Moja mama jest dobrą kobietą, całym sercem oddaną swojej rodzinie, a ponieważ
Kubuś jest najmłodszy, to i najukochańszy. Wszystko jest ok, ale ostatnio to
już tak się z nią ścięłam, że... Zagroziłam nawet, że przestaniemy ja
odwiedzać. Ale to nie rozwiązuje problemu. Chodzi o to, że moja mama jakiś
czas temu miała silny zawał i od tego czasu w domu przybyło zdecydowanie
więcej leków.Leżą one na sofie za stołem kuchennym i nawet Kuba ma do nich
nieograniczony dostęp. Mama twierdzi, że musi je mieć pod ręką

Każda prośba,
by choć na czas naszej wizyty je schowała kończy się awanturą i wysłuchiwaniem
argumentów, że ona pięcioro dzieci wychowała i żadne się nie otruło itp. Nie
docierają do niej argumenty, że tym razem może być inaczej. Czy potrzebuje
jakiejś tragedii w domu? Bywa, że z płaczem chowa te leki, ale to tylko na
chwilę... Już nie wiem co robić...