Dodaj do ulubionych

zostawiacie niemowlaczki same?

10.06.08, 00:05
ja czasem tak,jak brzdac spi to ja na 5minut do osiedlowego sklepiku. a Wy?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:09
      To jakis zart,prowokacja?uncertain
    • jak_matrioszka Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:10
      Z psem zostawiam, albo biore ze soba.
    • marcysia51 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:10
      Ja mam dwójke dzieci i tylko raz zostawiłam starszego na 5 minut,bo pies miał
      sranie.
      Ale nie zostało do końca sam,stał na klatce z dozorczynią,bo nie chciała wejśc
      do domu.
      Nigdy nie zostawiłabym maluszka śpiacego samego w domu.
    • gooochab Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:12
      kilka razy: do piwnicy, do auta zaparkowanego przed domem i raz do sklepu, ale
      bieglamwink za kazdym razem
      • kea100 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:14
        Do autorki wątku,chcesz rozlewu krwi?....
        • bozenna1979 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:39
          czemu rozlewu krwi chce?
          i czemu to mialby byc zart?
          jestem glodna braklo chleba,maz w pracy,to mam budzic dziecko,taskac wozek (o zgrozo) zeby po 5min wrocic?
          i co jak ide po ogorki do piwnicy to dziecko tez ze soba??
          noge to moge zlamac i w kuchni na umytych plytkach....
          • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:42
            > jestem glodna braklo chleba,maz w pracy,to mam budzic dziecko,taskac > wozek
            (o zgrozo) zeby po 5min wrocic?

            Czy mi się zdaje, czy w postach, pod które się własnie podpięłaś, foremki
            usiłowały ci uświadomić, że istnieją sytuacje sprawiające, że jednak nie wrócisz
            po 5 minutach? wink
            • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:44
              mama_kotula napisała:
              > Czy mi się zdaje, czy w postach, pod które się własnie podpięłaś, foremki
              usiłowały ci uświadomić, że istnieją sytuacje sprawiające, że jednak nie wrócisz
              po 5 minutach? wink

              A nie, moja pomyłka.
              to próbowały ci uświadomić foremki w postach poniżej tongue_out
          • daemia_10 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 02:29
            odrobina wyobraźni pozwala dorosłemu człowiekowi przewidzieć z wyprzedzeniem
            parogodzinnym, kiedy może być głodny
          • yoggi87 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 13:12
            zostawilam kilka razy jak spala wyniesc smieci. bralam ze soba
            elektroniczna nianie. trwalo to jakies 3 minuty.
    • dorianne.gray Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:17
      Ty, a jak w tym osiedlowym sklepiku złamiesz nogę w trzech miejscach
      na świeżo umytej podłodze, albo w drodze potrąci Cię samochód - to
      co z tym niemowlaczkiem?...
      • kropkacom Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:20
        Nie zostawiałam samych w domu.
        • yoggi87 Re: nie generalizujmy... 11.06.08, 13:28
          mozna, nie mozna, oczywiscie, nie powinno sie zostawiac niemowlat
          samych w domu, ale sytuacje sa rozne. mieszkajac w wiezowcu, gdzie
          musialabym zjechac winda, nie zostawialbym nawet na chwile, ktos
          moze sie wlamac, winda moze sie zaciac... ale idac ze smieciami na 5
          minut, mieszkajac na wiosce w parterowym bloczku, gdzie wszyscy sie
          znaja, a dziecko sobie spi w lozeczku, no to chyba jest ok. dziecko
          moze sie zadlawic nawet gdy rodzic spi obok w pokoju. teraz mieszkam
          w domku i tez zostawiam spica corke nawet na 10-15 min i ide wieszac
          pranie do ogrodu. zawsze biore ze soba nianie elektroniczna. ale
          jesli dziecko by sobie smacznie spalo i pies wyl by mi pod drzwiami
          bo chcialoby mu sie srac, to chyba lepiej to dziecko zostawic na
          moment niz leciec z nim na rekach po schodach z ciagnacym sie na
          smyczy psem, lepiej spasc samej ze schodow, polamac zeby i noge w 3
          miejscach i zeby dziecko samo w domu plakalo nawet i godzine, niz
          zeby mialo sie z tych schodow zwalic razem z matka...
          nie tragizujmy juz tak. gdyby mnie przejechal samochod kiedy
          mieszkala na tej wiosce to wszyscy sasiedzi wiedzieliby o tym w
          minute, taki urok wsi.
      • minerallna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:25
        Niemowlaczek pewnie ma komoreke i jak mama nie wroci za 5 minut to ON do niej
        zadzwoni i sie zapyta,czemu nie ma cie juz 6 minut...sad

        ----
        Polskie znaki "dziecko zjadlo".A ja sie wkurzam.
      • gooochab Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 09:35
        A to juz jak sie zlamie noge, to mowienie tez zanika? A ja akurat po drodze do
        sklepu nie mam ZADNYCH ulic do przekroczenia, wiec auto mnie nie potraci
        • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:50
          gooochab napisała:

          > A to juz jak sie zlamie noge, to mowienie tez zanika?

          Jak sie złamie nogę, to nie.
          Ale jak się straci przytomność, to czasem zanika ;>
          • sylwiawkk Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:55
            nie nigdy nie zostawie moich córek samych czy spią czy nie
            ale to miedzy innymi dlatego ze mam takie roztrzepane czorty że
            nawet jak spia to potrafia zrobić sobie krzywde
            jak jest ładna pogoda i chce wyjść na kawe na ogród, to mam otwarte
            drzwi i słysze małą ,albo sama do mnie przyjdzie

          • gooochab Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 11:56
            "Ale jak się straci przytomność, to czasem zanika ;>"

            jesli jestes zdrowa, nigdy nie zdarzylo Ci sie stracic przytomnosci (miec zawal,
            padaczke itd.....), jesli sklepik jest tuz pod domem a nie za ruchliwa ulica) i
            nigdy kolejki nie widzial, jesli... jesli... jesli

            to naprawde male jest prawdopodobienstwo, ze umrzesz wracajac do domu i dziecku
            stanie sie cos zlego. Poza tym dziecko trzeba zabezpieczyc, polozyc bezpiecznie.
            Zaznacze od razu, ze mowie o niemowlaku, nie umiejacym chodzic!!!
            • moofka Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:29
              gooochab napisała:

              > "Ale jak się straci przytomność, to czasem zanika ;>"
              >
              > jesli jestes zdrowa, nigdy nie zdarzylo Ci sie stracic przytomnosci (miec zawal
              > ,
              > padaczke itd.....), jesli sklepik jest tuz pod domem a nie za ruchliwa ulica) i
              > nigdy kolejki nie widzial, jesli... jesli... jesli
              >

              zdarzylo mi sie w akademiku zjechac winda na dol do sklepu w kapciach (sklepik
              tez w akademiku tylko na parterze)
              i zemdlec pod winda
              jestem zdrowa, wtedy bylam tym bardziej, wyniki mialam jak kon zawsze
              tylko cisnienie bylo do bani, a ja dostalam okres, albo kawy nie wypilam ;/
              w kazdym razie nic powaznego
              wyrznelam jak dluga i wiem, ze troche to trwalo zanim mnie przywrocili do
              uzywalnosci
            • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:42
              gooochab napisała:
              > jesli jestes zdrowa, nigdy nie zdarzylo Ci sie stracic przytomnosci > (miec
              zawal, padaczke itd.....)

              Gochaa, ty naprawdę wierzysz w to, co piszesz?
              Taki mały tętniak mózgu nie daje żadnych objawów, zanim nie pęknie (tak, wiem,
              że to przykład ekstremalny, ale jednak wink).
              • gooochab Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 13:02
                "Taki mały tętniak mózgu nie daje żadnych objawów, zanim nie pęknie (tak, wiem,
                > że to przykład ekstremalny, ale jednak wink)."


                no rzeczywiscie, ekstremalny, zwazywszy, ze dostajac takiego udaru, wylewu,
                pekniecia tetniaka w domu- nie uzyskasz pomocy- jesli jestes sama z
                kilkumiesiecznnym dzieckiem.
                Po drodze do osiedlowego sklepiku zawsze ktos Ci zycie uratuje, a moze nawet
                ktos z sasiadow skojarzy, ze dziecko same w domu, wezmie klucze i pomoze.

                Wiec przyklad troche nietrafionywink
                • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 14:10
                  Gocha, to był tylko przykład negujący twoje zdanie "jeśli jesteś zdrowa, to...
                  się nie przydarzy". Bo przydarzyć się może smile

                  Co do reszty - masz rację, że lepiej dostać zawału na ulicy niż w domu.
                  • gooochab Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 07:03
                    Nie powiedzialam, ze sie nie przydarzy, bo zawsze moze, ale mozliwosc jednak
                    jest mniejsza.
                • daemia_10 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 02:26
                  gorzej, jak się np. taki zamek zatnie... trochę potrwa, nim otworzysz
                  wyskakiwanie na chwilę z domu nie wpisuje się w zasadę minimalizowania ryzyka, a
                  jest ona imo taka bardziej podstawowa, jeśli o małe dzieci chodzi
            • sanna.i Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 15:09
              Jestem zdrowa, przez 28 lat nie straciłam przytomności, aż pewnego razu...
              Upadek na podłogę (na szczęście w domu), utrata przytomności, atak drgawek,
              szpital. Od groma podejrzeń, że guz mózgu, że padaczka, coś z sercem, tężyczka
              itp. Mnóstwo badań, nic. Jestem zdrowa. A straciłam przytomność. Po prostu się
              zdarza.
      • bri Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:02
        ROTFL

        Jeśli ma ją potrącić samochód to już chyba lepiej żeby dziecko było
        wtedy w domu wink

        A tak na serio to zdarzyło mi się raz zjechać windą do garażu bez
        dziecka.
    • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:20
      Łoł. Dawno jatki na emamie nie było.
      To ja tu się rozsiądę wygodnie, jak zwykle. Popcorn dla kogoś? wink
      • net79 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:23
        poproszęwink
      • minerallna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:28
        A jakiegos winka dobrego tam nie masz?
        Nerwa dzis mam...

        ----
        Polskie znaki "dziecko zjadlo".A ja sie wkurzam.
        • mama_kotula Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:43
          minerallna napisała:

          > A jakiegos winka dobrego tam nie masz?
          > Nerwa dzis mam...

          Coś się znajdzie.
          Martini może być?
          www.restaurantwidow.com/images/martini.jpg
    • pinkjoanna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:33
      Nie, NIGDY nie zostawiam dziecka samego.
      Znajoma zostawiła dziecko samo właśnie na 5 minut i wyszła do
      sklepu.Nie było to co prawda niemowlę,ale 1,5 roczniak spiący w
      łóżeczku.Dzieciaczek się obudził,przerażony,że mamy nie ma.Od tamtej
      pory się jąka.Dzisiaj ma 4 latka.Psycholog potwierdził,że to ta
      trauma związana z pozostawieniem dziecka samego spowodowała to
      jakanie.

      No ale zakupy przecież najważniejsze...
      • bozenna1979 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:43
        to rzeczywiscie fatalnie.
        zakupow napewno nie zaliczylabym do najwazniejszych, mam inny system wartosci i jak widac inne podejscie do sprawy.
        • pinkjoanna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:46
          bozenna1979 napisała:

          mam inny system wartosci i
          > jak widac inne podejscie do sprawy.

          No właśnie widac,że niestety nie masz innego podejscia. Gdybys miała
          inne podejście to siedziałabyś na d.. w domu jak dziecko śpi,a nie
          latała do sklepu.
          • bozenna1979 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 00:49
            jak by nie patrzec siedziec to ja umiem tylko na d...bo na glowie sie jeszcze nie nauczylam.
            wystarczy ze srac (sorry za wyrazenie) pare razy musialam z dzieckiem w lazience,bo plakalo. ale rozumiem,ze mama i dziecko to jedno?
            • pinkjoanna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 01:00
              Mama i dziecko to nie jedno,ale dopóki maluch wymaga opieki,powiniem
              miec tą opiekę zapewnioną.Zakupy można zrobic
              wcześniej/później,można poprosic kogoś o pomoc,można pójśc z
              dzieckiem..wystarczy pomyślec..

              A potem słyszymy o dziecku,które spadło ze schodów, bo babcia wyszła
              na 5 minut, bo musiała kupic pączki, potem słyszymy o tym jak
              jedna "mądra" zostawia maluszka przed sklepem w wózku, a
              druga "mądra" rzuca tym dzieckiem o ziemię, potem słyszymy o dziecku
              wypadającym z 5 piętra, bo mama poszła do przedszkola po drugie
              dziecko...nie chce mi się nawet przypominac sobie więcej takich
              wypadków...

              Życzę ci,żeby oczywiście nigdy nic złego nie spotkało twojego
              dziecka.
              ALE PO CO RYZYKUJESZ??
            • minerallna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 01:05
              bozenna1979 napisała:
              > wystarczy ze srac (sorry za wyrazenie) pare razy musialam z dzieckiem w lazienc
              > e,bo plakalo. ale rozumiem,ze mama i dziecko to jedno?

              Jesli widzisz cos dziwnego w tym ze bierzesz np:placzace dziecko do lazienki bo Ty masz naglaca potrzebe,i kladziesz go tak zeby Cie widzial to chyba dobrze,nie sadzisz?
              Moze sie martwisz zapachami?
              Bywaja gorsze...
            • daemia_10 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 02:31
              bozenna1979 napisała:

              > ale rozumiem,ze mama i dziecko to jedno?
              tak się składa, że dziecku do osiągnięcia pewnego wieku właśnie się wydaje, że
              mama i ono to jedno, serio
      • sylwiawkk Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:37
        no wiesz ten lekarz to trzeźwy był ja tą diagnoze stawiał
        bo ja nie sądze aby po jednej pobudce bez mamusi można dostać traumy
        na całe życie
        a jakby mamusia miała sraczke i w trakcie pobudki siedziała w kiblu
        a nie w sklepie i też to dobry powód aby nie pobiec do niego od razu
        to co też by sie jąkał do końca życia
        boże w jakie głupoty czasem człowiek wierzy
        • pinkjoanna Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:51
          sylwiawkk napisała:

          > no wiesz ten lekarz to trzeźwy był ja tą diagnoze stawiał

          To nie był jeden lekarz.Znajoma długo jeździła z małym od poradni do
          poradni,żeby odkryc przyczynę jąkania i na początku nie chciała się
          przyznac lekarzom,że go zostawiła samego.

          > a jakby mamusia miała sraczke i w trakcie pobudki siedziała w
          kiblu
          > a nie w sklepie i też to dobry powód aby nie pobiec do niego od
          razu
          > to co też by sie jąkał do końca życia

          A jak masz za przeproszeniem sraczkę, to siedzisz na kiblu godzinę i
          nie odezwiesz się nawet do dziecka jak słyszysz,że zanosi się od
          płaczu?
          Te "troskliwe" mamusie wychodzą na 5 minut,które trwa czasem pół
          godziny a czasem i dłużej, o czym napisałam poniżej.

          > boże w jakie głupoty czasem człowiek wierzy
          Tak trudno ci uwierzyc,że maluch,który ufa mamie,dla którego mama
          jest całym światem - jest przerażony jak się budzi i widzi,że mamy
          nie ma? Krzyczy,płacze,a mamy nie ma..tak trudno w to uwierzyc?
          • sylwiawkk Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 11:00
            no dobrze masz racje ,ja też mam jedna taką koło siebie co to bez
            mamusi to żyć sie nie da
            ale włąsnie w takiej sytuacji jak opisałam nawet rozmowa nic nie
            daje bo mamusia nie stanęła w drzwiach i nie usmiechnęła sie i nie
            wzięła na ręce
            bo nie sadze aby półtoraroczne dziecko rozumiało co mama mówi z
            łazienki ,tym bardziej że słyszy a nie może zobaczyć
            a ja mysle że te pieć minut trwało jakieś 2 godz
            jeśli aż taki długotrwały slad zostawiło w tym dziecku
        • croyance Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:18
          Abstrahujac od tematu watku, jako psycholog apeluje do wszystkich,
          zeby przestali uzywac okreslenia 'trauma' opisujac pomniejsze szoki,
          urazy emocjonalne czy nawet PTSD.
          • croyance Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:19
            Wroc, PTSD oczywiscie sie kwalifikuje big_grin
            • pieskuba Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 16:23
              Yyyh, jako żona psychologa właśnie zamierzałam protestować,
              polemizować i w ogóle wykazać się postawą "anty"
    • s.z-n 5 minut ????????? 10.06.08, 00:55
      5 minut myje średnio zęby, 5 minut szukam kluczy, 5 minut trwa mój ulubiony
      kawałek muzyczny, 5 minut wieszam bieliznę , 5 minut czekam czasem na połączenie
      z serwerem uczelni, 5 minut pisze smsa ,5 minut zajmuje mi zejście z 4 pietra
      przez piwnice do garażu, 5 minut trwa przerwa w szkole na której żaden z uczniów
      nie wypali całego papierosa...

      a Ty śmigasz w 5 minut do warzywniaka i z powrotem ?
      • pinkjoanna Re: 5 minut ????????? 10.06.08, 01:03
        s.z-n napisała:

        > 5 minut myje średnio zęby, 5 minut szukam kluczy, 5 minut trwa mój
        ulubiony
        > kawałek muzyczny, 5 minut wieszam bieliznę , 5 minut czekam czasem
        na połączeni
        > e
        > z serwerem uczelni, 5 minut pisze smsa ,5 minut zajmuje mi zejście
        z 4 pietra
        > przez piwnice do garażu, 5 minut trwa przerwa w szkole na której
        żaden z ucznió
        > w
        > nie wypali całego papierosa...
        >
        > a Ty śmigasz w 5 minut do warzywniaka i z powrotem ?

        To jest takie przysłowiowe "5 minut",które zazwyczaj trwa z pół
        godziny..
        Kiedyś w ciągu tych "pięciu(!)minut" dziecko wywołało pożar i
        spłonęło w nim razem z całym mieszkaniem.Bo mama czy babcia(nie
        pamiętam, nieistotne),poszła do sklepu na te właśnie "5 minut"
      • jak_matrioszka Re: 5 minut a nawet mniej 10.06.08, 11:44
        Jade winda na dol, do rogu bloku mam ok 5m, za zakretem przyklejony do sciany
        bloku mam sklepik, kolejki tam przez ostatnie 10 lat nie widzialam ani razu.
        Kupuje, place, wracam, jak sie pospiesze to mniej niz 5 minut mi to zajmuje, z
        zegarkiem na reku.
        • pieskuba Re: 5 minut a nawet mniej 10.06.08, 16:25
          A jak winda stanie między piętrami? Co zrobisz? Ile to potrwa?
          • jak_matrioszka Re: 5 minut a nawet mniej 10.06.08, 16:50
            To juz roznie moze potrwac, pewnie bym wzywala pomocy. Nie rozumiem jednak
            dlaczego winda mialaby stawac miedzy pietrami akurat za kazdym razem jak ja ide
            do sklepiku?
            • pieskuba Re: 5 minut a nawet mniej 10.06.08, 16:52
              a dlaczego za każdym razem? Nie wystarczym, jak zatrzyma się raz?
              Kiedyś spędziłam równo 1h 15 min zamknięta w windzie - ze smarkaczem
              w wózku. A gdyby mi przyszło do głowy, że sobie wyjdę na 5 minut, bo
              śpi?
              • jak_matrioszka Re: 5 minut a nawet mniej 10.06.08, 19:24
                To smarkacz by spedzil ten zcas w domu, a Ty wciaz w windzie.

                Jaki to ma zwiazek z teoretyczna mozliwoscia zrobienia zakupow w 5 minut?
                • daemia_10 Re: 5 minut a nawet mniej 11.06.08, 02:34
                  jak_matrioszka napisała:

                  > To smarkacz by spedzil ten zcas w domu, a Ty wciaz w windzie.
                  no bomba, nic dodać nic ująć
                  >
                  > Jaki to ma zwiazek z teoretyczna mozliwoscia zrobienia zakupow w 5 minut?
                  jak słusznie zauważyłaś, te 5 minut jest czysto teoretyczne...
                • pieskuba Re: 5 minut a nawet mniej 11.06.08, 09:47
                  Chcę Ci pokazać, że teoretyczne pięć minut może się wbrew Twojej
                  woli przedłużyć i nie będziesz w stanie nic zrobić. Nie będziesz w
                  stanie nic zrobić nawet wtedy, gdy coś się stanie Twojemu dziecku.
                  Coś, co mogłabyś zrobić, gdybyś nie wyszła na "pięć minut" i nie
                  utknęła na półtorej godziny.


                  pieskuba
    • gacusia1 NIGDY! Troll jestes czy jak?n/t 10.06.08, 03:56

    • beniusia79 Re:nigdy 10.06.08, 07:25
      przez te 5 minut bardzo duzo moze sie wydarzyc...
    • mary_boo Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 07:39
      Mmmmm, mniam, mniam, uwielbiam takie prowokacje (to że ktoś serio
      może o takie rzeczy pytać to w ogóle nie wierzę - ot tak, dla
      ratowania psychiki).
      No, dawać, laski, dawać!!!!
      • sonnenschein02 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 08:07
        Ja szlam, smieci wywalic, do piewnicy ale jednak do sklepu to lekka
        przesada, jednak do dluzej trwa jak 5min, same stanaie przy kasie.
        To powinalas sobie jak najszybciej odzwyczajic,i byc zaws ze w
        zasiegu dziecka,tam gdzie je slyszysz i jestes pewna ze spi.

        pozdrawiam
    • lola211 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 08:18
      Ja z tych co czasem zostawily na te 5 min.I faktycznie- tyle mi bylo
      potrzebne, by zejsc do apteki czy spozywczaka, mam je pod domem.
      Jakos srednio wierze w te "5 minut" w sytuacjach, gdy zdarza sie
      tragedia.Jest to raczej dluzszy czas, tylko opiekunowie chcac sie
      usprawiedliwoc i pomniejszyc swa wine twierdza, ze doslownie co
      wyszli za próg..
      Jesli ktos jest roztrzepany, zdarzaja mu sie jakies wypadki- nie
      powinien dziecka zostawiac.No i kwestia bezpiecznego mieszkania-
      zabezpieczone okna, sprawne instalacje, itd.
    • intuicja77 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 08:39
      Nie , nigdy.
      Co więcej nie wychodzę z mieszkania / nawet na 5 minut/ zostawiając np coś
      gotującego się na kuchence. Biorę pod uwagę ,że ZAWSZE coś sie może stać.
    • kasia.kul Re: Nigdy 10.06.08, 09:46
      Nigdy nie zostawiam małej samej, ani jak była niemowlakiem ani teraz
      kiedy ma 4 lata, podam Ci teraz taki przykład, moja córka miała ok
      1,5 roku spała sobie w dzień przwróciła się na plecki ja byłam w
      kuchni i nagle usłyszałam że zwymiotowała, dobrze, że akurat byłam w
      domu bo mała leżąc na pleckach zwymiotowała, chlusnęło z niej i dla
      niej na bużkę, wystarszyła sie a mogła się zachłysnąć
      przecież...Wystarczyłaby 1 minuta. Mam znajomą która kładzie dziecko
      spać wrzuca zabawki od łóżeczka bo nawet jak mała się obudzi to się
      pobawi, sama idzie do sklepu albo na siłownie. Licho nie śpi.
    • kotbehemot6 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 09:47
      Nigdy nie zostawiłam córy samej. Męża całymi dniami nie było, a zrobienie
      zakupów to kwestia tylo dobrej organizacji i czasami pomocy sąsiedzkiej. Perzez
      5 min moze wiele się zdarzyć i maluchowi i tobie...po za tym miałam schizę
      opartą na moim wydarzeniu z życia,ze nie będę mogła otworzyc dzrwi
      wejściowych...i co wtedy????? Dodam,ze tak mi sie zdarzyło, i trzeba było
      wchodzic przez okno, tyle tylko że dziecko było ze mną, nawet nie chcę myśłec co
      by yło gdyby była sama w domu, całą"akcja" trwała około 3 godzin
    • osa551 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 09:52
      Nawet 5 latki nie zostawiam samej w domu. O niemowlęciu nie wspomnę, zwykle
      niemowlęcia nie zostawiam samego w innym pomieszczeniu bez włączenia niani
      elektronicznej.
      • lucyn3-3 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:10
        Nigdy nie zostawiłam i teraz tez nie zostawię,mimo ze ma 4 lata.
    • moofka Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 10:54
      takiego do czterech miesiecy niemobilnego jeszcze, najpierw wnosilam do domu do
      lozeczka, a potem schodzilam 2 pietra po zakupy do wozka
      jusz
      a i to mialam niekomfort
      wyjscie bez dziecka do sklepu, piwnicy czy gdziekolwiek badz jest nie na moje nerwy


    • kinga127 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:17
      Ja mam obsesję na punkcie zatrzaśnięcia/zablokowania się zamka w drzwiach,
      zawsze moze się zdarzyć, a wychodząc na te 5 minut do sklepu to chyba zamykasz
      drzwi? Wyobraź sobie, że zamek się zacina, dziecko się budzi "wyje", a Ty po
      drugiej stronie drzwi i co wtedy? Ja zostawiam dziecko samo TYLKO gdy wychodzimy
      na spacer a nie ma mi kto pomóc zniesć wózka, wtedy ubieram dziecię i zostawiam
      w łóżeczku, a sama (nie zamykam drzwi na klucz) znosze wózek z drugiego pietra i
      wracam po dziecko, w sumie nie ma mnie około minuty. Nigdy nie zostawiłabym
      dziecka samego, bo pamietam jak dziś, sama w dzieciństwie miałam obsesję na
      punkcie mamusi. Jak wchodziła do sklepu, to wydawało mi się, że wyjdzie innymi
      drzwiami i mnie zostawi smile)) Generalnie wszedzie tylko mamusia i mamusia, schiza
      jakaś totalna, siedem światów miała ze mną mama pod tym względem smile)
    • gaja78 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:51
      A tak właściwie to co stoi na przeszkodzie zejściu do sklepu razem z dzieckiem ?
      Przecież blisko jest, zaraz pod blokiem. A niemowlę można wziąć na ręce, jak się
      nie chce wózka targać, tony nie waży, no nie ? A jak śpi to też przecież nie
      wieczność, tylko 2-3 godziny.
      • moofka Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:57
        po co na rece smile
        chusta, czy nosidelko i rece wolne i dziecko dopilnowane
      • m.nikla Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 12:57
        sory....ale jak straci ta przytomność w domu sama z dzieckiem to rozumiem ,ze
        bedzie ok???
      • lola211 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 23:55
        Mnie osobiscie na przeszkodzie stala choroba dziecka z reguly -
        goraczka, ciagle zapalenia drog oddechowych- musialam na czas
        choroby non stop byc z dzieckiem.Nie dziwota, ze syropu czy swiezego
        pieczywa zabraklo.
        Albo sen dziecka byl ta przeszkoda- powinnam obudzic i na te 5 min
        targac ze soba?
        Wybralam inny wariant i u mnie sie sprawdził.
    • ibulka Re: kocham takie watki :))) 10.06.08, 14:07
      niemowlaczki śpią, pięć minutek, osiedlowy sklepik, mamusia po chlebek biegnie
      bo am am musi zrobić, bo głodniutka biedniutka, złamie nóżkę bo się przewróci na
      chodniczku, i co to będzie, kurka, co to będzie? big_grinDDDD

      wakacje za pasem big_grinDDD
      • mearulezz ja zostawilam na 2 tygodnie 11.06.08, 18:37
        bylismy z mezem juz zmeczeni .on cale dnie w pracy ja przy garach albo tancząca
        na szmacie. wiec kochany moj mąż wykupił2-tygodniowa wycieczke- tylko dla nas
        dwojga. corka juz duza 13 ma miesiecy tylko wiec żarcia do łózeczka napchalam,
        pampersow zapas i wody zrobilam i frrru kurna jego mac do samolotu.
    • michasia24 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 14:54
      zdarzało sie, dziecko w łóżeczku, nie siadające nie chodzące
    • atra1 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 15:01
      jeszcze mi nie odbiło, no offence
      • m.nikla Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 15:29
        idze se3 matka po buły:
        wychodzi z domu idzie chodnikiem, sklep ma pod oknem...a tu kurna walec drogowy
        jedzie chodnikiem i co??? Znacie taka bajeczke "happy tree
        friends"??? polecamtongue_out tylko dzieciom tego nie pokazujcie
    • betty_julcia A dlaczego pytasz? 10.06.08, 15:27
      tak sie zastanawiam po co w ogóle takie pytanie... Chesz uspokoić
      sumienie że inni zostawiają wiec ty też możesz czy może lubisz byc
      linczowana? Nie wiem, na co liczysz, na jakie odpowiedzi? Chcesz
      dowiedzec sie czy można i czym to grozi? To sama nie umiesz
      pomyśleć?

      Jak mieszkałam w bloku nie zostawiłabym żeby wyjsć po chleb. Teraz
      mieszkam w domku i czasami wychodzę zeby pranie powiesić albo psa
      nakarmić ale zawsze ma włączoną nianię elektroniczną i jest na
      nasłuchu. Poza bramę bym nie wyszła.
    • loola_kr Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 16:18
      ja mojej 7,5 letniej córki nie zostawiłabym samej tym bardziej
      młodszego dziecka.
      A co to za problem ubrać dziecko i wyjść z nim?
      • setia Re: zostawiacie niemowlaczki same? 10.06.08, 16:35
        problem z brakiem wyobraźnismile no i jeszcze problem z organizacją czasu, bo to,
        że zabraknie chleba można chyba przewidzieć.
        • lola211 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 00:12
          A skad- wyobraznie mozna miec jak najbardziej odpowiednio
          rozwinieta.Co do organizacji czasu- nie zawsze wszystko sie da-jesli
          ktos twierdzi inaczej, to wlasnie cos ta jego wyobraznia
          szwankuje.Mozna miec gorszy dzien, moze sie nie
          chciec "organizowac", ot, takie chwile slabosci, które sa normalnym
          zjawiskiem u normalnych ludzi, nie cyborgow.

          Majac zimą chore dziecko, spiace w lozku w pizamce,tłukac kotlety na
          obiad, zauwazajac, ze nie mam tartej bulki- dopuszczam rozwiazanie
          pt- szybko do sklepu za rog po nia.Nie budze dziecka, nie ubieram w
          kurtke, kombinezon czy co tam jeszcze i nie targam go na te 5
          min.Nie biegam po sasiadach, bo z reguly wowczas sa w pracy.Nie
          zamawiam bułki tartej przez internet.Wybieram rozwiazanie IMO
          najlatwiejsze-po prostu wychodze na chwile, wracam i smaze pyszne
          kotlety dla mojego dziecka (równiez).
          A dziecko nawet nie zauwaza ze mnie nie bylo, bo spi.
          Przecwiczylam to kilkunastokrotnie.
          Nikogo nie namawiam - to byl moj wybor i uwazam z perspektywy czasu
          równiez - trafny.
          Wszystkie grozne sytuacje w zyciu mojego dzicka przytrafily sie
          podczas naszej obecnosci.
          Poza tym nigdy nie zostala bez opieki, nie spiac.
          • meguni Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 08:45
            ja wybieram prostsze, smażę bez bułki albo w pokruszonych kukurydzianych
            płatkach do mleka. wink
            • loola_kr ja też 11.06.08, 10:04
              zrobiłabym bez panierki smile
              Wolałabym być głodna niż zostawić dziecko samo. Poza tym chyba nie
              ma tak, żeby w razie dramatycznego głodu nie mozna było zrobić
              naleśników, ugotować makaronu, ryżu, cokolwiek.

              • lola211 Re: ja też 11.06.08, 13:36
                Owszem, mozna zapewne.Ale jesli JA mam wybierac, to wybiore moja
                opcje- zejde do sklepu.Inni moga postapic inaczej.
                a bez panierki nie lubimy, platkow kukurydzianych nie jadamy.
              • lola211 Re: ja też 11.06.08, 13:41
                Aha- i nie chodzi o to, ze ja moge sobie ugotowac ryz.Moge, zjem.Ale
                moje dziecko nie.Jada tylko okreslone potrawy i w zwiazku z tym mam
                opcje- skoczyc po te bułke lub głodzic dziecko.
                • loola_kr Re: ja też 12.06.08, 12:22
                  No tak, ale mając dziecko zwłaszcza "niewszystkojedzące" to można
                  przewidziec brak bułki itp.
                  Ale myślałam, ze tu mowa o niemowlakach a dziecko, które je bułki to
                  już trochę starsze to tym bardziej nie zostawiłabym dziecka, które
                  potrafi się przekręcić czy siedzieć.
                  ja po prostu bałabym się, że akurat kiedy wyjdę rutyna w zachowaniu
                  dziecka przestanie być rutyną... i tyle.
                  • lola211 Re: ja też 12.06.08, 13:39
                    Przewidziec pewnie mozna.Tylko ze jesli jestes uziemiona z chorym
                    dzieckiem przez 2 tyg w domu i w dodatku SAMA , to co ci da
                    przewidywanie? poza tym daje sobie prawo do zapomnienia o czyms.
                    • loola_kr Re: ja też 12.06.08, 15:10

                      Ciężko być samej z chorym dzieckiem...

                      P.S. Dopiero teraz zobaczyłam jaką masz śmieszną sygnaturkę! big_grinDD
            • gaja78 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 10:32
              meguni napisała:

              > ja wybieram prostsze, smażę bez bułki albo w pokruszonych kukurydzianych
              > płatkach do mleka. wink

              Ja robię w owsianych, ale kukurydziane też brzmią zachęcająco - spróbuję smile)
              No mąką można te kotlety ostatecznie potraktować smile
              • kotbehemot6 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 10:42
                Wogóle nie używam tartej bułki ...mielone smażę bez panierki, a schabowe w mące
                i jajku.
                • lola211 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 13:39
                  Nie smakuja mi takie kotlety, to jajko zajezdza mi omletem.
                  • gaja78 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 20:31
                    lola211 napisała:

                    > Nie smakuja mi takie kotlety, to jajko zajezdza mi omletem.

                    Czyli to nie konieczność cię zmusza do zostawiania dziecka bez opieki, ale
                    zwykłe zachcianki kulinarne tongue_outPP
                    • lola211 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 12.06.08, 13:43
                      Tak, zachcianki..
                      Coz poradze, ze mam tak wysublimowany smak, iz kotlet bez panierki
                      jest dla mnie niezjadliwy.Dla mojego dziecka zreszta równiez-
                      rozumiem, ze nie powinnysmy w takim razie jesc.
          • loola_kr Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 10:09
            lola211 napisała:

            > > Poza tym nigdy nie zostala bez opieki, nie spiac.
            >

            Ja miałabym wyrzuty sumienia gdyby się dziecko obudziło i ryczało
            się przez te "5" minut... a tego nie można przeiwdzieć, że się nie
            obudzi.
            • lola211 Re: zostawiacie niemowlaczki same? 11.06.08, 13:44
              Moje NIGDY nie ryczalo.Nigdy.Spalo po prostu.
              pamietam, ze moja córa po obudzeniu zawsze lezala sobie i gaworzyla
              czy pozniej juz gadala do siebie.Spokojnie, bez zadnych rykow, bez
              wolania mamy.Taki typ.
              • loola_kr różnie to bywa... 12.06.08, 12:38
                dziecko mojej koleżanki nigdy się nie budziło ale jak raz wyszła do
                sąsiadki na chwilę to sie obudziała i ryczała.
                Więc różnie to bywa... i nawet "taki typ" dziecka może
                nespodziewanie obudzić hałas czy coś innego i go wystraszyć.
                • lola211 Re: różnie to bywa... 12.06.08, 13:53
                  Juz mnie to nie dotyczy, bo dziecko mam duze.

                  Ale- gdyby jednak, jakims zrzadzeniem losu, dziecko by sie obudzilo
                  i klika minut plakalo, to szat bym nie rwała.Pewnie wowczas
                  zaprzestalabym swoich niecnych praktyk, ale ze tak sie nie stal, to
                  i nie widzialam powodu,zeby na 5 min. dziecka nie zostawiac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka