Dodaj do ulubionych

Co wkurza.....

18.04.08, 11:06
Obejrzałąm sobie program w którym Cejrowski wyliczał co go wkurza, i tak sobie
pomyślałam,ze mnie tez dużó wkurza i innych wkurza to co ja robię a nie
wiem,ze ich wkurza. Więc dla uzdrowienia relacji miedzyludzkich proponuję
listę rzeczy wkurzających. W różnych kategoriach, społecznych, rodzinnych,
językowych itp
zaczynam. Wkurzają mnie
1.Wysokie lady w sklepach i urzędach, gdzie pulpit jest na wyskości moich
ramion,a urzędniczka , ekspedientka gdzieś tam w dole
2.Jak ktoś mówi do mnie" Proszę panią"-o co!! o rękę?????
3.jak sie wysypie żwirek z kociek kuwetki, choćby jedno ziarenko i chlapnie na
to woda i wygląda jak błoto błeeeeee
4. jak kierowca zaparkuje maleńkim samochodem, furda malenkim, każdym
samochodem na trzech miejscach parkingowych-a ty jeżdzij i szukaj.

To z ostatniego tyygodnia "wkurzacze" ,zachecam do wpisów.
Obserwuj wątek
    • gardeniaa Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:23
      wkurzają mnie natrętni sprzedawcy, którzy juz od drzwi atakują pytaniami :
      w czym moge pomóc, co pania interesuje
      jeszcze dobrze człowieku nie rozejrzysz sie po sklepie a juz zasypują cię setką
      pytań
      • michasia24 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 15:46
        wkurza mnie jak ide kupic stanik a babka mi wciska inny rozmiar mowiac ze to to samo
      • doral2 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 23:52
        gardeniaa napisała:

        > wkurzają mnie natrętni sprzedawcy, którzy juz od drzwi atakują pytaniami :
        > w czym moge pomóc, co pania interesuje
        > jeszcze dobrze człowieku nie rozejrzysz sie po sklepie a juz zasypują cię
        setką pytań.."

        bo za to im płacą i tego właśnie wymagają.....
        • doral2 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 23:59
          mnie wkurza głupota ludzka.....

          dzisiaj jedna pańcia na poczcie usiłowała odebrać korespondencję swojego męża,
          posługując się swoim, anulowanym dwa lata temu dowodem osobistym, z odciętymi
          rogami i pieczątką na każdej stronie "anulowano"....
          żeby poświadczyć swoją tożsamość przedstawiała nieważny od lat 15 bilet
          miesięczny ze zdjęciem uncertain

          przecież to niemożliwie, żeby ludzie byli tak głupi.....
    • minerallna Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:26
      1.Codziennie i niezmiennie to że muszę rano wstać.
      2.Kierowcy ruszający ze świateł w żółwim tempie.
      To tyle z dzisiejszego dnia.
    • gabrysia_s Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:32
      Ja się "uczepię" Twojego pkt 2 smile
      Dodam do tego parę kfiatków w stylu: dzieciowe (ubrnia, gazetki),
      drzewiane meble, na dworzu, papatki i wiele innych od których w
      uszach mi skrzypi.

      Do tego jeszcze mnie wkurza mój sąsiad który od lipca robi remont i
      non stop wierci (co można wiecić przez 9 miesięcy?). Zaczęliśmy
      remont niemal równocześnie, ja od sierpnia mieszkam po generalnym
      remoncie a on ciągle wierci do 21 wieczorem, łacznie z sobotami.

      I palacze w miejscach publicznych typu przystanek, zadaszenie przed
      sklepem, klatka schodowa a ostatnio na dyżurce w szkole, kiedy
      poszłam po dziecko odebrać z zajęć dodatkowych o 17.
      • braat1 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 12:04
        > Do tego jeszcze mnie wkurza mój sąsiad który od lipca robi remont
        i
        > non stop wierci (co można wiecić przez 9 miesięcy?). Zaczęliśmy
        > remont niemal równocześnie, ja od sierpnia mieszkam po generalnym
        > remoncie a on ciągle wierci do 21 wieczorem, łacznie z sobotami.

        Moze robi ażurowe ścianki dzialowe...
      • ez-aw Re: Co wkurza..... 18.04.08, 22:46
        Powiedz sąsiadowi że wg kodeksu cywilnego głośne prace remontowe wykonuje się
        między godziną 8 a 16 od poniedziałku do piątku, w innych godzinach i dniach
        możesz wezwać straż miejską.
        • gabrysia_s Re: Co wkurza..... 19.04.08, 08:44
          ez-aw napisała:

          > Powiedz sąsiadowi że wg kodeksu cywilnego głośne prace remontowe wykonuje się
          > między godziną 8 a 16 od poniedziałku do piątku, w innych godzinach i dniach
          > możesz wezwać straż miejską.

          Dzięki. Właśnie zaczęli.
    • weronikarb Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:34
      Wkurza mnie jedno - ze wiecznie chce mi sie spac buuuuuuuuu

      Jak ja zazdroszcze tym co moga isc o 23 i nie usna wczesniej sad
      Ja jak po 20 usiade na fotelu to w 5 minut i spie - musze lazic i
      cos robic aby nie spac, a dopiero wieczorem mam czas usiasc i ze
      spokojem kawke wypic sad

      A tak pozatym jakos tak malo wkurzajaca sie jestem smile)) Zwlaszcza
      jak weekend za pasem smile
      • zemfira_ Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:47
        Chamskie urzedniczki i im podobne, nie reagujace na dzien dobry,
        siedzace z wykrzywiana geba za swoim biureczkiem. Wlasnie dzis
        mialam watpliwa przyjemnosc z taka pania kiedy szlam zlozyc paiery
        siostrzenca do gimnazjum.
        W sklepie, ludzie wjezdzajacy mi koszykiem w tylek kiedy stoje w
        kolejce. To mnie doprowadza do bialej goraczki.
        Poza tym, na pewno sporo innych rzeczy, ale nic mi akurat do glowy
        nie przychodzi. I cale szczescie.
    • e_r_i_n Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:38
      1. Psie gówna na chodnikach i trawnikach w centrum miasta
      2. Wieczne narzekania na rzeczywistosc bez jakiegokolwiek działania
      w celu jej zmiany.
      • driadea Re: Co wkurza..... 18.04.08, 23:32
        e_r_i_n napisała:

        > 1. Psie gówna na chodnikach i trawnikach w centrum miasta
        > 2. Wieczne narzekania na rzeczywistosc bez jakiegokolwiek działania
        > w celu jej zmiany.


        MNie dokładnie to samo wkurza. Ad pkt. 2 - chodzi o innych - ja nie narzekam smile
    • karambol45 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:39
      - a mnie wkurza jak ktos ma inny tok myślenia niż jasmile - wiem
      jestem despotką
      - i jeszcze jak ludzie przliczają pomoc drugiemu człowiekowi za
      pieniądze - teraz nie ma wśród społeczeństwa czystej serdeczności,
    • hexella Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:53
      - koszyki odkładane przy kasie krzywo i uszami do srodka,
      - pan ochroniarz z rosmanna "dyskretnie" obserwujacy kupujacych, że
      niemal czuć jego sapanie na karku,
      - sasiad posiadający kapiąca cieczką sunie, który nie czuje potrzeby
      umycia schodów...
      • madic Hexella 18.04.08, 12:45
        W całej Polsce w Rossmannach tak jest!!!!
        Szkolą ich tak specjalnie, czy co?
        A wracając do tematu:
        Obecnie wkurza mnie:
        - wstrętna pogoda, przez którą czuję się ciągle jak w lutym i codziennie się
        dziwię, że 19ta a tu jeszcze tak jasno...wink)))
        - to, że nie rozpoczął się jeszcze u nas nabór do przedszkoli!
        • kasiaba1 Re: Hexella 18.04.08, 13:20
          madic napisała:

          > W całej Polsce w Rossmannach tak jest!!!!
          > Szkolą ich tak specjalnie, czy co?

          Tak, w dosłownie każdym Rossmanie tak jest smile
          Ale to chyba nic w porównaniu z natrętami z Sephory.
          Mam na nich, złośliwy nieco, przyznam patent- jak się taki na mnie gapi ruszam
          prosto na niego, koniecznie patrząc w oczy i zadaję głupie pytanie typu "gdzie
          znajdę oliwkę dla dzieci/papier toaletowy" itp.
          ZAWSZE się peszą i odczepiają tongue_out
          Zupełnie nie rozumiem czemu wink
          • lola211 Re: Hexella 18.04.08, 15:39
            Dziwne, bo nie zauwazam takiego natrectwa.Owszem, ochrona jest, bo
            musi byc- zlodziej w Polsce sciele sie gesto, obsługa tez jest,
            gotowa w kazdej chwili pomoc.Chodze pomiedzy polkami, wybieram,
            testuje, nikt mnie nie napastuje.A ze obserwuje? Za to mu placa.
        • hexella Re: Hexella 18.04.08, 13:28
          madic napisała:

          > W całej Polsce w Rossmannach tak jest!!!!
          > Szkolą ich tak specjalnie, czy co?

          Eh.., a ja myslałam, że pan dąży do ścisłej zażyłości tylko ze mnawink
          Wczoraj zapytałam pana, czy czuje potrzebe pomóc mi w doborze tuszu.
          Nie czuł i poszedł sobiesmile
          • demarta Re: Hexella 19.04.08, 00:09
            hexella napisała:

            > Wczoraj zapytałam pana, czy czuje potrzebe pomóc mi w doborze
            tuszu.
            > Nie czuł i poszedł sobiesmile
            >

            hexello, ten pan z pewnoscią zatuszował przed tobą swe, najszczerzej
            w stosunku do ciebie, odczuwane emocje! ( w końcu w pracy był, a to
            zobowiązuje). nie tuszuj tego chociaż ty przed samą sobą, że z tym
            samym tuszem i tobie i panu do twarzy! tylko on się po prostu
            wstydzi wink
            • hexella Re: Hexella 19.04.08, 16:34
              no pewnie masz rację z tym tuszowaniem. Następnym razem pod
              pretekstem zakupu cieni do oczu i różu policzkowego, zaproponuje mu
              wyjście z cienia, a wtety rzeczywistość stanie sie bardziej różowawink
              • notabelle Re: Hexella 19.04.08, 16:50
                smile

                Moja znajoma w podobnych sytuacjach podaje ochroniarzowi koszyk i
                prosi go o niesienie go, jesli on juz tak musi za nia po sklepie
                chodziac ...
                Niestety, zwykle ochroniarz odmawia. wink
                • doral2 Re: Hexella 19.04.08, 21:04
                  poproś znajomą by wyobraziła sobie zamianę ról w tej scence...

                  moralność Kalego...jak kali ukraść krowa to dobrze, ale jak Kalemu ukraść to źle...

                  jak po chamsku odezwać się do ochroniarza czy ekspedientki w sklepie to powód do
                  dumy, ale jak ochroniarz czy ekspedientka zrobią to samo, to powód do frustracji...

                  otóż ochroniarz i ekspedientka to też ludzie i też odczuwają frustrację....

                  i pewnie na jakimś innym forum założyli wacik o wkurzającej pańci, co to groszem
                  nie śmierdzi, nic nie kupi, po chamsku się odzywa, każe z koszykiem po sklepie
                  chodzić jak służącemu czy niewolnikowi i jeszcze uważa, że to zabawne....
    • niya Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:54
      chodzący za mną krok w krok ochroniarz w sklepie, który wciąż patrzy mi na ręce,
      nienawidzę tego zwłaszcza w sklepie z odzieżą!
      wrednych sprzedawczyń, które pchają się do przymierzalni, "aby zobaczyć jak
      leży" nosz kurde! już spokojnie przymierzyć nie można?
      sprzedawczyń, które od razu po moim wejściu do sklepu robią minę typu " i tak
      Cię pewnie nie stać tu kupować" uncertain,
      nienawidzę zakupów!!!
    • prologica Re: Co wkurza..... 18.04.08, 11:54
      zus mnie wkurza. regularnie co miesiac, a czasem jeszcze czesciej
    • figrut Re: Co wkurza..... 18.04.08, 12:04
      1. Ludzie, którzy pukają do biur w urzędach i czekają pokornie na łaskę wpuszczenia.
      2. Wciskanie klientom przy kasie w marketach jakiegoś towaru "może się pani
      skusi na ...."
      3. Trąbienie za mną, kiedy zatrzymuję się, aby piesi mogli przejść na pasach
      przez ulicę.
      4. Biurokracja
    • bea.bea Re: Co wkurza..... 18.04.08, 12:19
      1 . wszedzie srajace psy...i ich niesprzatajacy własciciele...

      2 to ze musze sie w przychosni wykłucac z jakąs tam pania/ panem, ze jestem w
      kolejce zapisana na 9.00 i g...mnie obchodz , ze ów osobnik jest przede mną,
      choc ma wizyte na 16...
    • dirgone Kocie! 18.04.08, 12:23
      A propos punktu 3 - zmień żwirek na silikonowy!
      • malila Żwirek 18.04.08, 12:53
        dirgone napisała:

        > A propos punktu 3 - zmień żwirek na silikonowy!

        o jakiś specjalny chodzi? Czy są różne silikonowe? Zbryla się?
        • dirgone Re: Żwirek 18.04.08, 12:59
          Silikonowy kupuję chyba Delfinka, ale one wszystkie takie same są. Nie zbryla
          się, bo siki lecą na dół żwirku i w niego chyba wsiąkają jakoś. Wybiera się
          tylko kupy. Nie śmierdzi to zupełnie (no chyba, że już długo stojący jest). Po
          2-3 tygodniach cały żwirek się wywala i zastępuje nowym. Mi paczka starcza na 3
          tygodnie, bo mam mało jedzącą kotę,heh.
          Jak sobie przypomnę męki ze zwykłym żwirkiem, tym szarym, to też mogę napisać,
          że mnie wkurzał potwornie (skarpetek ile pobrudził, fuuu). MOja kota początkowo
          nosem kręciła na silikonowy, ale przestawiła się bez problemu.
          • malila Re: Żwirek 18.04.08, 13:06
            Dzięki Ci, dobra kobietosmile Ja wprawdzie nie mam szarego, tylko
            beżowy, ale nosi to się strasznie po całej łazience, rozgniata i
            rozmięka. Miałaś może kiedyś Cat's best i mogłabyś porównać?
            • dirgone Re: Żwirek 18.04.08, 13:23
              Beżowy to pewnie ten drewniany, tak? Moja mama nadal go używa, bo jej hrabianka
              się nie potrafi przestawić. Każde porównanie wychodzi na korzyść silikonowego -
              czystość i wygoda smile
            • wieczna-gosia Re: Żwirek 18.04.08, 13:44
              to ja mialam i jeden i drugi i powiem szczerze ze ja wole ten cat's best, do
              toalety sobie go wyrzucam, bo mozna i juz. A do silikonowego sama bym nie
              chciala sikac, jakos tak plastikowo wyglada smile

              tego bentonitowego tez nie lubie takie bloto....
              • orchidka77 Re: Żwirek 18.04.08, 15:57
                Moje koty testowały juz wszystkie rodzaje żwirków: bentonitowe, drewniane i silikonowe. Przy więcej niż jednym kocie najlepiej sprawdził sie silikonowy. Najlepszy wg mnie to Benek Crystal (Hilton mniej chłonny).
                No i z tego co wiem, silikonowy sprawdza sie przy kotach "wybrednych", które nie sikną do kuwety jak są już tam jakiekolwiek siuśkismile
      • kotbehemot6 Re: Kocie! 18.04.08, 13:27
        Miałam,ale..mam dwa koty i jakoś baaardzo szyboi przesiąkł siuśkami...a nie jest
        tani, więc po prostu mi sie nie opłaca. Ale fakt, przy mało sikających, lub
        jednym kocie bardzo wygodny wynalazeksmile)))))
        • dirgone Re: Kocie! 18.04.08, 13:54
          No pewnie przy dwóch to by ciężko mi też było (finansowo szczególnie) Ale przy
          jednej rewelacja.
    • papryczka_ag Re: Co wkurza..... 18.04.08, 13:04
      Z ostatnich i najbardziej wkurzających:

      1. Lecąc językowo używanie BYNAJMNIEJ zamiast PRZYNAJMNIEJ
      2. Świadkowie Jehowy którzy ostatnio upodobali sobie moją kamienicę.
      3. Dupki które parkują 3 cm od mojego samochodu bo im się nie chce
      kombinować i wjeżdżać między linie swojego miejsca.
      4. Ludzie jeżdżący komunikacją miejską codziennie a myjący się tylko
      w niedzielę.






      Niczego nie żujemy w borach
    • lola211 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 13:15
      Malo co mnie wkurza, jakos staram sie po prostu nadaremnie nie
      denerwowac.
      Ale np z ostatniej chwili- durne przepisy majace za cel strzyzenie
      obywatela jak barana- np. obowizek oplacania polisy OC nawet
      wowczas, gdy od dawna auto fizycznie NIE ISTNIEJE.
    • gorzkasweetie Re: Co wkurza..... 18.04.08, 13:48
      Wkurza mnie na maxa to, że jestem stale taka głodna. Że, aby trzymac
      normalną wage i sylwetkę, nie mogę jeść tyle, ile mi się chce. A
      chce mi się tak koszmarnie sad(( nienawidzę tego uczucia.
      Wkurza mnie, że jak sobie choć chwilkę dłużej wieczorem posiedzę, to
      potem rano się zwlec nie mogę. Doba jest za krótka, nic tylko co
      chwila jest wieczór i trzeba się kłaść i już dzień się skończył...
      Wkurzają mnie nachodzące czasem ponure myśli, no do jasnej anielki,
      dlaczego mając dziecko, tak je strasznie człowieku kochasz i o nie
      drżysz sad nie podoba mi się to uczucie niepokoju, wpienia mnie na
      maksa!
      • lotos.flower Re: Co wkurza..... 18.04.08, 14:00
        1. allergia na kosmetyki która się "wykluła" miesiąc temu, tylko i wyłącznie
        wokół oczu (wygladam paskudnie sad)
        2. brak mobilizacji, siedze i gapie sie w monitor myslac ile rzeczy do
        zrobienia, i tak sie obowiazki pietrza a ja sie dalej zmobilizowac nie moge
        (prosze o kopa)
      • anet81 Re: Co wkurza..... 19.04.08, 22:01
        gorzkasweetie napisała:
        > Wkurza mnie na maxa to, że jestem stale taka głodna. Że, aby trzymac
        > normalną wage i sylwetkę, nie mogę jeść tyle, ile mi się chce. A
        > chce mi się tak koszmarnie sad(( nienawidzę tego uczucia.
        Zainteresuj się dietą Montignaca. Wprawdzie nie mozna jeść wszytskiego, ale
        można jeść nieograniczone ilosci smile
    • bri Re: Co wkurza..... 18.04.08, 14:01
      Mnie wkurza jak sobie zaczynam przypominać, co mnie wkurza. Wolę o
      tym nie myśleć.
    • flicek Re: Co wkurza..... 18.04.08, 14:32
      Najbardziej na świecie palacze - królowie ulic. A ja muszę manewrować żeby nie
      czuć tego smrodu. Albo palący na klatce sąsiedzi -
      grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!
      I jeszcze wkurzają mnie mega stare babcie o kulach, które zamiast na pasach to
      przechodzą przez jezdnię gdzie popadnie i jeszcze trzeba się zatrzymywać. Stare
      a głupie!
    • denea Re: Co wkurza..... 18.04.08, 15:31
      Wczorajsze: @*^$@O$_@$& sk($^)@$^)@$(& które *@$^)^%#)@^@## place
      zabaw... Do szkła z rozbitych butelek już się przyzwyczaiłam, ale
      jak wczoraj moje zdezorientowane dziecko nie mogło wejść na ulubioną
      zjeżdżalnię bo jakieś $*@$_%* bydlę się natrudziło i wykopało
      wszystkie szczeble z grubych pali to się prawie poryczałam. Maluch
      pokazuje rączkami, że nie ma... rozgląda się, taki biedny...
      To właściwie jedyne miejsce w okolicy, gdzie dzieciaki mogą się
      powspinać, poszaleć, pobawić ze sobą... No nie, przyjdzie &%)%@#% i
      rozwali...
      • bea.bea Re: Co wkurza..... 18.04.08, 15:35
        to moze blisko mieszkamy..smile
        bo ci poszukiwacze drewna na opal, wykopali wczoraj
        stojace przed przedszkolem mojego syna paliki, do których mozna bylo psa
        zacumowac..smile
        • denea Re: Co wkurza..... 18.04.08, 18:14
          Ale Wasze paliki były eee... pionowe wink ? To chyba nie, u nas takie
          drewniane stopnie ktoś rozkopał w sensie że nogami chyba, bo to
          grube było, więc nie wiem, jak inaczej. I dla czystej przyjemności
          tylko, bo leżą w drzazgi porozwalane w tym dzieciowym piasku uncertain
          O żesz $%_)#%&@ jak sobie przypomnę to bym gnoja jednego z drugim
          normalnie tulipankiem poczęstowała z tych ich butelek !!!
          • zales239 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 21:18
            Sama się na siebie wkurzam,że jestem cały czas zdenerwowna,kłębek
            nerwów normalnie,wiem ,ze się nakręcam,ale nie mogę przestać,jak już
            jestem w akcji to myślę-po co mi to dlaczego tak się nakręcam wkurza
            mnie złośliwość przedmiotów martwych i tak jak któraś mama napisała
            strach i ciągle myślenie o dziecku,nie da się od tego
            uwolnić...kocham go nad życie
    • orchidka77 brak kultury... 18.04.08, 16:00
      ... na forach (m.in. często na tym forum)
      Czy ludzie nie umieja juz normalnie rozmawiać?uncertain
    • eilian Re: Co wkurza..... 18.04.08, 22:40
      1. właściciele psów, biegających bez smyczy, którzy mówią: "on nic nie zrobi",
      albo "on się chce tylko bawić"...
      2. chodniki pełne kup (nie wiem czy tylko psich) i lasy pełne śmieci
      3. zus - a w szczególności płacenie drugiej składki zdrowotnej tylko dlatego, że
      się prowadzi działalność, a potem gdy chcę zapisać dziecko do stomatologa, pani
      mówi, że terminy są na październik, zapisuję więc prywatnie i znowu płacę...
      c.d.n.
    • dominika8 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 23:37
      1. że ciągle jest tak zimno
      2. że ciągle nie mogę schudnąć, a nawet jak schudnę to mi brzuch
      sterczy
      3. chłop często
      4. że ilekroć sobie postanowię, że wcześniej pójdę spać, coś muszę
      zrobić
      5. góry prania i prasowania
      6. biurokracja i PROCEDURY w mojej firmie
      7. że nie mam już 23 lat....
      8. że nowy lakier mi odpryskuje z paznokci po jednym dniu
      9. depilacja
      10 wieczne kolejki na poczcie, i to że na 3 okienka zawsze jest
      jedno albo i dwa nieczynne
      11. niektórzy sąsiedzi
      12. że za mało zarabiam

      oj, kończę bo mogłabym tak długo PMS mam i tyle chyba
      i mogłabym tak długo
    • dorianne.gray Re: Co wkurza..... 18.04.08, 23:50
      Kierowcy, którzy jadą przede mną 30 km/h i ci, którzy jadą za mną
      siedząc mi na ogonie. Wszyscy kierowcy, którzy jadą w jakimkolwiek
      samochodzie w zasięgu mojego wzroku, kiedy ja prowadzę. Jak nie
      prowadzę, to wkurzają mnie Ci, co zaparkowali obok mnie albo w
      miejscu, w którym ja mogłabym zaparkować. Brak wyobraźni. Biurwy.
      Wredne dzieci na placu zabaw. Nielogiczne przepisy. Brak logiki w
      ogóle. Błędy językowe popełniane nieświadomie (co innego, jeśli z
      premedytacją, sama tak robię). Złośliwość rzeczy martwych. Tyle mi
      się w tej chwili przypomina.
    • doral2 Re: Co wkurza..... 18.04.08, 23:51
      kotbehemot6 napisała:

      > Obejrzałąm sobie program w którym Cejrowski wyliczał co go wkurza, i tak sobie
      > pomyślałam,ze mnie tez dużó wkurza i innych wkurza to co ja robię a nie
      > wiem,ze ich wkurza. Więc dla uzdrowienia relacji miedzyludzkich proponuję
      > listę rzeczy wkurzających. W różnych kategoriach, społecznych, rodzinnych,
      > językowych itp
      > zaczynam. Wkurzają mnie
      > 1.Wysokie lady w sklepach i urzędach, gdzie pulpit jest na wyskości moich
      > ramion,a urzędniczka , ekspedientka gdzieś tam w dole
      > 2.Jak ktoś mówi do mnie" Proszę panią"-o co!! o rękę?????
      > 3.jak sie wysypie żwirek z kociek kuwetki, choćby jedno ziarenko i chlapnie na
      > to woda i wygląda jak błoto błeeeeee

      nie masz większych zmartwień?? zazdroszczę....
      • kotbehemot6 Doral.... 19.04.08, 11:57
        mam nadzieję ,ze rozróżniasz zmartwienia(moje osbiste)od tego co mnie wkurza.
    • mor_lena Dziwne 19.04.08, 12:42
      ale na 50 postów ŻADNA nie napisała, że wkurza ją zachowanie
      teściowej ;D
      Czyli te teściowe są jednak całkiem OK? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka