Dodaj do ulubionych

dużo macie wygaszonch osób?

    • lilka69 Re: nikogo bo po co wygaszac? 13.01.09, 15:13
      chyba zartujecie, ze wygaszacie? to slaba psychika skoro ktos obcy w necie moze
      zdenerwowac?
    • osa551 Re: dużo macie wygaszonch osób? 13.01.09, 15:17
      Nie mam "ignora" na nikogo. Czasem lubię poczytać sobie posty niektórych osób o
      inteligencji rozwielitki.

      Za to parę razy już proponowałam, żeby ktoś sobie wrzucił ignora na mnie skoro
      go denerwuję.
      • lilka69 Re: osa 551 13.01.09, 15:26
        czyzbys czytala po napisaniu swoje wypowiedzi?
    • sanna.i Re: dużo macie wygaszonch osób? 13.01.09, 15:21
      Nikogo.Po pierwsze nawet nie wiedziałam,ze można.Po drugie jak i tak nie
      pamiętam jaka forumka coś napisała.Jakoś nie mam pamięci do nicków.
      • 2122joan Re: dużo macie wygaszonch osób? 13.01.09, 15:45
        Nikogo jeszcze nie wygasilam.Nie wydaje mi sie to konieczne,nikt
        raczej nie jest w stanie zdenerwowac mnie na forum.Czasem sam watek
        troche rozdrapuje rany,wnerwia to poprostu nie czytam go i nie
        odpisuje bo zabardzo niektore sprawy sa emocjonalne dla mnie.A tak
        naprawde to bez tych postow co poniektorych X(co dziure w kichach
        robia) to nie bylo by tu tak ciekawie.Jedna rzecz co mi dziala
        lekko na nerw jest podobienstwo nikow .?Nie lubie dlatego bo czasem
        mi sie myla smile mOze jedna jest taka ,ale raczej bym jej nie
        wygasila no bo i po co smile
    • 18_lipcowa1 bo to bylo tak. 13.01.09, 17:20
      Niezbyt madra pani asiaiwona zaczela sie czepiac lipcowej.Bo sie
      pani asiaiwona nudzi, bo nie ma co robic, bo mysli ze jest pierwsza
      co sie czepia lipcowej.
      I zaczel ( moge przytoczyc watki na zyczenie ) idiotyczne, bez
      powodu ( bo akurat ani nie atakowalam, ani do nikogo personalnie nie
      pisalam ) najezdzac na mnie. Ot takie durniutkie komentarze.
      Jako ze nie ona pierwsza i nie ostatnia zabrala sie za zbawianie
      forum olalalam.
      Ale po ktoryms razie nie wytrzymalam i odpisalam.
      No i zaczal sie placz, ze wkurzam ja, ze nie moze czytac i w ogole
      to by wygasila.
      Ok rozumiem. Tylko w takim razie po co ataki na mnie, po co te
      personalne watki, po co?
      Na dodatek od wygaszenia mnie uzaleznia stan swoich nerowow i o
      zgrozo ciazy!
      No czy to jest powazne?
    • babcia47 Re: dużo macie wygaszonch osób? 13.01.09, 17:30
      nikogo..czasem z kimś się spieram w jakimś wątku a w innym okazuje
      się, ze mamy identyczne lub zblizone poglady, to że ktoś ze mna
      dyskutuje to jest chyba powód istnienia forum?..mogłabym wygasić
      jedynie kogos, kto przekroczyłby "do szescianu" zasady elementarnego
      dobrego zachowania i robiłby osobiste wycieczku albo głupio nękał,
      traktując mnie jak osobistego wroga..ale w takich przypadkach (gdy
      ktoś przesadza) wystarczy, jak dotychczas, ignorowanie
      takiego "ktosia"
    • nangaparbat3 nie 13.01.09, 18:05
      Chociaz wczoraj krew mnie zalala na innym forum do tego stopnia, ze po raz
      pierwszy w zyciu mialam juz ochotę prosic, by kogos zabanowano.
      Mozecie poczytac - wątek "Molestowana przez ojca" na Psychologii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka