Dodaj do ulubionych

kolajca wigilijna w restauracji?

22.11.08, 13:14
m. zaproponowal w tym roku, przyjezdza dokladnie w wigilie, ja z dzieckiem i w ciazy nie wiem czy mialabym sily zeby przygotowac kilka potraw, stad ten jego pomysl (dodatkowo jestesmy sami za granica)...

mam mieszane uczucia, bo z jednej strony wigilia zawsze mi sie z domowa kolacja kojarzyla z drugiej sporo przygotowan odpada

macie jakies doswiadczenia w tej kwestii? czy raczej wszyscy w domu ja spedzaja?
Obserwuj wątek
    • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:22
      Niech mi to ktos zaproponuje, a zgadzam sie bez jednego slowasmile
      • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:31
        A może byście dały odpocząc ludziom w Wigilię?
        Pomyślałyście,że ktoś wolałby spędzic ten czas w domu z rodzina a nie obsługiwac
        jakiś obcych leniwych ludzi?
        Może lepiwj zamówic na ten dzien catering? Nie ale nie bo trzeba będzie podac i
        potem pozmywac.
        Ludzie myślcie nie tylko za siebie.
        • morgen_stern Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:38
          Doczytałaś, że oni są za granicą? Są kraje, gdzie doprawdy nie obchodzi się
          Wigilii tak uroczyście, jak u nas. Poza tym, skoro restauracja będzie otwarta,
          to jakie ma znaczenie, czy tam pójdą czy nie?
          • nutka07 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:41
            Bo jakby nie poszli i inni leniwcy tez to restauracja byla by napewno zamknieta wink
            • dlania Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:17
              nutka07 napisała:

              > Bo jakby nie poszli i inni leniwcy tez to restauracja byla by napewno zamknieta
              > wink


              No tak, właściwe podejście: otwieramy tancbude, czekamy 15 minut, jak nikt sie
              nie pojawi to spadamy do domuwink Oj nutka, własnej restauracji to ty byś nie
              utrzymaławink
          • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:51
            Takie,że jak nikt nie przyjdzie to beda mieli wolne tak?
        • nutka07 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:39
          A srodki komunikacji? Tez z nich zrezygnowac i pieszo wedrowac? Ktos je
          obsluguje przeciez.
        • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:42
          Marcysia chyba kelnerką jest i wolnego w swieta nie dostalatongue_out W niedziele tez do sklepu nie chodzisz, zeby kasjerki odpoczac mogly?tongue_out
          • mamabuly :) 22.11.08, 21:56
            smile smile
        • kali_pso Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:48
          Pretensje chyba pod zły adres kierujesz- to właściciel decyduje, czy
          jego lokal będzie otwarty, czy nie.
          • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:54
            Nie nie jestem kelnerką,ale prowadze firmę cateringową smile
            I przed świetani jest taki zapieprz,że rodziny przez tydzien nie widzę,a
            większośc moich klientek to leniwe baby które siedza w domu i im sie w głowach
            przewraca,a za robote wziąźc sie nie chce.
            • jowita771 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:56
              > Nie nie jestem kelnerką,ale prowadze firmę cateringową smile
              > I przed świetani jest taki zapieprz,że rodziny przez tydzien nie widzę,a
              > większośc moich klientek to leniwe baby

              Ciesz się, że są takie leniwe baby, bo poszłabyś z torbami, gdyby wszyscy byli
              pracowicismile
            • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:58
              Cos mi sie wydaje ze ci zal du.. sciska, ze nie mozesz sobie pozwolic na bycie leniwa baba co jej sie w glowie poprzewracalo od siedzenia w domu smile Ja nie jestem ani leniwa, ani mi sie nie poprzewracalo, a wiele bym dala, by nie musiec sie z tym wszystkim babrac, bo zwyczajnie tego nie lubie i nie daje mi to zadnej satysfakcji. A ty taki zawod sobie sama wybralas i nie powinnas teraz kwekac ze klentow masz za duzo smile
              • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:06
                no cóż z torbami bym nie poszła,bo cały rok mam taki zapieprz,a na świeta
                przyjmuje tylko od stałych klientów.
                Zawodu takiego sobie ni wybrałam,bo mam inny.Jest to poprostu swietny biznes i
                tyle,a gotowac nienawidze smile
            • kali_pso Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:06
              he, he..to juz wiadomo dlaczego wczesniej sugerowałas wynajecie
              firmy cateringowejwinkP
              Ale wiesz te leniwe baby dają Ci chleb, więc trochę to zabawne tak
              s..ć we własne gniazdowinkP
              • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:08
                Fiirm cateringowych jest tysiace,sugerowałam wynajęcie firmy cateringowej a nie
                mojej firmy cateringowej,bo u mnie lista zamówien juz dawno zamknieta smile
                • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:10
                  Ty to chyba do konca sama nie wiesz o co ci chodzi... Chcialabys miec spokoj w swieta, ale zamowien naprzyjmowalas tyle ze nie wiesz w co rece wsadzic. Robisz cos, czego nie cierpisz, ale biznes swietny. No wspolczuje ci kobieto bardzo. Ja bym nie chciala sie tak meczyc.
                  • kali_pso Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:12
                    Robisz cos, czego nie cierpisz, ale biznes swietny. No wspolczuje ci
                    kobieto bardzo.


                    No Marcysia pewnie ma większe ambycje niz dogadzanie podniebieniom
                    leniwych babwink I stąd ten dysonans...
                  • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:13
                    Wytłumaczenie jest proste i logiczne.
                    Cały rok prowadze ta firmę ale w niej nie gotuję smile
                    Natomiast na świeta pracownicy maja wolne a ja pracuję smile
                    A dlaczego now własnie dlatego aby nie stracic stałych klientów.
                    a biznes świetny bo kasa świetna smile
                    • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:15
                      Chcesz powiedziec, ze ta kupe zamowien swiatecznych sama robisz?? To tym bardziej wspolczuje i jakos odechcialo mi sie rybki ...
                      • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:17
                        a no sama smile
                        ale rybke która jesz napewno nie ja zrobie smile
                        • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:20
                          Zapewne nie tysmile Raczej tesciowatongue_out Tak czy inaczej, pieprze te swietatongue_out Zly dzien mam dzis kobiety.... Moge wpasc do ktorejs kotlety na obiad utluc, moze mi nerwy troche zejda...
                          • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:24
                            He he chyba Twoja teściowa bo mojej nie miałam okazji poznac.
                            • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:45
                              No o swojej mowilam smile
                          • attiya hellious :-))) 22.11.08, 17:44
                            hellious napisała:

                            > Zapewne nie tysmile Raczej tesciowatongue_out Tak czy inaczej, pieprze te
                            swietatongue_out Zly dzi
                            > en mam dzis kobiety.... Moge wpasc do ktorejs kotlety na obiad
                            utluc, moze mi n
                            > erwy troche zejda...
                            Dawaj do mnie - już się cieszę, że ktoś mi je potłucze - dobry
                            sposób na nerwy hi hi
                            • hellious Re: hellious :-))) 22.11.08, 17:47
                              A bardzo chetnie, tylko powiedz gdzie mam sie udac smile
            • chicarica Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 21:24
              Podaj jeszcze proszę nazwę firmy, żebym przypadkiem nigdy nie dołożyła ci roboty
              przed świętami.
              Pozdrawiam, leniwa baba.
            • mamabuly Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 22:06
              Nie nie jestem kelnerką,ale prowadze firmę cateringową smile
              > I przed świetani jest taki zapieprz,że rodziny przez tydzien nie
              widzę,a
              > większośc moich klientek to leniwe baby które siedza w domu i im
              sie w głowach
              > przewraca,a za robote wziąźc sie nie chce.

              Ty serio prowadzisz te firmę? Przy Twoim podejściu do klienta musze
              zadać to pytanie: CZY odnosisz sukces w tej swojej działalności?
            • sir.vimes A ty masz chleb dzięki tym leniwym babom :P 23.11.08, 20:57
              li i jedynie.

              prowadze firmę cateringową smile
              > I przed świetani jest taki zapieprz,że rodziny przez tydzien nie widzę,a
              > większośc moich klientek to leniwe baby które siedza w domu i im sie w głowach
              > przewraca,a za robote wziąźc sie nie chce.
              • mamabuly Re: A ty masz chleb dzięki tym leniwym babom :P 24.11.08, 15:44
                sir.vimes absoluutnie się z Toba zgadzam wiec po co narzekać na
                leniśtwo bab!!? smile
        • zoofka Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 21:59

          > Może lepiwj zamówic na ten dzien catering? Nie ale nie bo trzeba
          będzie podac i
          > potem pozmywac.
          > Ludzie myślcie nie tylko za siebie.

          a catering zrobi się sam? sam się dostarczy?
          przecież za tym też stoją ludzie.

          Bez przesady. Ona nie zamierza zatrudniać niewolników, tylko iść do
          restauracji.
          Dla mnie bomba.
    • kol.3 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 13:31
      Może sprowadzić kilka potraw z restauracji do domu, jeśli wolisz w
      domu? Jeśli jesteś w zaawansowanej ciąży zawsze możesz się położyć
      kiedy chcesz.
      • kropkacom Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:03
        Fajny pomysł z taką kolacją w Wigilię. Miła knajpka i świąteczny nastrój. Miodzio smile
        • marcysia51 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:06
          Oj napewno bedzie miło i świątecznie smile
          • kali_pso Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:08
            Może bardziej miło i bardziej światecznie niż przy niejednym
            tradycyjnym stolewinkP
            • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:12
              Mi tam zwisa i powiewa tradycja i swiateczny nastroj. Mecze sie strasznie w kazde swieta, wiec wigilia w trestauracji byla by dla mnie fantastycznym prezentem choinkowym smile Napomkne malzowi, ale on pewnie bedzie wolal w domu... tongue_out
            • kropkacom Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:12
              > niż przy niejednym tradycyjnym stolewinkP

              Bez godzin przy garach, nie zawsze lubianych krewnych ....
              • kali_pso Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:27
                ...i romantycznym żelazkiem, jako prezentem od mężawinkP
    • burza4 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:29
      cóż, ja bym w życiu nie poszła do knajpy na wigilię, bo czułabym się
      jak bezdomny w jadłodajni brata Alberta.

      wigilia jest raz w roku, można się przemęczyć. Zresztą - czy w
      dobie, kiedy wszystko da się zamówić gotowe w ogóle jest to jakiś
      problem? przecież nie trzeba się sadzić na 12 dań, szczególnie dla 2
      osób. Barszczyk Krakusa w kartonie polecamsmile
      Wigilię robię ze zmniejszoną ilością potraw - ale nie wydaje mi się,
      żeby pochłaniała więcej przygotowań niż bardziej uroczysty
      niedzielny obiad. Naturalnie o ile ktoś nie ma ciśnienia żeby się
      zarzynać.

      co z tego, że w Wigilię pójdą do knajpy? a w pierwszy i drugi dzień
      świąt już nie trzeba zrobić nic do jedzenia? a po świętach?
      wystarczy ograniczyć tradycyjne zapędy i przygotowania nie będą
      męczące.
      • asia.asz Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:35
        > cóż, ja bym w życiu nie poszła do knajpy na wigilię, bo czułabym się
        > jak bezdomny w jadłodajni brata Alberta.

        jest roznieca, ze w restauracji sie placiwink

        Barszczyk Krakusa w kartonie polecamsmile

        moze mi wysleszwink


        > co z tego, że w Wigilię pójdą do knajpy? a w pierwszy i drugi dzień
        > świąt już nie trzeba zrobić nic do jedzenia? a po świętach?
        > wystarczy ograniczyć tradycyjne zapędy i przygotowania nie będą
        > męczące.

        to juz bedzie m przygotowywal, ja ewentualnie myslalam o zrobieniu przed swietami jakiejs ryby (po grecku lub tutejsca typowa) i salatce warzywnejwink
        • hellious Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:47
          asia.asz napisała:
          salatce warzywnejwink
          >

          To jest potrawa ktorej najbardziej niecierpie ze wszystkich, goszczacych na swiatecznych stolach. Taka zwyczajna salatka jarzynowa.. bleh! Chyba mam uraz z dziecinstwa...
        • burza4 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 20:56
          a gdzie cię brzuchalu wywiało, że polskich sklepów nie masmile?
          • asia.asz Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 21:23
            portugaliasmile
      • nenia1 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 14:56
        Mój znajomy - właściciel firmy jeździ od lat z rodziną, do znanego hotelu na tzw. turnusy świąteczne, płaci jak za zboże, ale w cenie jest bardzo dobre jedzenie (w tym oczywiście Kolacja Wigilia), baseny, sauny, groty solne, pokoje zabaw dla dzieci.
        Twierdzi, że jest super.
        Śpią, jedzą, jeżdzą na nartach i się bawią.
        Aha, jedzie na tydzień, więc gotowanie i sprzątanie świąteczne
        z głowy.
        • burza4 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 20:55
          my tez jeździliśmy na takie wypady - ale od 1 dnia świąt. Na
          wielkanoc wyjeżdżamy prawie zawsze - ale to inne święta, bez tej
          magii, bez choinki, bez atmosfery.

          Wigilii poza rodziną sobie nie wyobrażam. W ten dzień nie o dobre
          jedzenie chodzi - to mówię ja, odszczepieniec zupełny, który NIE
          LUBI żadnej wigilijnej potrawy poza śledziemsmile
    • triss_merigold6 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 15:16
      W Polsce bym nie poszła w wigilię do restauracji bo tradycja
      rodzinna etc. za granicą jak najbardziej. Z wyjazdu tygodniowego
      opisanego wyżej z przyjemnością bym skorzystała.
      Może catering? Bezobciachowo sporo potraw tzw. świątecznych z
      ciastami włącznie zamawiam.
    • gacusia1 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 15:36
      Jak bylabym na Twoim miejscu,to bylby to swietny pomysl. Gdyby to
      jednak mialo sie odbywac w mojej rodzinie,to odpada bo maz nie
      zgodzilby sie na takie rozwiazanie. Mnie by to nie przeszkadzalo.
      • joxanna Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 17:07
        Kiedyś na studiach święta mi wypadły w kraju kompletnie nie katolickim. Było nas
        4 Polaków - studentów i poszliśmy do restauracji. Rosyjskiej, bo była
        najbardziej w temacie, przynajmniej pielmienie byłysmile. Barszczu nie, a zamiast
        ryby wzięliśmy bodajże krewetki, czy coś podobnegosmile.

        Ale restauracja wystawiła Mikołaja i wszyscy dostaliśmy prezenty, bo mimo braku
        tradycji wigilijno-świątecznej, tradycja komercyjna nawet tam dotarła.

        Z rodziną - też bym poszła. Też za granicą ostatnio nie chciało nam się
        organizować wielkanocy, rodzice nie przyjechali, jakoś nic nam się nie chciało,
        poszliśmy do japońskiej na późne śniadanie. I było ok, świątecznie, ale zupełnie
        nietradycyjnie.
    • gagunia Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 17:58
      Nie wiem czy by mi się chciało. Jeszcze gdybym była sama z mężem, to może bym
      się skusiła. Ale z dzieckiem i w ciąży prawdopodobnie wolałabym zamówić gotowe
      jedzenie i siedzieć w domu tego dnia.
    • wieczna-gosia Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 18:43
      osobiscie nawet za granica w Wigilie bym wolała cokolwiek ale w domu. Pierogi z
      mrozonki, fondue i herbate z rumem, pizze na wynos.... uwazam ze w calej Wigilii
      najmniej chodzi o jedzenie- co tam- kanapki bym strzelila.

      Kilka razy spedzalam Wigilie poza domem- raz z kanapkami wlasnie. Bylo super, bo
      uwaleni w lozku z tymi kanapkami, cola i jakimis bananami byslismy swobodni,.
      razem, wylismy koledy do polnocy, dalismy sobie prezenty ze strefy
      bezclowej...... jedna z milszych Wigilii w moim zyciu.
    • luxure Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 20:56
      Nie wiem, jakoś do mnie nie przemawia taki pomysł. Do restauracji to sobie mogę
      zrobić wypad w wolny wieczór z mężem albo ze znajomymi przy sobocie po robocie.
      Ale Wigilia to taki dzień który wg mnie oczywiście spędza się w domu ewentualnie
      w domu najbliższej rodziny.
      Aa i żeby nie było. Też jestem w ciąży starsze dziecko w 1 klasie, tyle ze mąż
      wraca z kontraktu tydzień przed Wigilią.
      Ja myślę, że w naszym stanie można pójść na łatwiznę ....barszcz kupić gotowy w
      kartoniku, ciasta też, uszka zrobić wcześniej i zamrozić, kutię zrobić tego
      samego dnia bo przy tym żadna robota jedynie zamówić przez catering np rybę po
      grecku i kilka sałatek.
      Jeżeli będziecie w Święta tylko we troje to to co wymieniłam zupełnie wystarczy.
      Ja bym za nic nie chciała Wigilii spędzać w restauracji, czasem spędzam w pracy
      jak mi dyżur wypadnie...ale to już zupełnie inny tematsmile
    • deela dwie rzeczy 22.11.08, 21:01
      jedna - moj malz kiedys praocwal na infolinii (TFU) TePsy - dyzur wypadl mu w
      wigilie, no coz praca jest praca wiec w wigilie pracowal i byli psychopaci
      ktorzy dzwonili! wiec z ta praca w wigilie jest jak jest
      druga - autorko watku - ja bym zamowila catering i podgrzala w domu, serio,
      przeciez na (jesli dobrze doczytalam) wasza trojke, wiele tego nie trzeba, a
      jednak co w domu to w domu, prawda? i choinke mozna se miec swoja itd
      w restauracji.... byloby mi jakos obco
    • mamabuly Jasne, że tak! 22.11.08, 22:03
      Raz spędziliśmy wigilię w restauracji. Kolacja była dość krótka dla
      mnie bo dziecko strasznie głodne było (4 miesięce miała) no i ja
      głównie biegałam karmić. No ale to był cudowny wieczór, gdybyśmy się
      wtedy nie wybrali na kolacje to skończylibyśmy na smażonym karpiu w
      ramach 12 potraw!smile
      Myśle, że restauracja to dobry pomysł.

      Tym bardziej, że tu gdzie mieszkamy ludzie śiwętują z rodziną 25tego
      grudnia. Wigilia to taki przwie zwykły dzień robboczywink
    • babcia47 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 22.11.08, 22:56
      nigdy w zyciu, choc wierząca nie jestem..a inna sprawa to to, ze
      uwazam, że świateczna kolacja wigilijna stała się od jakiegos czasu
      parodią..człowiek moze zjeśc określona ilośc jedzenia a w
      jej "magii" wazniejsza jest atmosfera niz ilośc dań na stole i do
      tego "koniecznie" przygotowanych osobiscie przez gospodynię.
      Barszczyk ugotowac to "miś mały", rybke jakąś przyrzadzic również a
      reszte mozna kupić lub zamówic (qmpele zamawiały w pobliskim barze
      ręcznie robione uszka i pierogi). Atmosfery światecznej kolacji
      wigilijnej w knajpie jednak nie da sie odtworzyc..chyba lepiej w
      takim razie zrezygnowac z tego substytutu..no chyba, że kelner
      zapewni Wam stolik koło choinki, pospiewa z Wami kolendy i rozpakuje
      dla was prezenty..u nas po posiłku robią to najmłodsi członkowie
      rodziny..znaczy wydobywaja prezenty spod choinki i
      przekazują "adresatom". Wigilia to święto rodzinne i spedzanie jej w
      restauracji mi osobiście wydaje się bzdurą
      • mamaziq Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 19:30
        ja bym połamała isę opłatkiem (poza Polską się tego nie robi,
        ech...) i złożyła życzenia, dała prezenty w domu - bo o to przecież
        chodzi, a potem poszłabym na kolację do restauracji.
        To może być ciekawe doświadczenie, bo praktycznie w prawie
        wszystkich krajach - oprócz UK kolacja wigilijna czy poczęstunek w
        ten dzień (tzn dnia 24 grudnia) jest, tylko inne niż nasza.

        A ta pani cateringowa co się tak pluła poprzednio, to chyba nie z
        choinki się urwała, tylko z czegoś całkiem innego.... łańcucha??? smile)
        • guderianka Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 21:54
          Klimat zależy od osób a nie od miejsca. Idźcie do restauracji,
          spędzcie miły wieczór i wracajcie do czystego domu i czystych
          naczyń wink
    • jusytka w domu 23.11.08, 22:01
      Nie wyobrażam sobie jej w restauracji. Na twoim miejscu zrobiłam w
      domu, ale skromnie.
    • sir.vimes Mądrze napisała Guderianka, że nastrój 23.11.08, 22:05
      nie zależy od miejsca tylko od ludzi- czyli od Was.
      Moim zdaniem mąż ma dobry pomysł!
    • osa551 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 22:44
      Jeśli jesteś za granicą tylko z mężem, bez polskich sklepów, z brzuchem i małym
      dzieckiem do pilnowania, a w dodatku to taka zagranica że nie obchodzą wigilii
      tylko pierwszy dzień świąt - to idź z czystym sumieniem do restauracji. Wigilia
      nie polega na tym, żeby sie spotkać i nażreć przy świątecznym stole koniecznie w
      domu.
      • aniulka8503 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 22:52
        No nie wiem, ja jakoś jestem przyzwyczajona do rodzinnej kolacji z
        własno robionymi potrawami...w restauracji taki dzień..tak jakoś
        dziwnie...
        Może dlatego tak mówię bo jestem w Polsce...
        Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie wigilii bez rodziców, siostry,
        szwagra, męża...Dla mnie te święta kojarzą się właśnie z rodzinnymi
        spotkaniami...w restauracji chyba nie będzie takiej atmosfery...
        Mimo wszystko wybrałabym katering niż restaurację, skoro nie możecie
        na święta zjechać do kraju...
        • osa551 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 23.11.08, 23:06
          Ale co z tego cateringu, bo w Portugalii chyba nie barszczyk z uszkami? Poza tym
          catering zwykle zamawia się dla większej ilości osób niż 2 dorosłych. Dla dwójki
          dorosłych to jest take away. W takim przypadku to ja już bym wolała do
          restauracji się wybrać.

          Autorkę wątku doskonale rozumiem. Spędzałam święta poza PL, gdzie 24 grudnia to
          dzień jak co dzień, gdzie nikt nie słyszał o zupie z buraków ani o tym, żeby
          istniały inne grzyby jadalne poza pieczarkami. Przygotowanie Wigilii było w
          takich warunkach bardzo trudne. Jakbyśmy byli sami z mężem i dzieckiem a ja w
          ciąży to poszłabym wtedy do restauracji.
          • aguskin Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 08:32
            pomysł super, zwłaszcza, ze nie bedzie przy Was rodziny,(dalszej)
            bo tak w trójke to troche pustawo, tak jak tu jedna dziewczyna
            radziła, w domu opłatek i prezenty, a kolacja w restauracji,
            to dobry pomysł, tez bym tak chciała..
          • majenkir Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 14:31
            osa551 napisała:
            > Spędzałam święta poza PL, gdzie 24 grudnia to
            > dzień jak co dzień, gdzie nikt nie słyszał o zupie z buraków ani
            o tym, żeby
            > istniały inne grzyby jadalne poza pieczarkami. Przygotowanie
            Wigilii było w takich warunkach bardzo trudne.

            Chciec to moc! Ja co roku mam Wigilie full wypas, z polskimi
            grzybami w roli glownej. Karp tez moglby byc, gdybysmy tylko
            chcieli, ale nigdy nie lubilam gada wink, serwuje wiec mniej osciste
            rybki.
            To tylko od nas zalezy, czy bedziemy podtrzymywali polskie
            tradycje...
            • osa551 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 15:09
              > Chciec to moc!

              Oczywiście masz rację i my mieliśmy tradycyjną Wigilię, tyle tylko że ja nie
              byłam w ciąży i mogłam spokojnie tydzień wcześniej przytachać zakupy i jeszcze
              zadzwonić do mamy, czego mi się nie udało kupić, potem przyjechali moi rodzice i
              mąż z Polski, przywieźli buraki, grzyby i inne takie i zrobili Wigilię (ja
              pracowałam do 17:30). Kosztów oczywiście nie liczę, bo le Carp po 30 CHF był
              moim najdroższym le Carpiem w życiu wink.

              Autorka wątku ma małe dziecko i jest w ciąży, mąż się zjawi w dzień Wigilii i
              też nie wie ok której on przyjedzie. Naprawdę jej się nie dziwię, że jest w
              rozterce, bo ja bym się w takim wypadku nie napinała w kwestiach
              organizacyjnych, tym bardziej, że istota Wigilii nie leży w konkretnym jedzeniu.
              Pan Jezus, też że tak powiem urodził się "na wychodnym".
    • lubie.garfielda czy dla was świętowanie 24.11.08, 08:54
      przez kobietę ma się sprowadzać do stania przy garach? Bo zrobienie nawet
      najdrobniejszej kolacji to jednak trzeba to ugotować. A dziewczyna chce mieć
      święto czyli wolne od obowiązków.

      Dla mnie święta dzieciństwa kojarzyły się z potrawami które "czarodziejsko"
      zjawiały się na stole i talerze brudne tak samo znikały, potem trochę podrosłam
      i święta straciły na zawsze ten swój urok bo zaczęłam być zaganiana do zbierania
      talerzy. I zawsze zalatana i niepojedzona "kucharka" (w zależności gdzie były te
      święta- babcia, ciocia lub mama). Dlaczego cała rodziny nie ma prawa posiedzieć
      przy stole, tylko zawsze ktoś musi latać jak z piórkiem? Przez całą wigilię cała
      rodzina przy stole - coś nie do osiągnięcia w domu.
      • guderianka Re: czy dla was świętowanie 24.11.08, 08:58
        Dlaczego cała rodziny nie ma prawa posiedzieć
        > przy stole, tylko zawsze ktoś musi latać jak z piórkiem?

        Wiesz, są tacy, któzy lubią tak latać smile Ja na przykład smile
        • lubie.garfielda Re: czy dla was świętowanie 24.11.08, 09:34
          A wyobrażasz sobie, że są tacy którzy woleliby posiedzieć?
          • guderianka Re: czy dla was świętowanie 24.11.08, 16:44
            Oczywiście,że sobie wyobrażam smile
    • anika772 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 09:56
      Asia, ja z moim stosunkiem do świąt, nie wahałabym się ani chwili i
      poszła do tej knajpy.
    • margotka28 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 12:55
      Święta spędzam w domu. Dla dzieci to ważne. I obojętnie czy byłabym
      w Portugalii czy Maroko czy w Polsce. Sprawia mi przyjemność
      gotowanie. Ale nie zwalam sobie wszystkiego na głowę na raz. Dużo
      rzeczy kupuję gotowych. Nie zmywam brudnych garów (robi to
      zmywarka). Jest miło.
      Jak nie możesz się zdecydować,bo boisz się, że nie podołasz w
      przygotowaniach to poproś męża. Niech za ciebie to zrobi. Albo i
      nie. Ugotuj pieczarkową i usmaż rybkę, bo domyślam się, że buraków i
      prawdziwych grzybów tam nie ma. Kup jakieś ciasto i już. Nie musisz
      mieć 12 potraw.
      • lubie.garfielda Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 13:45
        > Jak nie możesz się zdecydować,bo boisz się, że nie podołasz w
        > przygotowaniach to poproś męża. Niech za ciebie to zrobi.

        O_O

        >>>>za ciebie to zrobi<<<<

        lepiej nie skomentuje, bo myślałam że tylko faceci mogą myśleć, że kobieta służy
        do gotowania
        • asia.asz Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 14:23
          z tym nie byloby problemu bo akurat u nas maz chetniej i czesciej gotuje (gdy byl i oboje pracowalismy) ale zjedzie w dzien wigilii, nie wiem o ktorej godzinie (moze rano moze w poludnie), pewnie bedzie najpierw chcial sie odswiezyc, moze odpoczac od podrozy a ja mam mu od drzwi krzyknac zeby szedl gotowac?
          no nie powiem, fajnie... ale przyznam ze mysl ze robi to tez dla wlasnej wygody (tzn zeby po powrocie nie musial od razu rzucac sie w wir przygotowan) przeszla mi przez glowewink
    • naatka kolacja wigilijna odarta z jej religijnego wymiaru 24.11.08, 13:38
      to dla mnie parodia Wigilii. U mnie w domu rodzinnym przed kolacją czytamy na
      głos odpowiedni fragment ewangelii, potem gasimy światło i przy blasku świec
      głośno modlimy się, także za zmarłych z naszej rodziny, którzy już z nami do
      kolacji nie zasiądą, a później składamy sobie życzenia i dzielimy się opłatkiem.
      Wszyscy są mocno wzruszeni, najmłodsi mają okrągłe oczka ze zdziwienia co to się
      dzieje, trochę starsi pokrywają wzruszenie śmiechem, a mama i siostry (zwłaszcza
      jedna tak się łatwo wzrusza) nie ukrywają łezsmile Dla mnie to jest prawdziwa
      magia tych Świąt, a późniejsza kolacja to różnie już wypada- raz więcej, raz
      mniej potraw...a prezenty też- w jedynym roku bogate, w innym skromniutkie-to
      wszystko to już tylko nieistotne dodatki. Czy można to wszystko mieć w
      restauracji?
      • baba06 Re: kolacja wigilijna odarta z jej religijnego wy 24.11.08, 14:17
        opłatek
        świece
        kolędy z płyty
        ryba pieczona
        pachnące pierniczki.....


        i nie trzeba wychodzic z domusmile
    • margotka28 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 14:19
      asia.asz napisała:

      > m. zaproponowal w tym roku, przyjezdza dokladnie w wigilie, ja z
      dzieckiem i w
      > ciazy nie wiem czy mialabym sily zeby przygotowac kilka potraw,
      Sama autorka wątku ma wątpliwości. Ja nie uważam, że kobieta hest od
      gotowania i sprzątania. Ale u mnie w domu tak jest, że ja gotuję. A
      gotuję bo lubię. Nie lubię za to innych czynności, które wykonuje
      mąż. I o to mi chodziło, chociaż rzeczywiście niefortunnie się
      wyraziłam wink
      • emilly4 Re: kolajca wigilijna w restauracji? 24.11.08, 14:40
        Zapewne jestescie na ktorejs z wysp, gdzie Wigili sie nie obchodzi, a wszystkie
        sklepy i restauracje sa pootwierane na oscierz..fajna sprawa.
        Wiem jak ciezko jest przygotowywac Wigilie bedac w ciazy, sama bylam w takej
        sytuacji i to w najgorszym okresie, kiedy bylam wiecznie zmeczona..ale i tak
        wole swieta w domu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka