Dodaj do ulubionych

Sprzedałybyście diabłu duszę za

01.12.08, 13:53
zdrowie własnego dziecka?
Czysto teoretycznie. Sprzedaję duszę, moje dziecko jest zdrowe/było
niepełnosprawne przez kilkadziesiąt lat. A ja skazuję się na wieczne
potępienie.
Tak mnie naszło jak pomóc własnemu dziecku.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 13:55
      Nie wiem, czy się mogę wypowiadać, ale sprzedałabym za zdrowie moich
      siostrzeńców. Oczywiście czysto teoretycznie wink
    • croyance Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 13:55
      Jakos nie mialabym zaufania do diabla, mimo wszystko. Nie sadze,
      zeby uczciwie wywiazal sie z umowy.
      • mamaemmy Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 13:58
        croyance napisał:

        > Jakos nie mialabym zaufania do diabla, mimo wszystko. Nie sadze,
        > zeby uczciwie wywiazal sie z umowy.

        otóż to.
        • jkl13 Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:00
          Mi się wydaje, że co do sprzedania duszy można wierzyć szatanowi.
          Będzie miał już naszą duszę, a dla dziecka prosimy tylko o zdrowie.
          Dziecko zawsze może zbłądzić, więc diabeł ma szansę na drugą
          duszyczkę do kompletu big_grin
          • mamaemmy Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:03
            tiaaa jasne.
            Ja tam wolę na temat szatana nie myslec i nie wprowadzac tematu do mojego
            uporządkowanego życia.
            Jak Emka traciła wzrok i miała 20% szans na widzenie..to modliłam sie do
            Boga,nie układałam sie z diabłem tongue_out
          • croyance Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:06
            No ale co diablowi po swietej prawie duszy, gotowej do najwyzszych
            poswiecen?
            • morgen_stern Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:14
              Jak to co? Łakomy kąsek, jak dziewica dla Makiza de Sade wink
              • croyance Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:31
                No tak, to sie zgadza, ale taka dusza nie kwalifikowalaby sie
                formalnie do piekla, i moglaby byc stamtad jednakowoz wydobyta.
                • jowita771 Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:35
                  No chyba w momencie przehandlowania jej diabłu zaczęłaby się formalnie nadawać
                  do piekła.
                  • croyance Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 16:23
                    Niekoniecznie, w kategoriach moralnych moznaby podciagnac to jako
                    poswiecenie dla ratowania zycia lub oddanie zycia za kogos.
    • jkl13 Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 13:58
      Na dzień dzisiejszy - tak. Nie ma chyba nic gorszego dla matki, niż
      patrzenie na cierpienie własnego dziecka...

      na szczęście do tej pory nie byłam postawiona w takiej sytuacji i
      obym nigdy nie musiała tego doświadczyć...
      • tolka11 Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:06
        >Jak Emka traciła wzrok i miała 20% szans na widzenie..to modliłam
        sie do
        Boga,nie układałam sie z diabłem<

        I udało się.
        Ale u niektórych się nie udaje i potem przychodzą takie mysli do
        głowy.
        • mamaemmy Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 20:41
          tolka11 napisała:

          > >Jak Emka traciła wzrok i miała 20% szans na widzenie..to modliłam
          > sie do
          > Boga,nie układałam sie z diabłem<
          >
          > I udało się.
          > Ale u niektórych się nie udaje i potem przychodzą takie mysli do
          > głowy.

          Tolka wszystko ok?Chodzi o Miłoszka?
    • jowita771 Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:04
      Raczej nie. Wszystko inne bym sprzedała, ale duszy nie.
    • broceliande Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:08
      Gdybym wierzyła, że mam duszę... Jasne.
    • deela Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 14:33
      jasne
      szczeolnie ze nie wierze w szatana
    • lilka69 Re: czy to metafora? 01.12.08, 14:54
      bo ja nie wierze w diably i tym podobne stfory ale za zdrowie
      dziecka zrobilabym wiele. naprawde wiele. moze i nawet wszystko.
    • 18_lipcowa1 po co 01.12.08, 15:37
      od razu oddawac dusze
      wystarczy 3- 4 tysiace
      przeciez sa badania prenatalne i tzw terminacja ciazy.
      • jowita771 Re: po co 01.12.08, 15:43
        a słyszałaś o innych chorobach oprócz wrodzonych? 10 punktów Apgar nie daje
        gwarancji na całe życie w zdrowiu.
        • 18_lipcowa1 Re: po co 01.12.08, 15:54
          jowita771 napisał:

          > a słyszałaś o innych chorobach oprócz wrodzonych? 10 punktów Apgar
          nie daje
          > gwarancji na całe życie w zdrowiu.


          slyszalam, wiem tez ze nie wszystkiemu mozna zapobiec
          ale poki mozna, to czemu nie?
          • gryzelda71 Re: po co 01.12.08, 16:52
            18_lipcowa1 napisała:
            > slyszalam, wiem tez ze nie wszystkiemu mozna zapobiec
            > ale poki mozna, to czemu nie?

            To co proponujesz to kasacja,nie zapobieganie.
            • 18_lipcowa1 Re: po co 01.12.08, 17:11
              gryzelda71 napisała:

              > 18_lipcowa1 napisała:
              > > slyszalam, wiem tez ze nie wszystkiemu mozna zapobiec
              > > ale poki mozna, to czemu nie?
              >
              > To co proponujesz to kasacja,nie zapobieganie.

              powiedzmy ze roznie to nazywamy
              • gryzelda71 Re: po co 01.12.08, 17:16
                Całe szczęście.
              • edunia73 Re: po co 01.12.08, 17:18
                Oddałabym za życie i zdrowie dzieci,jeśli by mi obiecał życie
                szczęśliwe bez trosk to niech mnie potem zabiera gdzie chce....
      • broceliande Re: po co 01.12.08, 15:44
        Ja zrozumiałam, że przez całe życie ma być zdrowe.
      • deela Re: po co 01.12.08, 16:59
        lipcowa ty naprawde taka ciemna jestes czy udajesz?
    • gaskama Sprzedałabym duszę i ciało n/t 01.12.08, 16:58
      • jowita771 Re: Sprzedałabym duszę i ciało n/t 01.12.08, 17:25
        To już drugi wątek dzisiaj, w którym wyjeżdżasz z duszą i ciałem. Coś taka
        wyrywna? wink
        • gaskama Re: Sprzedałabym duszę i ciało n/t 01.12.08, 17:59
          Bom doopa. W drugim przez pomyłkę wysłałam i nie wiem, jak skasować.
          A liczylam, że nikt nie zauważy.
          • jowita771 Re: Sprzedałabym duszę i ciało n/t 01.12.08, 20:38
            > A liczylam, że nikt nie zauważy.

            A to przepraszam, nie zauważyłam i nikt inny na pewno tez nie. smile
    • sanciasancia Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 18:34
      I duszę i nerki. Niestety, żadnych poważnych ofert nie było.
    • elza78 Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 18:40
      nie sprzedalabym duszy diablu za nic nawet za zdrowie mojego dziecka...
      to jak negocjacje z terorystami...
      • cynchonidyna Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 19:40
        Ja bym sprzedała. Wszystko.
    • croyance Re: Sprzedałybyście diabłu duszę za 01.12.08, 20:20
      Jak mowi prawo Murphy'ego, w dzien, w ktorym zdecydujesz sie
      sprzedac dusze, bedzie nadmiar dusz na rynku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka