kolejny temat basenowy, bo bylo juz o nagosci, prysznicach, a teraz bedzie o
butach...
do furi doprowadza mnie wchodzenie rodziców w butach do szatni...
wkurza mnie brak szacunku dla wlasnych i cudzych dzieci i innych użytkowników
basenu..
i nic nie pomaga ani napisy , ani gadki....
dziś scielam sie z babcia w szatni...bo pani śmiała zwrócić jej uwagę...a
przeciez inni tez wchodza, więc niech pani czepia sie innych ludzi...
to jej powedzialam, a własciwie wykrzyczalam,ze jako osoba starsza to powinna
wlasnie tym innym dac przykład,że uczenie dzieci higieny nie polega tylko na
muciu zebów... ze nie tylko chodzi o jej dziecko, ale tez o moje i pare
innych...itd...itd..
i co ...ano wymroczała pod moim adresem...ta wariatka czy inna idiotka...
boze czemu ludzie tacy tepi są...
jak u was egzekfuje sie klapkowanie w szatni..bo ja jeszcze wojny nie
skonczyłam...i potrzebuje wsparcia...