiedy napisalam mu co mysle. Wyparl sie. Potem dajac zaproszenie na slub naszym wspolnym znajomym (byl sam) opowiadal jak to jest w zyciu, ze ludzie sie rozstaja i wracaja do siebie. Historia jakich wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Czy ktos powinien 'uswiadomic' narzeczonej 30.03.08, 13:38 Raz jeden jedyny wtrąciłam się między wódkę a zakąskę i powiedziałam przyjaciółce, że jej narzeczony ją zdradza, co zresztą widziałam na własne oczy-przez przypadek na imprezie weszłam do pokoju, do którego nie powinnam była wchodzić (w stanie wskazującym byłam). Przyjaciółka mi nie uwierzyła, za wyszła za faceta i z tego co wiem, dobrze im się układa. A ona nie odzywa się do mnie już od 8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś