Dodaj do ulubionych

jakos mi tak przykro:)))

01.11.08, 17:55
wiecie ..dzis bylismy na obiedzie u tesciowej...i kurcze tak sie ta
zle poczułam...ja generalnie lubie moja tesciowa,pomaga jej jak
moge..ale przyjechalismy a moja szwagierka która pomieszkuje tam ze
swoim mezem( ma 19 lat niecale..jest w ciazy i ona mieszka cały czas
a jej maz pracuje daleko i tylko weekendy przyjezdza)do mnie-to
znowu wy???dalej żrysz ten obiad???-tekst do nie..to sa niby takie
zarty..ale kurcze przykro mi..to juz nie pierwszy raz takie
teksty..mowiłam nawet o tym kiedys tesciowej..ze i przykro..ona sie
tylko smutno usmiechneła...ale kurcze przyjezdza sie tam..wszyscy
siedza odwróceni tyłkami i ogladaja tv...non stop..leza na
wersalkach i ogladaja..i tak jakos nieswojo sie czuje...własciwie
nawet usiasc nie ma gdzie...u moich rodziców tez kicha...bo moj tato
a takie fochy..,albo wypomina róznosci itp...i tak kurcze nigdzie
człowiek nie ma domu zeby przyjechac..pogadac..miło spedzic swieta...
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: jakos mi tak przykro:))) 01.11.08, 18:01
      Weszlas w mocno prostackie towarzystwo.
      Mnie by nie było przykro, tylko byłabym zazenowana takim zachowaniem
      tej osoby.
      Nie jeździlabym do nich, po co, tv ogladac?
      Wolalabym w domu dobry objad zjesc , lampke wina wypic, niz z takimi
      ludzmi tracic czas.
    • jolanta8778 Re: jakos mi tak przykro:))) 01.11.08, 18:04
      Ja siedziałabym w domku. I tyle. Może im przejdzie i ciut
      zatęsknią smile?
    • marzeka1 Re: jakos mi tak przykro:))) 01.11.08, 18:10
      Jeśli masz w rodzinie takie niefajne klimaty (bo są mocno niefajne- jakieś prostactwo i buractwo), to sama zadbaj, by u ciebie w domu była atmosfera, a nie tylko chamskie odzywki i tv w tle. Stwórz sobie taki dom, o jakim marzysz, a nie musisz w święta jeżdzić tam,bo co? obowiązek wspólnego oglądania tv??? nienawidzę gdy jestem w gościach, gościem jest też włączony tv.
      • superslaw Re: jakos mi tak przykro:))) 01.11.08, 19:33
        macie racje...chyba lepiej takie wyjazdy sobie darować...
        • dlania Re: jakos mi tak przykro:))) 01.11.08, 20:09
          U mnie troche lepiej, ale zasadniczo z wielu powaznych powodów nie przepadam za
          spędzaniem świąt z rodzicami czy to moimi, czy męża. Odbębniamy sprawe i
          spotykamy się z przyjaciółmi. Własnie czekamy na takich dawno niewidzanychwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka