Dodaj do ulubionych

In vitro - krępujące?

11.02.09, 11:41
Po przeczytaniu artykułu na gazecie troszkę jestem zdziwiona - znam dwie kobiety - matki dzieci poczętych in vitro i żadna z nich nie ukrywa tego faktu (ani ze względu na siebie, ani na dziecko, obydwie w trakcie kuracji przed zabiegiem mówiły o tym głośno. Wśród znajomych mających problemy z poczęciem potomka również nie widzę krępacji w mówieniu o tym. Czy to kwestia charateru? Czy wychowania?
Obserwuj wątek
    • annaa77 Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 11:51
      chyba wychowania, mam znajomych ktorzy uwazaja ze pokazywanie w
      internecie zdjec (np. na naszej klasie) brzuszkow ciazowych jest
      niesmaczne,uwazaja oni ze to bardzo intymna sprawa nie
      do "dzielenia" sie.Ja uwazam to za glupote,zawsze dumnie
      prezentowalam brzuszek. A jesli chodzi o in vitro to trzeba jeszcze
      wziac pod uwage aspekty religijne,bo to chyba one "rzadza" naszym
      zdaniem i odwaga to przyznania sie- tak zostalam zaplodniona in
      vitro!
      • coronella Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 13:41
        no widzisz, ja tez uważam, że brzuch ciążowy to intymna sprawa. I mi tez nie podoba sie pokazywanie tego publicznie. Tak samo, jak noworodki przy piersi, zdjęcia z porodu. Rozumiem szał matek. Ale przyjemności z oglądania takich zdjęć nie mam żadnej. Tym bardziej, że wiele zdjęc jest przeciętnych, a brzuchy wygladają, hmmm, nie zawsze pięknie i powabnie. Nie ogladam tego. I nie przyszło by mi do głowy pokazywać swojego wielkiego brzuszyska.
        Jaki to ma związek z wychowaniem?

        Do kobiet po in-vitro i leczących się mam szacunek. Za ich cierpliwość, wytrwałość, i za ogromny instynkt macierzyński. Myśle, że kazda z nich jest potem super mamą.


        • annaa77 Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 14:15
          ale Twoja niechec wynika z wychowania? bo moja checsmile jak
          najbardzoej tak. moja mama zawsze mowila ze kobiety w ciazy tak
          pieknie wygladaja, ze brzuszki sa sliczne itp.to byl element
          wychowania,swiadomy bardziej czy mniej ,ale jednak byl.Jesli zas
          Twoja niechec wynika z charakteru,to odpowiedz na pytanie gosika78
          jest
          • coronella Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 14:59
            "moja niechęć" to złe okreslenie. Zupełnie nie trafione. Ja nie jestem nastawiona negatywnie do kobiet w ciąży. Czy wyglądają pięknie? Wyglądają magicznie, niesamowicie, są inne, ale nie zawsze piękne. Ja nie czułam sie piękna gdy byłam spuchnięta, niezdarna, chodząca jak kaczka, i pukałam sie w głowe gdy mi ktos tak mówił. Bo wiem, że to było nieszczere.
            Piszesz o brzuchach. Tak? Bo ja mysle dosłownie o gołych, odkrytych brzuchach, których to zdjęć jest pełno.
            zobacz to:
            www.sebastianmalachowski.pl/seba/blog/slubne/dziecko.html
            te zdjęcia są piękne. Pokazują to, co powinny.

            i dla porównania to:
            fotoforum.gazeta.pl/photo/0/qg/ge/9fzh/K9RbU7OHNah6YG02kX.jpg
            lub to:
            fotoforum.gazeta.pl/photo/4/sh/ih/quwb/LYaeB191GBeY73mNMB.jpg
            Amatorskie zdjęcia mi się nie podobają. I nie ma to nic wspólnego z moich charakterem, tolerancją, czy czymkolwiek innym. Nie rozmawialismy w domu jakoś specjalnie na temat urody kobiet w ciąży.Szczerze mówiąc, mamy wiele innych, ciekawszych tematów.

    • aurita Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 12:26
      to dziwne co mowisz bo ja znam pary po IVF ktore wlasnej rodzinie (wlasnej
      matce) nie powiedzialy ze maja dzieci dzieki z IVF. I to nie w jakiejsc
      pipidowie ale w WWie.
      Osob ktore przyznaja sie do problemow z plodnoscia nie znam wcale........
      a nieplodnych znam sporo z racji dolegliwosci

      Ps. to nie kobieta jest zapladniana in vitro ale komorka jajowa
    • bast3 Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 13:09
      Ja nie uważam w tym nic krępującego raczej za coś radosnego, to
      szansa aby móc się cieszyć dzieckiem. Ale w środowiskach bardzo
      wierzących jest to uważane za grzech, często jest tak, że ksiądz nie
      chce ochrzcić takiego dziecka jeśli wie, że było poczęte in vitro.
      Często się spotykam z złym mówieniem o takich osobach (rodzina
      mojego męża i częściowo moja są nawiedzeni na punkcie wiary). Trafia
      mnie jak to słyszę.
      • hellious Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 14:26
        Mieszkamy w srednio tolerancyjnym kraju i rozumiem obawy tych osob przed "przyznaniem sie" do takiego a nie innego poczecia dziecka. Jest to przykre i byc tak nie powinno, ale szybko sie to nie zmieni. Dotyczy to z reszta wielu aspektow zycia, nie tylko In vitro.
    • ata99 Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 14:56
      Moim zdaniem opowiadanie na szerokim forum w jaki to sposób doszło do poczęcia,
      jest przesadą. To sprawa rodziny, ewentualnie rozumiem chęc pocieszenia osoby
      bliskiej, starającej się o dziecko i podzielenia się swoimi w tym zakresie
      doświadczeniami. Natomiast tak byle gadać ? Bez sensu. Ja np. nie odczuwam
      pokusy opowiadania ludziom w jakiej pozycji poczęłam synka. To są sprawy tzw.
      intymne.
      • donata72 Re: In vitro - krępujące? 11.02.09, 16:24
        a ja jestem za tym aby glosno mowic o tym bo leczenie nieplodnosci w
        naszym kochanym kraju jest tematem tabu jestem mama blizniakow
        poczetych dzieki metodzie ivf!!!!po 13 latach malzenstwa i jest to
        dla mnie duma i niewiem co ukrywaja inne kobiety po ivf ale ja mam
        inny charakter ,moj tesc zakazał wrecz mowienia w rodzinie jak
        dzieci sie poczeły ale dodam to jest katecheta ja juz niestety w
        boga niewieze wiec pomagam inny dziewczyna aby walczyly o swoje
        szczescie bo warto!!!!!
        • gg24 Re: In vitro - krępujące? 12.02.09, 10:26
          Hej Donata72 - gratuluję, czy nie spotkałysmy się kiedys na forum
          niepłodność?
          Ja jestem zdania, że kwestia sposobu poczęcia dziecka jest tak
          intymna, że powinna być zachowana dla siebie. Inną kwestią jest
          niechęć i nietolerancja naszego społeczeństwa. Słyszałam kiedyś
          rozmowę ludzi z dużego miasta o dziecku innej osoby poczętego dzięki
          in vitro, dla nich to była sensacja, ale w takim negatywnym ujęciu.
          • aurita Re: In vitro - krępujące? 12.02.09, 15:46
            No popatrz, mnie zaproszono do sejmu na wysluchanie w sprawie IVF. Wedlug Ciebie
            mam tam nie isc bo powinnam zachowac to dla siebie?

            Z taka postawa to za rok o leczeniu nieplodnosci w Polsce bedzie mozna tylko
            pomarzyc...


            ostatecznie ja juz matka jestem co mnie ochodza inni? tak?
    • mm.3 Re: In vitro - krępujące? 12.02.09, 14:04
      W naszym kraju za mało mówi się o leczeniu bezpłodności i tym bardziej o in
      vitro dlatego wydaje mi się że jeśli ktoś mówi o tym głośno nie popełnia
      zbrodni.Ja sama leczyłam się przez dwa lata, wiem że to krótko ale dla mnie to
      była wieczność.Udało nam się i zaszłam w ciąże w sposób naturalny ale gdyby się
      tak nie stało to na pewno szukałabym innych metod.Jestem katoliczką i wiem że
      kościół potępia in vitro .Jednak nawet mordercy daje się rozgrzeszenie i jeśli
      Bóg by nie chciał dać nowego życia to in vitro by nie pomogło.
    • osa551 Re: In vitro - krępujące? 12.02.09, 16:01
      Dla mnie nie ma problemu i znam kilka osób, które przyznają otwarcie, że ich
      dzieci są na świecie dzięki in vitro. Nie epatują tym, ale też nie zaprzeczają.
      Być może znam takich, którzy się tego wstydzą, ale o tym nie wiem, bo się nie
      przyznają.

      Ale pewnie jak ktoś mieszka gdzieś w jakiejś hmmm. mało tolerancyjnej części
      naszego pięknego kraju, albo należy do środowiska które nie akceptuje takich
      metod to się nie przyzna i tyle.

      Myślę, że to kwestia środowiska. Nie obrażając nikogo, ale na jakiejś zabitej
      dechami wsi, gdzie trochę inne są relacje społeczne - kto się przyzna, że miał
      problem z żywotnością plemników na przykład?????
    • bj32 Re: In vitro - krępujące? 12.02.09, 18:22
      Jesteś pewna, że Małe dziecko to odpowiednie forum to tych rozważań?
    • kaczkadziwaczka_only Re: In vitro - krępujące? 12.02.09, 23:10
      Dziwne pytanie, chyba czytasz komentarze i opinie na temat in vitro.
      Duża część naszego społeczeństwa nie ma pojęcia co to jest ale
      potępia. Nawet Kościół nazwał in-vitro metodą wyrafinowanej aborcji.
      Co się dziwisz naiwnie, że większość ludzi nie przyznaje się do
      sposobu poczęcia dziecka. Wolą mieć święty spokój niż narażać na
      nieprzyjemności. Nasze społeczeństwo jest zacofane i niewiele
      rozumie.A co wygadują dzieciom na ten temat na lekcjach religii? A
      nie każdy ma ochotę walczyć z wiatrakami. Ja osobiście mam
      serdecznie dosyć tej histerii i nagonki wokół in vitro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka