Co dostałyście..............

05.02.09, 15:36
Co dostałyście od swoich mężów za najcudowniejszy prezent - za urodzenie
dziecka? Pytam, bo mam doła. Moja córcia ma już kilka miesięcy, ale jest mi
trochę przykro, bo dostałam jedną różę i to kilka dni po powrocie ze
szpitalasad. Mam zły humor i nie wiem czy dobijać się tym.
    • dzieciuszek Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:39
      Kobieto! Nie masz na co tracić energię? Po kiego chcesz się dołować bardziej? Co ci przyjdzie z tego, że jedna napisze, że dostała samochód, inna bukiet kwiatów, inna biżuterię. No i co z tego? Pomyśl - masz największy prezent od życia, jaki mogłaś dostać - dziecko, ten mały wielki cud. Czego chcieć więcej?
      Wrzuć na luz.
      • pychu Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:41
        Nie wiem po co piszę. Mam kryzys w małżeństwie....
        • gatsien Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:45
          A co się dzieje, że tak C źle pycholku???
          • pychu Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:49
            Brak uczuć i ich okazywania, brak porozumienia przede wszystkim, codzienne
            kłótnie.....
            • gatsien Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:53
              Ciężko się czasem żyje z innym człowiekiem, a jeszcze jak dochodzi małe dziecko
              , to już całkiem się można załamać... Jak chcesz, to napisz m na maila
              gazetowego nr gadu albo skype to się odezwę.
            • ziuta2040 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:04
              to wszytsko norma jak sie pojawia dziecko i świat WASZ staje na
              głowie.
              jednym wiecej potrzeba czasu innym mniej aby na powo ułożyć swoje
              relacje.
              mów szczerze mezowi ci Ci nie pasuje ale bez oskarżeń.
              zostawiajcie dzeicko komuś jak macie komu i wychodźcie razem.
              z czasem bedzie łatwiej.tzrymam Kciuki
            • aga_rn Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:55
              Pychu, piszesz ze masz dola i zly humor, problemy w malzenstwie,
              klotnie, itd. - jednym slowem pewnie czujesz sie teraz niezbyt
              szczesliwa. Do tego dokladasz sobie do pieca rozmyslajac o tym ze
              nie dostalas prezentu - to dodatkowe, negatywne mysli i emocje.
              Jestes dopiero pare miesiecy po porodzie - jestes narazona na
              wystapienie depresji. Takie rozpatrywanie i rozmyslanie o jednym
              problemie ktory powoduje u Ciebie smutek i zle sampoczucie,
              prowadzace do dalszych negatywnych uczuc i emocji (jednym slowem,
              powodujacych jeszcze wiekszego dola) moze przyczynic sie do
              wystapienia depresji, lub poglebienia juz istniejacej. Nie mam czasu
              szukac teraz polskich stron na ten temat, ale po angielsku nazywa
              sie to rumination theory. Znam to dobrze, mialam epizod depresji
              klinicznej w ubieglym roku, i jednym z objawow byly uporczywe,
              negatywne mysli o wszelkich duzych lub "wydumanych" przewinieniach
              meza badz innych osob wobec mnie (czesto sprzed lat) ktore bardzo
              poglebialy moj nastroj sad Teraz probuje sobie z tym radzic sama i
              pomoca psychiatry.
              Acha, nie mowie ze na pewno masz depresje, ale w sytuacji kiedy
              wokol Ciebie dzieje sie nie najlepiej, masz konkretne powody do
              zlego nastroju plus meczaca opieka nad malenkim dzieckiem - nie
              doluj sie jeszcze bardziej takim glupstwem jak prezent po porodzie,
              naprawde nie warto. Dla Twojego zdrowia psychicznego smile
              Pozdrawiam
    • dg2604 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:43
      Pychu nie dobijaj sie,a raczej mnie...ja nic nie dostalam-no sorry-sms-a z
      podziekowaniem.to juz cos,prawda? wogole moj M nalezy do osob spod ciemnej
      gwiazdy,bo przeciez tak niewiele by wystarczylo,no nie? nie koniecznie drogi
      gadzet,ale cos od siebie,z serca-byloby fajnie...za to ze sie tyle trudzilysmy.
      Ale coz,ja uslyszalam po jakims czasie,ze przeciez co to za porod byl? cesarka?
      przecieli,wyjeli i tyle...no prostak normalnie. co zrobic.
      • dg2604 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:45
        Ja tez mam kryzys-ratuje nas tylko psychoterapia...(nas-mnie i meza)
        moze u Ciebie tez by cos dala???
    • gatsien Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:44
      Ja nic nie dostałam i nawet by mi nie przyszło do głowy, że powinnam smile
      • slonko1335 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 15:54
        Mój też jakoś na nic nie wpadł ale może dlatego, że ja nie oczekiwałam niczego.
        Po prostu z nami był, starał się mnie wyręczyć w większości czynności przy
        maluchu, kąpał (dwójkę bo mamy też 3-latkę) żebym mogła poleżeć i odpocząć,
        gotował obiadki i sprzątał - dwa tygodnie bo tyle miał urlopu. A kryzys to chyba
        norma przy pierwszym dziecku? jestes zmęczona, nie masz cierpliwości, czekasz
        pewnie aż on wróci z pracy i ci pomoże albo częśc obowiązków przejmie a on tez
        wraca zmęczony i che odpocząć, do tego problemy z karmieniem, wizyty u lekarzy i
        kłótnia gotowa.....
        • kra123snal Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 21:25
          A kryzys to chyb
          > a
          > norma przy pierwszym dziecku?

          Nie, to nie jest norma.
    • lenama_2008 nie potrzebujesz 05.02.09, 15:54
      nie urodzilas dziecka dla meza, nie jestes jego pracownikiem i nie
      potrzebujesz byc za to nagradzana przez niego. niewielu facetow
      potrafi okazywac uczucia [nie dotyczy to uczestnikow tego forum ;-
      ) ], co nie znaczy, ze ich nie maja... nie moze to na Ciebie wplywac.
    • ziuta2040 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:01
      prezent to nie wszystko.urodziłaś dziecko i to jest
      najpiekniejsze!!!!!
      ja akurat dostałam, ale o nic nie prosiłam. mój mąż poprostu uznał
      ze chce abym miała pamiątke i nosze do dziś.razem z obrączką i
      zareczynowym.

      "Mam zły humor i nie wiem czy dobijać się tym"
      nie pzrejmuj sie to niema znaczenia. jedni faceci są tacy drudzy inni
      jedni kupują kwiaty a inni nie. Twój kupuje to suży pluswink

    • kaskahh Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:02
      nie doluj sie, tylko zbieraj energie dla dzieciaczka

      ja kwiaty i duuuuza pomoc
    • noonka30 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:14
      od męża kolczyki takie jak chciałam-takie jak ma J.Pochanke i od teścia komplet
      biżuterii z Kruka z białego złota-czym mnie baaardzo zaskoczył, bo absolutnie
      nie musiał i nie oczekiwałam niczego bo jeszcze wcześniej zapłacili teściowe za
      mój poród.
    • izat7307 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:18
      ja nie dostałam nic i niczego nie oczekiwałam. A w związku trzeba rozmawiać -
      powiedz mu jak jest ci źle. Rozmowa zwykle pomagasmile
    • jedynatakaja Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:19
      może to w jakimś stopniu Cię pocieszy??
      mój powiedział na 4 dzień po porodzie (miałam baaardzo ciężki i długi poród) 'kiedy w końcu wstaniesz i zacznieszrobić'
      na pytanie mojepo co wziąłeś urlop odpowiedział; 'żeby odpocząć'
      wiesz jaką ja miałam depresję - wiem tylko ja, a jedynym terapeuta i lekiem bylo dziecko!
      do tego teściowa przychodziła pośmiać się z mojej matczynej nieporadności...
      i tak to było, zyjemy obok siebie do teraz kilka miesięcy po porodzie
      mam to w nosie,
      on ma swój komputer a ja mój skarb - dziecko!

      dla niego 15 min. z dzieckiem to za dużo nie mowiąc o łasce z jaką przygotowuje wodę na kompiel..ach

      buuuuuu
    • deela Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:19
      buziaka?
    • mama_frania Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:19
      A ja nic nie dostałam przy żadnym z dzieci i nie mam z tego powodu doła.
      najlepszym prezentem była jego opieka nad nami i obecność przy porodach. Nic
      innego mi niepotrzebne.
    • ewazuza Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:24
      Nie wiem czy nazwac to najcudowniejszym prezentem-bo to brzmi romantycznie a
      prezent taki nie był.Normalnie-wziął dzidzie w nosidło a mnie przegonił po
      sklepach zebym kupiła sobie co chce.Kupiłam buty i perfumysmile
      • ewazuza Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:28
        Ale wlasciwie to było bardziej w celu wyrwania mnie z domu i wynagrodzenia tych
        nieprzespanych nocy,a nie "za dziecko"smile
      • skierka27 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:34
        Mój mąż nie kupił mi nic.Nawet nie podziękował,bo tak był pochłonięty i zafascynowany małą.Powoli zapał mu jednak mijał.Po pracy chiał w spokoju pooglądać TV ,a tu niestety...mała wymagająca.Ja powoli padałam.Pobudki w nocy,zero czasu,bo mała marnie śpi w dzień,do tego problemy typu szpitalik itd...Niestety on tego nie rozumiał,bo przecież siedzę w domu.Początkowo walczyłam z tym.Rozmawiałam,tłumaczyłam,prosiłam.Bez nerwów.Nie skumał.Więc odpuściłam.Przestałam mówić cokolwiek.O nic nie prosiłam.Po 2 dniach sam zapytał co mi jest.Powiedziałam,że nic.Nie uwierzył.Po następnych 3 sam zaczął zajmować się dzieckiem,a mnie okazywać więcej zrozumienia no i wreszcie mnie doceniłsmile
    • errmaris Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:37
      Tez nic nie dostalam... Tylko bukiet.
      A i jeszcze wizyte tesciowej miesiac po porodzie, kidy jeszcze
      mialam straszne problemy ze szwem, ktory mi sie rozszedl i bardzo
      zle sie zrastal. no a tesciowa przyjechala odpoczac i malo tego, ze
      mnie nie karmila (gotowala tyko dla swoich synkow - przyjechala z
      drugim synem), to jeszcze zuzywala wszystko z lodowki, co ja
      moglabym zjesc. no i bylo super

      straszny mialam zal (i mam nadal, bo nasz slub z powodu jego mamuski
      tez byl straszny), ale co poradze...

      prznajmniej pomaga mi przy dziecku teraz. (choc jest niezmiernie
      oburzony, ze chce (pierwszy raz od 7miu miesiecy) wyjsc z kolezanka
      na piwko na pare godzin).
    • malutka8311 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:38
      ja też nic nie dostałam, ale największy prezent to taki ,że mój mąż przełamał się ,żeby być ze mną przy porodzie. to dla mnie się najbardziej liczysmile
    • maggy4 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:44
      od męża nic nie dostałam. był ze mna na porodówce a wcześniej prawie na każdej
      wizycie u ginekologa. bardzo o mnie dbał i wogule...
      za to od teściowej w dniu wypisu ze szpitala dostałam drogie kolczyki. fajnie?
      fajnie, ale dostając prezent usłyszałam, że to tak nie do końca te kolczyki sa
      dla mnie, bo gdy córka skończy 18 lat mam jej je dać.... podobna historia odbyła
      się dzień przed chrzcinami małej. Teściowa zabrała mnie do jubilera i kazala
      wybrać SOBIE jakoś bransoletkę. więc wybrałam. a w dniu chrztu okazało się, że
      tak naprawdę bransoletkę tylko ,,dzierżawię'' od mojej córki - czyli, że mam ją
      oddać w dniu 18 urodzin córki. niby wszystko fajnie, ale jakoś tak mi przykro
      się zrobiło.....
      • memphis90 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:31
        O, to ja dostałam od mojej mamy- kolczyki z (podobnowink) diamentami i jeszcze
        jakimiś zielonymi kamulcami. W "babciowatym" stylu, czyli takie, jakie lubię. I
        też z przykazaniem, że to dla Lili jak dorośnie. Podoba mi się to- takie
        przekazywanie sobie z pokolenia na pokolenie. Choć- mając na uwadze styl tej
        biżuterii- nie wiem, czy Lila będzie chciała to kiedykolwiek nosić...?
    • happymoni Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 16:54
      bukiet kwiatów bo mu przypomniałam sms jak wychodziłam ze szpitalawink i choc kilka razy mu coś napominałam że za nasze 2 Skarby chciałabym jakiś mały skarb dla siebie to jakoś nie dociera.On generalnie mało romantyczny jest. No cóż ale pomaga dużo w domu i przy dzieciach szczególnie przy starszej córce więc nie bedę już zołzą i dam mu spokój. Sama sobie kiedyś coś kupięwink Od moich rodziców za ich pierwszą wnusię dostałam pierścionek przerobiony z zaręczynowego mojej mamysmile
      • alpe Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 18:42
        A mnie się wydaję, ze tu nie chodzi o prezent z okazji narodzin dziecka, tylko o
        adorację, bez której nam kobietom trudno żyćwinka o której pewnie mąż już nie
        pamięta. Kurcze, niestety po ślubie mężulek już nie zabiega ( bo i po cowink )tak
        jak przed ślubem. Pamiętam te czułe smsy, kwiaty bez okazji, spontaniczne
        kolacje w knajpkach i przyznam, że choć mój mężuś jest bardzo ciepłym facetem i
        nie brakuje mi czułości w sensie fizycznym to jednak brakuje mi bardzo tych
        drobnych gestów, które tak wielką sprawiają mi rozkoszwinki w pewien sposób
        dowartościują.
        I tu nie pomagają nawet delikatne sugestiesad
        Ehh to i ja sobie ponarzekałam.
        pozdrawiamwink
    • koza_w_rajtuzach Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 18:43
      nic smile
    • w_miare_normalna boże 05.02.09, 18:45
      Chciałabym mieć takie problemy jak Ty.
    • ciociacesia zawsze mu mowie 05.02.09, 19:00
      ze nasza coreczka to najfajniejsza rzecz jaka od niego dostałam
    • malda_80 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 19:21
      nic, ani od razu, ani potem
      • ziomas.1 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 19:37
        1. Był przy porodzie,a nie był zwolennikiem i nie chciał (skończyło
        się cc więc życie poszło na kompromis wink)
        2. Wielki bukiet róż w domu
        3. Caaały tydzień nic nie robienia w domu i przy dziecku (poza
        karmieniem - piersią) oraz 3 tyg urlopu w sumie,gdzie w pracy miał
        bardzo gorący okres i szef patrzył na niego z niechęcia
        4. Nieskończone pokłady cierpliwości do mojej depresji i kolek
        małego (w ogóle ratował i ratuje mnie,gdy synek wznosi się na
        szczyty upierdliwości)
        5. sytuacje typu: "skocz do sklepu i rozerwij się" albo "idę z
        Króliczkiem do drugiego pokoju a ty odsypiaj"
        6. ale największe wrażenie zrobił na mnie gdy...zaproponował, żebym
        zrobiła małemu album typu "pierwszy rok życia", przy czym nie
        wiedział, że są "gotowce". Zadziwił mnie, bo nigdy o tym nie
        rozmawialiśmy,a on nie jest z typu romantyczno-wspominkowego
        7.a tak w ogóle prezentem dla mnie jest jak widzę ich bawiących się
        razem i to jak kocha synka smile)ego miłość do dziecka jest dla mnie
        największym prezentem smile))
    • bafami Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 20:42
      oj Pychu, zima Ci nie służy.... też mam doła. Pocieszę Cię,
      urodziłam mojemu chłopowi dwoje zdrowych dzieciaków, córę i syna i
      nie dostałam nicsmile W końcu któreś z nas musiało to zrobić, a mąż nie
      umiesmile

      Zażycz sobie fajny ciuch albo bieliznę.
      Teściowa dała mi po drugim dziecku złoty łańcuszek - jej osobisty. I
      to tyle z prezentów za wnuki. Aha, teść po 1 dziecku kupił mi bukiet
      kwiatów.
      • bafami Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 20:50
        aha... sama sobie kupiłam prezent (jak już schudłam do formy sprzed
        ciąży), zapłaciłam jego kartą za ciuchybig_grin
    • azzurrina Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 21:00
      Nie dołuj się głupotami.
      W róznych rodzinach róznie bywa - co mogłaś w postach powyżej wyczytać
      Przed Wami trudne miesiące - będziecie mieli bardziej poważne problemy

      Chociaż rozumiem Cię - moja mama dostała pierścionek z brylantem - a ja nawet
      kwiatka (mimo, że gdy mąż był w szpitalu tata sąsiadki przynisł jej bukiet...).
      Jednak mąż był ze mną na szkole rodzenia i na swój sposób zajmuje się dzieckiem.
      I myślę, że nas kocha, wiec...zamiast brylantów od wielkiego dzwonu mam Jego
      ciężka pracę i czułość na co dzień.
      • naszaheidi Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 21:18
        Ja dostalam,wymarzony samochod co nie oznacza,ze nie bylo
        klotni,nieporozumien,ustalania zasad po raz setny,ze ja tez na morde
        padam szczegolnie po cc nie bylam tak szybka jakbym chciala.Musialam
        sie zbierac w sobie,pozmieniac grafik,podzielic czas ze starszym
        synem.Od poczatku wzielismy opiekunke,co uwazam tez za duuuzy plus i
        brak skapstwa ze strony meza-on placi za nia,nie wymaga obiadow-choc
        i tak je robie codziennie,bo lubie.Dlugo pracuje,czesto wyjezdza,nie
        jest roszczeniowy-jak zrobione to dobrze jak nie,trudno.W weekendy
        luzny czas,jemy zamowione z restauracjii jedzenie lub sami
        wychodzimy co 2-ga sobote,pojesc,potanczyc.
        Niech ta zima sie skonczy,bo wiele osob tak ma.Dla pocieszenia,moje
        dzieciaki choruja wiec nie mam czasu teraz na doly,jak zdrowe to
        wiecej mysle.
        Trzymajcie sie
    • mar-bella Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 21:12
      Ja tez nic nie dostalam, i bylo mi troche przykro, ale duzo
      pomalagal i pomaga przy coreczce. Tesciowie przez tydzien pobytu
      mojego w szpitalu nawet nie napisali malgeo smsa, nie spytyli jak
      sie czuje. Obecnie jak przyjezdzaja to, do wnuczki a nie do mnie,
      ale jest mi to juz obojetne. Najgorsze jest to wtracenie tesciowej i
      rady, ktore dla mnie nie maja zadnego zastosowania.
      Za to od mamy dostalam piekny zloty pierscionek z brylantem, ktory
      caly czas nosze.
    • szachula30 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 21:23
      Nic nie dostałam, dlaczego miałabym coś dostać? Czy za seks też powinien mi
      dawać prezenty?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja