Dodaj do ulubionych

Pup czy urzędniczka może tak się zachowac?

19.03.09, 11:39
Jestem 5 m-cy zarejestrowana w pup, nie mam zasilku od nich. Mam
wyksztalcenie pedagogiczne i koncze magisterskie tez na podobnym
kierunku. Mam 3 letnie dziecko.
Urzędniczka mnie wczoraj zdenerwolala. Przszlam na umowiony termin,
a t aod razu do mnie a co pani tu robi? jeszcze pani nie znalazla
pracy? Mowie, ze nie, a ta oferta co pani przedstawilam ( rodzinny
dom dziecka praca 3 zmianowa) mowie do niej, mowilam juz pani, ze
nie interesuje mnie ta praca, bo mam male dziecko, a maz ma prace
wyjazdowa. Na to ta pani do mnie, a ja przeciez mowilam pani, ze ma
pani popytac sasiadek czy nie zaopiekuja sie dzieckiem.
W koncu oczami przebiera(byla zawsze słodka jak żmijka) no co ja mam
z pania zrobic? Co ja ma w komputer wpisac? po co pani jest zapisana
w urzędzie,przeciez ma pani ubezpieczenie od meza(cos mi sie tu
niezgadza, w styczniu podpisywalam druk, ze urzad mnie ubezpiecza,
wic teraz nie wiem ? Mowie jej czekam na oferte od was. Ona nic, z
wielką łaską udało mi się zapisac na kursy szkoleniowe.
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 11:44
      Imho mało profesjonalnie się zachowała.
      A z tym ubezpieczeniem... Podbija Ci przecież kartę wizyt (czy jak to tam się
      zwie) prawda? Nie jest to jednoznaczne z tym, że jesteś ubezpieczona?
      • tulipanowa Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 11:46
        Własnie nie wiem jak to jest z tym ubezpieczeniem. W pazdzierniku
        jak się zapisywalam, to musialam podpisac druk, że będe podpięta
        pod ubezpiecznie męża. W styczniu br. dostalam pismo, że urząd mnie
        bedzie ubezpieczał.
        • mama-maxa Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 13:00
          tak masz rację, bo zmieniła się ustawa bodajże i teraz urząd ma
          obowiązek odprowadzać za ciebie składki zdrowotne. wiem bo się
          świeżo rejestrowałam.
      • matysiaczek.0 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 11:50
        a u nas....pani mi daje ofertę, jak młody miał 5 mies (tuż po zakończeniu macierzyńskiego), ja na to, ze nie biorę, bo nie mam z kim dziecka zostawić, ona: do żłobka dać dziecko, ja: codziennie 40 min autobusem do żłobka mam niemowlę wozic? ona: nie mój problem, każda tak mówi, ze nie ma z kim dziecka zostawic, niańkę wynająć, ja: jak pani mi da ofertę za 2000 na rękę, to wynajmę niańkę, ona: moja oferta jest za 900 na rękę... i jeszcze pyta po co rejestrowalam się, skoro nie biorę ofert, ja bezczelna: bo zasiłek dostaję, temu!
        • tulipanowa Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 11:56
          Dobrze jej powiedziałaś!
          Ja muszę się chyba asertywnością wykazac, bo widzę że robi się nie
          ciekawie.
        • alexandra74 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 13:22
          Rejestrujac sie jako bezrobotny lub poszukujący pracy podpisujesz
          oświadczenie o GOTOWOŚCI DO PODJĘCIA PRACY (art. 2 ust. 1 pkt 2
          ustawy z 20.04.2004 r.o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku
          pracy, Dz.U.z 2008r.nr 69, poz.415 z późn. zm. - poprzez
          bezrobotnego rozumiemy osobę niezatrudnioną i niewykonującą innej
          pracy zarobkowej, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia w pełnym
          wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie lub służbie).
          Jest to podstawa i cel, dla którego osoba sie rejestruje. Nie dla
          zasiłku czy ubezpieczenia, które zresztą powinnas uzyskać z tytułu
          zatrudnienia męża.

          Urzedniczka nie ma prawa narzucac ci pracy w godzinach nocnych w
          sytuacji wychowywania dziecka do lat 4.

          Istnieje natomiast mozliwosc refundacji kosztów opieki nad
          dzieckiem, o ile przepisy ustawy w tym zakreie nie uległy zmianie.

          W sytuacji przedłożenia oferty pracy w godzinach tzw. standardowych,
          czyli gdy wszelkiego rodzaju placówki opiekuńcze pracują - odmowa
          podjęcia zatrudnienia skutkuje pozbawieniem statusu osoby
          bezrobotnej, a tym samym prawa do zasiłku (art. 33 ust. 4 pkt 3 ww
          ustawy).
          • matysiaczek.0 alexandro? 19.03.09, 13:29
            to co byś na moim miejscu zrobiła? nie rejestrowała się? podjęła zatrudnienie za darmo (wypłata moja=wypłata dla niani)? woziła w mrozy i deszcze do żłobka w komunikacji miejskiej 40 min w jedną strone? czekam na propzycje, ja bardzo chętnie podejme zatrudnienie i przestanę obciążać budżet państwa kosztami mego zasiłku dla bezrobotnych smile
            • alexandra74 Re: alexandro? 19.03.09, 13:57
              opisałam ci tylko stan prawny i doskonale Cię rozumiem, ale przepisy
              są niestety jakie są.

              Z tego co pamietam w ub. roku urzędy pracy zdecydowanie zabrały się
              za kontrole osób pobierajacych zasiłki oraz zarejestrowanych "dla
              ubezpieczenia" i gro z nich utraciło status bezrobotnych.

              Jeżeli np bezrobotna kobieta jest z wykształcenia kelnerką. PUP
              zaproponował jej prace w jakiejś tam restauracji a ona na to, że nie
              jest zainteresowana pracą w godzinach od 14 do 22 bo nie ma kto
              dzieciom obiadu po szkole podgrzać. No sorry, ale z wykształceniem
              gastronomicznym to chyba tylko w stołówce szkolnej od 8 do 16 możesz
              się zatrudnić.

              Inny przypadek - facet budowlaniec. Zatrudnili go w Krośnie i
              delegowali do pracy na budowie w okolice Wawy czy Poznania,
              zapewniając zakwaterowanie i codzienny dojazd na budowę. A on, że
              odmawia podjęcia zatrudnienia, bo chce założyc rodzinę i wyjazd poza
              miejsce zamieszkania burzy jego życiowe plany.

              Godziny pracy często wynikają ze specyfiki zawodu i nie ma co miec
              pretensji, że urzednik przedstawia oferte pracy zgodnie z
              kwalifikacjami bezrobotnego, bo taki ma obowiązek.

              A pośrednicy pracy, szkoleniowcy i liderzy klubów pracy też muszą
              się wykazać przed swoimi przełożonymiwink
    • pieskuba Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 11:48
      A zaoferowała, że zapłaci "sąsiadkom" za opiekę nad dzieckiem :o)))?
      • tulipanowa Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 11:54
        Nie,nie oferowała zapłatysmile
        Za to genialnie się chwaliła swoim życiem, że ma dziś 52i sama 3
        dzieci wychowała, że nikt jej nie pomagał a czasy komuny były
        gorsze. No fakt, dziś ma 52 lata i jest stażystą w Pup, ciekawe...
        nie... Ja myślalam że młodych na staż przyjmują.
        • bacha1979 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 12:53
          Nie, nie miała prawa. Normalny urzędnik by się zresztą tak nie zachował. Było
          iść na skargę do szefa, albo chociaż zwrócić uwagę, że ty nie przyszłaś do niej
          po rady.

          No fakt, dziś ma 52 lata i jest stażystą w Pup, ciekawe...
          > nie... Ja myślalam że młodych na staż przyjmują.

          Tu to chyba coś pokręciłaś.
    • mearuless Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 12:10
      powiedz jej ze to nie sa jej prywatne pieniadze i ze jak sie bedzie tak wyniosle
      i niegrzecznie zachowywala to pojdziesz do jej przelozonego i za chwile ona
      bedzie siedziala na twoim mie`jscu....

      ja stanowczo stwierdzam, ze takim nieuprzejmym urzedasom nalezy wskazywac ich
      miejsce!!!

      co za franca!!! nierozumna!!!

      a i zeby nie bylo- ze sie czepiam, ja tez jestem pani urzedassmiletylko taka "do
      rany przyłóz"!!
    • madami Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 12:40
      Jeżeli Twój mąż jest ubezpieczony to jego składa "idzie" również na niepracującą
      żonę i dzieci więc PUP jest Ci niepotrzebny tylko do ubezpieczenia. Mąż powinien
      zgłosić pracodawcy pozostałych członków rodziny, dostajecie legitymacją
      ubezpieczeniową dla członków rodziny ubezpieczonego, którą możesz się posługiwać
      wraz z podbitą legitymacją męża.
    • alabama8 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 12:44
      Matki dziecka do lat 4 nie wolno zatrudniać w systemie zmianowym, na
      noce i takie tam. To wynika z Kodesku Pracy (art. 178). Radzę
      zapoznać urzędniczkę z podstawowym dokumentem który powinna znać na
      pamięć.
    • johana19 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 12:44
      Zachowała się bezczelnie więc olej to, co ona tam sobie gadała. Nie
      jej interes, a jak jeszcze raz się do ciebie w ten sposób odezwie to
      spytaj gdzie możesz znaleźć jej przełożonego (łaski ci nie zrobi, że
      ci powie) i powiedz, że właśnie oto chciałabyś z nim porozmawiać na
      temat pracy jego podwładnych. Co do ubezpieczenia to masz rację. Od
      stycznia tego roku obowiązek ubezpieczenia wszystkich
      zarejestrowanych przejął UP i twój mąż, nawet gdyby chciał,
      to "podpiąć" pod swoje ubezpieczenie cię nie może. Chyba, że się z
      UP wyrejestrujesz, to wówczas tak.

      NASZA LENA i mały
      lipcowy LOKATOR
    • mama-maxa Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 13:02
      franca wredna.
      Ale mnie jeszcze jedna rzecz wkurza w PUP, jak się rejestrowałam,
      musiałm podpisać taka klauzulę, że dziecko nie bedzie przeszkodą w
      podjęciu pracy w pełnym wymiarze godzin itd... no i się zastanawiam,
      czy facetom tez takie coś każą podpisać. Podpisałam, ale szczerze
      mówiąc, dziecko stanowi przeszkodę w podjęciu pracy właśnie np w
      systemie zmianowym, więc gdzie tu sens a gdzie logika.
    • asia_i_p Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 14:05
      Do ukończenia przez dziecko 4 lat miałabyć prawo odmówić pracy
      zmianowej w swoim zakładzie, więc chyba proponowanej pracy też to
      dotyczy.
    • aneta_mil Re: a ile razy można odmówić? 19.03.09, 14:33
      Ja też dopiero co zarejestrowana. Tak się zastanawiam, ile razy można odrzucić
      "ofertę" pracy, bo też mam małe dziecko. Baba niezła, w końcu to ona
      wszechmogąca bo w jej przypadku trudno stracić pracę. Ale to też człowiek, więc
      można zapytać, czy urzędnik nie powinien godnie traktować tych bezrobotnych.
      Jeżeli ona nie zna odpowiedzi, to może wskaże właśnie przełożonego i napisać
      skargę na babola.
      • matysiaczek.0 Re: a ile razy można odmówić? 19.03.09, 14:40
        podpowiem Ci jaki mam szyderczy plan. Jak dostane skierowanie do pracy, to w pierwszej kolejności spróbuję wyperswadować to babie w urzędzie. Jak nic nie wskóram, biorę skierowanie i idę do pracodawcy. Tam opisuję sytuację z dzieckiem...może przecież mi ten pracodawca wpisac na skierowaniu, ze nie spełniam kryteriów, czy coś. Jak i tu nic nie zdziałam, zatrudniam się, na drugi dzień idę do mego pediatry i dostaję zwolnienie lekarskie na dziecko. Mam dwójkę, zawsze coś tam im doskwiera, pociągnę ile się da, a jak nie układ z lekarzem mam - wypisze zwolnienie na piekne oczy me, sami w końcu mnie zwolnią...
        • alexandra74 Re: a ile razy można odmówić? 19.03.09, 15:05
          >Mam dwójkę, zawsze coś t
          > am im doskwiera, pociągnę ile się da, a jak nie układ z lekarzem
          mam - wypisze
          > zwolnienie na piekne oczy me, sami w końcu mnie zwolnią...

          Oj, lewym L4 to sie tutaj nie chwal, mnóstwo oburzonych było na
          nuczycielke, która chciała na 1 dzień planowanej wycieczki wziąćwink
          • matysiaczek.0 Re: a ile razy można odmówić? 19.03.09, 15:08
            tyle razy mnie już oburzenie forum dopadło, ze kolejny raz to już nie wzruszy smile co nas nie zabije to nas wzmocni wink
      • kowalikm Re: a ile razy można odmówić? 19.03.09, 14:52
        Nie wiem jak jest w waszym PUPie, ale u nas (w 50tys mieście) nie słyszałam, aby
        dostał się tam ktoś "z ulicy".
        Grunt to odpowiednie kontakty. Podobnie jeśli chodzi o intratne oferty pracy i
        dobre szkolenia (tak więc miałaś szczęście wink ).
        Gdyby Pani z PUP u nas powiedziała mi, że sama sobie wszystko zawdzięcza to bym
        ją wyśmiała i zapytała kto z jej bliskich ma legitymację partyjną...

        Co do zachowania Pani - mogłaś odreagować u kierownika i powiedzieć co o tym
        myślisz, ale co Ci z tego. A nóż za jakiś czas będzie interesować Cię konkretna
        oferta pracy, a pani urzędnik nie będzie Cię chciała skierować itd.

        No cóż małe (zazwyczaj chorowite) dziecko ciężko połączyć z pracą zawodową. Ja z
        wielkim bólem przez 10 mcy od 5mca życia młodego oddawłam swoją pensję niani.
        Takie życie. Obecnie chodzi do przedszkola i mimo, że częściej choruje jest już
        lżej. Zależy jaką masz sytuację finansową. My przy kredycie na 30 lat nie możemy
        sobie pozwolić na "przestój".
        Poza tym część pracodawców patrzy jednak na to jak długo byłaś "nieczynna"
        zawodowo - nikt nie chce zatrudnić osoby która nie będzie mu pracować: chodzić
        na zwolnienia czy też zajdzie w drugą ciążę.
      • alexandra74 Re: a ile razy można odmówić? 19.03.09, 15:02
        art. 33 ust. 4 pkt 3
        Starosta (...) pozbawia statusu bezrobotnego bezrobotnego, który:
        odmówił bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniej
        pracy lub innej formy pomocy określonej w ustawie lub poddania się
        badaniom lekarskim lub psychologicznym, mającym na celu ustalenie
        zdolności do pracy lub udziału w innej formie pomocy określonej w
        ustawie; pozbawienie statusu bezrobotnego następuje od dnia odmowy
        na okres:
        a) 120 dni w przypadku pierwszej odmowy,
        b) 180 dni w przypadku drugiej odmowy,
        c) 270 dni w przypadku trzeciej i każdej kolejnej odmowy
    • agatracz1978 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 15:18
      Nie miała prawa tak się zachować. ni Pani w PUP ani UM czy Starostwie. Jeżeli
      chodzi o skargę to najlepiej mieć świadka takiej rozmowy i złożyć pisemną
      skargę, bo niestety ale sposób załatwienia skargi w wielu urzędach jest nadal
      wypaczony. Wzywa Cię przełożony lub dyrektor informuje o skardze - ona się
      wypiera i pisze odpowiedź na skargę - koleżanki z pokoju oczywiście też piszą
      raport zarzekając się, że koleżanka była idealna tylko Ty byłaś ordynarna chamska.
    • rita75 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 15:22
      A nie jest tak, ze jezeli odmowisz podjecia pracy- to tracisz status
      bezrobotnego?
      • alexandra74 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 15:26
        wyżej pisałam, że tak. Może zachowanie urzedniczki pozostawiało do
        życzenia ale postępowała zgodnie z przepisami.
        • agatracz1978 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 15:39
          Wiesz, tylko że Pani w PUP sama decyduje jaką ofertę Ci przedstawi i czy
          odnotuje oficjalnie Twoją odmowę lub fakt przedłożenia oferty. Sama rozmowa nic
          jeszcze nie znaczy. Ty musisz podpisać w karcie, że odmawiasz przyjęcia
          skierowania. A Pani nie musi czy jej wcale oficjalnie przedstawiać a jedynie
          może zapytać, pogadać z Tobą. No co innego jak odmawiasz wszystkiego co Ci dają
          ale jeżeli zdarza się raz na jakiś czas i masz uzasadniony powód to można chyba
          być człowiekiem.
    • haidi0111 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 19:24
      Oni ostatnio bardzo ostro poprawiają sobie statystyki. W ubiegłe
      lato miła pani również zaproponowałami mi żebym się wyrejestrowała,
      bo ubezpieczenie mam z okazji męża pracy, ofert w moim zawodzie nie
      ma... Ewentualnie powinnam przynieść zwolnienie. Na dziecko, od
      pediatry. Ja oczy jak 5 złotych. Jak to zwolnienie? Przecież dzieci
      mam zdrowe! No żeby status bezrobotnego utrzymać, żeby nie mieli
      mnie za co wyrzucić smile Dobre, co?
    • niiikaa Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 19.03.09, 23:13
      Jak byłam zarejestrowana w PUP to płacili mi przez 6 miesięcy.
      Dlaczego Tobie nie płacą?

      Nie zdecydowałam się na żadną ofertę od nich - z takich powodów jak Twoje. Nigdy urzędniczki nie był nie miłe. Jak mówiłam dziękuje to wyznaczały kolejny termin wizyty, kilka podpisów i do widzenia.
      • alexandra74 Re: Pup czy urzędniczka może tak się zachowac? 20.03.09, 08:25
        > Jak byłam zarejestrowana w PUP to płacili mi przez 6 miesięcy.
        > Dlaczego Tobie nie płacą?

        Widocznie nie spełnia warunków do nabycia prawa do zasiłku dla
        bezrobotnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka