tattianka
25.05.08, 23:04
Pozalilam sie tesciowej ze jestem przemeczona a maz nie chce wstac raz na jakis czas do dziecka w nocy.
i co uslyszalam? nie ze z nim pogada tylko-"ja to dopiero mialam ciezko: 4 malych dzieci i maz w ogole mi nie pomagal, a teraz wy mlode mamy macie dobrze-pampersy i inne wygody...." no cholera jasna! nie tego oczekiwalam. o dziwo maz wstal 1szy raz od 3miesiecy i sam to zaproponowal,nie zmienia to faktu ze troche zrozumienia od tesciowej bym oczekiwala. w koncu kobieta wie o czym mowie, ale czy z jej wypowiedzi mam wnioskowac,ze ona miala ciezko to juz kazda kobieta tak powinna miec,bo taki jest los zony i matki?? co sadzicie