Dodaj do ulubionych

Permanentny remont za sciana

07.02.09, 17:40
Musze sie albo wyzalic albo pojde i kogos dzisiaj zamorduje. Kolo nas rodzinka
kupila mieszkanie i robia mega remont, zaczeli od elektryki. wiercenie od 9
rano do 19 wieczorem !!!! Mamy 9 miesieczna corke, ktora od tego wszystkiego
zrobila sie placzliwa i kiedy tylko mozemy przebywamy z nia na zmiane poza
domem. dziadyga wczoraj oswiadczyl ze bedzie to trwalo jeszcze 1,5 miesiaca.
obiecal ze w sb koniec o 15, dochodzi 18 a tam dalej nawalaja. mozna oszalec.
niby wolnoc tomku w swoim domku, ale czy naprawde az tak???????? zaraz dzwonie
do strazy miejskiej, wiem, ze to nic nie da, w pon ide do administracji, niech
ustala jakies zasady normalnego wspolzycia spolecznego, jak to nic nie da to
juz chyba mi tylko mafia ruska zostanie....
czy do cholery nic nie mozna zrobic??? poza zgladzeniem robotnika oraz
osobistym rzuceniem sie do wisly???
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 17:43
      Może masz przepis jak przeprowadzić remont bez hałasu?
      • roksanaa22 Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 17:49
        No pewnie niezbyt komfortowo czujesz się we własnym domu ale...ja to
        rozumiem.Jak mają zrobić ten remont???Jakbyś miała wybrać-wolisz 2 m-
        ce po kilkanaście godzin i z bańki czy rok po 3,4 godz?
        Nie przesadzaj-może Ty też kiedyś będziesz remontować...
        • lubie_gazete Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 09:46
          Dokładnie! Poczekajmy 5 lat jak laseczka sama będzie chciała przeprowadzić
          remont generalny a tu sąsiedzie dzwonią po SM uncertain
          To nie wina sąsiadów,że masz 9-miesięczną płaczliwą córkę.
        • kasulka79 Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 12:59
          roksana ma rację - moi sąsiedzi (mieszkający dokładnie nad nami) robią już chyba
          za dwa lata remont i końca nie widać. Co jakiś czas w najbardziej nieodpowiednim
          (dla mnie oczywiście) momencie wiercą, walą stukają itd ... młody już się
          przyzwyczaił, ja też ... choć to czasem wkurza.
          jak Ci maluch płacze to idź na spacer - najlepiej w porze drzemki, a jak nie
          śpi, to wystarczy chyba ją dobrze zabawić i żaden remont nie groźny ;P
    • wespuczi Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 17:50
      watpie zeby dziecko bylo placzliwe ze wzgledu na remont za sciana,
      raczej za sprawa zdenerwowania matki
    • asientos Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 18:08
      sąsiad za ścianą remontował mieszkanie... 10 lat. Zmieniał kobiety
      jak rękawiczki, a one natychmiast po wprowadzeniu się robiły
      generalny remont. Planowałam kupić laleczki voodoo.
      Proponuję jednak zacisnąć zęby, bo kiedys możesz potrzebować coś
      wyremontować, albo Twoje dzieci zrobią taki meksyk w domu, że
      będziesz wychodziła na klatkę w papierowej torbie na głowie.
      Może gość szybciej skończy, będzie rozkoszował się nowym
      mieszkaniem, a wtedy położy się wygodnie.... i Twoja córcia włączy
      syrenę wink
    • ez-aw Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 19:02
      1- sprawdź w administracji, czy macie ustalone godziny głośnych prac. Często jest napisane, że ma się to odbywać między 8 a 16 w dni robocze. Soboty i niedziele powinny być bez hałasu.
      2- w kodeksie cywilnym jest zapis o natężeniu hałasu w mieszkaniach. Wiercenie zdecydowanie wykracza za normy dopuszczanych decybeli, więc można zadzwonić do straży miejskiej lub na policję.
      Jeśli to nie da rezultatu, prosisz w administracji o pomiar decybeli, oraz o odpowiednie kroki.
      Jeśli chodzi o wypowiedzi moim poprzedniczek: tak, macie rację ze czasami trzeba zacisnąć zęby. Jednak wszystko ma swoje granice i po to są odpowiednie przepisy, by to regulować. Jestem w stanie zrozumieć, że dziecko autorki wątku, jest bardziej płaczliwe. Mój syn też bardzo źle znosił miesięczny remont windy, kucie ścian itp. Normalnie pogodne dziecko - wtedy było bardzo marudne. Czasami tak bywa. Macie sporo zrozumienia dla osób które remontują, miejcie też dla autorki. Od razu zawiadamiam że robiłam dwa remonty przestrzegając tych godzin hałasowania - zdecydowanie da się.
      Pozdrawiam
      • emigrantka34 Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 21:50
        W Kodeksie cywilnym jest przepis o immisjach, np halas, zapach -
        ktory tu nie bedzie mial zastowoania
        kwestai przejsciowa, autorka przesadza
      • lubie_gazete Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 09:48
        W nowym bloku gdzie pewien czas wynajmowałem z chłopakami mieszkanie była
        wywieszona kartka w klatce (przez administrację),że "głośniejsze prace remontowe
        do 17.00,oprócz niedziel i weekendów" (o sobotach nic nie było).
        Nie wiem jednak czy to był egzekwowany przez prawo obowiązek czy zwykła prośba.
        • id.kulka Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 12:27
          lubie_gazete napisał:

          > W nowym bloku gdzie pewien czas wynajmowałem z chłopakami
          mieszkanie była
          > wywieszona kartka w klatce (przez administrację),że "głośniejsze
          prace remontow
          > e
          > do 17.00,oprócz niedziel i weekendów" (o sobotach nic nie było).

          A to mnie zaskoczyłeś, niedziela i sobota to nie weekend? wink
          • lubie_gazete Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 12:58
            Pomyłka-miało być "niedziel i świąt"
    • 18_lipcowa1 Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 19:04
      nic nie mozesz zrobic
      pan nie narusza godzin ciszy i ma prawo robic remont w swoim
      mieszkaniu
      a co ma go obchodzic twoje dziecko? przeciez on ma prawo odnowic
      mieszkanie.
      musisz poczekac i przestac wyzywac sasiadow od dziadyg.
    • mama_frania Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 19:09
      ja na starym mieszkaniu miałam ciągły remont nad sobą, tyle, że to trwało
      latami. facet wiercił, stukał, przesuwał coś ciągle- zaczynał ok. 16 kończył
      przed 22. Nawet w niedzielę. nie wiem w czym wiercił bo chyba po tylu latach
      szaleństwa z wiertarką to już ścian w domu nie miał. kiedyś moja teściowa
      napomknęła coś na ten tmat jego żonie to w odpowiedzi usłyszała:
      - sama pani wie, że w domu to ciągle jest coś do zrobienia...
      po tamtych doświadczeniach jestem potwornie wyczulona na wszelkie wieczorne remonty.
    • jomil Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 19:38
      łącze się z Tobą w bólu. Jak moje dziecko miało pół roku nad nami
      też robili remont. Trwało to około 2 miesiące, ale ja już po
      tygodniu wychodziłam z siebie. Dziecie moje było z tych kiepsko
      sypiajacych a przez te wieczne hałasy zrobiło się jeszcze bardziej
      nerwowe, może i trochę przeze mnie też. Nie chodziłam do
      administracji czy gdziś indziej bo wydaje mi się że zanim urzędnicy
      ruszą swoje tyłki to sąsiedzi skończą remont. Ci moi "hałaśnicy" są
      bardzo sympatyczni wiac może dlatego trochę łatwiej było mi to
      znieść. Wiem, zę to trudne ale chyba nic innego jak przeczekanie Ci
      nie pozostaje. Jak gościu jest gbur to odbij sobie za jakiś czas -
      jakaś kocia muzyka w niedzielę o 6:15 itp.
    • kratka111 Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 19:52
      Ja też mam ochotę mordować!!! Sąsiad remonuje mieszkanie już trzeci
      miesiąc z niedługimi przerwami. Cała klatka dudni, wszędzie pył i
      kurz, bo robotnik otwiera drzwi na klatkę przy pylących robotach.
      Moje dziecko płaczliwe i wystraszone hukiem, w mieszkaniu nie można
      normalnie rozmawiać!!!
      My też remontowaliśmy, ale jakieś zasady były zachowane. Przede
      wszystkim wzięliśmy ekipę 5 chłopa-wpadli i w 3 tyg zrobili robotę,
      a u sąsiada jeden facet dłubie i dłubie te ściany.
      Dzisiaj rno "klatkowicze" zrobili lekką awanturę właścicielowi
      (uprzejme uwagi nic nie dawały) i dzięki temu od 15tej mamy błogą
      ciszę smile
      • czar_bajry Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 21:08
        Poproś sąsiada albo faceta od remontu aby w godzinach w których śpi Twoja córka
        wykonywał mniej hałaśliwe prace.
      • lubie_gazete Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 09:52
        To,że Ciebie stać na 5-osobową brygadę to nieznaczy,że innych też na to stać.
        Poza tym remont remontowi nierówny,zależy co się robi (np.burzenie ścian,sufity
        podwieszane czy tylko malowanie).
        Ludzie robiący remont nie robią to na złość Waszym niemowlakom.
    • ru-da Niezłe powitanie sąsiada... 07.02.09, 19:56
      Niezłe powitanie sąsiada... Rozumiem, że hałas przeszkadza, ale sama wiesz że
      mieszkanie wymaga remontu i kiedyś to sie skończy.
      Nie chcę Ci źle wróżyć, ale jak zaczniesz wojować to możesz nic nie zdziałać
      tylko obrócić sąsiada przeciwko sobie. Uważaj z tym, bo jak kiedyś Tobie dziecko
      będzie płakać i wrzeszczeć to sąsiad może zadzwonić na infolinię i odpowiednie
      instytucje będą Ci węszyć w domu.
      Moja rada - przetrwać remont sąsiada, a potem samemu remontować smile
      • doral2 Re: Niezłe powitanie sąsiada... 07.02.09, 20:30
        a paniusi nie przyszło do głowy, że nie każdego stać na opłacenie pięciu
        chłopa?? że niektórzy własnym sumptem remontują, bo nie mają kasy??
        nie, zapewne nie przyszło, bo nie widzi się nic dalej niż czubek własnego nosa.
    • mama-maxa ... 07.02.09, 20:41
      Uciążliwe - rozumiem
      ale godzin ciszy nocnych nie narusza!
      wprowadził się i ma prawo sobie zrobić mieszkanie jak chce! Ty
      wprowadziłaś się do niewyremontowanego mieszkania??
      obrażasz sąsiada - to świadczy o złym wychowaniu.
      a wogóle powinnaś sie cieszyc, że robi w dzień ile się da, skończy
      remont w dwa miesiące, a nie w rok - wtedy dałby ci popalić!

      jak to dobrze, że ja mieszkam wśród ludzibig_grin
    • emigrantka34 Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 21:48
      Malo odporna jestes. Kiedy maja wiercic? W nocy? W niedziele? W
      swieta? Czy moze jak na wakacje sobie pojedziesz?
      Lepiej kup sobie stopery do uszu (tylko woskowe), a dziecku muzyke
      puszczaj albo cos. Na spacer wychodz czesciej.
      W ciagu dnia moga robic co chca, a przepis z kodeksu wykroczen
      dotyczacy zaklocania miru innych sasiadow nie bedzie mial tu
      zastosowania. Tym bardzie, ze nie robia tego ze zlosliwosci, tylko
      kupili mieszkanie i chca jak ludzie mieszkac. Dziwne?
      Remont sie wkrotce skonczy - a Ty wyluzuj sie troche.
      • id.kulka Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 22:19
        Znam ten ból, bo sąsiad przerabia swoje mieszkanie na willę
        podmiejską ("Bo wie pani, mieszkanie w blokach to takie slumsy"),
        przestawiał ściany, wiercił tak, że drżała podłoga.
        Można oszaleć, no ale cóż poradzić...
        Dodam tylko, że to sąsiad, który zrobił nam (niedługo po tym, jak
        się wprowadziliśmy - tak na dzień dobry) potworną awanturę, gdy małż
        wystawił zawiazany worek ze śmieciami przed drzwi (wyjął z kosza,
        wystawił, by raczkujący młody nie rozbebeszył i się ubierał, właśnie
        miał wyjść)
        Ale ja nie mam zdrowia, by chodzić i robić avanti smile

        Przeczekaj, kiedyś pewnie skończysmile
        Ja próbowałam chodzić na spacery w porach dziennych drzemek młodego.
        • lubie_gazete Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 09:56
          Worki ze śmieciami na klatce to wieśniactwo.
          Zawsze byli o to posądzani studenci itp. a tu proszę: dojrzały mężczyzna,któremu
          nie chce się ruszyć dupska parę metrów do zsypu-zenua!
          • id.kulka Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 12:25
            lubie_gazete napisał:

            > Worki ze śmieciami na klatce to wieśniactwo.
            > Zawsze byli o to posądzani studenci itp. a tu proszę: dojrzały
            mężczyzna,którem
            > u
            > nie chce się ruszyć dupska parę metrów do zsypu-zenua!

            U nas zsypu w bloku nie ma smile Zatem trzeba się przejść do
            śmietnika, a żeby to zrobić, trzeba założyć buty - na ten czas małż
            wystawił worek ze śmieciami (zawiązany, nie śmierdzący, na własną
            osobistą wycieraczkę).
            A'propos wieśniactwa... sąsiad ów zadzwonił trzy razy pod rząd, w
            międzyczasie szarpiąc za klamkę (do całkowicie obcego sobie domu,
            nie znaliśmy się wcześniej w ogóle). Po czym nie bawił się w
            uprzejmości, typu: dzień dobry, chciałbym zwrócić uwagę - tylko
            zaczął wrzeszczeć, a jego główny argument to był: jestem radnym i
            sobie nie życzę (nie jest radnym big_grin). Tak wrzeszczał, że nie
            zdążyliśmy go zapytać, czy pisze na forum pod
            nickiem "lubie_gazete" smile
          • id.kulka Re: Permanentny remont za sciana 09.02.09, 12:33
            Aha, a jaki był powód wystawienia śmieci, już napisałam, więc nie
            ocenaj wszystkich według własnej miarki i własnych wieśniackich
            zwyczajów smile
    • sanciasancia Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 22:17
      W poprzedniej ciąży nowi sąsiedzi remontowali mieszkanie od 7 rano do 20-tej
      codziennie prze 2 miesiące. Miałam do nich duże pretensje, że nie powiedzieli
      łaskawie ile to będzie trwało - byśmy się poprostu wynieśli na jakąś działkę
      albo chociażby do teściów.
      A teraz sobie myślę, że tym remontem dali mi carte blanche na wszystkie hałasy
      wciagu dnia do końca życia.
      Pomyśl - remont się skończy, a carte blanche zostanie.
    • na_pustyni Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 22:31
      Taki jest niestety urok życia w blokach. Moi sąsiedzi przez ścianę na przełomie
      jesieni i zimy robili generalny remont. Było to o tyle upierdliwe, że latem
      mogłabym z córką gdzieś wyjść. Najbardziej na hałasach ucierpiał nasz kot
      (serio, nadwrażliwy na nie jest wyjątkowo).
    • umasumak Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 22:40
      Na straż miejską, oszalałaś? Dogadaj się z sąsiadem, niech np robią przerwy w
      godzinach, gdy Twoja mała śpi, Ty natomiast staraj się wychodzić z dzieckiem jak
      najczęściej na spacery - gwarantuje, że jakoś to przetrwacie. Mieszkając całe
      lata w bloku przerabiałam niejeden remont sąsiadów, i zaręczam, że gdy
      pójdziesz, uśmiechniesz się miło i poprosisz, to jakiś kompromis uda się
      wypracować. Wzywając straż miejską narobisz sobie tylko wrogów.
    • hrabina_murzyna Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 22:45
      Nade mną nowi sąsiedzi remont zaczęli w marcu, skończyli w styczniu,
      tak tak 10 MIESIĘCY! W tym czasie TYLKO SAMI bez pomocy fachowców
      burzyli ściany, wyważali futryny, przenosili gniazdka elektryczne i
      rury, dostawiali ściany, montowali drzwi, kafelki, panele kładli 2
      miesiące. W lecie zaczynali o 7 rano, kończyli o 23. Mnie oczywiście
      ich remont nie ominął, bo zj..bali mi elektrykę, ze ściany w kuchni
      odpadły mi dwa kafelki,przez weekend nie mieliśmy wody,pozbawili
      mnie wentylacji,spowodowali przeciek gazu, a na koniec zalali mi
      łazienkę. Finał jest taki, że zapłacili mi ładną sumkę odszkodowania
      za zniszczenie mojego mieszkania, a wystarczyło wziąść fachowców.
      Finał jest taki, że mamy teraz z mężem wolną rękę odnośnie wszelkich
      prac w naszym mieszkaniu, czyli wiercenie dziur pod żyrandole o 5
      rano, wieszanie obrazu o 2 w nocy. Sytuacja o tyle komfortowa, że
      pode mną jak i obok mnie nikt nie mieszka.
    • denea Re: Permanentny remont za sciana 07.02.09, 23:33
      Rozumiem, przytulam wink U nas zaczęła się czarna seria remontów jak
      jeszcze byłam w ciąży a skończyła jak dziecko miało bodajże 8
      miesięcy... Akurat trzy mieszkania po kolei przechodziły generalne
      remonty z rozwalaniem futryn, ścian itd.
      Nie wygłupiaj się ze strażą miejską czy policją, to zły pomysł. Nic
      nie zrobią, bo nie mają takiego prawa, a Ty wyjdziesz na świruskę.
      Naprawdę, lepiej z miłą miną wink iść i spróboawć się dogadać. Czasem
      da się tak rozplanować pracę, żeby w godz. od - do wykonyać cichsze
      prace. Jeśli się nie da... trudno. Złośliwie tego nie robią.
      Na moje dziecko działało szumiące radio albo kołysanki włączane
      przed snem (dość głośno, żeby było słychać przez wiertarkę). Jeszcze
      lepsze były spacery w porze snu dziecka, ale wiadomo, że to zależy
      od pogody.
      Wyluzuj trochę, przypuszczam, że to raczej Twój nastrój się dziecku
      udziela. Wiem, że to uciążliwe, ale minie - ludzie znoszą, bo muszą,
      cóż...
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 01:21
      On chociaz konczy o 19 i jest spokoj na noc, a twoj dzieciak nocnym darciem sie
      ile czasu juz terroryzuje sasiadow? Wezwali juz do ciebie policje czy nie? Takie
      wrzaski napewno przekraczaja dozwolone normy, a kogo obchodzi ze ty sobie
      zapragnelas dziecka? Inni ludzie tez nie maja ochoty wysluchiwac rykow obcego
      dzieciaka, wiec troche tolerancji a nie tylko myslenie o wlasnej dupie.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 01:22
      Ah, zapomnialabym - jak sie nie podoba mieszkanie w bloku zawsze mozesz sie
      wyprowadzic do domku.
      • mama-maxa Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 11:25
        ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam nie uda ci się zastapić lubie_gazeteuncertain
        nie wysilaj się nawet
    • dominika8 Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 07:20
      doskonale Cię rozumiem. Do niedawna mieszkałam w bloku, gdzie
      wszyscy ciągle coś remontowali. Najczęściej byli to tzw hobbyści,
      czyli wracali z pracy i od 18 się zaczynało, i trwało to miesiącami.
      Moje dziecko na dźwięk wiertarki dostawało histerii. Ostatnio całą
      sobotę, czyli od 6 rano do 20 sąsiad wymieniał dzrzwi wejsciowe, a
      ponieważ nie zajmuje się tym na codzień, nie jest fachowcem, więc w
      efekcie pruł ścianę cały dzień. Myślałam, że oszaleję-dziecko chore
      płaczliwe, przydałaby się drzemka, ja też chora, na dworze zimno,
      nie ma gdzie uciec. Cały tydzień ciężko pracuję, a potem wolny dzień
      spędzam w hałasie, od którego mi głowa pęka. U nas w bloku przy
      windach, wisiała kartka, że głośne prace remontowe, można wykonywać
      jedynie w dni powszednie,między 8 a 16, ale raczej to wszyscy
      olewali.
    • kol.3 Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 16:42
      Mam wrażenie, że mieszkacie w moim bloku.
    • flicek Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 17:30
      Współczuję. Mam takiego jednego hoobbystę pod sobą, który upodobał sobie
      wiercenie w godz. 21:50-22. Byłam u nich, grzecznie prosiłam, ale mają nas w dupie.
    • lilka69 Re: tak mi zal tej biednej 9-miesiecznej 08.02.09, 18:47
      dziewczynki i jej...zwariowanej matki
    • memphis90 Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 22:48
      Ech, moi sąsiedzi wiercą tyle, że dziwię się, że ściany jeszcze stoją. Jeszcze
      kilka dziur i ściana nośna pójdzie w diabły i tyle, albo trafią w przewód.
      Generalnie nie przeszkadza mi to, chyba, że odpalają wiertarkę po 21 (a zdarza się).
    • marghe_72 Re: Permanentny remont za sciana 08.02.09, 23:11
      a od jak dawna trwa ten "permanentny" remont?

      Nie wygłupiaj się ze straża miejską

      Idź porozmawiaj z sąsiadem i zapytaj czy nie dałoby się zrobić w
      ciągu dnia przerwy, po to, żeby Twoje dziecko mogło się zdrzemnąć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka