Dodaj do ulubionych

Pytanie o oszczędzanie

03.07.12, 03:12
Mam może głupie pytanie, ale chciałbym się trochę zmotywować smile

Czytałem o facecie w USA. Był listonoszem i przez całe życie odkładał codziennie 10 dolarów. Gdy przeszedł na emeryturę miał milion USD smile Dzięki wytrwałości, sumienności i skromności udało mu się zaoszczędzić sporą sumkę. Jak to jest u Was, drodzy forumowicze?
Ile oszczędzacie jako procent dochodu? Miesięcznie lub rocznie. 10%? 25%? Ktoś mniej, ktoś więcej? smile

Maciej
Obserwuj wątek
    • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 08:33
      30 - 40% dochodu miesięcznie, zależy jak wypadnie dany miesiąc.
      Systematyczne odkładanie do do potęga, niewiele osób to rozumie i chce stosować,
      bo woli wydać kase nie troszcząc się o przyszłość, płacząc potem na emeryturze że na leki brak.
      • momas Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 08:51
        To niezupełnie tak, jak piszesz Ablims. Wiele rodzin utrzymuje sie z pensji (nawet gdy pracują obie osoby), które ledwie wystarczają na pokrycie biezących potrzeb - i to wcale niewygórowanych. Piszę tu o pensjach duzo niższych niż srednia krajowa, a rodziny wcale nie wielodzietne. Wystarczy 2 + 2. Splacając kredyt mieszkaniowy/wynajmując mieszkanie (bo nie kazdy dostal od rodziny mieszkanie na start), niewiele zostaje do odłożenia...Oczywiście, mogą mieszkać z rodzicami i kiscic sie w dwóch-trzech pokojach we dwie rodziny lub mieszkac pod mostem w namiocie..
        Takich rodzin w Polsce jest naprawdę duzo.
        A na emerytury godne i tak nie odłozą - pomijając fakt ze wypracowane emerytury bedą niskie .
        Powiedz, jak odłozyc chociazby 20 procent dochodu, mając miesiecznie do dyspozycji np 3500 zł (calkowitego dochodu) i rodzinę 4 osobową?
        Wierz mi,oni by chcieli, ale jak - kosztem niezrobienia opłat, niejedzenia?

        Jakos tak ostatnio sporo nasłuchałam się opowieści osób w podobnej sytuacji zyciowej., One naprawde rozumieją, ze systematyczne oszczędzanie to potęga, ale ..... nie mają z czego....
        • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 10:49
          momas napisała:
          > Powiedz, jak odłozyc chociazby 20 procent dochodu, mając miesiecznie do dyspozy
          > cji np 3500 zł (calkowitego dochodu) i rodzinę 4 osobową?

          Oszczędność rzędu 700 zł przy takich dochodach byłoby cieżkie, chyba że nie mają kredytu to można więcej.
          Jak odłożyć?
          Poprzes sytematyczność, przewidywalność, sumienność, i DOBRE CHĘCI.
          • momas Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 13:38
            za dobre chęci nie kupisz dzieciom podręcznikow do szkoly,chocby uzywanych, co jednak nie zawsze jest mozliwe; nie nakarmisz ich...

            Wiesz - punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

            Ostatnio, mialam sporo okazji poznac takie przecietne polskie rodziny i wierz mi, ze mimo naj, najlepszych chęci - po prostu nie sa w stanie nic odlozyc.Są szczęsliwi, ze nie muszą sie zadluzac.
            • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 15:54
              Większość wydatków można przewidzieć. Opłata za ubezpieczenie samochodu, wyprawka dla dziecka do szkoły, opłaty stałe...
              Na ubezpieczenie można odkładać miesięcznie, na wyprawkę także.

              Kłania się brak umiejętności zarządzania pieniędzmi.
              Też u mnie w rodzinie są 4 osoby, a wydajemy mniej...
              • momas Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 08:50
                ablims napisał:

                > Większość wydatków można przewidzieć. Opłata za ubezpieczenie samochodu, wypraw
                > ka dla dziecka do szkoły, opłaty stałe...
                > Na ubezpieczenie można odkładać miesięcznie, na wyprawkę także.
                >
                > Kłania się brak umiejętności zarządzania pieniędzmi.
                > Też u mnie w rodzinie są 4 osoby, a wydajemy mniej...

                Tak, oczywiscie. Ci ludzie na pewno nie umieją zarzadzac swoimi pieniedzmi.
                Masz racje.Sa straszliwie rozrzutni. Wstyd.

                Pisalam o sytuacji dochodu w rodzinie 3,5 tys. Z kredytem mieszkaniowym (wzietym w czasach lepszych dla nich, przed chorobą jednego czlonka rodziny, ktora zjadla ich oszczednosci)
                Rzeczywiscie, po odjeciu oplat stalych mieszkaniowych (czynsz, woda, gaz, en. elektr. kredyt)- zostaje 2 tys na wszystko. Zywnosc, ubrania, srodki czystosci,lekarstwa. Po odkladaniu miesiecznym na przewidywalne wydatki, typu szkola,wakacje dla dzieciakow (obozy harcerskie) - jeszcze mniej. I rzeczywiscie,odlozenie z pozostalej kwoty chocby 10 procent dochodu na emeryture jest brakiem umiejetnego zarzadzania pieniedzmi.
                Tyle tylko, ze z pustego i Salomon nie naleje...
                Taką sytuacje mają moi sąsiedzi. I naprawdę ich podziwiam.
                I wiem,ze takich rodzin jest masa.

                A swoja drogą, zdumiewa mnie latwosc osadzania czyjegos gospodarownia, nie mając szczegołowych danych dotyczących struktury jego wydatkow.

                Nie chce byc zlosliwa, ale wiesz co? Skoro jeste tak doskonale zorganizowany i jestes w stanie przwidziec tak wiele - wiedz jedno, z lokatami roznie bywa... Ja doskonale pamietam przelom lat 80/90 gdy hiperinflacja zjadla ludziom majątki... Oszczedzali odmawiajac sobie i swoim rodzinom wielu rzeczy i.... zostali z marnymi groszami.
                Tak wiec, roznie bywa, a historia lubi się powtarzac, czego oczywiscie nikomu nie zyczę...

                Jezeli Ciebie stac na oszczdzanie na emeryture - to dobrze, ale nie pisz, nie osadzaj, ze ktos, kto nie odklada - zle zarzadza pieniedzmi. On, po prostu nie ma z czego odkladac.

                • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 11:53
                  momas napisała:

                  > Nie chce byc zlosliwa, ale wiesz co? Skoro jeste tak doskonale zorganizowany i
                  > jestes w stanie przwidziec tak wiele - wiedz jedno, z lokatami roznie bywa... J
                  > a doskonale pamietam przelom lat 80/90 gdy hiperinflacja zjadla ludziom majątki
                  > ... Oszczedzali odmawiajac sobie i swoim rodzinom wielu rzeczy i.... zostali z
                  > marnymi groszami.
                  > Tak wiec, roznie bywa, a historia lubi się powtarzac, czego oczywiscie nikomu
                  > nie zyczę...
                  >
                  > Jezeli Ciebie stac na oszczdzanie na emeryture - to dobrze, ale nie pisz, nie o
                  > sadzaj, ze ktos, kto nie odklada - zle zarzadza pieniedzmi. On, po prostu nie m
                  > a z czego odkladac.

                  Rozumiem i przepraszam smile
      • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 09:00
        ablims napisał:
        > bo woli wydać kase nie troszcząc się o przyszłość, płacząc potem na emeryturze
        > że na leki brak.

        Po pierwsze - wiele osób nie ma z czego odłożyć. Po drugie spora część osób woli żyć TERAZ - podróżować, smakować, bawić się, doznawać zamiast czekać na emeryturę. Wtedy nawet jak będziesz mieć na leki to na Mount Blanc raczej już nie wejdziesz.
        • leigh7 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 12:06
          O to chodzi.
          Jakie życie (50?60 lat?) miał ten listonosz, ciułając każdy grosz, i jak się ma do niego końcówka (ostatnich 10?15 lat?) tego życia z milionem dolarów, gdy nie starcza ani zdrowia ani chęci, by się tymi pieniędzmi cieszyć.
          • chce.oszczedzac Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 12:32
            Słuszna uwaga Leight, czy listonosz poprostu zakręcał wodę jak mył zęby, znalazl tańszego ubezpieczyciela samochodu i podarował sobie codzienne picie kawki na mieście itp czy też ciułał każdy cent, nie wyjeżdżał na wakacje, odmawiał wszystkiego dzieciom...
        • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 10:51
          Odkładanie musi mieć cel...
          Na wakacje, samochód, emeryturę, pralkę, itp.

          Wierz mi, są ludzie na emeryturze którzy podróżują i to dużo. Druga młodość...
          • skarbonka-bez-dna Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 00:03
            druga młodość piszesz... pięknie, a co z pierwszą? na zasadzie, że młodemu we wszystkim ładnie nie zawsze da się smakować świat, zwiedzać, realizować marzenia a czasem nawet uczyć się czy usamodzielnić...
      • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 14:19
        nie chodzi o to by rezygnowac z kazdej przyjemnosci, ale żeby odkladac cokolwiek, bo nie koniecznie dopiero na emeryturze możemy wpaść w dziure finansowa, moze ona zdarzyc się nagle za 5 lat i co nam wtedy po corocznych wczasch na Barbadosie??? tylko folder ze zdjęciami

        jest wiele osób co w stanie odkladac ale wolą wszytko przejeść... ja też myślałam, że u mnie taniej się nie da...

        oczywiście jest mnóstwo rodzin co nie ma z czego odkładać...

        a emeryt to wcale nie taki zgrzybialy człowiek wink niejeden ma siłe podróżować
        • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 14:32
          mialam znajomą, która swoje córeczki 3 i 5 lat prowadzała do fryzjera do obcięcia a na koniec miesiąca mówiła, ze nie ma co do garnka włożyć i że czynsz znów nie zapłacony bo nie ma z czego...
          cóż, priorytety... mówiła, że po fryzjerze dziewczynkom ładniej się włosy ukladają niż jakby im sama przycięła
          • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 10:52
            malwina.113 napisała:

            > mialam znajomą, która swoje córeczki 3 i 5 lat prowadzała do fryzjera do obcięc
            > ia a na koniec miesiąca mówiła, ze nie ma co do garnka włożyć i że czynsz znów
            > nie zapłacony bo nie ma z czego...
            > cóż, priorytety... mówiła, że po fryzjerze dziewczynkom ładniej się włosy uklad
            > ają niż jakby im sama przycięła


            Szczyt totalnej głupoty.... Twojej znajomej oczywiście.
            • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 15:32
              mam wrażnie, że niektórym sie wydaje, że ich i tak kiepskiej sytuacji finansowej nie uratuje rezygnacja z fryzjera, solarium samochodu który sie non stop psuje, gotowej kanapki do pracy kupionej na mieście... bo to są drobne kwoty (oprócz naprawy samochodu)

              ale przecież z tych drobnych kwot na czynsz sie uzbiera...

              chodzi o to by znaleźć ten swój przedział finansowy/pólkę i się z tym pogodzic, dostosować wydatki do możliwości, ja wciąż na tym pracuję...
      • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 16:18
        Mylisz się, wiele osób to rozumie. Tylko pojmij, że są ludzie, którzy:
        a) nie mają z czego odłożyć, choćby skały s...ły. albo odłożą za cenę jedzenia chleba z margaryną i tanią marmoladą oraz pierogów leniwych.
        b) wolą żyć na luzie (nie mylić z totalną beztroską i bezmyślnością). ja wolę w niedziele wyjść na kawę, posiedzieć w kawiarnianym ogródku i nie myśleć, że właśnie wydałam 7 złotych, co w każdą niedzielę w miesiącu daje 28 zł, a w skali roku ok 300 zł. Po prostu dobrze mi tu i teraz.

        Czytając Twoje posty u Ciebie luzu nie widzę. Pamiętam jak kiedyś dokładnie wyliczałeś ile wydajesz na jedzenie, na to, na tamto... OK - Twój wybór. Widocznie tak Tobie i Twojej rodzinie dobrze (co do rodziny mam pewne wątpliwości, ale może ich przekonałeś i są zadowoleni). Poniżej piszesz, ze zamiast kupić truskawki można iść do lasu na jagody. No i tu jest problem. Bo są ludzie (jak ja), którzy truskawki uwielbiają i jedzą, póki sezon. No tak, mogę kupić jabłka albo banany. Ale chcę właśnie truskawki! Mogę w ogóle nie jeść czekolady, mogę robić kogel-mogel, ale lubię czekoladę. Mogę książki wypożyczać, ale lubię mieć swoje. I tak się ograniczam, bo dochód mam niewielki i stałą kwotę sobie odkładam. Nie lubię wydawać na głupoty. Ale nie lubię też sobie odmawiać w imię oszczędzania jak najwięcej, bo mnie to męczy. Jak wydam za dużo i pod koniec miesiąca żyję z kalkulatorem w ręku to się zwyczajnie męczę. Jakbym miała możliwość odłożyć 40% dochodu ( nie zarabiając milionów), to bym się nie szczypała. Bo piszesz, że macie różne atrakcje, wydajecie na co chcecie - ale jednocześnie te atrakcje mają pozostać atrakcjami (czytaj: mają być ograniczone). Dobrze Wam, super. Ale zrozum, że inni mając więcej kasy chcą mieć więcej atrakcji i mniej oszczędności, i nie są głupsi niż Ty - są inni. A w Twoich postać czuć wyższość nad tymi maluczkimi materialistami, co to zamiast do lasu pojadą do Tatralandii i zamiast uzbierać jagód kupią tam sobie desery lodowe. Może nie robisz tego specjalnie, ale tak jest.

        Miałam w swoim otoczeniu ludzi, którzy żyli licząc każdą złotówkę, bez przymusu. Truskawki drogie, wycieczka droga, wszystko drogie! I wiesz? Do grobu nie zabrali, a zamiast cieszyć się życiem szarpali się z każdym groszem.
    • henia04 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 09:10
      10 dolarów dziennie to nie tak malutko. Policz sobie, ile by Ci dało odkładanie dziennie 50 zł. Przez 40 parę lat smile do emerytury.
      Ja nie odkładam konkretnej sumy czy procentu sumy, raczej staram się żyć skromnie i sprawdzać przed zakupem czegokolwiek, czy jest mi to naprawdę potrzebne. Jeśli trzeba iść z dzieckiem do dentysty, to prawdopodobnie nic nie odłożę, jak wyjeżdżamy do dziadków, to pewnie więcej niż przeciętnie smile.
      • ziuniek Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 10:00
        50 zł dziennie? To jest aż 1500 zł miesięcznie.
        Myślę, że dla wielu ludzi to jest BARDZO duża suma.
        Nie wszyscy mają aż tak duże dochody, żeby tyle oszczędzić.
      • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 10:34
        > 10 dolarów dziennie to nie tak malutko. Policz sobie, ile by Ci dało odkładanie
        > dziennie 50 zł. Przez 40 parę lat smile do emerytury.

        Po 50 zł dziennie to na starość 2,5 mln. Już po 15 latach można żyć z odsetek... smile
        • chce.oszczedzac Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 10:43
          Czy możesz pokazać, jak to wyliczyłeś? Nie radzę sobie z liczeniem renty - chciałam policzyć z tego pierwszego przykładu z 10usd, przy zalożeniu że listonosz odkladal przez 45 lat (od 20 do 65 r.z.) i codziennie wpłacał do banku - to ile musiał wynosić % (przy zalożeniu że kapitalizacja na lokacie np. byla miesięczna) I jak uwzględnic inflację?
          • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 11:11
            chce.oszczedzac napisał(a):
            > I jak uwzględnic inflację?

            W tych pięknych historiach 'milion z 10usd dziennie) po prostu nie zakłada się inflacji. Była już tutaj o tym dyskusja (z Al bimsem o ile dobrze pamiętam) i okazało się, że niestety magia procentu składanego najpiękniejsza jest na papierze, bo w praktyce robi się gorzej wink
          • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 14:54
            Odsetki na lokacie z oszczędnościami 7% rocznie, kapitalizacja roczna
            • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 15:02
              maciejzi napisał:
              > Odsetki na lokacie z oszczędnościami 7% rocznie, kapitalizacja roczna

              Przy założeniu braku podatku i zerowej inflacji. Czyli czyta teoria.
            • chce.oszczedzac Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 15:22
              Wpłaty codziennie, cotygodniowo, comiesięcznie, corocznie? Znalazłam wzory, gdzie czestotliwość wyplat(wpłat) ma znaczenie.
    • kruszynka2011 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 09:14
      Ja niestety w chwili obecnej nie jestem w stanie nic odłożyć,a nawet niestety muszę wybierać po parę zł z konta na czarną godzinę. Moje ogólne dochody - M plus moje pół etatu to 3100-3300 na miesiąc. Mamy dwoje dzieci - 11miesięczniak i 5 latka. Od czterech miesięcy wróciłam właśnie na pół etatu- gdyby nie to,że zarabiam te 700zł,to pewnie byśmy byli baardzo poniżej kreski,niestety...
    • agusiazabrze Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 09:15
      my z mężem mamy 3 polisy, na jedną z nich idzie 600 zł tj. 5 % dochodów Oprócz tego mamy rachunki oszczędnościowe, mąż przelewa, co zostaje, czasem dużo, czadsem nic, ja na swoim staram się odkładac ok 300 zł miesięcznie
    • alba27 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 09:33
      Ja lubie odkładać kasę, od dziecka mam skabonki, gdzie wrzucam 1-5zł i w krytycznych sytuacjach korzystam z ich zawartości, kiedyś nawet 800zł wygrzebałamsmile
      Podam wam 2 przykłady moich kolezanek:
      -pierwsza z nich rzuciła palenie i przez rok zamiast na papierosy wrzucała 5-7zł dziennie do skarbonki, po roku sobie na fajne tygodniowe wczasy za to pojechała,
      -druga koleżanka ma taką zasadę że codziennie odkłada 2zł a w lipcu jak są wyprzedaże wszystko wydaje na ciuchy dla siebie i dzieci, wbrew pozorom za 700zł mozna już sporo kupić smile Niby nic ale zawsze coś!
    • iwoniaw To ile lat on pracował? 03.07.12, 09:49
      Pomijając już podniesiony w wątku fakt, iż są rodziny (pracujących! osób), które mają dochody ledwo wystarczające na jedzenie i lokum, odkładając po 10 zł/dolarów/dowolnej jednostki monetarnej dziennie, rocznie wychodzi ok. 300 miesięcznie, 3600 rocznie. Nawet zakładając, że lokata jest wysoko oprocentowana, policz sobie, ile lat musiałby składać na choćby 1/4 z tego miliona? Z samego odkładania po 10 dziennie miliona nie uskładasz, konieczne są jeszcze zyskowne inwestycje, a to już kombinacja umiejętności poruszania się na rynku finansowym i szczęścia (zaś szczególnie drugi warunek trudno nazwać parametrem, na który mamy jakikolwiek wpływ).
      • konto_calkiem_nowe Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 11:47
        jesli zalozymy 1500 na miesiac i zaczynamy od 9, do tego zwrot w wysokosci 5% netto i oprocentowanie naliczane co miesiac to tak na szybko (moge sie mylic), to milion osiagniemy po 321 miesiacach, czyli po 26 latach
        2 milion wpadnie po 454 miesiacach, czyli okolo 38 latach (damych wplat bedziemy miec 681000, reszta to odsetki)

        jak mowie, moglem cos pomieszac, ale wykorzystalem tu swoj stary arkusz na dojscie do miliona i nie sprawdzalem dokladnie poprawnosci, choc powinno byc ok
        • konto_calkiem_nowe Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 11:48
          zaczynamy od 0 mialo byc
        • chce.oszczedzac Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 12:01
          Tylko pozostaje do wyjaśnienia, ile ten milion bedzie wart za 26 lat? (inflacja) Czy liczysz z jakiś wzorów?
          • maciejzi Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 14:59
            chce.oszczedzac napisał(a):

            > Tylko pozostaje do wyjaśnienia, ile ten milion bedzie wart za 26 lat? (inflacja)


            Kto chce, szuka sposobu.
            Kto nie chce, szuka powodu.
            • araceli Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 15:03
              maciejzi napisał:
              > chce.oszczedzac napisał(a):
              > > Tylko pozostaje do wyjaśnienia, ile ten milion bedzie wart za 26 lat? (in
              > flacja)
              > Kto chce, szuka sposobu.
              > Kto nie chce, szuka powodu.


              Nie Macieju - niektórzy po prostu potrafią LICZYĆ.
            • chce.oszczedzac Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 15:19
              Macieju, tez mi sie podpisik moj podoba, fajnie, ze go przywolaleś smile

              Szkoda, ze nie zacytowales calosci tego co napisałam, nie bylo specjalnie długie. Poszukalam wzorow na obliczanie renty, sie zakrecilam i poprosilam o pomoc, wlasnie "szukam sposobu" smile Myslę, że jeśli chcę poznać oprocentowanie, na jakie listonosz deponował na lokacie, a mam dane: 45 lat (tyle przyjęłam, że tyle pracował), 10 usd dziennie i ostateczna kwota którą zebrał 1.000.000usd to powinnam skorzystać ze wzoru na FV i przekształcic go tak, aby niewiadomą było oprocentowanie? miejsce FV podstawiam milion, szukam %.
              Proszę, podaj mi JAK to obliczyłeś. To, że ktos napisze "7%" itd niewiele mi mówi, a jak podasz wzór czy objasnisz jak podstawiać to już będę wiedziała na przyszlość i nie będę zawracała głowy. Jak w takim wzorze uwzględniasz inflację i podatek Belki? Z góry dziękuję za Twoją uprzejmą i pomocną postawę smile
              • araceli Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 15:30
                chce.oszczedzac napisał(a):
                > zyszlość i nie będę zawracała głowy. Jak w takim wzorze uwzględniasz inflację i
                > podatek Belki?

                Podatek Belki uwzględniamy dzieląc otrzymany wynik przez 0,81:
                x - oprocentowanie, które nam wyjdzie z obliczeń (netto)
                y - oprocentowanie brutto
                (1-0,19)y=x
                0,81y=x
                y=x/0,81
                Przy wyliczonym przez Macieja 7% wartość brutto wynosi 8,64%.

                Inflację najlepiej ująć licząc realny zysk z inwestycji czyli to co zostaje po odjęciu inflacji. Zakładając, że inflacja wynosi np. 5% a lokata jest na 7% to realny zysk wynosi 2%. Tak więc to co nam wyjdzie z obliczeń należy przyjąć za oczekiwany zysk ponad inflację.

                Tak więc w przykładzie Macieja przez 26lat zysk z inwestycji ponad inflację powinien wynosić średnio 8,64%. Na dzień dzisiejszy oprocentowanie musiałoby wynosić ok. 13,5%.

                Realne?
                • chce.oszczedzac Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 15:40
                  Araceli, dzięki. Bezpieczna inwestycje na 13,5% ciezko chyba znalezc; byc moze przy duzych kwotach by mozna negocjowac /?/ nie wiem, nie dysponuje "większymi kwotami' wink

                  --
                  Kto chce, szuka sposobu.
                  Kto nie chce, szuka powodu.
              • maciejzi Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 22:19
                Wzór na procent składany:
                pl.wikipedia.org/wiki/Procent_sk%C5%82adany
                W Stanach nie ma Belki, ale inflacja jakaś jest smile Średnio ok. 3,5%
                www.usinflationcalculator.com/inflation/historical-inflation-rates/
                Facet składał 10$, początkowo było wartościowo to wiele więcej niż pod koniec (tzn. w młodym wieku za 10$ mógł kupić więcej, na starość mniej)

                Raczej pytałem, czy drodzy forumowicze oszczędzają na stare lata, czy nie - rozumiem że większość w tej kwestii polega na ZUS smile

                • iwoniaw No i błędnie rozumiesz 05.07.12, 13:34
                  Co ma ZUS i liczenie nań lub nie wspólnego z umiejętnością policzenia, że odkładając 10 zł dziennie nie uskładamy miliona nawet przez 40 lat?
                  • maciejzi Re: No i błędnie rozumiesz 09.07.12, 00:48
                    iwoniaw napisała:

                    > Co ma ZUS i liczenie nań lub nie wspólnego z umiejętnością policzenia, że odkła
                    > dając 10 zł dziennie nie uskładamy miliona nawet przez 40 lat?
                    >


                    Nie, no po 10 zł to ćwierć miliona po 40 latach (w sile nabywczej dzisiejszej)*...

                    Początkowo te 10 zł/dziennie to dużo, ale za kilka lat 10 zł dziennie będzie łatwiej odkładać.

                    Jeśli by co roku zwiększać te 10zł dziennie o kwotę inflacji, czyli za rok odkładać 10,35 zł, za dwa lata 10,71 zł dziennie itd., to byłoby 0,5 mln po 40 latach (w sile nabywczej dzisiejszej).

                    Ćwierć albo pół mln to sporo w porównaniu do 10 zł dziennie....

                    Tyle matematyka i ekonomia. Jak to wygląda w praktyce? Jeśli odkłać codziennie po 10 zł, ale z uwzględnieniem inflacji, czyli za rok 10.35, a np. za dziesięć lat po 14,11zł dziennie, to do pierwszego miliona doszedłby nasz potomek (syn/córka) - w 57 roku odkładania.

                    Jeśli odkładałoby oboje małżonków po 10 zł dziennie (ok. 600 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe), to do miliona w dzisiejszej wartości nabywczej dojdą po 43 latach.

                    Średnio emeryturę w Polsce pobiera się 18 lat. Średnia emerytura w Polsce to 1300 zł. Żeby zarobić sobie taką emeryturę z pominięciem ZUS wystarczy przez pierwsze 31 lat pracy odkładać po 10 zł dziennie na konto oszczędnościowe (czyli ok. 300 zł/miesiąc). Jak widać ZUS większość naszych pieniędzy marnuje (bo ubezp. społeczne wynosi nie 300 zł/mc tylko 623,05zł i przez średnio 40 lat).

                    Gdyby te 623 zł odkładać prywatnie na konto, a nie do ZUS, to emerytura wynosiłaby 3577zł (wszystko w cenach dzisiejszych).


                    * 10 zł dziennie na konto oszczędnościowe o oprocentowaniu 2% powyżej inflacji lub obligacje skarbowe, przez 40 lat
                    • araceli Re: No i błędnie rozumiesz 09.07.12, 09:12
                      maciejzi napisał:
                      > * 10 zł dziennie na konto oszczędnościowe o oprocentowaniu 2% powyżej inflacji
                      > lub obligacje skarbowe, przez 40 lat

                      Och jak ja uwielbiam te gwiazdki smile Znajdź proszę konto oszczędnościowe oprocentowane 2% netto powyżej inflacji (6,5-7%netto).

                      Matematyka jest cudowna ale ładnie to wygląda na papierze. W praktyce rezultaty nie są takie spektakularne. Magiczne sztuczki z porównywaniem piernika do wiatraka (dzisiejsze emerytury do dzisiejszych składek) nie na każdego działają.

                      Aczkolwiek - jeżeli jeszcze nie pracujesz jako sprzedawca/wciskacz produktów finansowych to powiem krótko - marnujesz się!
                      • maciejzi Re: No i błędnie rozumiesz 13.07.12, 05:21
                        araceli napisała:
                        > maciejzi napisał:
                        > > * 10 zł dziennie na konto oszczędnościowe o oprocentowaniu 2% powyżej inf
                        > lacji
                        > > lub obligacje skarbowe, przez 40 lat
                        >
                        > Och jak ja uwielbiam te gwiazdki smile Znajdź proszę konto oszczędnościowe oprocen
                        > towane 2% netto powyżej inflacji (6,5-7%netto).
                        >

                        2% powyżej inflacji to obecnie 5,6%. Ja tylko pytałem, czy ktoś oszczędza na przyszłość, i jeśli tak, to ew. ile. Nie ma co się unosić bez powodu wink



                        Znalazłem dziś taki cytat:
                        Musimy stać się dobrzy w jednej z dwóch rzeczy - sadzeniu wiosną lub żebraniu jesienią.
                        Jim Rohn


                        • araceli Re: No i błędnie rozumiesz 13.07.12, 15:10
                          maciejzi napisał:
                          > 2% powyżej inflacji to obecnie 5,6%. Ja tylko pytałem, czy ktoś oszczędza na pr
                          > zyszłość, i jeśli tak, to ew. ile. Nie ma co się unosić bez powodu wink

                          Nie 5,6 tylko 6,3%. Netto czyli 7,8 brutto. I nie unoszę się tylko prostuję podawane przez Ciebie informacje.
                • ablims Re: To ile lat on pracował? 05.07.12, 15:46
                  Nikt normalny nie polega na ZUS-ie, emerytura będzie z niej na poziomie całkowitym minimum - jak wogóle.
        • araceli Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 12:13
          konto_calkiem_nowe napisał:
          > do tego zwrot w wysokosci 5% netto

          Zwrot w wysokości 5% netto to zwrot na poziomie inflacji. Oznacza to, że zbierasz pieniądze w ich nominalnej wartości (zysk zjada inflacja).

          Czyli 1500zł miesięcznie to 18tys rocznie:
          Po 10 latach 180tys
          Po 20latach 360tys
          Po 30latach 540tys
          Po 40latach 720tys...

          Lepszy rydz niż nic ale dojście do tych 2 milionów jest niestety nierealne, a 1,5tys oszczędności miesięcznie w polskich warunkach to bardzo dużo.
          • konto_calkiem_nowe Re: To ile lat on pracował? 03.07.12, 15:58
            to jest ciut powyzej inflacji, ale masz racje, jest to malo
            ale takie zalozenie przyjalem

            ja mam akurat szczescie od kilku lat pracowac za wieksze pieniadze, odkladam na rozne fundusze i polisy ok 5500 na miesiac do tego 17000 na lokaty, wiec moje wyliczenia zakladaja sporo krotszy okres czasu (biore pod uwage tylko lokaty, czyli pieniadze, ktore moge wyjac, funduszy nie ruszam)
    • iberka Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 13:26
      piękne komunały, gdzieś już kiedyś czytalam tą historię: to z cyklu od pucybuta do milionera tylko w żółwim tempie.
      W obecnej sytuacji nie bardzo wiem co mam kupować za w sumie 23 pln/ dziennie żebyśmy 2+2 mogli nie tylko zjeść ale i umyć się. Cóż, nawet mając 4200 dochodu można nie mieć 10 pln ( a gdzie do dolarów czy innych walut) dziennie.
      To tyle

      Iza
    • yoko0202 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 14:36
      niezrozumiałe jest dla mnie oszczędzanie, "żeby mieć" - pod materacem mam to trzymać, i codziennie liczyć? i po co mi milion na emeryturze - bardziej przydałaby się 1/10 tego aktualnie smile
      oszczędzam na razie małe sumy, na konkretne cele + fundusz bezpieczeństwa.
    • marianna1970 Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 19:01
      Co miesiąc 50% dochodu około 3000zł nie wydajemy na bzdety i p..doły
      • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 03.07.12, 19:42
        O tak konkretne odpowiedzi mi chodziło - dzięki smile
      • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 10:55
        marianna1970 napisała:

        > Co miesiąc 50% dochodu około 3000zł nie wydajemy na bzdety i p..doły

        Jestem pełen podziwu i szacunku do Ciebie. Oby tak dalej, trzymam bardzo mocno kciuki smile
        Pozdrawiam myślącą tak jak ja smile
        • 1gruszka19 Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 15:21
          Mam jedna zasade: nie odkladam na emeryture. To jest zasada, ktora wbrew obecnej modzie czyni mnie bogatszą i bardziej oszczedna. Nigdy grosza nie przeleja na zaden fundusz czy ubezpieczenie. Nigdy
          To samo radze wszystkim innym Oszczedzajcie na wszystko, tylko nie na emeryturę,
          • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 15:51
            Ja odkładam. Nie na fundusz czy ubezpieczenie lecz na lokate. Po prostu...
    • nvv Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 18:09
      Uważam, że warto w życiu inwestować środki tak aby:

      1. nasze szeroko rozumiane "koszty życia" były niskie (co nie znaczy "niski poziom życia", a jedynie niskie koszty
      • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 20:42
        nvv napisał:
        ...mało kto myśli perspektywicznie, zwykle liczy się tylko tu-i-teraz; takim lokalnym Kiyosaki na tym forum jest Ablims wink ).


        Bardzo dziękuje za miłe słowa wink

        Bardzo dziwnie się czuję czasami, gdy ludzie mnie nie są stanie zrozumieć.
        No cóż, może kiedyś się nauczymy żyć, a nie dążyć do... niczego smile

        Życzę wszyskim spacerów po lesie zamiast centrum handlowym, zbieranie jagód z rodziną zamiast jedzenia kupowanych truskawek. Pikników z dziećmi zamiast pracy w nadgodzinach. Uśmiechu na twarzy zamiast szukania okazji po sklepach...
        • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 20:55
          ja Cię rozumię smile
          baaaardzo pozytywny z Ciebie człowiek smile
          tacy ludzie jak Ty działają na mnie jak znak stop!
          a ten znak stop oznacza: ciesz się życiem, doceniaj to co masz smile
        • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 21:04
          ablims napisał:
          > Życzę wszyskim spacerów po lesie zamiast centrum handlowym, zbieranie jagód z r
          > odziną zamiast jedzenia kupowanych truskawek. Pikników z dziećmi zamiast pracy
          > w nadgodzinach. Uśmiechu na twarzy zamiast szukania okazji po sklepach...

          Wszytko fajnie ale można by tym dzieciom też na przykład pokazać kawałek świata itd. Sobie również. Nie podobają mi się tego typu komentarze z dążeniem do 'niczego'. Może dla Ciebie to nie ma wartości ale dla kogoś innego może mieć.
          • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 21:56
            ja myslę, że ablims świat dzieciom też pokazuje, myslisz, że nie pokazuje, bo akurat tego nie napisał??

            ty to lubisz się czepiać, taka widać juz jesteś
        • astrum-on-line Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 22:03
          Bardzo dziwnie się czuję czasami, gdy ludzie mnie nie są stanie zrozumieć.
          No cóż, może kiedyś się nauczymy żyć, a nie dążyć do... niczego smile


          Spójrz czasem na świat oczami innych ludzi. Każdy z nas ma inne wartości i priorytety. Dążenie do niczego jest różnie rozumiane. Ludzie Ciebie nie potrafią zrozumieć, ale czy Ty Albims starasz się zrozumieć innych ludzi?

          Dla mnie odkładanie miesięcznie 30% dochodu, tak na przyszłość, nie ma żadnego sensu. Naprawdę. Zwłaszcza, że byłoby do związane z oglądaniem każdej złotówki cztery razy przed wydaniem. Po co? Żeby na starość zgromadzić milion? Kosztem dziadowania całe życie?

          Dla mnie spacer po lesie ma swój urok. Ale chcę też po wyjściu z lasu zajrzeć do napotkanej restauracji na kawę albo obiad. Tak po prostu. Dlatego że mam ochotę. I nie mam ochoty nad każdą kawą na mieście zastanawiać się, ile bym zaoszczędziła, gdybym te pieniądze wrzuciła do skarbonki. Pewnie bym zaoszczędziła dziś pięć złotych na lodach, ale wolę mieć miłe wspomnienia jak z koleżanką zjadłyśmy sobie lody i pogadałyśmy sobie troszkę.
          • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 22:31
            ale może ablims oszczedza, by jechac na wczasy, by kupic za gotówke nowy samochód, albo wieksze mieszkanie, pewnie nie wszystkie oszczedności ablimsa ida na emeryturę

            a jesli chodzi o te jagody, może ablims nie mial na mysli, by lody zamiec na jagody, ale by pokazać dzieciom, iz oprócz lodów na mieście moga tez czas spędzić całkiem mile na zbieraniu jagód (raz, dwa razy do roku, by to faktycznie przyjemnością było)

            ja jak czytam posty ablimsa to się nie zastanawiam nad tym czy moja wizja swiata jest identyczna z wizją ablimsa, tylko po prostu podoba mi sie, że ma sposób na życie, i że to jak zyje sprawia, ze jest szczęsliwą osobą, przynajmniej takie odnosze wrażenie

            tak to już jest, że każdy pogląd wyrażony na forum spotka zwolenników i przeciwników wink
            • astrum-on-line Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 22:46
              Ja czytając posty Albimsa mam wrażenie, że chce za wszelką cenę pokazać jaki jest super. Bohater oszczędzania na forum Oszczędzamy. Jakoś nie mam poczucia, że jest takim bardzo szczęśliwym człowiekiem. Spotkałam w życiu kilku szczęśliwych, spokojnie zadowolonych z życia, wyciszonych ludzi. Takim prawdziwych minimalistów. I jakoś inaczej brzmiały ich wypowiedzi, niż te Albimsa. Dla mnie ton jego postów jest bardzo apodyktyczny i budzi sprzeciw. Z niektórymi jego poglądami zgadzam się, ale forma mnie odpycha.

              A Ty Malwino co? Adwokatką Albimsa zostałaś? Ja nie wiem co on miał na myśli. Może oszczędza na wakacje albo nowy samochód. Ja czytając jego wypowiedzi odnoszę wrażenie, że przede wszystkim oszczędza dla oszczędzania i kocha oszczędzanie dla samego fakty posiadania oszczędności. W omawianym poście nie napisał że jagody zbiera się raz w roku, tylko że zbiera się jagody zamiast kupowania truskawek. I że mamy łazić po lesie zamiast po centrum handlowym.
              • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 00:57
                astrum-on-line napisała:

                > I że mamy łazić po lesie zamiast po centrum handlowym.
                >

                A jak centrum handlowe w lesie, to co wtedy? smile
                A tak na poważniej, to rozumiem, że osoby, które sprzeciwiają się oszczędzaniu na później innymi słowy oszczędzają 0 miesięcznie lub mniej (wydają więcej niż dostają).
                Przeważa podejście konsumpcyjno-wydawnicze. Oszczędzających na starość/później/czarną godzinę, na podstawie tego wątku, jest mniejszość

                smile
                • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 07:39
                  maciejzi napisał:
                  > A tak na poważniej, to rozumiem, że osoby, które sprzeciwiają się oszczędzaniu
                  > na później innymi słowy oszczędzają 0 miesięcznie lub mniej (wydają więcej niż
                  > dostają).
                  > Przeważa podejście konsumpcyjno-wydawnicze. Oszczędzających na starość/później/
                  > czarną godzinę, na podstawie tego wątku, jest mniejszość

                  Chyba nie potrafisz czytać. Tu się nikt nie 'sprzeciwia' oszczędzaniu - tutaj piszą, że niektórzy nie mają a niektórzy sprzeciwiają się skąpstwu graniczącego z patologią.

                  Ja też kiedyś miałam klapki na oczach pt.'oszczędzać, oszczędzać' i 'zbierać na emeryturę'. Na szczęście klapki opadły i teraz wiem, że cieszenie się życiem (niekonieczne tylko bezpłatnymi rozrywkami) jest równie ważne. W życiu nie jest najważniejsze, żeby przebiedować 'pierwszą młodość' żeby mieć na leki w 'drugiej'.
              • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 07:36
                ja tez nie wiem co faktycznie Ablims miał na mysli, ale tak jak Ty interpretuję napisany przez niego tekst: ty interpretujesz, że oszczedza by mieć na starość, ja że być może oszczedza by oprócz tego by miec odłozone cos na emerturę, wydaje też na bieżące przyjemności czy dobra materialne, ty ze dziaduje skoro oszczedza aż 30 procent, ja ze jest minimalista i racjonalnie gospodaruje (może ma mniejszy kredyt mieszkaniowy ode mnie, może nie ma samochodu i nie wydaje na paliwo), ty sugerujesz, że jesteś przeciwieństwem Ablimsa gdyż spacer po lesie kończysz wycieczką na lody, a ja wcale nie podejrzewam by Ablims był przeciwnikiem słodkiego deseru po wycieczce do lasu...

                może ja akurat czytając posty Ablimsa nie zwracam uwagi na ton jego wypowiedzi, tylko myslę sobie... no faktycznie, za często łażę po tych centrach handlowych wink







                > A Ty Malwino co? Adwokatką Albimsa zostałaś? Ja nie wiem co on miał na myśli. M
                > oże oszczędza na wakacje albo nowy samochód. Ja czytając jego wypowiedzi odnosz
                > ę wrażenie, że przede wszystkim oszczędza dla oszczędzania i kocha oszczędzanie
                > dla samego fakty posiadania oszczędności. W omawianym poście nie napisał że ja
                > gody zbiera się raz w roku, tylko że zbiera się jagody zamiast kupowania truska
                > wek. I że mamy łazić po lesie zamiast po centrum handlowym.
                >
                • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 07:41
                  malwina.113 napisała:
                  > ja tez nie wiem co faktycznie Ablims miał na mysli, ale tak jak Ty interpretuję
                  > napisany przez niego tekst: ty interpretujesz

                  Ja nie interpretuję - opieram się na tym co on pisał w innych dyskusjach.

                  I nie przypisuj mi słów, których nigdy nie napisałam bo to zwykłe oszczerstwo.
                  • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 07:57
                    to chyba tez masz problem z czytaniem, to nie było napisane do ciebie (o tej interpretacji)

                    piszesz, ze cieszysz się życiem a jakoś tej radość życia nie widać w twoich postach uncertain
                    • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 08:32
                      malwina.113 napisała:
                      > to chyba tez masz problem z czytaniem, to nie było napisane do ciebie (o tej in
                      > terpretacji)
                      > piszesz, ze cieszysz się życiem a jakoś tej radość życia nie widać w twoich pos
                      > tach uncertain

                      Napisałaś 'ty sugerujesz, że jesteś przeciwieństwem Ablimsa gdyż spacer po lesie kończysz wycieczką na lody'. Nic nigdy takiego nie pisałam.

                      To jest forum o oszczędzaniu a nie 'radości życia'. Ja nie czuję potrzeby podkreślania radości życia w co drugim poście i zapewniania całego otoczenia, że mój styl życia jest super jak niektórzy tutaj.
                      • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 08:37
                        > Napisałaś 'ty sugerujesz, że jesteś przeciwieństwem Ablimsa gdyż spacer po lesi
                        > e kończysz wycieczką na lody'. Nic nigdy takiego nie pisałam.

                        ja to pisałam do Astrum smile
                        • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 09:02
                          malwina.113 napisała:
                          > > Napisałaś 'ty sugerujesz, że jesteś przeciwieństwem Ablimsa gdyż spacer p
                          > o lesi
                          > > e kończysz wycieczką na lody'. Nic nigdy takiego nie pisałam.
                          >
                          > ja to pisałam do Astrum smile

                          Ech... sorki - przeglądarka robi mi dziś od rana psikusa i wyświetla wszystko w jednym ciągu wink
                • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 10:02
                  troche przesadzilam pisząc, że za dużo chodze po centarch handlowych, kiedyś dużo chodzilam, aktualnie chodze jak muszę, nie stac mnie na chodzenie kiedy nie muszę wink... ale po prostu niestety lubię centra tongue_out

                  fajnie, że niektórzy przypominają, że sa tez inne rozrywki... kiedyś w dzieciństwie raz byłam na zbieraniu jagód, pamietam, że bylo baaardzo fajnie smile
            • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 07:35
              Malwino - może, może, może... akurat Ablims często pisze ile i na co zbiera. O egzotycznych wczasach dla rodziny jeszcze nie wspominał.
              • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 10:46
                Wszytko fajnie ale można by tym dzieciom też na przykład pokazać kawałek świata itd

                Ależ pokazuje, wyjeźdzamy 2 razy w roku. Na wakacje i na ferie. Często jedziemy także na krótkie wypady w weekend.
                Jeśli spotkasz na drodze jadącą wolno skode i śpiew wydobywający się ze środka w tak piosenek dziecięcych to będziemy my smile

                Ludzie Ciebie nie potrafią zrozumieć, ale czy Ty Albims starasz się zrozumieć innych ludzi?
                Staram się zrozumieć, przyznaje jest często ciężko, ale się staram. Często też pomagam pokazując im swój sposób myślenia. Jednych to drażni, innych nie...

                Po co? Żeby na starość zgromadzić milion? Kosztem dziadowania całe życie?
                Po 1 nie dziaduje. Jeśli mamy ochote na lody to je kupujemy, jeśli na centrum zabaw dla dzieci to idziemy, jeśli na basen to w samochód i jazda. Jedak wszysko robimy z rozwagą i umiarem, aby każda "atrakcja" była atrakcją a nie normą...
                Im więcej dostajesz tym bardziej staje się to normą.

                Dla mnie ton jego postów jest bardzo apodyktyczny i budzi sprzeciw. Z niektórymi jego poglądami zgadzam się, ale forma mnie odpycha.
                Wiem, że mój ton wypodziedzi jest często jednostronny czy apodyktyczny.
                Bardzo Was za to przepraszam. Jesto raczej chęć pokazania Wam, że można żyć i cieszyć się życiem bez pieniędzy. Przynajmniej tam gdzie to możliwe...

                ... akurat Ablims często pisze ile i na co zbiera. O egzotycznych wczasach dla rodziny jeszcze nie wspominał.
                Jak już pisałem wcześniej - wyjeźdzamy. O egzotycznych wczasach nie pisałem, bo nie planowaliśmy.

                Powiem tak, nie dziadujemy i nie skąpimy. Poprostu racjonalnie wydajemy pieniądze i szukamy innych form zabaw niż to co proponuje nam otoczenie.
                • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 11:20
                  ablims napisał:
                  > Ależ pokazuje, wyjeźdzamy 2 razy w roku. Na wakacje i na ferie. Często jedziemy
                  > także na krótkie wypady w weekend.
                  > Jeśli spotkasz na drodze jadącą wolno skode i śpiew wydobywający się ze środka
                  > w tak piosenek dziecięcych to będziemy my smile

                  Czyli znów urocza wersja budżetowa. W samolocie zapewne Was nie spotkam smile

                  > robimy z rozwagą i umiarem, aby każda "atrakcja" była atrakcją a nie normą...
                  > Im więcej dostajesz tym bardziej staje się to normą.
                  (...)
                  > Jak już pisałem wcześniej - wyjeźdzamy. O egzotycznych wczasach nie pisałem, bo
                  > nie planowaliśmy.

                  Wiesz - im więcej czytam tym mniej mi się chce wierzyć w tę bajkę. Po prostu masz ogromny dar autosugestii i sam siebie przekonałeś, że 'nie potrzebujesz'. Piszesz wciąż o 'rozsądnym' wydawaniu a tak naprawdę jest to przekonywanie samego siebie i rodziny do niewydawania. I tak właśnie zaczyna się skąpstwo. Skąpiec nigdy nie przyzna, że skąpi - on po prostu 'nie potrzebuje' albo nie zdecyduje się zapłacić tylko poszuka 'innych form zabaw niż to co proponuje otoczenie'. Oczywiście bezpłatnych smile
                  • zosiaonline Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 12:02
                    Na szczęście każdy z nas ma swoje własne życie, którym kieruje zgodnie z własnym rozsądkiem i przekonaniami. Mnie również ani trochę nie przekonują sielankowe wizje Ablims, ale...każdy tutaj ma swoje zdanie.
                    • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 12:34
                      ja mam w znajomych kilka rodzin podobnie myślacych jak Ablims: jedna z rodzin:jak jadą na wczasy za granicą to np do Gruzji, jesli na kajki to koniecznie z dwoma psami, wyprowadzili sie na wieś bo chcieli mieć własny ogródek z warzywami, telewizora nie mają, czytają ksiązki... czy dzieciom to odpowiada, że nie jeżdża do Egiptu?? nie wiem, póki co wydają się szczęśliwie, a jesli kiedys stwierdzą, że takie zycie nie dla nich pójdą inną drogą w swym dorosłym życiu
                      • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 12:50
                        rozumie Zosiu, że cię nie przekonują takie bajki, ty jestes z innej, skoro (jak to kiedyś napisałaś) by wtopić sie w tłum w supermarkecie chodzisz na zakupy bez samochodu, meża i w dresach - ja jestem tym tłumem uncertain
                        • zosiaonline Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 13:24
                          Malwina.113, to ja chyba przestanę żartować by uniknąć nieporozumień wink Znam rodziny, pojedyncze osoby, które wyznają wiernie i dosyć zachowawczo ideologię minimalizmu. Tylko uderza mnie w nich coś innego – pewien spokój, dystans do życia, brak apodyktycznego tonu, uśmiech, taka zwykła ludzka łagodność i wrażliwość. Bo gdy tego brak to tak jakoś trudno uwierzyć, że ktoś jest szczęśliwy sam ze sobą i swoim życiem. Po prostu – trudno. Nie widzę nic złego w wycieczkach za miasto czy śpiewaniu w samochodzie (no, może umiarkowanie głośno smile), ale nie przekonuje mnie argument, że to jest wybór jedynie. Dla mnie wybór jest wtedy, gdy świadomie i dobrowolnie, mając różne warianty decyduję się na określony styl życia. Tutaj (przepraszam Ablims, że tak posługujemy się Twoim przykładem) jasno widać bardziej konieczność i próbę dopasowania przekonań do sytuacji a nie na odwrót. Może dlatego to jest tak mało wiarygodne? Nie wiem, doprawdy. Różne rodziny spotkałam (nie tylko europejskie), gdzie był kultywowany właśnie taki minimalistyczny styl życia – tylko trochę inaczej to brzmiało/wyglądało.

                          Wszyscy jesteśmy tłem (słowo 'tłum' ma jakiś negatywny wydźwięk). Tak w życiu jest, są okresy lepsze, są gorsze. Na pewne rzeczy nigdy nie będzie mnie stać, no ale i tak mam więcej niż wielu ludzi w świecie, mam za co Bogu dziękować. A do supermarketów staram się chodzić „po cywilnemu” bo....faktycznie boję się napadu. Choć ten fragment, który zacytowałaś był takim żartem, z przymrużeniem oka wink

                          Na forum jest raczej tak samo jak w rozmowie z drugim człowiekiem. Jeśli coś się podziało w rozmowie i jest ona na coraz "wyższym poziomie" (decybeli i uczuć), to przestaje mieć sens. Nikt nikogo nie przekona. To jest inna płaszczyzna, tu rządzi co innego. Argumentum ad personam smile Dziś dostało się mojemu dresowi wink

                          Ablims, to że mnie to nie przekonuje nie znaczy, że potępiam smile I nie chodzi tu o formę spędzania czasu, ale o uzasadnienie.

                          Pozdrawiam!
                          Zośka
                          • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 14:19
                            nie wiedziałam, ze to był żart sad mogłam od razu to wtedy skomentować i wszystko by sie wyjasniło, mnie to wtedy jakoś tak... uraziło wink

                            Ablims to generalnie osobowość wyrazista smile

                      • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 12:52
                        malwina.113 napisała:
                        > ja mam w znajomych kilka rodzin podobnie myślacych jak Ablims: jedna z rodzin:j
                        > ak jadą na wczasy za granicą to np do Gruzji, jesli na kajki to koniecznie z dw
                        > oma psami, wyprowadzili sie na wieś bo chcieli mieć własny ogródek z warzywami,
                        > telewizora nie mają, czytają ksiązki... czy dzieciom to odpowiada, że nie jeżd
                        > ża do Egiptu?? nie wiem, póki co wydają się szczęśliwie, a jesli kiedys stwierd
                        > zą, że takie zycie nie dla nich pójdą inną drogą w swym dorosłym życiu

                        Downsizing - jest ok jak ktoś to lubi. Ja bym w życiu nie mogła mieszkać na wsi smile Drażnią teksty, które sugerują, że darmowe rozrywki są lepsze, bo bardziej rodzinne itp. Spacer z rodziną można sobie zrobić w Paryżu albo Budapeszcie. Na plaży w Turcji też smile
                        • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 13:02
                          Araceli ja rozumie, że niektórzy wolą spacer w Paryżu a wycieczka na Pustynię Błędowską wyda im sie mało atrakcyjna, takich znajomych też mam i tez są ok smile

                          ja po prostu nie wiedzę, żadnej przesady w tym co pisze Ablims, ale rozumie, że jego ton może drażnić niektórych, mnie akurat nie drażni
                          • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 13:18
                            malwina.113 napisała:
                            > Araceli ja rozumie, że niektórzy wolą spacer w Paryżu a wycieczka na Pustynię B
                            > łędowską wyda im sie mało atrakcyjna, takich znajomych też mam i tez są ok smile

                            Nie - nie rozumiesz. Tu nie chodzi o to co komu się wydaje atrakcyjniejsze tylko dorabianie ideologii, że tanie/bezpłatne jest dobre bo bardziej rodzinne its. Sielski obrazek rodzinki mknącej przez Polske samochodem (bez klimatyzacji!!!) i śpiewającej razem. O jak uroczo i cudownie big_grin A prawda jest taka, że równie rodzinny może być wypad do Paryża - tu decydują więzi rodzinne a nie koszt wycieczki.

                            Pytanie, które z każdą wypowiedzią Ablimsa kołacze mi się w głowie to czy na pewno jest to wybór tego, co się lubi bardziej. Ablims pisze, że nie jest skąpy bo jak chcą to sobie kupują... tylko zaraz potem wychodzi, że po prostu 'nie chcą'. Przypomina mi to wypowiedź mojego kolegi palacza, który mówi, że wcale nie jest uzależniony, bo jakby chciał to mógłby rzucić palenie ale... nie chce big_grin
                            • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 02:19
                              araceli napisała:

                              > Sielski obrazek rodzinki mknącej przez Polske samochodem (bez klimatyzacji!!!)
                              > i śpiewającej razem. O jak uroczo i cudownie big_grin A prawda jest taka, że równie
                              > rodzinny może być wypad do Paryża


                              Rozumiem arceli, że nie oszczędzasz żadnej części swojego dochodu regularnie. (a poza tym nie jesteś zbyt przychylny osobom o innym nastawieniu smile )

                              Czy ktoś jeszcze zechciałby się wypowiedzieć w tym wątku?

                              Maciej
                              • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 08:57
                                maciejzi napisał:
                                > Rozumiem arceli, że nie oszczędzasz żadnej części swojego dochodu regularnie. (
                                > a poza tym nie jesteś zbyt przychylny osobom o innym nastawieniu smile )

                                Nie - nie rozumiesz. Nic z tego co napisałeś nie jest prawdą. Poza tym - naucz się czytać - ja nie jestem mężczyzną.

                                Jak widać - obrażać ludzi, którzy jednak nie chcą przeżyć życia w skąpstwie można ale zauważyć, że skąpstwo nie jest dobre od razu naraża Cię na głupie komentarze.

                                Wątki ile kto oszczędza były już na tym forum - wystarczy skorzystać z wyszukiwarki zamiast niezgodnie z netykietą zakładać nowy wątek.
                                • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 11:28
                                  Bardzo dziękuję za Twoje uprzejme wskazówki i informację. Nie wiedziałem, że jesteś kobietą - sorry

                                  Maciej
                      • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 16:40
                        > ja mam w znajomych kilka rodzin podobnie myślacych jak Ablims: jedna z rodzin:j
                        > ak jadą na wczasy za granicą to np do Gruzji, jesli na kajki to koniecznie z dw
                        > oma psami, wyprowadzili sie na wieś bo chcieli mieć własny ogródek z warzywami,
                        > telewizora nie mają, czytają ksiązki... czy dzieciom to odpowiada, że nie jeżd
                        > ża do Egiptu??

                        A ja nie rozumiem, co chcesz przekazać? Gruzja zamiast Egiptu? Co to za przykład, co obrazuje? (pomijam fakt, że ciekawsza jak dla mnie wink i na pewno ostatnio bardziej modna). Przecież się nie rozdwoją, jak są w Gruzji, to nie będą w Egipcie, Tunezji ani Rumunii. Dzieciom raczej obojętne gdzie się wakacjują, zwłaszcza jak mają wodę wink. Finansowo może wyjść pewnie drożej. Jakby zamiast Egiptu wybrali działkę albo las bo taniej, to tak, przypadek szczególny, ale nic szczególnego w Twoim opisie nie widzę. Czytają książki? No łaaał big_grin Nie widzę podobieństwa z tym co opisuje Ablims...

                        To, że ktoś nie ma telewizora (też nie mam), bo nie chce, woli Tatry/Gruzję/Łebę niż Egipt, to naprawdę nic dziwnego ani rzadkiego. Gorzej, jak ktoś rezygnuje rzeczy, na które go stać, chciałby je mieć, ale mu szkoda. Czyli śni po nocach o piramidach, a pojedzie pod namiot do Gąsek, bo taniej.
                      • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 00:24
                        Nie załapałam z tym porównaniem Gruzji do Egiptu. Gruzja jest o wiele droższa od Egiptu. Sama podróż do Gruzji wynosi więcej niż przelot, 5* hotel i wyżywienie w Egipcie.
                        • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 09:30
                          chodziło mi o to, że ci znajomi nie patrzą na to co popularne, modne, komercyjne, że jeśli wczasy to tylko w pięciogwiazdkowym hotelu w Egipcie,jeśli wypad na weekend to do spa... nie chodzi mi o koszt....chodzi mi o filozofię życia... wolą kupić używany, nie modny telefon, ale mieć dobry i dobrze wyposażony rower

                          z reszta nie wiem ile kosztuje Egipt a ile Gruzja, nie byłam, ale generalnie ja z tych co wolą do Grecji niz rowerami po Rumunii smile
                          • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 09:59
                            aaa i uprzedzając kolejne pytania, to napiszę, ze Ablims kojarzy mi się z tymi znajomymi,

                            po tym co on tu pisze, to jakoś sobie jego nie wyobrażam leżącego z drinkiem na betonowej plaży podczas gdy dziećmi zajmuje sie animatorka - by ktos tym opisem nie czuł sie urazony od razu napiszę, że siebie sobie tak wyobrażam smile wielu moich znajomych tak robi

                            pewnie gdyby Ablims napisał, że nie ma telewizora, to dla niektórych osób byłby kolejny dowod, ze jest skąpy, że szkoda mu na telewizor smile
                            • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 10:32
                              ira_07 napisała:

                              Gruzja zamiast Egiptu? Co to za przykła
                              > d, co obrazuje? (pomijam fakt, że ciekawsza jak dla mnie wink

                              tak, myslę, ze Gruzja jest ciekawsza od Egiptu, tak jak wiele wycieczek po Polsce jest jak dla mnie bardziej atrakcyjnych niż wycieczka do Egiptu , co oznacza, że wybór wczasów w Polsce zamiast ciepłych krajów nie koniecznie musi się wiązać ze skąpstwem
                              • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 13:09
                                co oznacza
                                > , że wybór wczasów w Polsce zamiast ciepłych krajów nie koniecznie musi się wią
                                > zać ze skąpstwem

                                Nigdzie tak nie twierdzę. Twierdzę, że jak ktoś o tym Egipcie czy Grecji marzy i śni po nocach, ma wystarczające środki, ale wybierze domek na działce, bo bo szkoda kasy, bo woli mieć te 6 tysięcy na koncie, to już jest skąpstwo. A Ablimsa (bo od niego się zaczął ten OT) właśnie tak widzę dzięki jego postom. Nie jako człowieka, który jedzie do lasu, bo chce i tak lubi, tylko jedzie bo to tanio i do tego dopiero dorabia ideologię, że tak jest lepiej, choć dzieci wolałby jednak na tren basen.
                            • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 12:22
                              Dzięki za wyjaśnienia. Masz racje, że wielu pisze przez pryzmat własnych potrzeb, oczekiwań. I zakłada, że ktoś nie kupuje czegoś ze skąpstwa lub dlatego , że go nie stać. Mam ten sam telefon komórkowy od 5 lat. Stać mnie na nowy, wypasiony, ale po co? Kiedyś kupowałam bardzo drogie kosmetyki i ubrania. Z tych kosmetyków zrezygnowałam, bo trochę się orientuję w składach i nie kusi mnie kolorowe pudełko. Teraz kupuję te wartościowe, niektóre niby nietanie, bo buteleczka czystego olejku arganowego 250 ml kosztowała ze 35 euro tylko biorąc pod uwagę, że ta ilość wystarcza na 150-250 słoików (spójrzcie, na którym miejscu w składzie jest) kremu arganowego to grosze. W przypadku kosmetyków dużo daje wiedza o tym, co w środku, a nie tylko zaufanie reklamom.
                              Ubrań nie lubię mieć dużo, ale porządne i kupuję je w szczycie sezonu. Gdybym choć trochę lubiła wędrówki po centrach handlowych miałabym za 1/3 ceny. Biorąc pod uwagę, że ciuchy nie sprawiają mi radości uważam, że to rozrzutność. Podobnie opłata(65zł) za tv kablową z nie wiem iloma kanałami(60-80?). W tym przypadku rolę odgrywa internet i telefon stacjonarny (potrzebuję), bo mam w pakiecie. Poza tym chyba chęć swobody, że gdybym miała kaprys to obejrzę program na jakiejś stacji. Dużo wydaję na podróże, w czasie których na same wstępy do obiektów wydaję często tyle ile ktoś na tygodniowe wczasy w Egipcie. O jedzeniu pisałam już sporo. Lubię sezonowe wiec mam 2 w 1 czyli pysznie i tanio.
                              Moje oszczędności są spore i nie są one kosztem wyrzeczeń.
                              • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 13:57
                                coralin napisała:
                                > Dzięki za wyjaśnienia. Masz racje, że wielu pisze przez pryzmat własnych potrze
                                > b, oczekiwań. I zakłada, że ktoś nie kupuje czegoś ze skąpstwa lub dlatego , że
                                > go nie stać.

                                A z drugiej strony ten, co sobie nie kupuje nazywa zachowanie kupujących 'bezmyślnym', 'konsumpcjonizmem' itd.
                                • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 14:14
                                  Ja tego nie napisałam. Mój minimalizm nie wiąże się ze skąpstwem czy koniecznością oszczędzania, ale faktycznie jestem czasem pod wrażeniem ulegania przez wielu reklamie, chęci posiadania wielu rzeczy.
                                • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 11.07.12, 16:29
                                  ja tez lubię mieć mało i bardzo mi się spodobała filozofia minimalizmu, ale nie uwazam tych co kupują dużo, ze są bezmyslni itp, niektórzy lubia gażdżety, lubią otaczać się w domu przedmiotami, ja lubię tak urządzone wnętrza u znajomych (wydają mi się przytulne) ale u siebie lubię minimalistyczny wystrój, na dłuzszą metę meczy mnie dużo rzeczy wokół

                                  konsumpcjonizm nie musi byc wcale bezmyślny, można kupowac dużo i z sensem
                                  a i ten bezmyślny może sie przytrafić każdemu, nie trudno jest ulec reklamie,

                                  dla mnie minimalizm, to nie sposób na oszczędzanie, ale ratunek przy moim niezorganizowaniu, niektórzy jakoś sobie radzą z organizowaniem dnia, czasu, przestrzeni wokół siebie, pulpitu i ulubionych w laptopie a inni muszą czytać poradniki by sie w końcu ogarnąć wink

                                  póki co to jestem na etapie minimalizowania, pewnie jeszcze troche to potrwa smile
                          • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 13:01
                            > chodziło mi o to, że ci znajomi nie patrzą na to co popularne, modne, komercyjn
                            > e,

                            Ale Gruzja jest modna suspicious Egipt jest popularny, bo stosunkowo tani, ale w snobistycznym towarzystwie to obciach, modnie jest jeździć do Gruzji, Rumunii, Albanii, a nie z "pospólstwem" siedzieć na egipskiej plaży big_grin

                            nie chodzi mi o koszt....chodzi mi o filozofię życia... w
                            > olą kupić używany, nie modny telefon, ale mieć dobry i dobrze wyposażony rower

                            Żadna filozofia. Każdy człowiek ma jakieś priorytety i jeśli nie jest Gatesem, lub chociaż Kulczykiem to musi dokonywać wyborów. Jeden pojedzie na tańsze wczasy, bo chce pięknie wyremontować dom i wyposażyć go w antyki, inny zadowoli się materacem z IKEI i wyda kasę na podróż do Indii. Filozofia to by była, jakby nawet na te rowery nie wydali, bo można Wigry kupić na targu staroci, jakby telefon mieli jeden na rodzinę, na wczasy jeździli gdzie tanio, zamiast na basen jechali na łąkę - i to nie z biedy, ale żeby jak najwięcej kasy gromadzić, gromadzić, gromadzić.

                            To, że człowiek wybiera to, co dla niego ważniejsze, o jedne rzeczy dba więcej, o inne mniej, o inne wcale - to nie filozofia życiowa. Że się przeprowadzili na wieś, mają grządki? To też żdana filozofia. Ot, lubią wieś. Chyba, że z apartamentowca przeprowadzili się do drewnianej chałupki 50m2...
                            • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 13:18
                              Gruzja jest modna, Albania jeszcze piękna (polecam, bo można drogą lądową). A Egipt najtańszy dla amatorów hotelu i plaży. Wielu się wydaje, że tydzień lub dwa w 5* hotelu plus all to szczyt luksusu i myślą, że podróżnik codziennie w innym 4* lub 3* bez basenu to z biedy. Czasem mam wrażenie, że część znajomych myśli, że dopłacają mi do takiego podróżowania.
                            • maciejzi Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 18:04
                              > Żadna filozofia. Każdy człowiek ma jakieś priorytety i jeśli nie jest Gatesem,
                              > lub chociaż Kulczykiem to musi dokonywać wyborów.

                              Ja myślę, że jak Gates albo Kulczyk wyda wszystko co zarobił, to już nie będzie bogaty.

                              Na przykład - "Co to za obciach lecieć odrzutowcem na wakacje na Karaiby, polecę rakietą w kosmos, albo trzema odrzutowcami do Zanzibaru. Wtedy mnie docenią".

                              Do arceli - fajnie że szydzisz z tych, co odkładają i wybierają tańsze formy rozrywki i życia. Możesz się dzięki temu czuć lepsza, bo wydajesz całą kasę (może nawet pożyczasz).
                              Moje wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa każe mi odkładać część zarobków, niezależnie od tego, ile zarabiam smile Uważam że to krok w dobrą stronę. Wcale mnie nie smuci to, że wszystkiego nie wydaję. A - i jeszcze - samochód mam z klimą, ale uważam że trochę za drogi, chcę go sprzedać i kupić tańszy, może być bez klimy. Voilla - możesz protestować i nakłaniać mnie do zmiany podejścia też smile
                              • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 18:21
                                Jest jakaś presja społeczna na wydawanie pieniędzy na rzeczy nam niepotrzebne, choć nas na nie stać. Mam wiele rzeczy kupionych na tej zasadzie.
                                • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 18:54
                                  ja nie mam wrażenia, ze Ablims sie czepia iż ludzie wydają pieniądze, ale że czesto żyją ponad stan, że mając z czego odłożyć, wolą wszystko puścić na rozrywki, nie myśląc co będzie jutro, a potem ci ludzie lamentują jak spadnie na nich jakieś nieszczescie (to do Araceli)


                                  ja czuję się bezpieczniejsza mając oszczedności, zwłaszcza od kiedy mam dziecko i musze korzystac z porad lekarzy, a wiadomo jak to jest państwowo, podziwiam ludzi co inwestuja w siebie a odkładać zamierzają po 50 (tak tu ktoś napisał) ja nie czułabym sie dobrze gdybym nie miała nic oszczedzone na tzw czarną godzinę, nie kroczę odwaznie przez życie, i dlatego staram sie żyć bezpiecznie

                                  Ablims pisał, ze może wiecej pracowac i wiecej zarabiać, ale nie chce, on pewnie znalazł złoty środek, zarabia tyle by starczyło na jego potrzeby i by coś odłożyć, a jeśli chodzi o jego potrzeby to pewnie patrzy czego faktycznie chce a nie co mówią mu reklamy że chce... bez wielu rzeczy można się obyć, albo odkryć, że nie wszytko co fajne ma swoją cenę (np. śpiew przy ognisku - ale tego nikt nie zareklamuje w tv)

                                  być może jesli dzieci Ablimsa beda na tyle duże, iż powiedzą tato my chcemy zobaczyć dajmy na to Lazurowe Wybrzeże to nie sądze by ich przekonywał, ze plaża w Łebie jest równie atrakcyjna

                                  jeśli Ablims tak by kochał pienądze w skarpecie to by po prostu więcej pracował

                                  przepraszam Ablims, że ja tak ciągle o Tobie, ale już chyba temat wyczerpałam smile
                                  • astrum-on-line Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:07
                                    I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ten koszmarny ton mędrca, który dostąpił oświecenia i poucza maluczkich jak mają zyć. Mnie osobiście to w postach Albinsa bardzo razi. Widzę, że nie tylko mnie.
                                    • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:08
                                      ok, ja to rozumia, Ablims popraw się smile
                                      • astrum-on-line Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:20
                                        smile
                                        • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:59
                                          Postaram się poprawić, obiecuje smile
                                          Nie chce nikogo obrażać ani pouczać jak żyć, jedynie przekazywać to co już wiem.
                                          Zbieram tą wiedzę od 20 lat... Może tylko czasami z przekazaniem jej mam problem.
                                          Nie jestem nauczycielemsad
                                  • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:09
                                    Ze względu na wakacyjna porę Twoje wypowiedzi wyjazdowe mnie zastanawiają , bo powielają schematy. Polskie morze dla mieszkańca południa Polski jest bardzo drogie.
                  • nvv Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 13:17
                    > Po prostu masz ogromny dar autosugestii i sam siebie przekonałeś, że 'nie potrzebujesz'.

                    ... lub odkrył, że nie potrzebuje, ani nawet nie chce. Chcieć nie znaczy potrzebować (a wiele osób tak bardzo chce, że myli "chce" z "potrzebuje"), a to co chcemy jest też, w większym stopniu niż się wielu osobom wydaje, pochodną tego co oglądamy na ekranie TV (m.in. w reklamach) oraz podpatrujemy u znajomych.

                    Odkryć takie własne autentyczne "chcę" z głębi siebie, odkryć że sprawia przyjemność np. chodzenie po lesie, po górach, pływanie kajakiem lub żaglówką po mazurskich jeziorach, zbieranie grzybów, oglądanie ptaków, zwiedzanie polskiego wybrzeża na rowerze, itp.
                    • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 13:24
                      nvv napisał:
                      > co pisze, ale zdumiewa mnie jak często dyskusje, z jego udziałem, schodzą z mer
                      > ytorycznych argumentów na krytykę jego osoby.

                      To akurat bardzo proste - bo to Ablims zawsze pierwszy krytykuje innych i epatuje jakie to jego tanie życie jest rozsądne i cudowne. Przeczytaj pierwszą jego wypowiedź w tym wątku.

                      Ty też tutaj atakujesz. Czemu to ma słuzyć? Czy ludzie są bezmyślni - jasne. Tak samo jak bezmyślnie skąpią. A już wypominanie komuś, że pojechał na wakacje do ciepłych krajów zamiast podzielić się kasą z kimś w złej sytuacji jest zupełnie poniżej pasa. Jak rozumiem Ty już zrezygnowałeś? Kpina.
                • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 16:26
                  Po 1 nie dziaduje. Jeśli mamy ochote na lody to je kupujemy, jeśli na centrum z
                  > abaw dla dzieci to idziemy, jeśli na basen to w samochód i jazda. Jedak wszysko
                  > robimy z rozwagą i umiarem, aby każda "atrakcja" była atrakcją a nie normą...
                  > Im więcej dostajesz tym bardziej staje się to normą.

                  Ale to się trochę gryzie, nie widzisz ? wink Bo albo robicie to na co macie ochotę (lody, basen, kino, zabawy) i nie odmawiacie sobie rozrywki, na którą Was stać, albo robicie to z rozwagą - tydzień temu byliśmy w parku wodnym, mamy ochotę dziś, ale już nie pójdziemy, bo to łącznie 100 zł, zamiast tego pojedziemy do lasu. Albo jest: -tato, weź nas do kina! -ok, albo jest - tato, chodźmy do kina! - byliśmy już w tym miesiącu, co powiecie na wycieczkę rowerową?

                  Chyba, że po prostu ochotę na przyjemności (płatne) macie b. rzadko...
                  • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 17:37
                    czasem to tak bardzo boli, że niektórzy są zaradni i szczęśliwi...

                    bo to przecież niemożliwe, żeby ktoś był tak po prostu zadowolonym z życia, z sytuacji materialnej... na pewno coś musi być nie tak, pewnie ten ktoś jest skąpy, a uśmiech na jego twarzy to tylko tak na pokaz

                    taki kraj, chwalić się nie można tylko narzekać....
                    • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 17:59
                      malwina.113 napisała:
                      > czasem to tak bardzo boli, że niektórzy są zaradni i szczęśliwi...
                      > bo to przecież niemożliwe, żeby ktoś był tak po prostu zadowolonym z życia, z s
                      > ytuacji materialnej... na pewno coś musi być nie tak, pewnie ten ktoś jest ską
                      > py, a uśmiech na jego twarzy to tylko tak na pokaz
                      > taki kraj, chwalić się nie można tylko narzekać....

                      No właśnie Malwino - może pokusisz się o refleksję, dlaczego niektórych tak bardzo boli, że inni wydają zarobione przez siebie pieniądze? Dlaczego nie można napisać, że się jeździ za granicę czy korzysta z płatnych rozrywek, żeby nie zostać nazwanym 'bezmyślnym' i czytać komentarze, że później będzie się płakać? Potrafisz odpowiedzieć?
                      • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 19:00
                        Araceli ja nie widzę tego co ty widzisz w postach Ablimsa, ja je odczytuję zupełnie inaczej...

                        poza tym nie podoba mi się w jaki sposób jest on krytykowany, obśmiewanie rodzinnej wycieczki w nieklimatyzowanym samochodzie było wręcz niesmaczne, zwłaszcza jak pomyślałam o dzieciach w środku sad

                        jeśli uważacie, ze facet się zagalopował i że należy mu się krytyka, to jasne, krytykowac należy, ale fajnie jak to jest krytyka konstruktywna, bez obśmiewania i wyszydzania, raz już została taka poczyniona w tym wątku i ablims przeprosił

                        piszesz, ze jest skąpy bo nie pokazuje dzieciom świata, on odpisuje, ze jeżdżą dwa razy do roku, ty mu odpalasz, ze co z tego skoro tylko po kraju

                        można by jeszcze dodac ze Ablims jest leniwy... kiedyś pisał, że mógłby zarabiać więcej, ale zwyczajnie woli więcej czasu spędzać z rodziną, może gdyby zależało mu na tym Egipcie to po prostu by popracował więcej

                        dla wielu forumowiczów Ablims jest kopalnią pomysłów, szkoda by było gdyby przestał pisać... a obawiam się, że tak może się stać
                        • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 19:48
                          malwina.113 napisała:
                          > piszesz, ze jest skąpy bo nie pokazuje dzieciom świata, on odpisuje, ze jeżdżą
                          > dwa razy do roku, ty mu odpalasz, ze co z tego skoro tylko po kraju

                          Malwino - Ty naprawdę nic nie rozumiesz a ja nic takiego nie napisałam.

                          Jeżeli ktoś wychwala pod niebiosa swoje wybory i krytykuje innych to niestety wystawia się na rewanż. Skoro Ablims pozwala sobie na niemiłe słowa pod adresem sposobu wydawania pieniędzy przez innych ludzi to nie należy potem płakać, że inni zwracają szczególną uwagę na jego 'przykład'.

                          > poza tym nie podoba mi się w jaki sposób jest on krytykowany, obśmiewanie rodzi
                          > nnej wycieczki w nieklimatyzowanym samochodzie było wręcz niesmaczne, zwłaszcza
                          > jak pomyślałam o dzieciach w środku sad

                          Jakie 'obśmiewanie'? Ablims sam pisał na forum, radząc się przy wyborze, że ma nieklimatyzowane auto z wyboru więc jak zachwala śpiewane wycieczki z dziećmi to ja mam prawo poddać w wątpliwość przyjemność wielogodzinnej podróży w ciepły letni dzień - nie mówiąc już o upałach! Tak Malwino - ja też pomyślałam o tych dzieciach w środku!

                          Ablims bardzo często pisze, że ludzie są lekkomyślni, że nie oszczędzają, że on by przy ich dochodach odłożył więcej itp. itd. I owszem - tylko sporo osób zauważa, że odbywa się to kosztem tego, co dla innych jest normalnym komfortem lub po prostu przyjemnością z życia.
                    • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 13:16
                      > czasem to tak bardzo boli, że niektórzy są zaradni i szczęśliwi...

                      Tak, jakby kto żelazem przypiekał big_grin To taki typowy argument jak innych już brak. Myślisz inaczej? Na pewno cię boli!


                      > bo to przecież niemożliwe, żeby ktoś był tak po prostu zadowolonym z życia, z s
                      > ytuacji materialnej... na pewno coś musi być nie tak, pewnie ten ktoś jest ską
                      > py, a uśmiech na jego twarzy to tylko tak na pokaz

                      Przeczytaj DOKŁADNIE co napisałam i odnieś się merytorycznie, a nie wkładaj mi w usta słów, których nigdzie nie napisałam. Po prostu, to o czym pisze Ablims DLA MNIE się wyklucza. Może on po prostu nie potrafi myśli ubrać w słowa, nie wiem. Ale pisanie z jednej strony: robię to, na co mam ochotę, nie odmawiam sobie, a z drugiej: reglamentuję sobie rozrywki, one mają być atrakcjami - to zaprzeczenia. Albo chodzisz na lody kiedy tylko chcesz, albo sobie dawkujesz tę frajdę.

                      > taki kraj, chwalić się nie można tylko narzekać....

                      Tak, tak. Chory kraj zapomniałaś dodać crying Gdzie jak masz inne zdanie niż Ktoś, to na pewno Ktosiowi zazdraszczasz i zawiszczasz i plujesz jadem, i cię boli. Nie możesz mieć innego zdania, nieee! Facet jest dla mnie niewiarygodny i tyle. Jak widać nie tylko dla mnie.
                      • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 13:28
                        Reglamentowanie sobie przyjemności to konieczność nie ze względu na finanse.
                        Jestem ok. 40- 50 dni w roku w podróży to i tak dużo w porównaniu do innych, ale choć chciałabym więcej praca mnie ogranicza.
                        Chciałabym jeść więcej makaronów i serów, ale lubię siebie w rozmiarze 36 więc sobie reglamentuję.
                        • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:18
                          > Reglamentowanie sobie przyjemności to konieczność nie ze względu na finanse.
                          > Jestem ok. 40- 50 dni w roku w podróży to i tak dużo w porównaniu do innych, al
                          > e choć chciałabym więcej praca mnie ogranicza

                          Ale Ablims napisał, że robi z rodziną to, na co mają ochotę. Oczywiście, że jak ktoś ma ochotę na rok lecieć na Malediwy to musi sobie takie wczasy okroić, ale nie o tym mowa. Mowa o drobnych przyjemnościach, typu lody czy basen, nie o dalekich podróżach. Raz pan pisze, że korzysta kiedy ma ochotę, raz - że reglamentuje. I tylko do tego się odniosła.
                          • coralin Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:42
                            Nie wybieram się na wczasy i na Malediwy, ale nieważne choć w sumie takie utożsamianie wyjazdu z luksusem i plażami daje do myślenia. Dlaczego piszesz, że "oczywiście nie o tym mowa"?
                      • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:01
                        ja nie uważam, ze żyje w chorym kraju, nie przyszło mi to nawet do głowy uncertain
                      • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:07
                        wyrażać odmienne zdanie a atakowac kogoś kto mysli inaczej to jednak różnica, ty zrobiłaś to drugie


                        • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 19:16
                          Jakimi słowami Cię zaatakowałam? Zacytuj proszę.
                          • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 20:40
                            mnie nie zaatakowałaś...

                            napisałaś:

                            A Ablimsa (bo od niego się zaczął ten OT) właśnie tak widzę dzięki jego postom. Nie jako człowieka, który jedzie do lasu, bo chce i tak lubi, tylko jedzie bo to tanio i do tego dopiero dorabia ideologię, że tak jest lepiej, choć dzieci wolałby jednak na tren basen.


                            nie podoba ci się jego styl życia, wiec dorabiasz do jego stylu życia ideologię, ze wynika ze skąpstwa

                            nie lubię też sobie odmawiać w imię oszczędzania jak najwięcej, bo mnie to męczy

                            ja nie zauważyłam, by on oszczedzał w imie oszczedzania, nie lubisz go, drażni cie ton jego wypowiedzi, wiec koniecznie chcesz go zaszufladkować jako osobę antypatyczną, czyli w tym przypadku jako dusigrosza i osobę, która terroryzuje rodzinę (Widocznie tak Tobie i Twojej rodzinie dobrze (co do rodziny mam pewne wątpliwości, ale może ich przekonałeś i są zadowoleni)



                            • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 08.07.12, 20:43
                              a co do cen nad polskim morzem czy na Kaszubach (do Coralin), to faktycznie drogo, podobnie można w Chorwacji i w duuuzo lepszych warunkach... tylko że podróż tam droga sad
                              • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 11.07.12, 00:56
                                podobnie można w Chorwacji i w duuuzo lepszych warunkach... tylko że podróż
                                > tam droga sad

                                A to już zależy skąd się jedzie wink W przypadku człowieka z południa Polski różnica Chorwacja - Łeba nie jest tak duża, a dodajmy lepsze drogi.
                            • ira_07 Re: Pytanie o oszczędzanie 11.07.12, 00:54
                              > nie podoba ci się jego styl życia, wiec dorabiasz do jego stylu życia ideologię
                              > , ze wynika ze skąpstwa

                              Dalej pytam - gdzie tu ATAK? Napisałam jak go widzę. I tyle. Ideologię on już doprawia sam.

                              > ja nie zauważyłam, by on oszczedzał w imie oszczedzania, nie lubisz go, drażni
                              > cie ton jego wypowiedzi, wiec koniecznie chcesz go zaszufladkować jako osobę an
                              > typatyczną, czyli w tym przypadku jako dusigrosza i osobę, która terroryzuje ro
                              > dzinę (Widocznie tak Tobie i Twojej rodzinie dobrze (co do rodziny mam pewne
                              > wątpliwości, ale może ich przekonałeś i są zadowoleni
                              )

                              No, może jeszcze oskarżam go o przemoc uncertain Drażni mnie jego ton, prawda. Nie znam go, więc ani lubię, ani nie. Nie szufladkuję go, piszę jak go widzę. I jak wynika z dyskusji - nie tylko ja.
                              • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 11.07.12, 16:10
                                ok, przeczytałam, przyjęłam do wiadmości smile

                                co do Chorwacji to faktycznie nie każdy ma do przejechania całą Polskę, gdy tam podróżuje, a jeśli ma do wyboru nad Bałtyk czy Adriatyk to ja bym wybrała Adriatyk, ceny za nocleg porównywalne, mili ludzie, byłam raz i na pewno znów kiedyś pojadę,

                                w Polsce tyle miejsc zwiedziłam a tylko jedno mile wspominam, baaardzo rozczarowałam się Kaszubami, piekne tereny, ale jeśli chodzi o kwatery to ciężko znaleźć jakieś miejsce by sie chciało jeździeć tam co roku,

                                Kaszubi są mało gościnni, problem z ciepłą wodą, czy w ogóle problem z wodą, bo najlepiej jakby sie jej w ogóle nie używało, jakieś tam ławy w ogrodzie zorganizowane, ale tak aby tylko coś tam było i oszukiwanie w ogłoszeniach jeśli chodzi o odleglośc do wody, niby odległość sie zgadza, ale okazuję sie ze tam kąpieliska nie ma, można tylko sobie popatrzeć, odniosłam wrażenie, że ja po prostu mam zapłacić, a to jak się czuję mało ich obchodziło, może kiedyś zmądrzeją...

                                ale to temat na inny wątek
    • w-j-sa Re: Pytanie o oszczędzanie 05.07.12, 19:27
      Przede wszystkim uważam, że czymś innym jest odkładanie nadwyżki finansów a czymś innym odmawianie sobie by ciułać każdą złotówkę. Jak komuś przez całe życie będzie szkoda kasy na przyjemności, to nagle nie zmieni się i nawet mając milion będzie na wszystkim oszczędzał i oglądał każdą złotówkę, a z jego kasy skorzystają spadkobiercy...

      Ja wolę obecnie inwestować w siebie- w swój rozwój, by zarabiać coraz więcej; w przyszłości ta wyższa wypłata przyda się by finansować pasje i edukację dzieci. A emerytura? Po 50 pomyślę. Dzieci na swoim, ja z doświadczeniem i konkretną kasą co miesiąc, obkupiona we wszystko, będę mogła odkładać sporą kwotę, bez wyrzeczeń i dziadowania.
    • johana75 Re: Pytanie o oszczędzanie 06.07.12, 18:59
      My oszczędzamy od 30 -50 % dochodów. Nie ruszyłam oszczędności od 2 lat. Jeśli w danym miesiącu jedziemy na wczasy to prawdopodobnie nie odłożę nic (zalezy gdzie je spędzamy). W maju też nic nie odłozyłam bo zapłacilam za Komunie syna w restauracji (ale oszczędności nie tknęłam) Oszczędzamy tak ogólnie na wszystko, ale moze kupimy wieksze mieszkanie i wtedy wszystkie oszczędności wydam na remont, lub mieszkanie będzie bez kredytu...
      O emeryturze nie myśle za bardzo 9 bo nie mam zamiaru sie stresować ;P) Żyjemy z oszczednościami, ale tez wydajemy np. cały dochód bo trzeba kupic np. Tv juz niedługo. Wiec znowu 1 miesiąc nie odłoże nic. We wrześniu lece do przyjaciółki (kupiłam tani bilet juz teraz), wiec wiadomo ze wydam troche kasy np. na bielizne z Anglii tongue_out
    • malwina.113 Re: Pytanie o oszczędzanie 07.07.12, 10:46
      u nas jeśli uda się zaoszczedzić to są to drobne kwoty, maksymalnie 500zł, potem przychodzi miesiąc, gdzie trzeba zrobić wieksze, konieczne wydatki i wychodzimy na zero, w sierpniu wyjedziemy na zero po opłacie ubezpieczenia samochodu, ale do konca roku może coś jeszcze uzbiermy, taką sytuację mamy od roku, wczesniej w skali roku udawalo sie odłożyć wieksze kwoty, cale szczeście mamy z tamtego okresu jakies oszczedności, niewielkie ale mamy
      • zuzanna56 Re: Pytanie o oszczędzanie 09.07.12, 08:46
        Właśnie wróciłam z mężem z cudownych wakacji w Grecji. Córka jest na 2 tygodniowym obozie, syn był niedawno na 2 tygodniowym wyjeździe, jeszcze przed nami wyjazd rodzinny. W tym roku bardzo dużo wydaliśmy na wyjazdy, można by dołożyć do nowszego samochodu, ale taki był nasz wybór. Ile oszczędzamy? Raz będzie to 3 tysiące miesięcznie, innym razem 500 zł. Jak na razie na wyjazdy nie ruszyłam oszczędności. Mamy spore wydatki, kredyt, dużo wydajemy na paliwo. Mogłabym zaoszczędzić więcej, nie wyjeżdżać, nie kupować dzieciom pewnych rzeczy, nie kupować truskawek, lodów itp. Ale nie chcę. Staram się jakoś wypośrodkować: wydawać na przyjemności, ale też na pewnych rzeczach zaoszczędzić i robię to.
        • listopad2009 Re: Pytanie o oszczędzanie 12.07.12, 13:59
          To ja może przytoczę taki przykład.

          Rodzina 2+2 (nastolatkowie). Jak mają pieniądze to nic nie odkładają, ale wyjeżdżają do Austrii, na inny kontynent po jacht, ale jak nie mają kasy to NIE MAJĄ NA CHLEB.

          To mnie zastanawia. Bo przecież mogliby odłożyć ciut ciut, nie żyć w okresach posiadania pieniędzy ponad stan. Ale oni nie. Wydają wydają, gromadzą różne rzeczy, na które ich nie stać, a potem "wgryzają się w ściany".

          Tego pojąć nie mogę, i chyba Ty też Ablims, prawda?

          JA nie rozumiem, jak można się podniecać wakacjami za granicą. JAk można wyrzucać komuś, że nie jeżdzi na zagraniczne wakacje. Jak można nie rozumieć, że można tego wcale nie chcieć. Ja nie przepadam (byłam), nienawidzę samolotów (źle się czuję), nie mam TV.

          Święta spędzam z rodziną w SPA, ale w Alpy na narty nie jeżdżę (na razie za daleko, dzieci za małe, a my starzy za słabo jeździmy). Jeżdżę nad jezioro, ale nie nad Balaton (byłam już wink, bo na razie dzieciaki za małe i nie chce mi się tak daleko jechać.
          Nie stać mnie na wszystko (niestety), zaczynam oszczędzać, żeby nie płakać, że brakuje mi na chleb......
          • araceli Re: Pytanie o oszczędzanie 12.07.12, 14:06
            listopad2009 napisała:
            > JA nie rozumiem, jak można się podniecać wakacjami za granicą.

            Wielu rzeczy można nie rozumieć ale uznawać, że są one złe, bo się ich nie rozumie to już po prostu świadczy o człowieku.
          • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 12.07.12, 23:50
            listopad2009 napisała:
            > To mnie zastanawia. Bo przecież mogliby odłożyć ciut ciut, nie żyć w okresach p
            > osiadania pieniędzy ponad stan. Ale oni nie. Wydają wydają, gromadzą różne rzec
            > zy, na które ich nie stać, a potem "wgryzają się w ściany".
            >
            > Tego pojąć nie mogę, i chyba Ty też Ablims, prawda?


            Kompletnie nie rozumiem takiego zachowania.

            > JA nie rozumiem, jak można się podniecać wakacjami za granicą. JAk można wyrzuc> ać komuś, że nie jeżdzi na zagraniczne wakacje. Jak można nie rozumieć, że możn> a tego wcale nie chcieć. Ja nie przepadam (byłam), nienawidzę samolotów (źle si> ę czuję), nie mam TV.

            Wakacje za granicą to zawsze jakaś atrakcja, więc jestem w stanie to zrozumieć.
            Osobiście nie wyjechałbym za granicę biorąc na to kredyt, pożyczając kasę od rodziny czy niszcząc własny budżet domowy.
            Jeśli bym na to odłożył, czemu nie...
            Także nie lubie samolotów, miałem zbyt dużo nieprzyjemności na lotniskach i w samym samolocie. Zaś telewizor mam - rodzina korzysta zaś osobiście wole o wiele lepiej spędzać czas, np. dobra książka i lampka czerwonego wina smile
            • beatrix_75 Re: Pytanie o oszczędzanie 13.07.12, 14:58
              (..)
              o wiele lepiej spędzać czas, np. dobra książka i lampka czerwonego wina smile (..)

              bo prawdopodobnie jesteście domatorami smile
              wtedy rzeczywiscie dużo wydatkow odpada poza domem
              Zeby nie było, też prowadzimy podobny styl zycia i własnei dlatego chciałam zwrócic na to uwage
              Poza tym nie nalezy osadzac innych ludazi swoją miarą smile
              Kiedyś też krytykowam w myslach podobne zachowania , ale teraz mysle sobie
              "Zyj i daj życ innym ..jak chcą " smile
              pozdrawiam
              • ablims Re: Pytanie o oszczędzanie 14.07.12, 07:56
                Chodziło mi bardziej o tv. Znacznie wole książkę niż oglądać tv.
          • giaros Re: Pytanie o oszczędzanie 17.07.12, 19:56
            listopad2009 napisała:

            > To ja może przytoczę taki przykład.
            >
            > Rodzina 2+2 (nastolatkowie). Jak mają pieniądze to nic nie odkładają, ale wyjeż
            > dżają do Austrii, na inny kontynent po jacht, ale jak nie mają kasy to NIE MAJĄ
            > NA CHLEB.

            Nie znam tej Rodziny, ale... jak ktoś jedzie PO jacht na inny kontynent (rozumiem kupić go) to trudno uwierzyć, że mu na chleb brakuje.

            > To mnie zastanawia. Bo przecież mogliby odłożyć ciut ciut, nie żyć w okresach p
            > osiadania pieniędzy ponad stan. Ale oni nie. Wydają wydają, gromadzą różne rzec
            > zy, na które ich nie stać, a potem "wgryzają się w ściany".

            Dalej uważam, że skoro ich stać na zakup jachtu na innym kontynencie (raczej, nie omegawink to z tym "wgryzaniem w ściany" to nie do końca prawda.
            No chyba, ze pożyczali od Ciebie pieniądze na chleb, a tu jachty, terenowe samochody i wczasy w Nowej Zelandii, czy na Fiji, to też bym się wkurzyławink

            > Tego pojąć nie mogę, i chyba Ty też Ablims, prawda?

            No ja też pojąć nie mogę jeżeli to prawda.

            > JA nie rozumiem, jak można się podniecać wakacjami za granicą.

            No widzisz Ty nie rozumiesz, a ja rozumiemsmile Nie tyle chodzi o podniecanie sięwink co poznawanie innych miejsc, kultur, smaków, ludzi...Świat jest bardzo ciekawy, seriowink

            >JAk można wyrzuc
            > ać komuś, że nie jeżdzi na zagraniczne wakacje. Jak można nie rozumieć, że możn
            > a tego wcale nie chcieć.

            a jak można nie rozumieć, że można chcieć???

            >Ja nie przepadam (byłam),nienawidzę samolotów (źle si
            > ę czuję),

            a ja przepadam, uwielbiam samoloty i doskonale się czuję w powietrzu i nawet w kraju nimi podróżuję, zamiast samochodem.
            A jak ktoś woli samochodem/pociągiem/autobusem jego sprawa. Mnie to nie dziwi. Jego wybór.

            > nie mam TV.

            Ja mam, ale mogłabym nie mieć.

            > Nie stać mnie na wszystko (niestety), zaczynam oszczędzać, żeby nie płakać, że
            > brakuje mi na chleb......

            Nikogo nie stać na wszystko i KAŻDY na coś oszczędza. Milionerzy teżsmile
            • buenaestrella Re: Pytanie o oszczędzanie 19.07.12, 00:23
              Ja wierzę w znajomych, którzy żyją rozrzutnie, a potem nie mają pieniędzy, bo sama mam takich - ode mnie, choć zarabiam średnią krajową pożyczyli 8 tysięcy i spłacają powoli, w ratach - a sami mają trzy samochody, warte więcej niż moje mieszkanie razem, mieszkania kupują dzieciom, jeżdżą na wycieczki.. Po prostu jak ktoś jest przyzwyczajony do określonego stylu życia, to będzie tak żył, co by się nie działo. Nie chodzi o to, na jakim poziomie się żyje, tylko o to, jak się nasz poziom życia ma do naszym zarobków... Przecież jak im nagle jakiś kontrahent później zapłaci, to samochodu nie sprzedadzą, ani domu.

              ani jachtu smile

              Poza tym - rozumiem doskonale Albinsa, który pisze, że wydaje mniej, niż mógłby, bo ja też tak mam. I moim zdaniem to jest dość proste. U mnie było tak, że gdy byłam na studiach, dostawałam od rodziców małe kieszonkowe. Potem zaczęłam zarabiać trochę więcej, ale że umowy miałam ciągle na czas określony, nigdy nie wiedziałam, jak długo te zarobki będę mieć - więc żyłam dalej jak na studiach (no, poza małym luksusem jakim była kawalerka w bloku z wielkiej płyty smile), a nadwyżkę przelewałam na czarną godzinę. Na razie mam ciągłość umów, zarabiam z każdą kolejną coraz więcej - ale naprawdę nie widzę powodu, żeby drastycznie podnosić swoje zwyczaje i poziom życia, skoro nie wiem, co będzie w marcu, gdy skończy mi się obecna umowa. I że skoro już prawie dziesięć lat żyję w ten sposób, że w weekendy jeżdżę na rowerze, a do kina chodzę w tygodniu, bo taniej - to absolutnie nie boli mnie to obecnie - mimo, że teoretycznie stać mnie na to, żeby wyrzucić 100 zł na dwa bilety do cinema city z popcornem. Tak samo jak nie boli mnie to, że nie mam jachtu, że nie jeżdżę sportowym samochodem, że nie polecę w kosmos, że nie mam prywatnej wysepki na oceanie.


              Myślę, że te wszystkie tyrady o tym, jak to strasznie jest dziadować, nie uwzględniają tego, że obecnie nie czujemy się tak bezpieczni, jak czuć się mogli nasi rodzice - nawet osoby z umową na czas nieokreślony mogą pracę stracić w każdej chwili w gruncie rzeczy. Można narzekać na emerytuty z ZUSu i ich wysokość, ale mało kto z moich znajomych ma chociażby połowę z tych wymaganych 10 lat składkowych - bo gdy się żyję na umowach o dzieło, zleceniach po prostu nie ma jak ich uzbierać, choćby się i chciało.

              Może to właśnie jest skąpstwo, ale naprawdę żadne wczasy nie dadzą mi tyle, co poczucie bezpieczeństwa, jakie czerpię z tego, że jeśli nie uda mi się zdobyć kolejnej umowy - parę miesięcy będę żyć na dotychczasowym poziomie bez problemów. Jakikolwiek by ten poziom nie był.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka