Dodaj do ulubionych

Co dostałyście..............

    • memphis90 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:27
      Nic nie dostałam
    • denea A powinnam ?? 06.02.09, 15:32
      Był ze mną przy porodzie, widziałam jego wzruszenie, zajmował i
      zajmuje się dzieckiem. Jest smile

      Ja za "zrobienie" dziecka też mu nie zapłaciłam tongue_out

    • gku25 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:38
      Nic nie dostałam i nawet nie wiedziałam, że powinnam. W głowach się niektórym
      przewraca.
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:45
      nic nie dostałam a co to za okazja ? to też ja powinnam kupić coś jemu bo je
      zrobił ?
      • thaures Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:50
        Kwiaty, chyba mu teściowa powiedziała,żeby mi je kupił. Za drugim
        razem-a konto urodzenia kupiłam sobie złoty pierścionek, ale chyba
        się nie liczy, bo go zaraz zgubiłam. Nic nie oczekiwałam,
        najważniesze,że jest super tatą
    • ykke Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 18:43
      Ten typ kobiet tak ma smile Jedne nie pomyślały nawet, że im sie coś
      należy, a inne (ja, ty) jak durne nastawione na niewiadomo co, a
      potem rozczarowanie na 20 lat. Odpuśc-ciesz się z tej rózy. Ja
      dostałam wielkie drogie perfumy,tez trzy dni po, ale jak sie okazało
      po czasie, to z inicjatywy mojej mamy sad Sam by burak nie wpadł...
      I wierz mi, żal czuję do dziś, ale tylko czasami wink
      • dlania Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 18:49
        Co dostałam? Wiklinowa szafkęwink Jak wróciliśmy ze szpitala, usiadłam na
        krawędzi łózka, obok zawiniatka, i sie rozpłakałam. na pytanie dlaczego
        powiedziałam, że nie wiem, gdzie dac pieluszki dziecka (coś musiałam wymyślic na
        usprawiedliwienie swojego irracjonalnego zachowania, czyt. lekkiej depresyjki),
        więc pogonił po tę szafkę. Do dziś nam słuzy, teraz juz na klatce schodowejwink))

        A tak bardziej symbolicznie to nic i bardzo dobrze, krepuja mnie takie ceremoniały.
    • gagunia Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 18:50
      Bukiet kwiatów. Miał odłożona kasę na te okazję, chciał żebym sobie kupiła coś
      fajnego, ale jakoś nie miałam czasu i ostatecznie nic nie kupiłam.
      • marminia Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 21:20
        Kwiaty i kolczyki. Kolczyki mam do dziś. Lubię je nosić bo
        przypominają mi jego wsparcie podczas "naszego" poród, łzy
        wzruszenia męża (nigdy potem już nie płakał), pierwszy wspólny świt
        z naszym dzieckiem. Chyba tak naprawdą to dał mi fajne
        wspomnienia...
    • nangaparbat3 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 21:49
      Nic nie dostalam i chyba czułabym sie glupio, gdybym cos dostala.
      Dziecko to nie jest "prezent dla meża" - i co to w ogóle za wymiana darow?
      A fuj!
    • aaadddaaa83 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 23:55
      złotą bransoletkę
    • figrut Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 01:42
      Skarbie smile ja od mojego faceta kiedy urodziłam średniaka dostałam złoty
      łańcuszek i romantyczny bukiecik kwiatków. Nie zrekompensowało mi to jednak
      tego, co dostałam po moim powrocie do domu z noworodkiem czyli - petów na ławie
      i pod nią wdeptanych w dywan, kilku kubków po kawie na owej ławie, lukru
      zrobionego z cieknącego czajnika i postawionej na tej samej tacy paczki z
      cukrem, rosnącego kompotu z agrestu w garze obok, zestawu naczyń do mycia kiedy
      nie miałam jeszcze nawet wody w mieszkaniu (w trakcie przebudowy ze strychu,
      więc mieszkałam właściwie jak na budowie) i ogólnego syfu z rozdeptanego lukru
      po całej chacie + brudu z butów który sprzątałam cały dzień zaraz po wyjściu z
      szpitala.
      To, co o wiele bardziej mnie ucieszyło, to to, co zastałam po urodzeniu
      młodszego syna czyli - nie nasyfione (choć nie wypucowane) i brak łańcuszka,
      kwiatów czy innych tego typu "prezentów bo wypada".
    • kratka111 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 09:14
      Mój mąż po porodzie zachował się jak gnojek, zamiast zajmować się
      nami pojechał do rodziców żeby odpocząć. Potem chciał się rozwodzić,
      robił łaskę że przyjechał do szpitala kiedy wylądowałam tam z 3
      tygodniowym dzieckiem. Trudno wwieć mówić o jakichś prezentach.
      Natomiast w mojej rodzinie jest taki zwyczaj. Mama do dziś śmieje
      się, że za mnie dostała od męża pięką złotą bransoletę, a za młodszą
      siostrę sprzęt ogrodniczy (zmieniły się potrzeby smile) Tato już nie
      żyje, a mama ciągle nosi bransoletę i używa na działce tych
      narzędzi. Naprawę przyjemnie się nimi pracuje smile


    • jasmin80 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 09:45
      Mi mąż dał w ten sam dzień co urodziłam w szpitalu pierścionek, miło
      mi było.
    • lola211 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 10:08

      Jesli chodzi o mnie to na okolicznosc urodzenia dziecka otrzymalam
      bizuterie.Bylismy w euforii, tym bardziej ze ciaza byla zagrozona,
      rok wczesniej zmarl nasz nowonarodzony syn.I jak tu przejsc do
      porzadku dziennego nad takim wydarzeniem, twierdzac ze , phi, nie ma
      co sie wyglupiac z jakimis prezentami? Ja uwazam, ze jest to
      wydarzenie o tak wysokiej randze, ze jak najbardziej uzasadnia
      szczegolne swietowanie, w tym podarunki.Na zwykle coroczne urodziny
      ludzie daja sobie prezenty, a tu przeciez jest okazja duzo wiekszego
      kalibru.
      Nie widze zadnego porównania pomiedzy sytuacja kobiety a mezczyzny.
      Kobieta RODZI, w bolach, wysilku, zmaga sie z nadzwyczajna
      sytuacja.Jak tu w ogole porównywac udzial faceta w przyjsciu na
      swiat dziecka?Nijak.
      Dlatego tez uwazam,ze kobieta jak najbardziej moze oczekiwac
      szczegolnego uznania po porodzie.
      Troska, pomoc przy noworodku, czulosc , milosc - to oczywiste i
      najwazniejsze, ale dodatkowo - mily prezent.IMO wowczas jest tak jak
      nalezy, najlepiej.

      Co do autorki watku- mimo wszystko poczul sie zobowiazany, pamietal,
      a ze nie zasypal cie prezentami? Cos czuje, ze po prostu nie ma
      takiego zwyczaju.Przy innych okazjach jest bardziej szczodry?



      -
      ----------------------------------------------

      www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
      • hanalui Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 10:21
        lola211 napisała:
        > Ja uwazam, ze jest to
        > wydarzenie o tak wysokiej randze, ze jak najbardziej uzasadnia
        > szczegolne swietowanie, w tym podarunki.Na zwykle coroczne
        urodziny
        > ludzie daja sobie prezenty, a tu przeciez jest okazja duzo
        wiekszego
        > kalibru.

        Mam kolezanke u ktorej w rodzinie piastowany jest mily zwyczaj ze na
        urodziny procz solenizanta podziekowanie i kwiaty dostaje co roku
        mama owego solenizanta, wlasnie za trud urodzenia solenizanta.
        Dziekuje wlasnie solenizant i ojciec dziecka. Dziwne nie????

        W sumie czytajac ten watek wcale sie nie dziwie ze kobiety w Polsce
        spychane sa na margines zycia, wszyscy maja je w d.... Skoro same
        siebie nie cenia, nie czuja takich potrzeb by osoby im najblizsze
        widzialy ich trud wkladany w macierzynstwo, ciaze, rodzenie to niby
        czemu mialoby to doceniac panstwo, spoleczenstwo, przechodnie na
        ulicy, wladze, przepisy prawne?
        • na_pustyni Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 10:59
          Ależ ja widzę swój trud! Jest on na tyle niewymierny, że żadna złota bransoletka
          (bez urazy) mi go nie zrekompensuje! Miły gest, ale nigdy nie oczekiwałam czegoś
          "za urodzenie dziecka". Liczyło się, że mój mąż był ze mną przy porodzie, po
          porodzie, zajmował się dzieckiem.
          Sorry, ale z twoje posta bije jakaś propagandowa nuta - to niedocenianie przez
          społeczeństwo, prawo, przechodniów wink Mam nadzieję, że nie wrócą znów czasy,
          kiedy każdy chłop przybiegał raz do roku z obowiązkowym goździkiem - dając wyraz
          temu, jak bardzo docenia trud swej połowicy.
          • hanalui Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 11:53
            na_pustyni napisała:
            > Liczyło się, że mój mąż był ze mną przy porodzie, po
            > porodzie, zajmował się dzieckiem.

