maurra Re: Do przeciwniczek aborcji 08.04.09, 23:11 jakby to było fajnie gdyby te wszystkie oponentki były moherami od radyja, kurami domowymi ze stadem głodnych dzieci tresowanych do złodziejstwa i rozboju i jakby tak się jeszcze dało jakoś udowodnić te wszystkie insynuowane nieustannie skrobanki, mieszkania wyżebrane w gminie, dziadka złodzieja, teścia z gnijacymi nogami i żeby były histeryczne i fanatycznie broniły i rzucały śpiochami w narodzone bez szkół, z różańcem tylko tu dupa i zonk Odpowiedz Link Zgłoś
renata_i_corka Re: Do przeciwniczek aborcji 09.04.09, 11:25 Obawiam się, że w rzeczywistości jest właśnie tak, albo bardzo podobnie. Tu można napisać o sobie wszystko, weryfikacja niemożliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Do przeciwniczek aborcji 09.04.09, 12:03 renata_i_corka napisała: > Tu można napisać o sobie wszystko, weryfikacja niemożliwa.< No więc i doktor p może sobie pisać że nie żałuje, że nadal uważa, ze dobrze zrobiła, że te skrobanki w żaden sposób nie popsuły jej relacji z mężem, że były dwie a może faktycznie były 3? Może zmyślać, że ma nissana, rodzinę z rodowodem, że wpadła na wakacjach w Puerto Rico, choć może faktycznie stało się to po imieninach teścia, na których ostro popiła a jej "udane" dzieci tak naprawdę ją olewają? Może sobie trzepać z kapelusza szkolne koleżanki z ich wydumanymi historyjkami które już nie wiem w jakim celu tworzy, tak są niewiarygodne. Weryfikacja niemożliwa, zmyślić może cokolwiek. A wy to łykacie jak młode pelikany Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Do przeciwniczek aborcji 09.04.09, 13:06 > A wy to łykacie jak młode pelikany ooooooooo!!! to mi sie podoba moge jako sygnaturke? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 09.04.09, 14:10 Ale czy to cokolwiek zmienia w fakcie, że nie jesteś w stanie stwierdzić co wpływa na stan psychiczny każdego człowieka,więc stawianie pewnych granic jest po prostu śmieszna. Ciekawe skoro wszyscy musimy odczuwać to samo to czemu niektóre dzieciaki wieszają sie bo nie wytrzymują piekła zgotowanego przez rodziców podczas gdy inne brną w to dalej tworząc kolejne patologiczne rodziny. Zgodnie z twoimi poglądami albo wszystkie powinny sie powiesić albo wszyscy brnąć dalej. Dla każdej kobiety inny czynnik będzie tym decydującym o dokonaniu aborcji, jedna będzie w stanie pokochać dziecko pochodzące z gwałtu i nigdy nie zdradzi swojej tajemnicy podczas gdy druga znienawidzi dziecko które zniszczyło jej świat, plany. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 10:11 makurokurosek napisała: podczas gdy druga znienawidzi dziecko które zniszczyło jej > świat, plany. Nie wzięłaś tylko pod uwage jednego - życie nie zawsze układa się tak jak to sobie wyobrażamy i nawet chciane dziecko może zniszczyć plany, wszak zanim staniemy się rodzicami nasze macierzyństwo opiera się na wyobrażeniach i doświadczeniach innych. Nawet bez żadnych komplikacji sytuacja może kobietę przerosnąć( tak chyba było w przypadku tego linku, który gdzieś tu podałaś), a jeszcze trudniej jest kiedy dołączy się choroba dziecka, która "wyszła" dopiero po urodzeniu. Co wtedy proponujesz? Zabić dziecko , oddać do domu dziecka - w końcu jest przeszkodą w wygodnym, lekkim, łatwym i przyjemnym życiu? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 10:37 Czyli tak, jak wcześniej pisałam - sama aborcja i stosunek do niej jest w gruncie rzeczy w tej dyskusji sprawą drugorzędną. Istotna jest postawa wobec życia - czy realizujemy konsekwentnie napisany przez siebie scenariusz, nie dopuszczając żadnych odstępstw, czy wystarcza nam odwagi, pokory i wyobraźni, by zmodyfikować go w razie nieprzewidzianych losowych zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 11:53 Raczej ważne jest to jakie ktoś ma pojęcie o macierzyństwie i związanych z nich trudach, jak również to od kiedy uznajemy że płód staje sie człowiekiem. Jeżeli od chwili poczęcia to tak jak pisałam wcześniej usuwanie wchłoniętego bliźniaka tez jest aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 12:03 Zaręczam Ci, że nie miałam zielonego pojęcia o bycu matką chorego dziecka podobnie, jak każda z matek z tego forum mająca chore dziecko. A życie swoje widziałam jako lekkie , łatwe i przyjemne czyli mąż i dwójka zdrowych synów, satysfakcjonująca praca, kształcenie zawodowe, wyjazdy rodzinne itp. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 16:52 Ale o byciu matka zdrowego dziecka miałaś chyba jakieś blade pojęcie, o tym że przez pierwsze dwa czy trzy miesiące w najlepszym wypadku karmienie jest co dwie godziny, nie ma czasu na sen, nie ma czasu na nic a kiedy dziecko wyrasta z okresu ciągłego karmienia wpada w okres kolki i ciągłego płaczu, gdy ten okres się kończy zaczyna się kolejny czyli raczkowanie i wchodzenie wszędzie tam gdzie dziecko wchodzić nie powinno i tak można ciągnąć dalej. Macierzyństwo to wielka odpowiedzialność, poświęcenie i wyzbycie się egoizmu i trzeba być albo mało dojrzałym albo głupim aby o tym nie wiedzieć, aby liczyć że dziecko to miła słodka zabawka jeżeli ktoś nie potrafi wyzbyć się egoizmu nie powinien decydować się na dziecko. I nie ukrywajmy coraz więcej ludzi nie potrafi sie tego egoizmu wyzbyć, nie potrafi postawić na pierwszym miejscu dziecka, i niestety to dziecko jest traktowane przez wielu jak wymóg do stworzenia obrazka rodziny i niestety ich rola kończy się na stworzeniu tego obrazka. Całkowicie rozumiem,że ktoś decyduje się na aborcję nieplanowanej i niechcianej ciąży ze względu na swoje nie przygotowanie do roli rodzica natomiast kompletnie nie rozumiem rodziców którzy tak jak autorka wątku " nie pokochałam" ( który podałam) jest zaskoczono obowiązkami jakie niesie ze sobą macierzyństwo i jednocześnie jest nim zawiedziona. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 16:55 Stawiam na to że gdyby autorka wątku " nie pokochałam" w obecnej chwili zaliczyła wpadkę dokonałaby aborcji, a takich ludzi jest coraz więcej Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 19:11 No dobrze, ale do czego zmierzają Twoje wywody? Czy wszystkie kobiety mają dokonywać profilaktycznej aborcji na wypadek, gdyby po urodzeniu dziecka okazało się, że nie potrafią "wyzbyć się egoizmu"? Jak to sprawdzić przed urodzeniem? Dziecko autorki wątku, na który się powołujesz, było chciane i planowane, a tu zonk. Większość kobiet źle znosi ciążę i nie jest nią zachwycona - czy to też jest wskazanie do aborcji? Chyba każda kobieta w ciągu 20-30 lat swojego życia miała w otoczeniu jakieś niemowlę i wie, ile to niesie ze sobą obowiązków. Sorry, ale nie mogę się zgodzić z Twoją cierpiętniczą wizją macierzyństwa - dlaczego to ma być jakaś strata i "poświęcenie" (btw. nie cierpię tego słowa), a nie twórczy akt? Chyba jestem szczęśliwym człowiekiem, bo nie dyskutuję z losem, tylko po prostu przyjmuję zadania, jakie przede mną stawia. Nie cierpię np. wszelkich czynności pielęgnacyjnych, a własne dzieci przewijałam, kąpałam i ubierałam przez ładnych parę lat, w ogóle się nie zastanawiając, czy to lubię czy nie. Poza tym macierzyństwo pomogło mi uporządkować życie - zdałam sobie sprawę, jakie rzeczy, z których zrezygnowałam ze względu na dzieci, były dla mnie naprawdę ważne i będę chciała do nich wrócić, a jakie były zwykłymi zapychaczami czasu z braku ambitniejszych zajęć. Nie rozumiem zupełnie u ludzi strachu przed dorosłością i kurczowego trzymania się wiecznej beztroskiej młodości. Nie ma czegoś takiego jak "przygotowanie do roli rodzica" - jak pojawia się dziecko, po prostu się w nią wchodzi i już. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 20:15 Zmierzam do tego, że skoro nie ma jednoznacznego i logicznego określenia kiedy płód staje się człowiekiem, nie ma też jasnej odpowiedzi jak kobieta przyjmie ciąże i zmiany z tym związane to decyzję o aborcji i jej powodach należy zostawić kobiecie, a swoje poglądy zachować dla siebie i wykorzystywać we własnym życiu. " Sorry, ale nie mogę się zgodzić z Twoją cierpiętniczą wizją macierzyństwa - > dlaczego to ma być jakaś strata i "poświęcenie" (btw. nie cierpię tego słowa), > a > nie twórczy akt?" Zawsze końcowi jednego, a początkowi drugiego towarzyszy strata i zysk. To w jaki sposób to odbieramy zależy w dużej mierze jak jesteśmy do tych zmian przygotowani. "Poza tym macierzyństwo pomogło mi uporządkować życie - zdałam sobie > sprawę, jakie rzeczy, z których zrezygnowałam ze względu na dzieci, były dla > mnie naprawdę ważne i będę chciała do nich wrócić, a jakie były zwykłymi > zapychaczami czasu z braku ambitniejszych zajęć. " To, że tobie pomogło nie oznacza że komuś innemu tego życia nie przewróci do góry nogami . wszystko co piszesz, piszesz tylko ze swojej perspektywy nie potrafisz spojrzeć na to oczami innych ludzi, którzy nie zawsze to samo odbierają tak samo. "Nie rozumiem zupełnie u ludzi > strachu przed dorosłością i kurczowego trzymania się wiecznej beztroskiej > młodości. Nie ma czegoś takiego jak "przygotowanie do roli rodzica" - jak > pojawia się dziecko, po prostu się w nią wchodzi i już.' to że nie rozumiesz, nie oznacza że nie ma ludzi bojących się odpowiedzialności i zmian związanych z macierzyństwem. A poza tym co jest złego w trzymaniu się beztroskiej młodości, co jest złego w tym ze ktoś zamiast siedzieć w pieluchach woli skałki, zamiast nocnego karmienia woli nocne zwiedzanie ruin, zamiast płaczu dziecka szum górskich wodospadów. Co jest złego w tym ze nie wszyscy do pięknego obrazka wspaniałej rodziny potrzebują gromadki dzieci. Jak dla mnie nic, dlatego niech każdy sam decyduje co dla niego jest ważne i jak chce przeżyć swoje życie Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 20:38 Makurokurosek nie ma nic złego, że ktoś chce skałek, wodospadów itp, jest tylko jedno "ale". Odpowiedzialny dorosły człowiek, świadomy czego chce a czego nie chce będzie się tak zabezpieczał, żeby nie przytrafiło mu się to czego nie chce. I nie opowiadaj mi bzdur o nieskutecznych środkach antykoncepcyjnych. Ktoś kto nie dopuszcza do siebie myśli o aborcji "jakby co" zabezpieczy się tak, że w ciążę nie zajdzie. I wiem co mówię - mam dwójkę chorych dzieci i ogromne szanse na chore trzecie , gdyby się przytrafiło, ale się nie przytrafia i nie przytrafi. A wiesz dlaczego? Bo zanim dam doopy używam mózgu - przepraszam za określenie, ale już mnie serdecznie mierzą te głupawe dyskusje, w których pomija się odpowiedzialność i myślenie"przed". A co mi "podpowiada" mózg? Podpowiada mi, że nie dam rady zająć się trzecim chorym dzieckiem, a wiem, że nie usunę ciąży, bo nie pozwala mi na to - nie, nie religia - mój system wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:07 jesteś chyba jedyną która uważa, że istnieje 100% antykoncepcja ( pomijając sterylizację ) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:21 Owszem, zadałam sobie trochę trudu, żeby ją dla siebie znaleźć i stosuję ją z powodzeniem od 9 lat. Wiesz jaka jest różnica między nami? A taka, że Ty stosujesz antykoncepcję z przyzwoleniem na skrobankę" jakby co" i usprawiedliwieniem, że nie ma 100% antykoncepcji, ja stosuję antykoncepcję bez ww opcji. To wszystko. Poza tym uważam, że to jest tylko i wyłącznie sprawa konkretnej jednostki. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:31 Raczej ja zdaję sobie sprawę z tego że mogła by zaistnieć sytuacja w której usunęła bym nieplanowaną ciążę, i w obecnej chwili nie jestem w stanie ci powiedzieć co by mnie do aborcji skłoniło. Bo decyzje są zbyt zależne od konkretnych sytuacji i emocji i nie da się ich przewidzieć Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:42 Widzisz, może trzeba życia takiego jak ja mam - wielkiego boom wynikającego ze zderzenia oczekiwań, wyobrażeń z rzeczywistością ("chciałoby się wielkich rzeczy a tu pospolitość skrzeczy"), żeby nie poddawać się emocjom i sytuacjom. No i trzeba mieć męża, partnera, z którym to wszystko jest omówione "do bólu" i który reprezentuje podobny punkt widzenia " na spontaniczność", w naszej sytuacji, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:57 Czyli byłabyś w stanie teraz odpowiedzieć co byś czuła i co byś zrobiła gdyby twój sąsiad gwałcił twoją córkę. Byłabyś w stanie powiedzieć jak byś się zachowała gdybyś spowodowała wypadek w którym zginęło kilkumiesięczne dziecko, albo rodzice zostawiając kilkumiesięczne dziecko. życia nie da się przewidzieć tak jak i naszych reakcji Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 22:05 > wszystko co piszesz, piszesz tylko ze swojej perspektywy nie potrafisz spojrzeć na to oczami innych ludzi, którzy nie zawsze to samo odbierają tak samo. Ty też piszesz tylko z jednej ponurej, cierpiętniczej perspektywy - własnej i cudzej - i nie potrafisz spojrzeć na to oczami ludzi, dla których macierzyństwo jest radością i spełnieniem, nie poświęceniem i pańszczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 22:16 Dlatego każdy powinien sam podejmować decyzję dotyczące jego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
laurie1 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 17:06 makurokurosek napisała: > Dlatego każdy powinien sam podejmować decyzję dotyczące jego życia. W pełni sie z tym zgadzam. "JEGO życia", a nie życia odrębnej istoty ludzkiej jaką jest nienarodzone dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 19:15 jak już wcześniej pisałam nie ma żadnych wyjaśnień kiedy płód staje się dzieckiem. jeżeli od chwili poczęcia to wchłonięty bliźniak jest również człowiekiem, a usunięcie go z ciała żywiciela jest aborcją . Odpowiedz Link Zgłoś
laurie1 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 20:06 makurokurosek napisała: > jak już wcześniej pisałam nie ma żadnych wyjaśnień kiedy płód staje się > dzieckiem. Są. Cytuję dokładnie z podręcznika embriologii: "...powstaje zygota, komórka zawierająca ponownie diploidalną liczbę chromosomów, jak wszystkie somatyczne komórki ustroju. Od tego momentu zaczyna się pierwszy etap rozwoju nowego osobnika." Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 20:36 nowego osobnika, nie człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
laurie1 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 21:03 makurokurosek napisała: > nowego osobnika, nie człowieka Osobnik, czyli organizm, istota żywa. W przypadku ciąży u kobiety tym osobnikiem jest człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
laurie1 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 21:28 Chcę jeszcze tylko dodac, że cytowałam podręcznik "Embriologii ogólnej" przeznaczony dla studentów medycyny i zawierający materiał dotyczący tylko rozwoju człowieka. Ta informacja jest podana we wstępie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 21:32 czy mutant powstały w wyniku wchłonięcia przez bliźniaka jest również człowiekiem, jeżeli tak to dlaczego nie walczy sie o jego życie tylko usuwa jak pasożyta Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 21:45 Bo nie ma potencjału? Płód ludzki bez mózgu i czaszki też jest genetycznie człowiekiem, ale nie ma potencjału i dopuszcza się jego usunięcie. Przykre, ale natura też czasem popełnia błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
laurie1 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 22:09 Powinnaś chyba sama odpowiedziec sobie na to pytanie. Kiedy usuwa się tego wchłoniętego blizniaka? Raczej po porodzie. Czy stanowi on zagrożenie dla życia lub zdrowia brata? Raczej tak. Czy wchłonięty blizniak wtedy żyje? Raczej nie i to najczęściej już od dawna. Oto sytuacja bardziej jednoznaczna - ciąża pozamaciczna. Zarodek żyje i jest to bez wątpienia życie ludzkie. Przerywa się to życie operacyjnie. Czy to rodzaj aborcji? Niewątpliwie tak. Dlaczego się jej dokonuje? Aby ratować życie matki. W przeciwnym razie zginą oboje, matka najprawdopodobniej z powodu krwotoku wewnętrznego. Czy aborcja w takim wypadku jest moralnie naganna? Zdecydowanie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 22:15 Ja sądzę, że autorka postu zna odpowiedzi na te pytania. Uporczywym ich drążeniem stara się zmusić forumowiczki do deklaracji, czy są za bezwzględną ochroną życia poczętego czy za aborcją na życzenie. Wychodzi na to, że najgorsze są takie, które z zasady będąc przeciwne aborcji, dopuszczają ją w skrajnych przypadkach Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 22:37 Brawo odgadłaś moje intencje, albo w coś wierzysz albo nie, nie można wierzyć do połowy. Albo aborcja jest morderstwem w każdym przypadku albo nie jest nim wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 22:53 No brawo makurokurosek, tylko widzisz, ja po przeczytaniu wszystkich postów zdeklarowanych zwolenniczek aborcji wyzywających przeciwniczki od moherów, katoliczek, idiotek itp. nie bardzo wierzę w Twoje intencje, bo gdyby chodziło tylko o to to nie "wycierałybyście gęby" wiarą i przyznawałybyście prawo przeciwniczkom do swobodnego wyrażania swoich opinii, nie przekonywałybyście na siłę ich do swoich racji szanując ich" wiarę w coś", nie uważałybyście za jedynie słuszny swój punkt widzenia. Tak naprawde to macie w "głębokim poważaniu" na ile przeciwniczki w coś wierzą byle w stosownym czasie podpisały stosowny dokument, który być może w przyszłości jeszcze bardziej ułatwi Wam Wasze i tak wygodne życie. Właściwie od wczoraj zastanawiałam się jaką dałabym odpowiedź na pytanie o zgodę na legalizację aborcji. No cóż mnie legalizacja aborcji nie jest do niczego potrzebna, a teraz spróbuj coś wspomnieć o innych kobietach. Wierzę w życie od poczęcia, zadowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 10:30 Nie uważam swój punkt widzenia za jedyny słuszny. Raczej ukazuje niejasności związane z określeniem momentu w którym zapłodniona komórka staje sie człowiekiem, niejasności które mają nie tylko szarzy ludzie ale również kościół jak i nauka. "Tak > naprawde to macie w "głębokim poważaniu" na ile przeciwniczki w coś > wierzą byle w stosownym czasie podpisały stosowny dokument, który > być może w przyszłości jeszcze bardziej ułatwi Wam Wasze i tak > wygodne życie." Każdy ma prawo decydować o własnym życiu, a swoimi poglądami nie powinien zatruwać życia innych. Można poczytać wątki o relacjach synowa - teściowa by przekonać się jak bardzo lubimy gdy ktoś próbuje w nasze życie wpleść swoje poglądy, jak bardzo lubimy gdy ktoś decyduje za nas. "No cóż mnie > legalizacja aborcji nie jest do niczego potrzebna, a teraz spróbuj > coś wspomnieć o innych kobietach. " Cóż mi wiele praw nie jest całkowicie potrzebnych, czy to znaczy że ich nie powinno być. Czy to że ja nie mam ślubu oznacza że jest on wszystkim niepotrzebny ? Czy to że ktoś jest uczciwy i kieruje się w życiu pewnymi zasadami oznacza że nie powinno być kodeksu karnego? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 10:57 Jak zwykle odwracasz kota ogonem. Jesteś niekonsekwentna w swoich postach. To w końcu co mam postępować zgodnie ze swoimi najgłębszymi przekonaniami, moją wiarą czy też mam się wykazać solidarnością jajników? Tylko oszczędź mi pseudofilozoficznych wywodów i odpowiedz na zadane pytanie konkretnie, bez lania wody. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:19 Według mnie każdy powinien w swoim życiu kierować sie swoimi przekonaniami i wiarą jak również powinien szanować prawo pozostałych ludzi do innych przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:22 Napisałaś "albo w coś wierzysz albo nie, nie można wierzyć do połowy. Albo aborcja jest morderstwem w każdym przypadku albo nie jest nim wcale." Gdzie tu jest miejsce dla przekonań innych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:30 To jest konsekwencja, każdy ma prawo do swoich przekonań ale powinien być w nich konsekwentny. No oczywiście możesz przez pół życia mówić że aborcja jest złem , a kiedy sama staniesz przed tym dylematem uznać że jednak w pewnych przypadkach tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:34 Nie odpowiedziałaś na pytanie. Dlaczego zarzucasz mi niekonsekwencję? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:35 > No oczywiście możesz przez pół życia mówić że aborcja jest złem , > a kiedy sama staniesz przed tym dylematem uznać że jednak w pewnych przypadkach tak nie jest. Jest jeszcze inna opcja - mogę mówić, że aborcja jest złem, a jednak sama usunąć ciążę ze słabości i tchórzostwa - i nadal uważać, że aborcja jest złem, a ja poniosłam moralną porażkę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 23:12 albo w coś wierzysz albo nie, nie można wierzyć do połowy To nie jest kwestia wiary, tylko ustalenia reguły i dopuszczenia wyjątków - pojęcia raczej z dziedziny filozofii i prawa, nie teologii. Bardzo dobry był przykład z ciążą pozamaciczną - jeżeli jedno życie nie ma szans na przetrwanie, a zagraża drugiemu, wiara nic tu nie pomoże, potrzebne jest działanie. I dziwnie brzmi, gdy ratowanie życia próbuje się nazywać "morderstwem". Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 23:18 Dokładnie echtom, a dla mnie dodatkowo to kwestia indywidualnych zasad opartych o uznawane wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 10:15 "a dla mnie dodatkowo to kwestia indywidualnych > zasad opartych o uznawane wartości. " Ciekawa jestem czemu w takim razie tak krytykujesz osoby popierające prawo do aborcji wszak one też dokonują wyboru na podstawie uznawanych przez siebie wartościach. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:09 Makurokurosek masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem czy już się tak zagalopowałaś, że przestałaś myśleć? Nie raz pisałam, że dla mnie życie jest wartością samo w sobie na każdym jego etapie i JA nie usunęłabym ciąży, ale co robią inne kobiety to zwisa mi jak kilo kitu. Zrozumiałaś? Jedynie jak mam do czynienia z takim fanatyczkami, które mają w doopie uczucia innych, ich wiarę i poglądy nóż mi się w kieszeni otwiera i mam zamiar zrobić na przekór. Wypisujesz głupoty, może nie od początku, ale od jakiegoś czas na pewno. Kiedy ja i inne forumki piszemy, że dla nas aborcja jest złem, ale...dopuszczamy taką możliwość w wybranych przypadkach Ty zarzucasz nam niekosekwencję, bo nie można w coś wierzyć w połowie. A kiedy jasno i wyraźnie napisałam Ci w poprzednim poście co o tym myślę zamiast to uszanować zaatakowałaś mnie. Zdecyduj się dziewczyno o co Ci chodzi a potem to napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:24 Dyskusja nie toczy sie o nasze indywidualne podejście do aborcji ale o prawo do aborcji, o prawo do podejmowania decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:31 Ja nie odbieram nikomu prawa do podejmowania decyzji (przecież nie doniosę na autorkę wątku do prokuratury), tylko zgodnie z ideą forum subiektywnie oceniam takie lub inne ludzkie decyzje. Tak bronisz prawa do podejmowania decyzji - zapomniałaś już, jak jechałaś po azile.oli za to, że zdecydowała się donosić ciążę, ryzykując życiem i osieroceniem starszego dziecka? Przynajmniej bądź konsekwentna. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 12:33 raczej, owszem w ostry sposób, pokazałam że wszystko może być subiektywne, można grać bohatera gdy wszystko kończy sie dobrze, ale gdy jest inaczej, cała sprawa staje w zupełnie innym świetle, bohaterstwo przestaje być bohaterstwem a staje się nieodpowiedzialnością. Azali najzwyczajniej utarłam nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 09:58 Ja nie uważam, że utarlaś mi nosa. Mam przy sobie to dziecko i to mi starczy za wszelkie komentarze. Po prostu uważam, że należy ponosić konsekwencje swoich poczynań i tyle. Ja nie wartościuję życia na bardziej lub mniej ważne, zwłaszcza, gdy jedno, to moje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 12:20 mam przynajmniej nadzieję, ze choć przez chwilę przeanalizowałaś to co napisałam. Chciałabym jeszcze abyś przemyślała słowa które padły w tym wątku, któraś z kobiet atakująca autorkę zauważyła że w wielu przypadkach partner zgadza sie na podjętą przez kobietę decyzję ale po fakcie nie potrafi się z nią pogodzić. To stwierdzenie odnosi się do każdej sytuacjach w której nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z konsekwencjami podjętej decyzji, zarówno aborcji jak i śmierci matki pozostawiającej roczne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:33 No to jedyne pytanie jakie Ty i inne zwolenniczki aborcji powinnyście zadać przeciwniczkom, zamiast nas obrażać, powinno brzmieć - czy mimo osobistych przekonań, zasad, wyznawanych wartości byłabyś w stanie podpisać zgodę na legalizację aborcji w Polsce, mając na uwadze kobiecą część społeczeństwa tego kraju? Wszystko w temacie. Jeszcze nie słyszałam, żeby komuś udało się przekonać innych do swoich idei zaczynając od udowodnienia im jacy są głupi, bo myślą inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 12:36 Nigdzie nie napisałam że ktoś jest głupi w swoich przekonaniach, we wszystkich swoich wypowiedziach starałam sie jedynie pokazać że jest to temat w którym nie ma prostych odpowiedzi, prostych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 13:19 Nie miałam Ciebie na myśli, tylko Protozę. To jej buta była jedynym powodem dla którego wtrąciłam swoje trzy grosze do dyskusji. Sam temat był już wałkowany na forum do zanudzenia i bez większewgo efektu. Myślę, że zdecydowana większość z nas ma już go przemyślany i szczerze wątpię, żeby argument - usuwam dla własnej wygody - był tym koronnym, który kogoś przekona za aborcją. Ale Protozoa napisała coś jeszcze i nie wiem czy ktoś zwrócił na to uwagę w całym tym zamieszaniu, a mianowicie , że teraz zamiast jednej stosują dwie metody zapobiegania niepożądanej ciąży . Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 10:33 a jakie wyjaśnienie znajdziesz dla pozwolenie na przerwania ciąży wynikającej z gwałtu, lub usunięcia płodu z wadami genetycznymi. W tych przypadkach przecież nie ma konieczności ratowania życia matki Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 11:17 Usunięcie płodu z ciężkimi wadami genetycznymi uzasadnia brak potencjału - przy czym, uwaga, nie jestem za obligatoryjnym usuwaniem, bo rodzice mają prawo zdecydować inaczej - np. donosić dziecko bez mózgu i czaszki, a po jego naturalnej śmierci oddać narządy do transplantacji. Tak czy inaczej jest to wybór z gatunku heroicznych, a powtórzę jeszcze raz, że nie można wymagać od ludzi heroizmu, tylko zwykłej przyzwoitości. Przerwanie ciąży wynikającej z gwałtu spośród tych 3 przypadków budzi moje największe moralne wątpliwości, ale nie zetknęłam się z taką sytuacją, więc wypowiadam się ostrożnie. Sama prawdopodobnie bym nie usunęła. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 22:59 autorka poprostu szuka jakiegoś rodzaju akceptacji swojego czynu,gdy by tak nie było to zwyczajnie by ot tak sobie o tym nie pisała,szuka zrozumienia,ale czy zrozumiec to można?niewiem,każdy sam odpowiada za swoje życie i jakie podejmuje wnim decyzje,natomiast to co pisze autrka wątku to poniekąd wołanie o wybaczenia i w dużej mierze oszukiwanie samej siebie,że nic się nie stało a tak naprawde pewnie codziennie żałuje tego co zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 12:55 To ja jestem najgorsza, jak to bylo "fundementalistka"? dla mnie aborcja to poprostu porazka i nie dlatego ze zarodek to czlowiek ( uparcie przypominam ze nawet KK tak nie twierdzi) ale dlatego ze uwazam ze aborcja jest zlem psychicznym i fizycznym dla kobiety. KOBIETA : taki podgatunek czlowieka jak sadze po niektorych tu wpisach. Porazka poniewaz tak naprawde stawia kobiete przed faktem dokonanym i jakikolwiek wybor urodzenie (i meczenie sie z niechcianym dzieckiem) lub aborcja bedzie za nia sie ciagnelo. Lepiej zapobiegac. Niestety zdaje sobie sprawe, ze sa przypadki kiedy aborcja byc musi i powinna byc wtedy legalna i bezpieczna. Kobieta powinna miec wtedy pomoc psychologiczna itp itd. Przypadek protoza wg mnie nie kwalifikuje sie do takiego "muszenia", ale to ostatecznie nie moje zycie. Sama nie skazalabym sie na skrobanke dla wyjazdu zagranice, szkoly jezykowej dla dzieci czy tez innej bzdury. Rozumiem jej przerazenie i smiesza mnie pelne zachwytu teksty o "nowych rozowych bobaskach". Ciaza niekoniecznie musi dobrze sie skonczyc a przybycie na swiat chorego dziecka mogloby rzeczywiscie mocno zmienic dotychczasowy tryb zycia autorki. Tak jestem w stanie zrozumiec pustke zycia protozoa, gdzie wazne jest ubranie dzieci (byle nie z lumpeksu), szkoly jezykowe, samochod, zagraniczne wczasy i "statut" lekarza (ktory zreszta podkopuje opowiadajac takie farmazony na tym forum). Tylko niech mi nie wmawia jaka jest dzielna, odwazna i wie czego chce i decyduje o swoim zyciu. Niech mi nie wmawia ze wszyscy dookola sie skrobia. Poddala sie aborcji poniewaz wydawalo jej sie ze ma najwspanialsze pod sloncem zycie. Moze to i lepiej. Tak duzo niekochanych dzieci i emocjonalnych kalek jest dookola... Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 12.04.09, 22:33 Kiedy usuwa się tego > wchłoniętego blizniaka? Nie zawsze, wszystko zleży od tego w którym momencie zauważa sie zaistniałą sytuacje, można ten zabieg wykonać jeszcze w trakcie trwania ciąży. Był przypadek gdy jedno z bliźniąt połączyło się pępowiną z drugim bliźniakiem pasożytując na nim, wykonano zabieg odcięcia pępowiny. Po drugie dzielisz ludzi na gorszych i lepszych, tych których życia można pozbawić i tych których życie należy ratować, Jeżeli pasożytujący bliźniak jest człowiekiem to należy walczyć o zycie obydwu a nie wywyższać życie jednego. Uznajesz że każdy zagnieżdżony zarodek to człowiek ale tylko zdrowy człowiek ma szanse na życie bo tego z wadami genetycznymi można bez skrupułów życia pozbawić. Jeżeli święcie wierzysz w człowieczeństwo zarodka to walcz o każdy zarodek,a nie tylko ten wybrany ten który nie powstał z gwałtu, czy nie posiada wad genetycznych. Proponuję również założyć filtr w oczyszczalniach ścieków do wyłapywania zarodków tych których nieświadomie się pozbywamy, wszak to ludzie należy im się godny pogrzeb oczywiście z ostatnim namaszczeniem . Ups przepraszam kościół tak walczący o prawo do życia każdego człowieka od poczęcia zapomniał że w wypadku poronienia ginie człowiek a nie zlepek komórek i nie przygotował się na tą ewentualność. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 20:53 makurokurosek napisała: > Ale o byciu matka zdrowego dziecka miałaś chyba jakieś blade pojęcie Owszem, takie przerażające wizje jak Twoja roztaczały przede mną koleżanki w pracy, kiedy byłam w ciąży. I wiesz co - myliły się one i Ty - moje dziecko od drugiego miesiąca przesypiało całe noce, żadnych kolek, żadnych problemów, a ja po macierzyńskim wróciłam do pracy. Dlaczego o takiej stronie macierzyństwa nic nie piszesz, dlaczego ciągle tylko "pot, barchan, łzy"? Wiesz co , szczerze Ci współczuję, musisz żyć w jakimś traumatycznym środowisku, bo gdybyś żyła w innym to zauważyłabyś, że WIĘKSZOŚĆ ludzi to średnia krajowa czyli ludzie odpowiedzialni, którzy dla swoich dzieci robią co mogą, przynajmniej we własnym mniemaniu i byliby święcie oburzeni gdyby im ktoś zarzucił te wszystkie "patologie", które tak skrzętnie wymieniacie. Owszem z jednej strony średniej krajowej są tacy, jak Ty, dla których dziecko to jedna wielka przegrana, ale z drugiej strony są tacy, dla których dziecko to sens życia(żeby było jasne - nie ja, ja plasuję się w średniej krajowej). I nie rozumiem Twojego zakoczenia ani zrozumienia - wszak chodzi o to samo, o wyobrażenie. Ci, którzy decydują się na aborcję wyobrażają sobie, jakim kamieniem u nogi będzie dla nich to dziecko. Ci, którzy reagują podobnie , jak autorka wspomnianego wątku wyobrażają sobie, że dziecko doda im skrzydeł. Oba obrazy niekoniecznie muszą mieć wiele wspólnego z rzeczywistością, z tą tylko różnicą, że na autorce wątku możesz wieszać psy, bo urodziła. Tym, którzy dokonali aborcji nie możemy powiedzieć"a nie mówiłam", bo nigdy nie dowiemy się ani oni, ani tym bardziej my , jakby było gdyby dziecko pojawiło się na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:27 Nigdzie nie napisałam że dziecko dla mnie to przegrana, napisałam że tak je odbierałam w ciąży natomiast po porodzie stało się dla mnie najważniejsze. Tosia również była bardzo spokojnym dzieckiem, co nie oznacza że wszystkie dzieci takie są. Gdybym oceniała wszystkie matki przez pryzmat moich doświadczeń sporą ich część musiałabym nazwać rozhisteryzowanymi, niedojrzałymi kobietami, niepotrafiącymi zająć się własnymi dziećmi. Czy tak jest naprawdę, wątpię. "Wiesz co , szczerze Ci > współczuję, musisz żyć w jakimś traumatycznym środowisku, bo gdybyś > żyła w innym to zauważyłabyś, że WIĘKSZOŚĆ ludzi to średnia krajowa > czyli ludzie odpowiedzialni, którzy dla swoich dzieci robią co mogą, " Dlatego że widzę i tych odpowiedzialnych i tych dla których dziecko to kula u nogi. Dlatego że widzę iż nie każdy chuligan to pozbawiony uczuć wytwór tak zwanej patologii ( często gorszą patologię można spotkać w tak zwanych dobrych domach). " Ci, którzy decydują się na aborcję wyobrażają sobie, jakim kamieniem > u nogi będzie dla nich to dziecko. Ci, którzy reagują podobnie , jak > autorka wspomnianego wątku wyobrażają sobie, że dziecko doda im > skrzydeł. Oba obrazy niekoniecznie muszą mieć wiele wspólnego z > rzeczywistością. " Dlatego każdy ma prawo do dokonywania wyborów, bo wybór podejmujesz pod wpływem obecnych emocji, na obecne warunki, z obecną twoja wiedzą. Jeżeli sama nie wiesz jak dana sytuacja wpłynie na ciebie, jak na nią zareagujesz to skąd u ciebie ta pewność jak zareagować powinni inni. "Tym, którzy dokonali aborcji nie możemy > powiedzieć"a nie mówiłam", bo nigdy nie dowiemy się ani oni, ani tym > bardziej my , jakby było gdyby dziecko pojawiło się na świecie." tak samo jak i nie wiesz jak by wyglądała sytuacja gdyby dziecko pojawiło się na świecie. Tu nie chodzi o pouczające i przemądrzałe " a nie mówiłem " tu chodzi o konkretne osoby, osoby z krwi i kości. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:35 Makurokurosek kończę, bo możemy tak przerzucać piłeczkę w nieskończoność. Na pewno w jednym jesteśmy zgodne - to sprawa tylko i wyłacznie danej kobiety, jej wyboru i nic nikomu do tego, a reszta....jest milczeniem. Wesołych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
laurie1 Re: Do przeciwniczek aborcji 09.04.09, 14:51 "że te skrobanki w żaden sposób nie popsuły jej relacji z mężem" Tu przypomina mi sie pewien artykul prof. Lwa-Starowicza. Pan profesor odpowiadal na list kobiety, ktora skarzyla sie na obojetnosc meza i znaczne ochlodzenie wzajemnych relacji od czasu dokonanej aborcji. Maz zgodzil sie na zabieg, ale potem cos zaczelo sie psuc w ich zwiazku. Swoje porady prof. zakonczyl stwierdzeniem, ze niestety zdaza sie tak dosyc czesto, poniewaz nie jestesmy w stanie przewidziec wszystkich swoich reakcji mimo wczesniejszych deklaracji. Pamietam ostatnie zdanie artykulu:"Bo Eros i Thanatos nie chodza ze soba w parze. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 09.04.09, 13:00 Ech, wy biedne zaklinaczki czarno-białej rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Do przeciwniczek aborcji 10.04.09, 09:36 Przeczytałam wszystkie posty. Od razu przyznam się że jestem przeciwniczką usuwania dziecka w wieku płodowym – tak dla mnie to jest dziecko od samego początku – piszę dla mnie dla innych co poniektórych nie… A też zaliczyłam wpadkę i jak teraz patrzę na tę wpadkę po prostu nie wyobrażam sobie aby mogło jej nie być. Kocham ją niezmiernie. Tak to prawda chwilowo jest mniej pieniędzy, chwilowo nie mam na drogie kosmetyki, ale mam to gdzieś – ważne jest co innego miłość, szacunek do życia, zdrowie moich dzieci i inne… A ja po prostu nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji gdzie usuwam dziecko tylko dlatego, że będzie mi przeszkadzać w moim życiu. W ogóle co to znaczy przeszkadzać? Że trochę mi popłacze, że trochę obniży mi warunki życiowe, ale w zamian mam tyle miłości… Po prostu nie wierzę, ze ktoś taki istnieje naprawdę jak autorka wątku… Rozumiem natomiast kobiety, które naprawdę mają trudną sytuację życiową – typu gwałt. Nie rozumiem kobiet usuwające ciążę bo tak. To zupełny brak odpowiedzialności za drugie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Do przeciwniczek aborcji 10.04.09, 12:45 protozoa napisała: > Nie żałuje tej decyzji, była ona nasza, wspólna, po rozważeniu wszystkich za i > przeciw. Zgadzam się, decyzja powinna być podjęta przez kobietę, bez jakiegokolwiek nacisku na tak lub nie z "zewnątrz". W GB rozmawia się najpierw z psychologiem i czasem kobieta rezygnuje z wcześniej podjętej decyzji o aborcji. W Polsce bywa tak, że kobiety wpadają w panikę, są naciskane przez rodzinę, robią to z musu i potem przeżywają dramaty. Konkluzja: (IMO) gdyby aborcja w Polsce była legalna (ale np. płatna itd.), kobiety miałyby zapewnioną min.rozmowę z psychologiem - byłoby znacznie mniej aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 14:05 załapałam sie na 1000-czny post?? jestem i będę przeciwniczką aborcji ze względu na moje osobiste przeżycia rzecz jasna. Nie wiedziałam przedtem, jak to boli. No i ta decyzja podjęta własciwie nie przeze mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 20:53 Ilość postów świadczy o tym jaki to wazny temat. Internautki z grubsza mozna podzielić na kilka grup: normalne, które przyjmują, ze aborcja była, jest i będzie, a o niej decyduje kobieta/partnerzy po rozważeniu swoich racji. Fundamentalistki - morderstwo i koniec. Kobieta nie ma prawa do własnego życia i decydowania o nim, bo jest po to, żeby rodzic i wychowywać. Nic innego sie nie liczy. Dość ciekawa grupa - tak, ale. przy czym to "ale" jest ustalene przez nie. Gwałt - tak, ale niechęć posiadania dziecka już nie. Życie jednak nie jest jednoznaczne i tak może się zdarzyć, że dzisuiejsze fundamentalistki bedą szukały ginekologa "wywołującego miesiączki", a niezdecydowane dojdą do wniosku, że może jednak niekoniecznie chca posiadać 3-4-5 dziecko i nieco zmienia pogląd na życie i aborcię. P.S. W dzisiejszych Faktach był reportaż o rodzinie z 15 (sic!) dzieci. Bieda, nędza i wyciąganie ręki do każdego: gminy, sołtysa, dobrych ludzi. Matka rodząc kolejne dzieci nie martwiła sie o ich byt, bo jakoś to będzie. Czy wykazała się odpowiedzialnością? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 20:58 A kolejna grupa - tak jak ja jest za używaniem mózgu "przed" , a nie po fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:34 Musisz być bardzo przewidywalna osobą skoro twoje decyzję nie sa zależne ani od emocji ani od sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 21:38 Owszem, jeżeli przewidywalność polega na tym, że mam pewne sprawy przemyślane do bólu i wiem czego chcę a czego nie i jaki mam system wartości, a przy tym wszystkim mój mąż doszedł do podobnych wniosków to jestem przewidywalna jak jasna ch....a Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle76 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 22:26 Joanna piszesz bzdury jak nie wiem, nie jesteś w stanie przewidziec co Cie w życiu spotka i jak sie zachowasz, mozesz sobie co najwyzej planować a nie przewidywac. Ja mam 3 dzieci, wszystkie zaplanowane, sa dla mnie wszystkim, ale nie ma szans na 4 dziecko, powodów jest mnóstwo i nie urodziłabym kolejnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 11.04.09, 22:33 No tak ,zapomniałam, że Ty mnie znasz lepiej niż ja samą siebie. Zadałaś sobie chociaż trud poszukania i przeczytania skąd się wzięły te bzdury czy jesteś kolejną wszystkowiedzącą? I nie piszemy w tym wątku o wszystkich nieszczęściach tego świata tylko o nieplanowanej ciąży - gdybyś nie doczytała. Odpowiedz Link Zgłoś
courteney Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 21:24 Kobieta pełnoletnia, koło 40, ma prawo decydować o sobie. To jest niekwestionowane prawo każdego obywatela, który ukończył 18 lat. Ale są również zasady moralne- nie nazwę dorosłym człowieka, który ucieka od konsekwencji. Wstrętna jest dla mnie sytuacja gdy ktoś zniszczy komuś odtwarzacz CD i nie odkupi, tylko urwie kontakt. Ale założycielka wątku zrobiła najgorszą rzecz ze wszystkich, to jest najcięższy przypadek nieumiejętności wzięcia na siebie konsekwencji własnego postępowania. Twojej wpadki, protozoa, nie nazywam głupotą ani nieostrożnością. Zabezpieczyłaś się jak mogłaś ale zawiodło. Tylko dlaczego po fakcie zachowałaś się w ten sposób? Dlaczego uciekłaś od konsekwencji? Odpowiedz mi na to. W momencie zajścia w ciążę powstaje zygota (ukochane ominięcie nazwy "dziecko" lub "człowiek" przez zwolenniczki aborcji; nigdy nie nazwą zygoty człowiekiem), czyli żywy organizm. Dowód- zacytuję wikipedię: "Zygota — komórka powstała w wyniku zapłodnienia". Komórka to organizm żywy, prawda? Potem z jednej komórki robią się dwie, cztery itd. ale czy to nie jest dowód na to, że ta komórka żyje? Zatem w momencie, gdy następuje przerwanie ciąży, to jest to zabicie tego organizmu, prawda? Dla Ciebie ten organizm to nie człowiek? Udowodnij mi to. W którym miesiącu ciąży albo roku życia ta zygota staje się człowiekiem? Może jak kończy 9 miesięcy? Cyk, puff i nagle staje się człowiekiem. Ale powiem Ci, że niezależnie czy nazwiesz ten organizm człowiekiem, czy zygotą, czy płodem, ono żyje. Ma puls, bije mu serduszko, wykształcają mu się kolejne narządy. Przerwanie ciąży to morderstwo, zabijasz ten organizm. Możesz z tym dyskutować ale używaj rzeczowych argumentów. Jest dla mnie niesamowicie przykre czytać wpis osoby dumnej z tego, że odebrała komuś prawo do życia. Że nie dała nawet szansy by jej dziecko powiedziało pierwsze słowo, zrobiło pierwszy krok... Nie miałaś prawa zabijać niechcianego dziecka. Zrobiłaś to nielegalnie. Gdybyś umiała ponosić konsekwencję za SWOJE zachowanie to donosiłabyś tę ciążę a potem zrzekła się praw rodzicielskich. To dziecko od razu znalazłoby dom zastępczy, kochające pary czekają w długiej kolejce. Skoro Twoje dzieci są już pełnoletnie a podczas aborcji były małymi dziećmi to pewnie teraz Twoje umarłe dziecko miałoby jakieś 14 lat. Mogłoby zaznać dużo miłości u rodziny zastępczej, mogłabyś je nawet odwiedzić i zobaczyć, jak się rozwija. I powiedz mi, jaka różnica, czy zabijesz 14-letnie dziecko, podejdziesz z pistoletem do sześciolatka czy zabijesz dziecko w brzuchu matki? Takie zabójstwo to oznaka tchórzostwa, mordujesz z zimną krwią bezbronną istotę. Ona nie miała szans, by się obronić. A Ty po tym wszystkim się jeszcze chwalisz. Zauważ, że nie powołuję się na Boga. Ale na prawo do życia i na moralne zasady, które są uniwersalne- dotyczą wierzących i niewierzących. Życzę Ci z całego serca byś któregoś dnia usiadła i wyobraziła sobie swoje zamordowane dziecko, pomyślała, jakby teraz wyglądało. A potem uświadomiła sobie, że odebrałaś mu prawo do życia. I nie mówię tego złośliwie, że najgorszą karą dla Ciebie byłoby uświadomienie sobie swojego czynu. Cynizm i ironia wtedy nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 22:17 Podpisuję się w 100%! Ale mam obawy, że do autorki wątku i tak nic nie dotrze... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 22:42 A ja Ci zycze z calego serca, byś usiadla i pomyslala, jaka szczęśliwa jesteś, ze z wyroku Boga czy losu nie znalazlaś sie nigdy w sytuacji, kiedy aborcja wydawalaby Ci sie jedynym wyjsciem. Żebys rozważyla znaczenie słów "przypadek", "zasługa", "bezsilnosc" i "pycha". Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 22:46 Myślisz, że Protozoa rozważyła słowa "pycha" i "bezsilność"? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 22:56 Traktuje wątek jako okazje do namyslu nad aborcją, a nie linczu na Protazoi. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 23:08 > Traktuje wątek jako okazje do namyslu nad aborcją, Jak dla mnie to autorka wątku ma w pogardzie wszystkie kobiety, które nie zrobiłyby aborcji w razie wpadki, twierdząc przy okazji, że w ten sposób zabierają dostatek już istniejącym dzieciom. Ja niestety odczytuję to tak: wpadniesz i nie zrobisz aborcji - jesteś niedouczoną, biedną ćwierćinteligentką pochodzącą z ludu, która odejmuje od ust swoim starszym dzieciom. Uważasz, że to jest postawa osoby otwartej na dyskusję? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 23:25 Ja jej wypowiedzi tak ostro nie odczytuje. No i nie jest ona jedyną osoba biorącą udzial w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:19 Każdy widzi to co chce widzieć. Podobnie jak nangaparbat3 odbieram ten wątek jak wątek do namysłu, do spojrzenia na sprawę z innej strony, przeanalizowania i zastanowienia się nad racjami drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
renata_i_corka Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 11:37 Nie. Protozoa i kilka innych usiłuje pokazać także inny punkt widzenia. To, ze kobieta może NIE CHCIEĆ mieć więcej dzieci i nie muszą być to sytuacje drastyczne typu gwałt, bieda czy ciężka choroba. Jeśli ktoś wpadnie i nie zrobi aborcji to nie musi być ćwierćinteligentem. Może podjąć taką decyzję i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 23:13 Mnie też nie chodzi o lincz na Protozoi, tylko nie wmawiaj mi, że autorki postów poprzedzających Twój ww. słów nie mają przemyślanych, a Protozoa ma. A jeżeli twierdzisz, że ma to zacytuj mi te posty, w których jest coś o pokorze i bezsilności. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 23:29 Nie zwracalam sie w tym poscie do Protozoi, tylko do tych, ktore chelpia sie, ze nigdy aborcji nie dokonały. Jest sie z czego cieszyc, ale nie ma sie czym chełpic. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 23:35 Ależ ja Cię dobrze zrozumiałamza pierwszym razem. I dlatego zareagowałam. Bo, owszem jest się z czego cieszyć, ale nie ma czym chełpić, ale w przypadku autorki wątku należałoby powiedzieć nie ma się czym chełpić, należy przyjąć z pokorą - zauważyłaś coś takiego w którymś jej poście? Z bezsilnością też się nie zgodzę. Bezsilna to jest kobieta, która rodzi 10 dziecko, bo ma głupiego jurnego chłopa i brak kasy na życie, o środkach antykoncepcyjnych i skrobance nie wspomnę. Protozoa ma kolegów ginekologów i kase na zabieg w szpitalu w Niemczech. I powiem Ci dla tej umęczonej kobieciny jestem w stanie podpisac zgodę na legalizację aborcji. Ten obrazek do mnie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:28 Dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że przemawiają do ciebie tylko obrazki tak drastyczne jak znęcający sie nad rodziną czub, który oprócz chlania potrafi tylko zapładniać, chore dziecko, umierająca kobieta. Istniej wiele dramatów tak cichych że wręcz niezauważalnych dla otoczenia co nie znaczy że nie istotnych dla bohaterów. Czy tylko patologia ma prawo do cierpienia, rozterek, zawalenia świata. czy tylko patologia ma prawo do nieradzenia sobie z problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:36 Makurokurosek jestem w szoku, przez 800 postów wywlekałaś wszystkie patologie tego świata, a teraz nie potrafisz zrozumieć. Nie rozśmieszaj mnie. Ja już swoje zdanie na temat mojego stosunku do aborcji wyraziłam, dosyć dobitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:10 Nie wywlekałam patologi, we wszystkich moich wypowiedziach jest tylko stwierdzenie że kobieta ma prawo do decydowania o sobie niezależnie czy jest młoda, stara, bogata czy biedna . Jedyną patologię jaka pokazałam to wchłoniecie jednego z bliźniąt. Odpowiedz Link Zgłoś
renata_i_corka Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 11:40 Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Dlaczego kobieta umęczona ma mieć inne prawa niż ta, która umęczoną z własnej woli być nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:03 Sądzisz, że na aborcję decydują się tylko bezduszne pozbawione uczuć kobiety ? Sądzisz że dla nich ta decyzja jest tak prosta, łatwa i przyjemna ? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:13 Makurokurosek trzymajmy się może wątku i matki założycielki. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:31 dla mnie ten wątek jest wątkiem problematycznym, a nie personalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:39 Personalny jest latwiejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 00:39 Doprawdy? To chyba tylko wtedy gdy chodzi o zwolenniczki aborcji, przeciwniczek amnestia nie obowiązuje, przynajmniej ja nie zauważyłam.Ciągle im się coś zarzuca od głupoty po pychę. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:13 jedyne co ja im zarzucam to ewentualnie niekonsekwencje, dzielę człowieka na gorszego i lepszego, tego którego życia mogę pozbawić i tego którego życia nie wolno pozbawić. Odpowiedz Link Zgłoś
renata_i_corka Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 11:34 Wątek nie jest o tym jaka jest protozoa, ale o aborcji. A to coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 12:57 Więc nie jest też o tym jakie są przeciwniczki aborcji, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:59 > A ja Ci zycze z calego serca, byś usiadla i pomyslala, jaka szczęśliwa jesteś, ze z wyroku Boga czy losu nie znalazlaś sie nigdy w sytuacji, kiedy aborcja wydawalaby Ci sie jedynym wyjsciem. Ja się znalazłam i wiem, co piszę. Gdyby wątek założyła kobieta, która usunęła ciążę z gwałtu lub ze względu na ciężkie uszkodzenie płodu, nie odezwałabym się przez szacunek dla dramatu, jakiego sama nie doświadczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Echtom 14.04.09, 09:05 zapewniam Cie, że liczba dramatow, jakich nie doświadczylaś, jest nieskończona. To że Ty potrafisz wyobrazic sobie tylko gwalt i chorobe nie znaczy, że innych nie ma. I miara każdego z nich tez jest inna, bo komu innemu przypada w udziale. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Echtom 14.04.09, 09:08 Dziękuję za pouczenie. "Dramat" autorki wątku potrafię sobie wyobrazić doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Do przeciwniczek aborcji 13.04.09, 23:42 courteney napisała: (i mnie wkurzyla) > W momencie zajścia w ciążę powstaje zygota (ukochane ominięcie nazwy "dziecko" a moze " w momencie zajscia w ciaze powstaje rozkladajacy sie trup (bo prolifowcy widza tylko slodkie bobaski a przeciez wszyscy w koncu gnijemy. > czyli żywy organizm. Dowód- zacytuję wikipedię: Wikipedia dowodem na nic nie jest, zmien zrodla wiedzy... > czyli żywy organizm. czy to cytat z wikipedii? bo jezeli tak to jest on bledny: zygota NIE jest zywym organizmem. > "Zygota — komórka powstała w wyniku zapłodnienia". Komórka to organizm żywy,prawda? nieprawda, zygota NIE jest ORGANIZMEM, zygota jest zywa owszem, w takim sensie Twoj uciety palec jest zywy ... > dowód na to, że ta komórka żyje? oczywiscie KOMORKA zyje, KAZDA komorka bloastocysty, moruli zyje, kazda zyje ODREBNIE z kazdej potencjalnie moglby sie narodzic nowy czlowiek. Wlasnie dlatego ze komorka to nie nowy organizm. > Zatem w momencie, gdy następuje przerwanie ciąży, to jest to zabicie tego > organizmu, prawda? aborcja nie dotyczy zygoty... ogolnie groch z kapusta, mylisz pojecia tak bardzo chcesz udowodnic swoja teze Odpowiedz Link Zgłoś
courteney Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:50 aurita napisała: > courteney napisała: (i mnie wkurzyla) Zawsze Cię wkurza jak ktoś ma inne zdanie? > a moze " w momencie zajscia w ciaze powstaje rozkladajacy sie trup Padło właśnie najgłupsze zdanie napisane kiedykolwiek na forum. >bo > prolifowcy widza tylko slodkie bobaski a przeciez wszyscy w koncu gnijemy. Ja nie widzę słodkich bobasków tylko człowieka, który ma prawo do życia tak jak każdy. > Wikipedia dowodem na nic nie jest, zmien zrodla wiedzy... Udowodnij mi, dlaczego nie jest. Znajdź jakąś nieścisłość (ale merytoryczną!) w mojej wypowiedzi. Gdzie napisałam nieprawdę? >zygota NIE jest zywy > m > organizmem. >zygota jest zywa owszem Bełkot. Nic więcej. To pytanie za 100 punktów- kiedy staje się organizmem? Udowodnij mi, że zygota to nie ogranizm. > Twoj uciety palec jest zywy ... Poziom pisania idiotyzmów na jedną wypowiedź jest zbyt duży w Twojej wypowiedzi... > oczywiscie KOMORKA zyje, KAZDA komorka bloastocysty, moruli zyje, kazda zyje > ODREBNIE z kazdej potencjalnie moglby sie narodzic nowy czlowiek. Wlasnie > dlatego ze komorka to nie nowy organizm. Kolejny bełkot. Możesz to przetłumaczyć na polski? > ogolnie groch z kapusta, mylisz pojecia tak bardzo chcesz udowodnic swoja teze To się tyczy Ciebie, nie mnie. Udowodniłam Ci merytorycznie jak ogromnie haotyczna i głupawa jest Twoja wypowiedź. Nie dyskutujesz o treściach merytorycznych tylko rzucasz frazesy i puste określenia. Poprzyj je czymś mocniejszym. Mnie tak łatwo nie zagadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 01:16 > Nie miałaś prawa zabijać niechcianego dziecka. Zrobiłaś to nielegalnie. Nie, zrobiła to w kraju, gdzie aborcja na zyczenie jest legalna. >I powiedz mi, jaka różnica, czy zabijesz 14-letnie dziecko, podejdziesz > z pistoletem do sześciolatka czy zabijesz dziecko w brzuchu matki? Kodeks karny uparcie twierdzi, że jakaś róznica jest. Odpowiedz Link Zgłoś
courteney Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:53 angazetka napisała: > Nie, zrobiła to w kraju, gdzie aborcja na zyczenie jest legalna. Jest polskim obywatelem i jej zachowanie reguluje polskie prawo. > Kodeks karny uparcie twierdzi, że jakaś róznica jest. Jest. Ale moralnie- jaka? Ja pytałam o aspekt moralny. Zacytuję fragment przysięgi lekarskiej. "Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego." Nie dość, że zrobiła to nielegalnie (aborcja w tym przypadku NIE BYŁA legalna) to zrobiła to wbrew przysiędze. I jeszcze jest z tego dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 a jakiej to niewiescie 14.04.09, 09:08 podała środek poronny? Raczej jej podano - nie widzisz roznicy? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 09:46 > Jest polskim obywatelem i jej zachowanie reguluje polskie prawo. Bzdura. Ktoś jej zabroni wyjechać za granicę? A za granicą obowiązuje ją kodeks karny danego państwa, o czym boleśnie przekonują się np. ludzie, których w Tajlandii złapią z narkotykami. > > Kodeks karny uparcie twierdzi, że jakaś róznica jest. > > Jest. Ale moralnie- jaka? Ja pytałam o aspekt moralny. Nie pytałaś, pytałaś, czy jest jakaś róznica. prawna jest, moralna dla wielu osób jest. Jakbyś nie wiedziała - spojrzenia na aborcję są rózne. > "Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego." Czyli ginekolodzy to nie lekarze z zasady? Oni jednak czasem usuwają ciąże i to w pełni zgodnie z literą prawa. > Nie dość, że zrobiła to nielegalnie (aborcja w tym przypadku NIE BYŁA legalna) Była. Tyle że nie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
prunella.vulgaris Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 10:16 courteney napisała: > Jest polskim obywatelem i jej zachowanie reguluje polskie prawo. Polskie prawo reguluje zachowania dowolnych obywateli na terytorium Polski. Zgodnie z tym, co napisałaś - obywatelki krajów, w których aborcja na życzenie jest dozwolona, mogłyby sobie w Polsce usuwać ciąże zgodnie z regulacjami prawnymi swojego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:53 > Kodeks karny uparcie twierdzi, że jakaś róznica jest. Kodeks karny nie przewiduje kary za zdradę małżeńską i porzucenie rodziny, czyli są to działania moralnie pozytywne. Odpowiedz Link Zgłoś
courteney Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 08:56 > Kodeks karny nie przewiduje kary za zdradę małżeńską i porzucenie > rodziny, czyli są to działania moralnie pozytywne. Czyli wszystko, co nie jest zabronione prawnie jest moralne, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 09:06 Taki wniosek można wysnuć z postu poprzedniczki. Drobna kradzież jest większym złem od zdrady i aborcji, bo można dostać za nią parę lat więzienia. Za zdradę nie dostanie się nic, nawet gdyby porzucony partner odebrał sobie życie. Ot, moralna logika aktu prawnego, który dla niektórych jest jedynym punktem odniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 09:50 > Ot, moralna logika aktu prawnego, który > dla niektórych jest jedynym punktem odniesienia. Jest jedynym niewątpliwie wspólnym dla nas punktem odniesienia. Moralność każdy ma nieco inną i w jej ramach decyduje, czy zdrada jest gorsza niż kradzież. A o kodeksie wspomniałam, bo padło pytanie, czy jest JAKAŚ różnica między zabiciem 14-latka a aborcją. Otóz JAKAŚ jest i to całkiem konkretna, wyrażona w liczbie lat wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
courteney Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 09:07 echtom, przepraszam, źle zrozumiałam Twoją wypowiedź. Jestem jeszcze przed kawą Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Do przeciwniczek aborcji 14.04.09, 09:47 > Kodeks karny nie przewiduje kary za zdradę małżeńską i porzucenie > rodziny, czyli są to działania moralnie pozytywne. Oryginalny wniosek, gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
renata_i_corka Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 11:33 Kobieta nie jest inkubatorem, garnkiem do rodzenia dzieci. Jak słusznie zauważyłaś ma prawo decydować o swoim życiu. A decyzja o życiu to także decyzja o tym kiedy i czy w ogóle powiększy się rodzina. Z punktu widzenia biologii w momencie zapłodnienia powstaje zygota ZYGOTA NIE DZIECKO. Z punktu widzenia prawa też. Bo we wszystkich dokumentach mamy wpisaną datę urodzenia a nie zapłodnienia komórki jajowej. Czy zastanawiałaś się dlaczego? Dla mnie bardziej humanitarne jest usunięcie ciąży niż rodzenie dziecka, którego się nie chce. Dla założycielki wątku i bardzo licznych kobiet , które usuwają ciążę też tak jest. Nikt nie może kobiety zmuszać do macierzyństwa, rodzenia, zrzekania się praw rodzicielskich, oddawania do adopcji. Usuwanie ciąży jest w Polsce zabronione poza nielicznymi wyjątkami. Jest jednak dozwolone w cywilizowanych krajach i autorka wątku zrobiła to legalnie gdzie indziej. Nie ponosi wiec odpowiedzialności karnej za swój czyn. Usiłujesz w autorce wątku i innych kobietach, które dokonały aborcji wzbudzić wyrzuty sumienia. W przypadku protozoei ( tak to się chyba odmienia) raczej ci się to nie uda. Kobieta wie co zrobiła i jest przekonana o swojej racji. Ale innym kobietom możesz zrobić krzywdę. I paradoksalnie zrobić krzywdę ich narodzonym a niechcianym dzieciom. I jeszcze o KK ( Kodeksie Karnym). Kobieta, która dokonuje aborcji nie odpowiada, odpowiada lekarz i to nie jak morderca, więc ustawodawca widzi jednak różnicę między aborcja a mordowaniem 6, 14 latka czy kogokolwiek innego.A ustawodawca nie należy do liberalnych. Ustawa jest najbardziej surowa w Europie. Życzę ci, abyś kiedyś stanęła w sytuacji, w której ktoś zmusi cię do podjęcia niekorzystnej dla ciebie decyzji mającej wpływ na całe twoje życie i życie twojej rodziny. Nie musi być to koniecznie urodzenie dziecka, los potrafi spłatać figla. Może wtedy będziesz miała mniej zachowawcze poglądy i więcej tolerancji odnośnie decyzji innych. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 12:13 > Kobieta nie jest inkubatorem, garnkiem do rodzenia dzieci. Zawsze mi jakoś nieprzyjemnie, gdy czytam takie pogardliwe słowa w odniesieniu do macierzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 12:43 rownie dobrze mozna zapytac czy jesli aborcja jest zabiciem dziecka to dlaczego zabicie uposledzonego dziecka juz jest dozwolone. Albo dziecka z gwaltu- chociazby bylo zdrowe. Albo dlaczego legalna jest aborcja ze wzgledow spolecznych gdy matka ma 14 lat (bo jest). Odpowiedz Link Zgłoś
agatracz1978 Re: Do przeciwniczek aborcji 15.04.09, 14:34 renata_i_corka napisała: > Kobieta nie jest inkubatorem, garnkiem do rodzenia dzieci. Jak słusznie > zauważyłaś ma prawo decydować o swoim życiu. Nie jest też zwierzątkiem, które nie może albo nie potrafi zapanować nad popędem i nie może się powstrzymać od uprawiania sexu w sytuacji zagrożenia zajściem w ciążę. Do tej chwili decyduje TYLKO o swoim życiu. Potem decyduje już także o życiu swojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
courteney Re: Do przeciwniczek aborcji 25.04.09, 11:15 Protozoa, kobieto, która zamordowała połowę swoich dzieci i za ludzi uważa tylko swoje chciane potomstwo (resztę wmawia sobie, że to nie ludzie), oświeć mnie, kiedy płód zamienia się w człowieka, skoro twierdzisz, że płód człowiekiem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Do przeciwniczek aborcji 25.04.09, 19:52 podpisuję się pod tym obiema rękami. Nie mam pojecia gszie wypłynie mój post i dla jasności podpisuję się pod autorką wątku. Odpowiedz Link Zgłoś