Dodaj do ulubionych

jak w japonskim horrorze! KOT!!!!!

15.09.08, 22:47
wprawdzie nie cierpie kotow
ale ten mnie rozlozyl na lopatki
www.joemonster.org/filmy/11054/Kto_ninja_atakuje
japonskim horrorem mi zalecialo!
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: jak w japonskim horrorze! KOT!!!!! 15.09.08, 22:48
      Widziałam na you tube, ja akurat leżałam ze śmiechu, kot bossski wink
      • deela Re: jak w japonskim horrorze! KOT!!!!! 15.09.08, 22:57
        morgen masz cuuuuuuuuuuuudna sygnaturkę
        • morgen_stern Re: jak w japonskim horrorze! KOT!!!!! 15.09.08, 22:58
          Mnie też ciągle bawi wink
          • deela Re: jak w japonskim horrorze! KOT!!!!! 15.09.08, 23:00
            i taka w stylu Stirliza
            co mnie bawi jakby bardziej
    • mathiola Re: jak w japonskim horrorze! KOT!!!!! 15.09.08, 22:50
      DOKŁADNIE smile))))
      Jak w japońskim horrorze ;DDDDD
      • liwilla1 Re: wyczesany kot 16.09.08, 07:11
        przypomina mi sie ta zabawa z dziecinstwa "raz dwa trzy morgen stern patrzy" tongue_out
        • gemmavera Re: wyczesany kot 16.09.08, 09:39
          W "Sierocińcu" tez była taka zabawa. smile))
        • morgen_stern Re: wyczesany kot 16.09.08, 10:47
          Och ty wredoto, no i czego się mnie czepia? tongue_out
          • liwilla1 Re: wyczesany kot 16.09.08, 12:25
            no przecie sama pisalas, ze wazeliny nie lubisz. staram sie wiec od drugiej
            strony tongue_out
            • morgen_stern Re: wyczesany kot 16.09.08, 12:26
              Aaaa, jak tak, to ok tongue_out
    • dirgone Re: jak w japonskim horrorze! KOT!!!!! 16.09.08, 10:07
      I teraz sobie wyobraźcie, że mam to codziennie w nocy smile
    • lola211 Re: Deela 16.09.08, 12:15
      > wprawdzie nie cierpie kotow


      Tak z ciekawosci- za co mozna nie cierpiec kotow i zwierzat w ogole?
      • morgen_stern Re: Deela 16.09.08, 12:18
        Może jej się brzydzenie z lubieniem pomyliło?
        Albo wyznaje pogląd typu "koty są fałszywe" wink
        • gemmavera Re: Deela 16.09.08, 12:26
          morgen_stern napisała:

          > Albo wyznaje pogląd typu "koty są fałszywe" wink

          A nie są? wink
          Czasami zdarza się, że moja kota siada naprzeciwko. Siedzi twardo nawet i pół
          godziny, a do tego ma takie wierne i pełne miłości spojrzenie, że normalnie się
          rozpływam.
          Dziwnym trafem zawsze wtedy jem lody. ;PP
          • morgen_stern Re: Deela 16.09.08, 12:33
            Heheh też miałam kotkę, która za lody wszystkie swoje 9 żyć by oddała wink)
            • babcia47 Re: Deela 16.09.08, 13:39
              ..albo za oliwki..
            • majenkir Re: Deela 16.09.08, 14:01
              A psy to niby inne sa?
      • deela Re: Deela 16.09.08, 15:29
        nooo mam powody a historia jest dosc obrzydliwa i niezbyt krotka
        w kamienicy gdzie mieszkalam byla kotka, jak to kotka co roku miala kocieta
        ktore zawsze jakos sie "rozchodzily" ktos wzial dla kogos i kociat niet
        ale jednego roku (o przeklety roku!) zostala jedna kotka, czarna scierwa w rude
        i biale ciapy i to to poki byla jej matka to sie jakos zachowywala, matka jakis
        czas pozniej zniknela (zdechla? samochod ja przejechal? nie wiem, to taki
        podworkowy byl kot - niczyj) zostala ta czarna laciata francja ktora tez miala
        co roku mlode, ktore tez jakos tam ludzie zawsze brali az jednego roku (o
        przeklety drugi roku!!!!!!) zostal po niej jeszcze jedna kotka - tym razem biala
        w szare ciapy (opowiadam dokladnie bo to histria dla mnei traumatyczna i gleboko
        wbila mi sie w jestestwo)
        byly wiec dwie kotki z czego ta starsza czarna jednego roku cos sie stalo - ja
        nie wiem, spadla z dachu debilka, czy ja samochod potracil, ale jej sie we lbie
        pomieszalo, poza tym zlapala jakies robactwo wszy pchly swierzb i inna zaraze -
        wszystko na raz, czym wiekszoscia zarazila swoja core ta biala, a bialej tez sie
        owo po..lenie udzielilo - nie wiem napatrzala sie czy co?
        wiec te smierdzace zasszone brudne obrzydliwe kotki mieszkaly sobie w naszej
        kamienicy, a ze mialam sasiadow debili to oni je karmili, ale zeby to chociaz
        cos im na dworze wystawili w jakiej misce -ale nie lali np zupe prosto na korytarz
        bylismy jedna z dwoch normalnych rodzin w tym przybytku i tak na prawde to my i
        tamta rodzina na zmiane sprzatalismy korytarz schody i tak dalej - bo jakos
        mieszkac trzeba a cos takiego jak administracja tam nie istnialo
        wiec co dwa tyg ja z moja mama dzielnie owoa klatek zamiatalysmy, mylysmy itd
        a kotki jak to kotki brudne zawszone zapyziale smierdzace kocicska gdzie zarly
        tam sraly doslownie pod siebie
        a nic tak qwa nie smierdzi jak gnoj po takich dwoch zasranych kociaskach
        NIC
        nawet trup po dwoch tyg ma chyba przyjemniejsza won
        i stad moja gleboko zakorzeniona nienawisc do calego kociego rodu z nielicznymi
        wyjatkami
        :o
        • morgen_stern Re: Deela 16.09.08, 15:30
          Brak komentarza
          • majenkir Re: Deela 03.10.08, 14:12
            Tez mi rece opadly sad. A mogl to byc taki przyjemny watek....
        • seniorita_24 Re: Deela 03.10.08, 14:01
          Wystarczyłoby wysterylizować kotkę nr 1 i widok "obrzydliwych, chorujących
          kotów" nie raiłby twojego wzroku i nosa. Jak nie swoimi rekami to wystarczyłoby
          maila wysłać lub na forum pro-kocim sie udzielić a talon by sie znalazł.
          Co do zapachu to pieluchy fiołkami nie pachną, a aż takiej agresji chyba nie
          wzbudzają.
          BTW gratuluję drugiej ciąży.
          • deela Re: Deela 03.10.08, 14:04
            dzieki
            a co do czasow owych kotow
            to wtedy o internecie sie co nawyzej w hamerykanskich filmach slyszalo
            • seniorita_24 Re: Deela 03.10.08, 14:06
              No, teraz u nas Hamerican drim się ziścił i interneta do bólu mamy smile
              • lola211 Re: Deela 03.10.08, 14:16
                A kotów chorych i brudnych nadal u nas dostatek..
                Zadne zdobycze techniki nie pomoga, gdy naród durny, okrutny i
                ciemnogród ma we łbie.Wczoraj znajomy znalazl mloda suczke
                przywiazana do drzewa.Nienawidze ludzi za to, serdecznie nienawidze.
        • klezmatics Re: Deela 03.10.08, 16:06
          Woow
          alez się popisałaś
          wiesz, Ty będziesz kiedyś stara, chora, obrzydliwa i śmierdząca
          Z całego serca Ci życzę, zebyś wówczas spotkała na swojej drodze wyłącznie
          takich ludzi jak Ty
          • deela Re: Deela 03.10.08, 16:11
            > Woow
            > alez się popisałaś
            > wiesz, Ty będziesz kiedyś stara, chora, obrzydliwa i śmierdząca
            > Z całego serca Ci życzę, zebyś wówczas spotkała na swojej drodze wyłącznie
            > takich ludzi jak Ty

            ale o co ci chodzi? ze rzygac mi sie chcialo na widok tych siersciuchow? co ja
            je lopata zatluklam czy kopalam w te zasrane tylki jak widzialam?
            Nie
            wiec puknij sie w lepek
            a ,moze qrde mialam je trzymac za lapke i bajki do podusi czytac?
            pogibalo cie????
        • kawka74 Re: Deela 03.10.08, 19:51
          Boże błogosław sąsiadom Deeli za to karmienie kotów
          jeszcze raz przeczytam o człowieku - koronie stworzenia i zacznę krzyczeć
          • deela Re: Deela 05.10.08, 13:51
            kawka ale ja nie mam nic przeciwko dokarmianiu kotow
            tylko czy nie mogliby sierciuchom w jakiej misce albo i opakowaniu po margarynie
            wyniesc tego do piwnicy albo na dwor?
            ciekawe jakbys zareagowala jakby sasiad z naprzeciwka trzydniowa zupe wyniosl w
            garneczku po czym pezpretensjonalnie WYLAŁ JA PROSTO NA PODLOGE
            KORYTARZA??????????????????????????????????????????
            • deela Re: Deela 05.10.08, 13:54
              PS a jak z ojcem wrazalismy z ryb to wszystkie wnetrznosci i lby siersciuchy
              dostawaly - mialy wystawione w jakiems plastiku albo na gazecie kolo smietnika
              da sie? da sie! tylko ci sasiedzi bezmozgowcy
            • babcia47 Re: Deela 05.10.08, 14:05
              objechałabym za zanieczyszczanie klatki i wezwała policję..za
              dręczenie zwierząt!!..bo koty muszą dostawać świerze inaczej
              rozstrój żołądka mają jak w banku..a jak koty były zagłodzone to
              zjadły co dawali i stąd potem problemy..a musiały byc bardzo głodne,
              bo moje sa najlepszym probierzem świerzości pokarmów, a za dawnych
              czasów po ich reakcjach na mleko sprawdzałam świerzość tego
              ostatniego przed podaniem dzieciom..jak pokarm niświerzy nie ruszyły
              i jeszcze z odraza wstrzasały łapą..jednak moje mogły sobie pozwolić
              na to bo były dobrze odżywione i mieszkały w cieple..i wiedziały, ze
              dostana cos innego jak odmówią wzięcia do mordki
            • kawka74 Re: Deela 05.10.08, 14:26
              > ciekawe jakbys zareagowala jakby sasiad z naprzeciwka trzydniowa zupe wyniosl w
              > garneczku po czym pezpretensjonalnie WYLAŁ JA PROSTO NA PODLOGE
              > KORYTARZA??????????????????????????????????????????

              No, to by mi się faktycznie nie podobało.
              Dokarmianie kotów - tak, jak najbardziej, ale z głową.
        • ojejkuniu Deela nie może być 05.10.08, 09:29
          prawdziwa...
          uncertain
        • mamba1234 Re: Deela 05.10.08, 16:12
          A ja Cię rozumiem. Sama mam psa i kota (kota od niedawna), ale to, co opisałaś, też wzbudziłoby we mnie podobne uczucia.
      • wilma1970 Re: Deela 16.09.08, 15:48
        Pies myśli: karmią mnie, głaszczą, opiekują się mną - chyba są bogami.
        Kot myśli : karmią mnie, głaszczą, opiekują - chyba jestem bogiem.
        Mam dwa psy i trzy koty. Nie mam uprzedzeń.
        • deela Re: Deela 16.09.08, 15:51
          to nie tak ze zione nienawiscia na widok kazdego kota
          "znam" pare sztuk i sa to calkiem przyjemne zwierzaki
          ale ogolnie do kotow mam awersje
          momi ze tamte dwa sierscuichy to byly jedyne dwa brude koty jakie w zyciu
          widzialam (znaczy widywalam koty więcej razy ale wylacznie czyste)
          • roksanaa22 Re: Deela 03.10.08, 14:47
            Ale one zdaje się nie były brudne tylko chore...
            I nie srały po klatce bo lubiały tylko tak były
            nauczone.Normalny,domowy kot tak nie wygląda.
            • mamaziq Re: Deela 03.10.08, 19:59
              gdyby się ludzie kotami zainteresowali, to w dwa tygodnie byłoby po
              świerzbie, a gdyby wystawić choćby puszkę lub miskę starą na klatkę,
              to nie trzeba byłoby sprzątać

              koty nie myślą za ludzi niestety

              chociaż czasami tak, jak zamknę jednego przez zapomnienie na
              balkonie, to dugi staje pod drzwiami i się drze na bezmózgą pańcięsmile)
          • majenkir Re: Deela 03.10.08, 15:22
            Do dzieci w Afryce tez masz taki stosunek? chore to, zarobaczone,
            brudne, bleee....
            • deela Re: Deela 03.10.08, 16:13
              mejenkir nie pisz do mnie bo nie mam ochoty cie czytac,
              • majenkir Re: Deela 05.10.08, 15:30
                deela napisała:
                > mejenkir nie pisz do mnie bo nie mam ochoty cie czytac,

                MA-, Majenkir.
                Skorzystaj z funkcji <dodaj nieprzyjaciela>.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka