mokrascierka
05.05.09, 23:10
Post do mam, matek, macoch, które 'mieszkając nie na swoim', czyli
wynajmowanym, u rodziców (nawet w wielkim domu jak ja), albo inaczej, ale
nadal u kogoś.
Jak sobie z tym psychicznym dyskomfortem radzicie, doskwiera Wam to? Bo ja np.
zbieram kasę, czekam, i kończę studia i bardzo źle znoszę mieszkanie 'u
kogoś', mimo ze dzięki temu za nic nie płace, no i udało mi się tyle
nazbierać, ze będę miała M prawdopodobnie bez kredytu..
Zle mi z tym, bo mam 4letnie dziecko i chciałabym mu zapewnić poczucie
bezpieczeństwa, nasz własne mieszkanie, coś o co dba się, bo jest nasze,
znajome, wypieszczone. Teraz tak nie myślę i wszystko pakuje w pudelka, bo mi
szkoda i ma być do tego naszego 'nowego'.
Ta świadomość, ze kiedyś bezie dodaje mi sił. Jestem chyba ogromna
materialistką, przywiązana do rzeczy, miejsc, nieruchomości. Anyway.