            No ale sie nastaral. Z zona byl przy porodzie i nawet jeszcze jej
            pomaga przy wspolny dziecku.
            No jak dla mnie faktycznie trza jemu dac order za bohaterstwo big_grin
            Rozumiem ze w twojej miescinie to faktycznie dziwactwo taki facet,
            trza o tym trabic i specjalnie honorowac...
            w moim swiecie to oczywista normalnosc smile wiec zwyczajnie nie bralam
            tych rzeczy w kategoriach czegos niezwyklego smile
            • na_pustyni Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 21:41
              dzięki za inspirację, jutro kupię mu słoty sygnet <lol>
          • lola211 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 14:01
            Jest on na tyle niewymierny, że żadna złota bransoletk
            > a
            > (bez urazy) mi go nie zrekompensuje!

            Bo nie ma nic REKOMPENSOWAC, a jedynie PODKRESLIC range wydarzenia i
            DOCENIC kobiecy trud.
            • na_pustyni Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 21:42
              aaa, nooo - to kwiatami docenił mój kobiecy trud
    • deodyma Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 11:45
      a coz moglam dostac od meza za urodzenie dziecka???
      jesli o mnie chodzi, to niczego od meza nie oczekiwalam.
      najwazniejsze, ze jest.
      co tam prezentysmile
    • smerfetka8801 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 12:02
      ale masz k..wa problem!!!jak chcesz nowa kieckę to powiedz mężowi że masz taką
      pilną potrzebę!
      dla mnie najcudowniejszym prezentem jest to jakim ojcem jest mój mąż.nie
      wiedziałam ,że poród jest okazją do prezentów cóż my skupiliśmy się na dziecku.
    • fajka7 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 12:34
      Co prawda rowniez nie obchodzimy tego zwyczaju, dowiedzialam sie o
      nim na forum, ale jestem w stanie zrozumiec, ze mily upominek jest
      mily z okazji pojawienia sie dziecka na swiecie.
      No ale rzeczywiscie post glowny jest tak sformulowany, ze szeroko
      otworzylama oczy smile Nigdy nie przyszlo mi do glowy traktowanie
      dziecka jako prezentu dla kogos - fatalnie to brzmi w moim odbiorze.
      Az mnie ciarki przeszly. Ja po prostu nikomu dziecka w prezencie nie
      rodzilam - chyba, ze w prezencie dla niego samego, dajac mu zycie.
      A porod mialam koszmarny, no ale łachy nie robiłam nikomu, ze ten
      trud podjelam.
      To wszystko to chyba kwestia zrozumienia i odpowiedniego ujecia
      zagadnienia. Podobne dyskusje tocza sie o roli rodzicow chrzestnych
      w zyciu dziecka we wspolczesnym swiecie, latwo o konflikt interesow.

      W kazdym razie wracajac do dowodow uznania, maz dal Ci roze. No to o
      co Ci chodzi? Ze za nisko wycenil trud? To by znaczylo, ze jednak
      traktujesz dziecko przedmiotowo i domagasz sie konkretnej zaplaty, a
      nie symbolicznej.
    • malamadre Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 19:13
      Dziecko nie jest prezentem dla męża tylko członkiem rodziny.
      Nie przeliczam stanu naszej rodziny na prezenty.
      Miałam wsparcie w mężu przez cały czas ciąży (i cały czas mam), opiekował się
      nami, gdy nie mogłam dojść do siebie po porodzie i to jest ważniejsze dla mnie
      niż pierścionki (których i tak nie noszę).
    • jo-asiunka Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 21:27
      Nic, nie uważam, że za to mąż powinien się jakoś odwdzięczać, zresztą czym?
      Perfumy czy biżuteria za dziecko...? Nie myslałam w ogóle o tym. był przy mnie w
      szpitalu, wspaniale sie mną opiekował i Hanią, jakoś mi to wystarczyło.
      Moja przyjaciołka natomiast dostała od męża komplet kolczyków i zawieszkę na
      łańcuszek dokładnie takich jak jej pierścionek zaręczynowy, ale nie był to
      prezent planowany, po prostu jej mąż zauważył na wystawie sklepu i nie mógł nie
      kupić. Uważam, że wspaniały prezentsmile
    • lidia341 Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 21:32
      Ja po urodzeniu pierwszego dziecka nic nie dostała, a po drugim kwiaty. Mnie to
      wystarczyło. Dla mnie prezentem było to że mąż dużo pomagał mi przy dzieciach
      (wiem wiem to jego obowiązek)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka